Jump to content
Dogomania

konisia

Members
  • Posts

    1017
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by konisia

  1. Tak myslałam Gamonie, że u Was dom jak zawsze pelen ogonów. Już sama nie wiem co robić...jeszcze dziś mały jest u mnie, ale jutro jeśli nic się nie znajdzie na prawdę będę musiała go zawieść do schronu, bo po prostu nie mam warunków. Kot siedzi od rana za kanapą i nosa nie wychylił sparaliżowany - nie jadł, nie pił, nie kuwetkował...ehh.. Zalożyłam mu allegro, ale wątpię szczerze powiedziawszy, żeby do jutra coś się zadziało: [url=http://allegro.pl/show_item.php?item=814831256]Szczeniak 3mies. WARSZAWA - PILNIE ODDAM (814831256) - Aukcje internetowe Allegro[/url] W dodatku dopiero jutro będę mogła zgrać zdjęcia w pracy, bo kabelek mam tak pogryziony, że już nie łączy:(
  2. Fotka będzie w godzinach popołudniowych:roll: Odnosnie nocy to bedzie mogla napisac więcej Gos jak wróci, ponieważ maluch nocował u jej znajomej. Ja wiem tylko, że treningu czystości to on raczej nie przechodził. Jest wesoły, zabawowy, dobrze reaguje na moje dwa psy i kota (gorzej kot na niego:roll:).
  3. Chciałam tylko powiedzieć,że sprawa nadal aktualna.
  4. Okazało się, że szczeniak został zabrany spod sklepu przez moich sąsiadów i umieszczony na klatce schodowej:roll: Zeby z klatki schodowej nie trafił do schronu,Gos poprosiła miłego kolegę o przetrzymanie pieska przez kilka dni. Jednak okazało się, że z powodu małego metrażu mieszkania i kilku cennych instrumentów muzycznych kolega Gos nie może dać tymczasu psiowi. Pies jak to szczeniak jest wesoły, żywiołowy i istnieje obawa, że mógłby coś zepsuć. [U][B][COLOR=Purple] Dlatego też szukamy mu domu tymczasowego. Musimy zabrać piesia jutro ok.g.14 i nie mamy co z nim zrobić.[/COLOR][/B][/U] Proszę pomóżcie:placz::placz::placz: Może znacie kogoś kto mógłby piesia nawet za niewielką opłatą przetrzymać. INACZEJ JUTRO TRAFI DO SCHRONU:-( Moje dane w mapie dogo.
  5. Gosia jeszcze raz dziękuję za zaangażowanie i gotowość do akcji. Szczeniak został zabrany (nie wiem przez kogo) spod sklepu.
  6. Dziękuję raz jeszcze Gos. Telefon wysłałam na priv. Biedronkę zamykają za 30min, więc mam nadzieję, że zgramy się w czasie. A czy mogłabyś wysłac mi swoj tel w razie gdyby okazało się, że kolega nie mogł dotrzec? Na razie z balkonu widzę, że mały cały czas tam jest :(
  7. Super by było, bo na prawdę malca szkoda. Jak się zgodzi dam Ci telefon na priv, to będziemy mogli się zdzwonić. Dziękuję.
  8. W Warszawie przy Biedronce na ulicy Grochowskiej (tej w okolicach Wedla), ktoś porzucił czarnego, onkowatego szczeniaka (ok.6 mies). Mały siedzi przywiązany na smyczy już dobrych parę godzin (wiem z relacji świadków), ludzie podchodzą, głaszczą i odchodzą. A malutki trzesie się z zimna, szczeka i rozgląda za ludźmi. Nie boi się, jest wesoły. Co robić? Czy znajdzie się ktoś kto przygarnie małego na tymczas? Czy lepiej wezwać Straż? Ja niestety do siebie nie mogę go zabrać. Mam dwa psy, kotkę bardzo płochliwą i małe mieszkanie. Pomocy!!! Zaraz Biedronkę zamykają i zrobi się noc. EDIT: Okazało się, że mały z powodu swojego żywiołowego temperamentu nie może zostać w domku,który się zaoferował. W związku z tym PILNIE szukamy innego domku tymczasowego. Jeśli do jutra do godz.14 nie znajdzie się jakieś wyjście mały trafi do schronu,ponieważ ani ja ani Gos nie możemy go wziąć do siebie. PLZ HELP! EDIT:11.11.09 - ma jeszcze zęby mleczne,więc ma pewnie ok. 3 miesięcy.
  9. Magdalena, wiem, że na dogo TuathaDea i czapla mogą Ci coś podpowiedzieć na temat strzyżenia kerry, proponuję napisać na pw;-)
  10. konisia

