-
Posts
6495 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by matrioszka2
-
Wyniszczona sunia Zuzia - ZOSTAJE NA STAŁE W DT! :-)))
matrioszka2 replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
Lekarzem nie jestem, ale może zasugerować wetowi Furagin.Wielu "ludzkim" lekarzom niczego zarzucić nie można :cool3: i niejednokrotnie chętnie podchwytują naszą sugestię "A może by ..." i oni wtedy : "Aha, no to spróbujmy.";) -
Masz rację, odejdą duże koszty.Można u kierownika zamówić sterylkę/kastrację na wskazanego psa. Akurat do schroniska zawitała rodzinka ; szukała psa nie małego i nie za wielkiego. I między innymi kandydatką do adopcji ( i sterylizacji w poniedziałek) jest amstaffka (ta kolorowa od jednego szczeniaczka, co siedziała po porodzie w boksie dla agresywnego). Co do długów - trzeba spłacić.Wiadomo.Dla Lilki przekazałam 100 zł na weterynarza i 20 zł na transport (mimo, że transport w ogóle był mój) oraz szelki za 14 zł.Bazarek skończył mi się dzisiaj.Jest 162,90 zł.Dla Lilki.Kupiłam kalendarzyki za 15 zł.Więc razem z mojej strony - 311,90 zł. Nie policzę tych kopert bąbelkowych :cool3:
-
Zanim wstawię swoje zdjęcia, chciałabym podać kilka informacji, które uzyskałam u kierownika.Najpierw o stronie technicznej; kierownik planuje przebudowę , a konkretnie powiększenie schroniska.Sterylki/kastracje ruszyły pełną parą.Zrobiono ich już 30.W salce pooperacyjnej teraz jest m.in.Milva oraz suczka bez ogonka (podobna do Basi).Wykastrowany jest też m.in. uciekający malamut oraz amstaff, o który tutaj bój toczono.Przez tydzień po - nie chciał jeść.W końcu podeszli go kocimi puszkami.Zapytałam o niego, bo byłam przekonana, że psa już nie ma.Kierownik powiedział, że on z budy nie wychodzi; trzeba około 10 minut walczyć, żeby go z niej wyciągnąć.I to trzeba użyć sposobu, żeby nie ugryzł.Dano go do ogólnego boksu, ale zagryzł jakiegoś psa, więc wrócił do izolatki.Kierownik łudził się, że pies złagodnieje po kastracji, ale nic z tego.Pies będzie uśpiony. Powierzchnia każdej izolatki ma być powiększona.Salka pooperacyjna wygląda bardzo ładnie.Czyściutko.W klatkach do zadań specjalnych kocyki, poduszeczki. Nikt nie był uprzedzony o naszym przyjeździe.Wizytę w schronisku złożył również weterynarz.
-
Wyniszczona sunia Zuzia - ZOSTAJE NA STAŁE W DT! :-)))
matrioszka2 replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
A pańcia się nie obfociła w piżamce ?[IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_11_6.gif[/IMG] -
Bardzo proszę, o zgromadzenie (podanie) wszystkich danych dla ladySwallow na tym wątku [url]http://www.dogomania.pl/threads/181614-UsA-ugowy-PISANIE-TEKSTA-W-OGA-OSZENIOWYCH-Na-Nowodworzan-Do-24-03[/url] Proszę zamówić super tekst łapiący za serce, najlepiej gotowy ze zdjęciami do wstawienia NA ALLEGRO.Jak już zostanie ustalone co i jak , proszę do mnie na PW napisać ile i JA PŁACĘ.
-
Ja to dostałam takie upomnienie z poczty podpisane przez samego naczelnika, a dotyczyło "przeszkody w postaci biegającego po posesji psa, który utrudnia pracę pracownikowi poczty" i na koniec było najfajniejsze:"prosi się o usunięcie przeszkody". Jest posesja.Ogrodzona.Moja - osobista, za własne pieniądze zakupiona.I dom.Dzwonek na furtce - działa.Skrzynka (europejski rozmiar) - na furtce. Wszystkie przesyłki wymagające podpisania, paczki odbiera się przy furtce.Żaden listonosz na posesję nie musi wchodzić.I wcale sobie tego nie życzę. Po to też się ma psa - żeby odstraszał "chętnych".A pies szczeka, nie - miauczy. Dzisiaj to mnie śmieszy, ale jak to dostałam, to chciałam do Teleekspresu wysłać. Jak znajdę, to Wam tu zacytuję w całości. Szok.
-
Wyniszczona sunia Zuzia - ZOSTAJE NA STAŁE W DT! :-)))
matrioszka2 replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
A co tu się stało - w poście powyżej ? -
Za co dostałaś ten mandat ?
-
Zmień jeszcze raz tytuł wątku na "Chcą mnie uśpić, bo się boję.Tylko wy możecie mi pomóc !!!" lub na końcu tylko ...Pomóżcie mi !!!
-
[quote name='Pinesk@']Pomysł dobry. tylko czy będą chętni, którzy będą potrafili z psem pracowac? Czy bedą miec czas, czy to coś da przez te 13 dni? No i czy jakaś dyrekcja zgodzi się na taki pomysł. Oczywiście rodzice musieliby jeszcze zgodę wyrazić, każdy musiałby podpisać umowę czyli do godziny 12ej w dzień roboczy przyjść z rodzicem do schroniska.. Szczerze- ja jakoś kiepsko to sobie wyobrażam..[/QUOTE] Chodzi tylko o to, żeby ktoś z władz (dyrektor) się zainteresował albo jakaś klasa z wychowawczynią - aktywistką, najlepiej psiarą.Jeżeli kierownictwo się zgodzi, to pies będzie żył.Przecież nie chodzi teraz o to, żeby go "doprowadzić do porządku" w ciągu 13 dni, ale żeby go w jakikolwiek sposób uchronić od śmierci.Dzwoń po najbliższych hotelikach.Dowiaduj się o ceny i wolne miejsca.I w tytule wątku wstaw błaganie o deklaracje.Najlepiej stałe.
-
Tylko trzeba działać szybko .