Jump to content
Dogomania

Juta

Members
  • Posts

    1078
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Juta

  1. Simbik, nie wiem jak jest na tej wystawie ale za klasę BABY zawsze jest coś w granicach 10-20 euro maksymalnie. Z klasą szczeniąt najczęściej jest podobnie, ale nie musi tak być. Niestety....
  2. Ciężko powiedzieć. Na razie wszyscy zeszli z ringu. Chyba nie ma jeszcze konkretnych ustaleń. Będą dopiero po 17. ich czasu. Teraz są jakieś dziecięce "potupajki" i w zasadzie to nie wiem "co poeta ma na myśli". Są to chyba jakieś zabawy :oops: Nic sensownego i ekscytującego w każdym bądź razie. Olu ja również trzymam kciuki. P.S. A dlaczego Ola "przerzuciła się" z charta na springera? O co chodzi?
  3. Tak wcześniej ze springer spanielem. Teraz z bobtailem.
  4. Juta

    Cruft's 2009

    Wielkie emocje, wielkie wygrane, wielcy zwycięzcy :multi: Na żywo z BBC center : [url=http://www.cruftslive.tv/]CruftsTV / Watch Live[/url]
  5. Pierwszy termin sie kończy a informacji brak ;). Wiadomo cos na temat płatności, obsady sędziowskiej, itd?
  6. Tak. To prawda. Wczoraj do nich dzwoniłam i od 1 marca zmienili nam zasady przyznawania tytułu Champion Ukrainy. Potrzebujemy dokładnie 4 CACe, w tym jeden z międzynarodówki. W następnej kolejności szykuje się Białoruś i Kaliningrad, z tego co słyszałam. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku zmienią nam zasady także w tych Państwach.
  7. No właśnie nie mam info o sędziach. "Dzieś" mi wcięło:evil_lol:
  8. 02.05 - wystawa CACIB dla wszystkich ras 03.05 - wystawa CAC dla wszystkich ras 03.05 - wystawa klubowa dla IX grupy
  9. Ok, nie wiem tylko czy ta rezerwacja nie jest jedynie w ramach koleżeńskiej przysługi :roll:. Ale jeśli tylko wynajmują go wszem i wobec to na pewno podam Ci namiary.
  10. Domek to 20 euro od osoby bez względu na ilość psów. Jest to dom po części odstąpiony przez sąsiadów tej kobitki. Moja przyjaciółka mieszka kilka domów dalej :loveu:. A zorganizowała nam ten dom specjalnie, żeby psiakom było się łatwiej wybiegać, gdyż ta villa jest na wsi. Nocleg oczywiście ze śniadaniem.
  11. To może zaplanuj go z nami na Serbię i Macedonię :evil_lol:?
  12. Juta

