Jump to content
Dogomania

matrioszka2

Members
  • Posts

    6495
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by matrioszka2

  1. Baby nadziejne, tylko Romejo wciąż tych brutalnych popisów używa jako środka służącego podrywom.Nie tędy droga ... A przytulić ? A na legowisku miejsca ustąpić ? A smakołyczka przynieść ?:cool3: A ten nieeeeeeee.... Krwawe jatki urządza na oczach takich motylków:shake:, ech ... co za chłop beznadziejny ...
  2. A... jak tak, to posiedź dłużej w tych oparach i niech Cię olśniewywa na kolejną szóstkę - dla mnie oczywiście.:p Tia ... kadzisz coś albo się już najarałaś :diabloti:A hasła nadal nie znasz :eviltong:
  3. Rozwalasz mnie... skoro nie pamiętasz, to jak "jakoś" dasz radę ? Pomodlisz się, czy kadzidełko zapalisz ?:evil_lol: A z tym telefonem ... to zależy czy Tusia jedzie do funi, czy Tusia zostaje u Ciebie.Jeśli do funi, to numer funi; ona ją pozna najlepiej.;)
  4. Kierowniczka z depresją, wyalienowany TZ, galopujący Bugi , piszczące piłeczki ...:evil_lol: Ja nie wiem, jak ta Ewa wytrzymuje ?Ma dziewczyna nerwy jak stal.;)
  5. U funi był gay, tu jest normal ... znaczy dogoniewiadomo.:lol:
  6. A co - tys piknie.:eviltong:
  7. As_ko przechrzciła niunię :mad:i zaległa w ramionach Orfeusza.Co za beztroska w tej młodzieży dżymie ...:shake::lol:
  8. [quote name='E-S'] W kąpieli przytrzymywałam ją za szyję i nadusiłam na krtań i tchawicę, żeby sprawdzić, czy bedzie kaszleć - nie, czyli układ oddechowy nie jest podrażniony wirusowo - tylko mechanicznie (szelki+obroża+ nieprzytomne ciągnięcie i parcie do przodu)[/QUOTE] Normalnie, jak małe dziecko :"chciałam sprawdzić ... przytrzymywałam ... nadusiłam ...":splat::evil_lol: A to nie jest karalne ?:eviltong: Nie zepsułaś, bo materiał okazał się wytrzymalszy , a rączyny Twe słabiuchne.I na szczęście:p
  9. [quote name='E-S']Wątek Efi i Muszki: [url]http://www.dogomania.pl/threads/193356-Schroniskowe-kud%C5%82aczki-przytulanki-Muszka-i-Efi-szukaj%C4%85-dom%C3%B3w-!!!?p=15430326#post15430326[/url] Efi atakuje Bugiego ... a ten straszy ją piszcząc jej w ucho piłeczką i ucieka w podskokach szczęśliwy jak ta do niego z zębami startuje. [/QUOTE] To on nie dość, że giej, to jeszcze jakiś sado-maso ...:shake:
  10. I co z tego, że nie pozwoliła, jak sama śmierdziała niemiłosiernie, że i tak musiała biec za służbowym autkiem.:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ha, ja wiedziałam, że zepsujesz psa ! :mad:Masz szczęście, że działa.:diabloti:
  11. A psy z naszego schroniska i owszem.:lol: Od kierownika.:eviltong:
  12. Jadła u Ciebie coś, czy u Ewy się nawpychała ?
  13. Jak mniemam ze zdjęć , maleńka jest po kąpieli obrażona ?:diabloti: A to pochrząkiwanie , jak sądzę, jest skutkiem ucisku szelek na żebra przy tych samochodowych roszadach i opornym chodzeniu ;) Nie ma powodu do niepokoju. Dodam jeszcze , że mała tylko tydzień była w schronie; na wejście była odrobaczona i otrzymała surowicę.... Canicośtam.:lol:
  14. [quote name='malawaszka']jak nie wyładniał to też - jak będzie trzeba to się wyretuszuje conieco ;) chce go zabrać do hotelu - czy jak już znajdę miejsce to mozna na kogoś liczyć w kwestii zabrania Birmana ze schronu i pomocy w transporcie? oczywiście zwrot wszelkich kosztów[/QUOTE] Waszko kochana, aparat wzięłam i w przerwie zgarniania psów oraz wypisywania wszelkich papirów, chciałam pogonić na sesję poza boksem.Jednak kierownik mnie zatrzymał, ponieważ uznał, że jest jeszcze za brzydki i nie odrósł, i "on nie pozwala".Przysięgam, że chciałam i byłam przygotowana (zresztą dziewczyny widziały, że jestem wyposażona w aparat foto).Powiedział, że jeszcze chwila i będzie się focić, ale nie dzisiaj jeszcze. A ten hotel to gdzie ?