    padaczka

    Marx, przede wszystkim wróć do lekarza i poproś o zmianę leku. Byś może stało się tak, że padaczka nasiliła się i wcześniej podawany lek już nie pomaga. To taka choroba, w której cały czas trzeba trzymać rękę na pulsie, kombinować z lekami itd. Nie da się raz na całe życie ustalić jednej dawki. W zależności od potrzeb trzeba ją zwiększać (lub zmieniać/dodawać leki) i czasami jeśli uda się ustabilizować organizm, próbować powolutku wracać do poprzedniej dawki. Najważniejsze to działać! Nie możesz pozwolić, żeby Twój pies miał ataki co dwa tygodnie, bo mogą zacząć się nasilać do tego stopnia, że z któregoś ataku już się nie wybudzi...
  11. Witam, Zwracam się z małą prośbą - pytaniem. Ponieważ posiadam Relsed-wlewki, tylko w pojedyńczych opakowaniach (kartonowe zostało zjedzone), chciałabym ustalić datę ważności posiadanego przeze mnie leku. Na tych pojedyńczych właśnie widnieje u mnie data 2007 i nie wiem czy jest to data ważności czy może produkcji (i jeśli produkcji to jaki ma czas przydatności ten lek). Jeśli ktoś posiada pełne opakowanie i instrukcje i mógłby mi podpowiedzieć co to za data byłabym bardzo wdzięczna. Pzodrawiam konisia.
  12. Czy fakt, że istnieją różne bazy spowodowane jest tylko tym, że każdy producent chce mieć "swoją" bazę (więc ją tworzy waz z pojawianiem się produktu/chipa w jego ofercie)? A czy ktoś wie jak działają takie systemy za granicą? Też dysponują dużą ilością baz w zależności od producenta?(ciężko mi to sobie wyobrazić w tak wielkim kraju jak USA, przecież w takim wypadku znalezienie psa graniczyłoby z cudem).
  13. Haniu, jak wiesz baaardzo rzadko mam czas na dogo od jakiegoś roku, ale dziś wpadłam korzystając z chwili spokoju i bardzo się cieszę, że u Was bez zmian i że Nelcia cały czas ma się dobrze. Pozdrawiam cieplutko :calus:
  14. Tamb, bardzo dziwne te objawy, o których piszesz...gdyby nie to, że wyniki ma dobre, pomyślałabym, że ma takie "ataki" spowodowane są bólem jakiegoś organu wew. i dlatego sunia tak gryzie przedmioty wokół siebie w tym czasie.
  15. Dona20 też rozpatrywałam możliwość zrobienie tomografu na SGGW, ale zaprzyjaźniony wet(pracownik SGGW) odradził mi to badanie u nas (polecał natomiast klinikę w Brnie) z tego względu, że nie mamy specjalisty, który umiałby odczytać wyniki tomografu. Podobno ewidentne zmiany typu guzy itd. widzą, ale drobnych zwapnień, które też powodują zaburzenia neurologiczne, już nie. Sama zastanawiałam się nad wyjazdem do Czech, ale teraz niestety nie pozwalają mi na to finanse (może za 2-3 miesiące). A Ty kiedy się wybierasz? BeataG czy w Czechach robiłaś diagnostykę ubytku słuchu? W jakim języku się komunikujecie z kliniką? Można po angielsku?
  16. Mnie osobiście wydaje się, że Luśka nie chodzi, bo z tej chorej łapy nie może korzystać (mimo, że tej zdrowej tylniej używa całkiem sprawnie). Operowana łapa sprawia wrażenie jakby była źle złożona, albo jakby z miednicą było coś nie tak - układa się bardzo nienaturalnie i nie daje jej podpory. Widać, że sunia chce chodzić, ale przez to, że łapa jest, ale nie może jej używać, obiera (co naturalne) łatwiejszą opcję i po prostu z niej nie korzystać. Bardzo polubiłam Lusię po tym tygodniu wspólnie spędzonym. Jest pełną życia,bardzo wesołą,energiczną psiną. Sprawia wrażenie jakby nigdy nic złego w życiu ją nie spotkało.
  17. Gamonie - nie ma problemu, zawsze jak tylko mogę to chętnie pomagam.Szczególnie, że Lucy ujęła mnie swoim spojrzeniem, mam bardzo podobne do Konisi(*). Mam nadzieję, że jutro poznam wszelkie wytyczne odnośnie opieki specjalnej nad Lucynką. A czy ona wymaga jakiś masaży specjalnych?
  18. Kasiu niestety ci Państwo ode mnie zaadoptowali psa z Klembowa. Piszę, że nie robić nadziei :(
  19. Kasiu przesłałam ten wątek Państwu, którzy byli zainteresowani adopcją mojego Miśka, ale okazało się, że on jednak nie może być z kotami. Bardzo fajny domek, więc może Państwo się odezwą...
  20. Kasia napisz mi w jakim wieku jest sunia, czy zostaje sama w domu (i jak się zachowuje), jak reaguje na koty, jak znosi podróż samochodem itp. Bedę wdzięczna za w miarę szybkie info.
  21. A propos przyrządów, kupiłam lasso Trixie: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/8184/trixinstrukcja1ae6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img99.imageshack.us/img99/6517/trixulotkasb0.jpg[/IMG][/URL] i nadaje się moim zdaniem tylko w przypadku opitych kleszczy. Jest za toporne, żeby uchwycić "świeżego" kleszcza.
  22. Najważniejsze żeby miała sucho i ciepło- to podstawa.
  23. BM. a może przemyśl jeszcze kwestię preparatów przeciwkleszczowych? Ja Oskara zakraplam, do tego ma obróżkę i nic się (odpukać) nie dzieje. W sumie ta chemia to mniejsze zło niż ewentualna babeszjoza i walka z nią.
  24. No właśnie Oskarek to już taki młodzieniec a nie dzieciaczek (chociaż nóżki nadal nie podnosi:() A przytył "dzięki" mamie, która rozpieszcza go do granic możliwości...a on oczywiście nauczył się to wykorzystywać i wie, że jak wystarczająco długo posępi to coś zawsze dostanie. Walczę i z nim i z mamą, ale moje tłumaczenia nie za wiele pomagają:placz: Wiolu pocieszyłaś mnie z tym chodliwym typem;)
  25. Porcja nowych zdjątek królewicza:) Tutaj już czekam na obiad (bo pudełko z karmą stoi w przedpokoju) Nie jestem zainteresowany pozowaniem: I Dziadunia, który wbrew temu co widać na zdjęciu czuje się dobrze i ma jeszcze duuużo siły, żeby pokazać kto rządzi w domu:diabloti: I przy okazji nowy tymczasowicz, którego znalazłam na ulicy i który szuka domu ( ma już wątek na dogo) Misio: Pozdrawiamy:)
×
×
  • Create New...