    Zwacze wolowe

    [quote name='karenina']Napisz do p Tomka, moze ma jakas małą ilosc, niedawno widziałam ze na allegro wystawiał mielone uszy i zwacze.[/quote] Czy ja też mogę prosić o jakiś namiar na suszone i koniecznie zmielone żwacze wołowe i inne tego typu śmierdziuchy?
  13. No ja tam zaznaczałam, żeby nocleg za 25 a maximum za 45 euro załatwiała, więc myślę, że się nie wygłupia :lol::cool3:. Czekam na odpowiedź. Oj... Ja coś czuję, że w tym domku to i jakieś "szkło" nam pęknie. Ja wprawdzie "nie drinken" ale w takiej scenerii to aż grzech :eviltong::evil_lol: więc pewnie się skuszę
  14. A tak wygląda pokoik : [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img10.imageshack.us/img10/8646/thumb2m.jpg[/IMG][/URL]
  15. A to jest nasze "spanko" w Macedonii :razz:. Taki oto domek załatwiła nam moja macedońska przyjaciółka :loveu::loveu::loveu: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/3156/thumbk.jpg[/IMG][/URL] Jeszcze nie mogę złapać tchu.... Zwłaszcza jak zobaczyłam pokoje - czad !
  16. Mi tys przysłali. Wcześniej nie mogli, bo Andrey, który zawiaduje tą "tancbudą" :razz: był we Włoszech. Ale widzę, że wrócił kilka dni wcześniej.:multi: Mr Andrey jest jedyna osobą, która włada językiem angielskim :evil_lol:
  17. No akurat Węgrzy to nie mają podstaw by ich rządać więc spoko. Muszą się więc zadowolić paszportem i tatuażem w uchu :razz:. Interesuje mnie jedynie Macedonia i Serbia, bo nawet nie wiem czy są w Unii :oops: i nie wiem w związku z tym czy wystarczy sam paszport czy "płachtę" od weta też brać?
  18. A czy ktoś się orientuje czy tam jakieś badania są potrzebne nie daj Bóg:mad:. Czy może wystarczy paszport dla piesa :roll:. Wie ktoś cokolwiek?
  19. Super Błyskotka, że trzymasz rękę na pulsie :loveu:. Gratki dla Cię za wieści :lol:
  20. Byłam w Rumunii kilka razy na różnych wystawach i za każdym był ten sam schemat i ten sam cyrk. Oni wszystkim piszą, że jak się zgłasza w I terminie to na wystawie będzie się płaciło jak za termin I. I na tym się to kończy, bo w dniu wystawy potrafia być "mało kontaktowi" i kultura bywa im obca. Na wystawie wszystko zależy od ich humoru i od momentu, w którym się dokonuje opłatę. Jednym ęsię udaę i zapłacą jak za termin pierwszy a inni będą bulić jak za drugi albo z dopłatą w dniu wystawy. Rumun to zawsze był rumun.... Ja się tak parę razy nabrałam i teraz płacę już zawsze przed wystawą na konto albo wogóle nie jadę. Raz zdarzyło mi się dojechać na wystawę i ponieważ ich bezczelność sięgnęła zenitu - nie wystawiłam psa wogóle i wróciłam z powrotem. I w zasadzie to była moja ostatnia wystawa w tym kraju :roll:. Jednak było to ładnych kilka lat temu. Wierzę, że teraz "wydorośleli" i sytuacja przedstawia się zgoła inaczej:evil_lol:
  21. [quote name='Mr_Blond'] A co jeśli pies miał stawy czyste - A, rodzice i rodzeństwo i wszyscy dalej też A. I okazuje się że to jest np. zwyrodnienie poprzez uraz mechaniczny. Czy taki pies może być psem hodowlanym?? może mieć dzieci? No bo w końcu skoro to poprzez uraz mechaniczny to dzieciom tego przekazać nie może. Dodam że jest to rasa która w Polsce nie ma obowiązku badań. Ale jako że oczytaliśmy się trochę o tym to postanowiliśmy że zdecydujemy się na szczeniaki dopiero jeśli okaże się że pies jest wolny od dysplazji....[/quote] Pewnie może i pewnie nie przekaże potomstwu. Jednak musisz pamiętać, że co by to nie było i na skutek czego powstało jeśli jest problem ze stawami to ciąża ten problem może pogłębić. Podczas ciąży stawy się "rozluźniają" i na skutek ich obciążenia może dojść do pogłębienia dysplazji. Nie ma tu w tej sytuacji znaczenia czy to dysplazja nabyta czy wrodzona. I nie ma znaczenia, że rodzice i rodzeństwo są wolni. Ten konkretny pies ma dysplazję i ciąża może - choć nie musi - ją pogorszyć. I nie ma tu znaczenia jakie i ile preparatów na stawy będziesz podawała, gdyż są to cechy osobnicze.
  22. Niekoniecznie. Stawy 9 miesięcznego psa są nadal w fazie rozwoju. Wynik badania RTG nie jest w tym wieku miarodajny i na 100% przesądzony. Możliwe jest więc, że w tym wieku pies nie miał dysplazji. Natomiast z wiekiem, gdy zakończył się już rozwój stawów ostatecznie mogła powstać dysplazja.
  23. Arden Twój pies jest teraz w końcowym momencie najintensywniejszej fazy wzrostu. Jest dużej i ciężkiej rasy ponadto. Jeśli pies faktycznie nie odczuwa bólu ani jakiegokolwiek dyskomfortu to nie daj sobie zrobić wody z mózgu i nie pozwól na operację!!! Kontroluj psa i pilnuj aby nie robił podczas ruchu skrętów ciałem, ogranicz mu szaleństwa żeby nie doszło do kontuzji biodra ale to wszystko. Nie przesadzaj też z ilością preparatów na stawy i z wapniem, gdyż lepiej nie upośledzać zanadto stawów. Nadmiar wapnia odkłada się w nasadach kości i powoduje zatrzymanie ich wzrostu. Niech stawy jak najwięcej same "pracują", bez wspomagaczy, które je "rozleniwiają". Twój pies to berneński pies pasterski, a więc MOLOS. Typowa dla molosów jest młodzieńcza dysplazja tak bioder jak i łokci. Niestety, lekarze często zapominają o tym wspomnieć ;) i kierują młodego, sprawnego choć ze złym wynikiem psa na operację. O wiarygodnej ocenie stawów u molosa można mówić dopiero po ukończeniu 15 a najlepiej 18 miesiąca życia psa. Jeśli wynik będzie taki sam a pies nadal nie będzie odczuwał dyskomfortu - zastanowisz się co dalej. Ale nie w 8 miesiącu zwłaszcza gdy pies czuje się świetnie i nie ma problemów ruchowych. Jednak pamiętaj - czuwaj we dnie i w nocy. Jeśli psu zacznie się pogarszać, zauważysz jakiś dyskomfort czy ból - wówczas nie czekaj, tylko ponów badania. Jedną z zasad ortopedii jest : "lepsze jest wrogiem dobrego". Pamiętaj o tym!
  24. Juta