  15. Tia, a ja je wiozłam ze schronu wsyskie cy.:mdleje::mdleje::mdleje: Jeszcze nie mogę dojść do siebie.Okłady z domestosa chyba by się przydały.:lol: W aucie poczyniły takie roszady, że zatrzymałam się w drodze celem sprawdzenia, czy aby która nie podwiesiła się.Aaalleeeeeeee....nieeeeeeee.... Efi należy przechrzcić na David'a Copperfield'a; jak ona wyplątała się z obroży i szelek razem spętanych :mad:, pozostanie dla mnie zagadką.W każdym razie leżała "wyluzowana" na zalęknionej, lecz zdyscyplinowanej Muszce.Już w Lublinie , w trakcie jazdy, któraś zwymiotowała , ale żadna, kurna, nie przyznała się do czynu,:diabloti: który niemal mnie zabił ("wtem się rozległ wielgi smród"...:evil_lol:).Pomyślałam, że to z "drugiego końca" i oczami duszy mojej ujrzałam wnętrze auta zbarłożone i uciapciane (tzn.bagażnik) w takim stanie , że ... nie będę wam opisywać ... pobudźcie wyobraźnię i ...smacznego .:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Razem z as_ko pojechałyśmy do kliniki.Tam dokonano przeglądu suk; pazury obcięte, uszy czyste, skóra -nie można się przyczepić (żadnych wszołów, czy innej gadziny).Książeczki zdrowia założone.Tusia doszczepiona na wściekliznę.Wszystkie ponownie odrobaczone. Wet orzekł, że zdrowe. Kupiłyśmy majtki cieczkowe, gdyby która chciała dać plamę:cool3:, adresówki i kostki do ciumkania ( w nagrodę, że tylko jedna zwymiotowała i trzymają sztamę - żadna nie wykablowała, która to zrobiła:razz:). Później do E-S i już obie z as_ko same się zawiozły do domów.A że nie leniuchowały, widać na powyższych zdjęciach.A, i żeby nie było że się czepiam o ten incydent w aucie:diabloti:, to od cioci matriochy dostały Fiprex w posagu.Tyle na razie ode mnie.:lol:
  16. Skłaniałabym się do tej rasy [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Moskiewski_str%C3%B3%C5%BCuj%C4%85cy[/url]
  17. Jutro jeszcze na nią popatrzę.Mam trochę zadań do wykonania ... Obfocić Birmana poza boksem.Obejrzeć oczywiście baranka.Zabrać Muszkę.Zabrać Efi.Zabrać Tusię.Zawieźć je do weta w Lublinie na badania ... założyć książeczki.No i porozwozić wszystkie trzy później po TDT.Noooo doooobra , pieszczę się ze sobą - baranek przede wszystkim.;)
  18. [quote name='malawaszka'][B]Dziewczyny jak będziecie w schronie to BŁAGAM o zdjęcia Birmana poza boksem[/B] :modla:[/QUOTE] Nawet, jak nie wyłaniał ?:cool3: Dobra.
  19. Wiesz co ... boję się cokolwiek tu pisać ... domniemać .... Napiszę Ci na PW, co wiem.;)
  20. Nigdzie nie użyłam zwrotu , że "nie dotrzyma do wyciągnięcia". Nie napisałam również, że jest śmiertelnie chory. A co to znaczy "przedwczoraj było bez zmian" ? Przedwczoraj mój syn był zdrowy ... i wieczorem - również przedwczoraj wymiotował przez całą noc ; ledwo chodził.Lekarz nie potrafił postawić diagnozy; leczy objawy.To taka dygresja ... Co wiarygodnego może mi powiedzieć kierownik schroniska, w którym nie znają dokładnie płci danego psa ? Może też i dlatego nie pytam o objawy, o przyczynę, bo w tej chwili co innego mnie absorbuje. I szczerze powiedziawszy to jestem dość zmęczona.Na tyle, żeby aż tak nie dociekać.Nie jeden Lincoln w schronisku.
  21. Polunia, pokaż się ciotkom.
  22. Tak w ramach pomocy dla Pipi i jej zwierząt chciałam nadmienić, przypomnieć, zasugerować ... Zaczyna się pora kleszczy.Kto może, niech prześle na adres Pipi (np.przez allegro ) preparaty przeciwko tym mendom , np.FIPREX. [url]http://allegro.pl/listing.php/search?buy=1&category=1528&from_showcat=1&string=fiprex&change_view=1&order=p[/url]
  23. Lincoln leży na budzie i poszczekuje.Nie był badany.Nie był przyśpiony.Kierownik, widać, ocenił go "na oko".Jutro jeszcze popatrzę.Jeśli będzie kierownik, to zapytam, na jakiej podstawie domniema chorobę.Może ma rozwolnienie, albo wysuszony nos,albo ropną wydzielinę z nosa, może zwymiotował ... No nie ma co jeszcze szat rozdzierać. :roll:
  24. A te brewki strzeliste:cool3:
  25. Aga-ta nie odebrałam Twojego postu personalnie, ale bardzo dobrze - żeby nie rzec :doskonale - nam się współpracuje z kierownikiem i jego pracownikami , dlatego nie chcemy tego zaprzepaścić. Będąc dzisiaj w jego biurze, zapytałam tak właściwie "ni z gruszki, ni z pietruszki", a jak tam ten bernardyn, co jest niby agresywny.Na to dostałam odpowiedź: a coś zaczyna chyba chorować.Jednak , czym to się objawia, nie powiedział.Zaczęłam opowiadać, że jak się wyciąga psa ze schroniska, to potem "w praniu" okazuje się, że ma coś ze skórą, albo z uszami, albo robale, albo jakiegoś guza ... W tym momencie kierownik niemal krzyknął "Eureka!" i powiedział :"A wiiidzi paaani, ja nie pomyślałem, że on może mieć jakiegoś guuuza i dlateeego jest agresywny.To ja go będę musiał zawieźć na jakiś tomograf". Pies do uśpienia i na tomograf go chce zawieźć ?Sorry, ale to chyba nie jest kierownik-morderca.No chyba, że możemy pójść dalej w spekulacjach i powiedzieć, że poddałam mu świetny powód do uśpienia.To wtedy wszystkie ciosy dogo biorę na klatę.
×
×
  • Create New...