Jump to content
Dogomania

MagYa^^

Members
  • Posts

    4720
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagYa^^

  1. Oto co dostalam przed momentem od osoby, ktolo ktorej domu przebywal psiak: [I] S: hej, jak z pieskiem? [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/c:%5CProgram%20Files%5CTlen.pl%5Cskins%5Cchat_sets%5Cstandardowy%5CDefaultAvatar.png[/IMG]bo go nie widze od wczoraj wieczor ale ok 16 wczoraj sie dziwnie zachowywal i slina mu kapala z pyska [/I] ..kolo 16 bylysmy tam jescze z pulsari i niestety owa osoba nie umozliwila nam zlapanie psa, gdyby bylo onaczej sunia bylaby bezpieczna, a teraz pies znowu przepadl.
  2. To już ponad rok jak Misia szczęśliwy dom znalazła. Wszystko układa się dobrze :) Ostatnio widziałam córcie Miszy - podobna do mamy :) To była najbiedniejsza malutka, łysa sunia.. Znalazła cudowny dom, który uratował jej życie.
  3. Żadnych świeżych informacji o Nelci? Czyżby coś się stało? :(
  4. Weekendowa "łapanka" nie zakończyła się sukcesem, ale dowiedziałyśmy się z pulsari trochę o (jak się okazuje) suni. [B]- bardzo garnie do dzieci; - jest kontaktowa, ale boi się;[/B] - ewidentnie była bita przez osoby dorosłe (lub rosłe..); - roboczo nazywa sie Misia (i nawet reaguje); - nie lubi ryby z sedalinem, za to suchy chleb i owszem.. Myślę, że będzie wspaniałą towarzyszką życia, tylko trzeba przełamać jej strach i wycofanie w stosunku do ludzi. Nie zaznała za dużo dobrego w życiu stąd taka a nie inna reakcja. [U]Noce i dnie są niestety coraz chłodniejsze. Ponoć ma zacząć padać śnieg a sunia nadal nie ma się gdzie podziać[/U] :shake: [SIZE=1](niestety ludzie z mojej wsi nie chcą współpracować, lepsze jest patrzenie na przemarzniętego psa, dokarmiać go chlebkiem, niż pomoc w łapaniu by umieścić go w bezpieczniejszym i ciepłym miejscu..)[/SIZE]
  5. Bella na spacerek... Życzę Ci psinko abyś znalazła swoich ludzi, swoj kąt - ciepły kąt - w którym będziesz szczęśliwa..
  6. [quote name='rotek_']z takim uporem to napewno dasz radę;) żeby chłopak w końcu był bezpieczny[/quote] Ja swoj upor moge sobie w trabke wsadzic. Ja niestety nie daje rady. Pies juz nie przychodzi, chociaz jest.. Ale dokarmiaja go inni, wiec po co bedzie przychodzil w miejsce z ktorego jest notorycznie przeganiany? Niestety nadal do nikogo nie podchodzi. Sedalin, ktory dostalam od Pulsari chyba sama zjem, to w koncu jakas noc przespie :eviltong:
  7. Ale te dwie czarne mysze sa czarujące :) :) :) One chyba wybraly sobie na dom Uciechow.. Taki maja sposob na zycie.. :cool3:
  8. Rewelacja :loveu: :loveu: :loveu: Dziekujemy Wam, ze daliscie szanse Agatce... Taka pomoc jest nieoceniona i bezcenna. DZIEKI :)
  9. Krąży krąży... dookola go dokamiaja albo przeganiaja, jest zagupiony i nie ma gdzie spac... ale twardo krąży! Dalby sie juz zlapac, bo jak nie to ja bojkotuje :stop: Jutro tez jest dzien.. Moze w koncu sie uda..
  10. Psiur przeniosl sie w inne miejsce, tutaj kolomnie czul sie widac malobezpieczny. Teraz nie wiem co sie z nim dzieje :( Wczoraj widzialam go, ale ktos go pogonil - wynioslam miske z jedzeniem i tak stala do nocy pelna, dzis rano byla juz pusta. Ale trudno jest powidziec kto to zjadl.. (moze nawet jakis sasiad..). Dzis psa nie widzialam, miska z jedzeniem czeka u mnie w domu, ale skoro go nie bylo.. Od 2 dni bola mnie zatoki wiec nie wypuszczam sie go szukac, ehh... tyle ludzi chce mu pomoc. Tylko ten jeden czlowiek musial go tak skrzywdzic, ze teraz nie ma zaufania do nikogo :shake:
  11. ..czy to nie zadlugo? co sie stalo z tymi osobami chetnymi na Kapsiola? ..maluchu.. gdzie ten dom? :shake:
  12. Dobra pomysla nie jest zla! W sumie nie wydaje mi sie, zeby ktos reflektowal na psa, ktory nie chce podejsc, czy tez aby go lapac - ludziska sa za wygodni.. Dzisiaj go jeszcze nie widzialam, wlasnie szykuje ryzyk z mieskiem i oczywiscie porcyjka na niego bedzie czekac - oby przyszedl - cos ostatnio za bardzo przeploszony jest. O ile tydz. temu siedzial caly dzien na boisku, to teraz wpada tu jak na stolowke.. A wczoraj w nocy zwial mi moj boksero ... myslalam, ze zawalu dostane :lying: Na szczescie wluczyl sie tylko po mojej ulicy i zaszyl sie gdzies do sasiadow.. a ja o 23.30 lazilam i darlam sie za nim :shake: Na szczescie jak szybko sobie poszedl tak szybko wrocil... a nozkami przebieral jak panienka jak biegl do domu :evil_lol: Szkoda tylko, ze nie przyprowadzil kolegi ....
  13. ALE JAJA !!! Te baby są chore :crazyeye: Najpierw nie chcialy ja oddac, a teraz na wlasna reke.. bo tak! Niee..ja nie mam juz sil na glupote ludzka :shake: RATUNKUUU.... Zmiencie tytul..
  14. ?????????????? przeciez Bella ma dom!!!
  15. Slomko, ja nie wiem sama - dopoki go nie zlapiemy to nie mamy pewnosci, ze on sie nada. Ktos sie (moze) napali, zadzwoni czy napisze, a co ja mu powiem (?), ze psa nie ma? Nie wiem czy jest sens w takim przypadku. Bralismy pod uwage, ze uda sie go zlapac, a tu taki klops ...
  16. Misiek dzisiaj byl kolo 10, dostal jedzonko i fru.. dalej.. Nie wiem co sie z nim dzisiaj dzialo, poniewaz nei bylo mnie w domu. Moze jutro uda sie poda mu sedalin, a jak nie to nie wiem.. chyba potrzeba bedzie wiecej czasu na "oswajanie". Szkoda, ze nie mam mu jak zapewnic jakis warunkow do schronienia..
  17. i guzik z pentelką :shake: .... z ranca dostal kielbaske z sedalinem - powachal i stwierdzil, ze nie bedzie tego jadl... pozniej mnie obszczekal i sobie poszedl.. za to kielbasa z wkladka bardzo zapachniala psu sasiadow.. i musialam go przepedzac..
  18. nici :( nic nie wyszlo z lapania.. pies ucieka jakby go ktos konkretnie skrzywdzil. dostalismy sedalin i jutro jesli tylko sie zjawi dostanie porcje jedzonka z niespodzianką - oby przyszedl i nie uciekl (po jedzeniu z niespodziewajka..) masakra, co za dzien :shake:
  19. Psiur byl rano, pokazal pyska, pobiegal.. No ale niestety zwalila sie na boisko banda trampkarzy i juz go nie ma :shake: Zjezdzilismy pol wsi.. i nic.. Mam nadzieje, ze do 14-stej sie zwiną bo bedzie klapa..
  20. ok, obejdzie sie bez karmienia. Pulsari o ktorej godzinie mozna sie Ciebie spodziewac na "akcji"? Do innych psiakow niestety nie podchodzi (inne czyt. moje-ale moje to oszolomy i wszystkich gonia). Niestety nie poszlam dzisiaj na obchod aby zobaczyc gdzie koczuje, dopiero wrocilam z wroclawia, po drodze w Kamiencu Wr. mijalam roztrzaskane "cos", chyba psa :shake: (nie wspomne czlowieka, ktorego trzasnelibysmy na mickiewicza, bo wtergnol na droge).. Cisnienie to mam chyba sporo za wysokie :angryy:
  21. Jutro mam małża w domu takze od rana bedziemy go namierzac i pilnowac, oby sie pogoda na dobre nie zepsula :mad:
  22. [quote name='viverna']będzie wracał, bo wie, że w tym miejscu ma jedzenie od Ciebie[/quote] OBY OBY.. dzisiaj wieczorem tez zrobie za nim obchod, moze wyczaje gdzie sie chowa. Biedny psiur..
  23. giselle co do psiaczka mieszkajacego na boisku, to mam nadzieje, ze jutro SdZ przyjedzie i wspolnie zlapiemy go dla jego wlasnego dobra. Bude mam - ale ona 50 kg chyba no i nie mam jej jak podstawic zeby nie zostala zdemolowana przez tych, ktorym pies przeszkadza. Szczerze mowiac nie wiem gdzie on spi, ale pies glupi nie jest i zawsze jakis kat znajdzie. A propos Salsy - to istnieja grzeczne boksie? Bo ja na swojej drodze nie spotkalam jeszcze takiego.. :cool3:
  24. Psiak jest notorycznie przepedzany przez trampkarzy :shake: Byl.. I juz go nie ma.. Siedzi pewnie gdzies w krzakach.
×
×
  • Create New...