    Kwas hialuronowy

    [quote name='LALUNA']Czy możecie wpisac lekarzy którzy podaja kwas hialurowy dostawowo i potrafia to zrobić dobrze? Ludzie nie zawsze wiedza do kogo maja się zwrócic. Wiec wpisujcie miejscowosci. Czy ktoś zna na ślasku takich weterynarzy? Katowice, Kraków? Wrocław: Wojciech Bernacki : [URL="http://www.bernacki.pl"]www.bernacki.pl[/URL] Janusz Bieżyński[/quote] Dożylnie może go podać każdy lekarz weterynarii, gdyż nie jest to "zbytnią filozofią" a każdy wet zastrzyk zrobić musi umieć;). Problem polega raczej na tym, że gro lekarzy nie chce podawać czegoś o czym nie mają pojęcia i za co im w dodatku nie płacisz. Mam tu na myśli, że gdy przynosisz im swój lek to wtedy robią problem, gdyż Ciebie ten lek dużo taniej kosztuje jak go kupisz gdzie indziej niż w ich gabinecie:razz:, przez co oni o wiele mniej zarobią:evil_lol:, bo tylko za iniekcję i wizytę. Smutne to ale prawdziwe. Druga strona medalu jest taka, że po części mają rację. Nigdy przecież nie wiadomo co w tej fiolce jest tak na prawdę i jak zareaguje na to pies. A włąsciciel jak to właściciel - na koniec zwali winę na weta :roll: Kwas hialuronowy w iniekcji dożylnej powinno podawać się w rozcieńczeniu 1 do 4-5 z glukozą np. Zastrzyk musi być wykonywany powoli, jak przy podawaniu wapna. Nie ma skutków ubocznych i psu nie zdaża się wówczas źle czuć po. Najlepsze, najszybsze i nadłuższe efekty widoczne są po zastosowaniu całej kuracji : 1 zastrzyk raz w tygodniu przez okres 6 tygodni. W zależności od przypadłości, wieku psa oraz zaawansowania i rodzaju choroby stawów efekty mogą się utrzymywać do kilku lat a nawet do końca życia. Zamiast piekielnie drogiego ludzkiego Hyalganu czy weterynaryjnego Hyonatu lepiej jest postarać się o sprowadzenie z Czech Bonharenu. Jedna 2 ml ampułka Hyonatu/Hyalganu kosztuje tyle co cała 6-o tygodniowa kuracja Bonharenem :cool3:. W Wawie kuracja Hyonatem kosztuje ponoć jeszcze więcej. W dodatku ampułka Bonharenu ma pojemność 6 ml i jest do wielokrotnego użycia pod warunkiem przechowywania jej w lodówce. Preparaty końskie są przystosowane dla koni i koński organizm doskonale je wchłania i wykorzystuje. Wspaniałe są takze efekty. Na psy te same, końskie preparaty mogą nie podziałać lub niekiedy nawet zaszkodzić. Stosowałam piekielnie drogi doustny Cortaflex (i kilka innych końskich z "górnej półki" cenowej) i po podaniu tej rzekomo cudotwórczej butelki jednemu psu nie zauważyłam najmniejszych efektów. Zdaniem lekarza, z którym to konsultowałam kwas hialuronowy owszem, wchłania się z przewodu pokarmowego ale na tym się to kończy, gdyż nie działa wówczas leczniczo na stawy u psów. Stosowania dostawowego nie polecam, gdyż samo wkłucie się w staw nawet przez wykwalifikowanego weta jest urazem stawu samym w sobie i powoduje uraz. Dodatkowo jest kilka miejsc nakłuć dostawowych a uraz zlokalizowany jest np tylko w jednym z nich. Lekarz robiąc wkłucie przy kolejnych wizytach za każdym razem może wprowadzac lek w inne miejsce stawu i przez to ma szansę tylko co któryś raz trafić na to chore. Także tracimy w ten sposób kilka iniekcji, za które przecież płacimy. Podany dostawowo kwas hialuronowy działa super ale wyłącznie pod warunkiem, że wprowadzony jest w chore miejsce stawu (puknt nakłucia). Inaczej nie ma efektów. Stąd jedni mówią, że ich psu momogło a inni, że u nich efektów nie było wogóle np. lub były za którymś razem. Dlatego o wiele lepsze jest podawania hialuronianu dożylnie, gdyż cząsteczki tego kwasu przenoszone są z krwią w konkretne chore miejsca. Jednak trzeba też wiedzieć, że tylko Bonharen działa tak samo po podaniu dożylnie jak i dostawowo. W dodatku ponoć tylko ten "koński", czyli w 6 ml ampułkach. Hyonat czy Hyalgan już nie. Działa tylko dostawowo.
  25. A czy miałby ktoś miejsce w aucie dla jednej osoby ze średnim psem? Najlepiej jakby jechał z Lublin lub bliskich okolic.
×
×
  • Create New...