-
Posts
9377 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by modliszka84
-
Dropsik to twardziel :evil_lol: Jest właśnie w drodze do hotelu, dostał sedalin w żelu przed podróżą, dawka na 40 kg m.c. ... miał usnąć.... ale na takiego byczka nie ma mocnych, ledwo co się kiwał na nogach. zapakowałysmy go jakoś do transportera, wlazł bez oporów, w końcu był już zajęty gryzieniem swojej smyczy :roll: mam nadzieję że transportera nie rozwali i dojadą wszyscy w całości :)
-
Amstaf Rudolf - uciekł przed śmiercią i ma nowy dom!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Kasia przecież one wszystkie fajne są :evil_lol: tylko udają nieraz :diabloti: -
Amstaf Rudolf - uciekł przed śmiercią i ma nowy dom!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
ja go znałam wcześniej od ciebie :obrazic: i pamietam jeszcze jak przed pierwsze dwa miesiace nie dało sie wejść do niego do klatki bo skakał jak spręzyna, nawet obroży nie miał założonej bo nikt nie próbował :evil_lol: w koncu się udało i Rudolf zaczał sie cywilizować :lol: -
Amstaf Rudolf - uciekł przed śmiercią i ma nowy dom!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
mój kochany rudzielec :placz::multi: -
Amstaf Rudolf - uciekł przed śmiercią i ma nowy dom!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/21308356/53/other/std/128bad746c.jpeg[/IMG] z czasów zanim wrócił do schronu.. Kaśka, dawaj foty dzisiaj, nie każ czekać do jutra ..... pliiis -
Amstaf Rudolf - uciekł przed śmiercią i ma nowy dom!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']oby już na zawsze był z nimi!:loveu:[/QUOTE] pani mi to obiecywała z 10 razy więc niech tylko złamie słowo :mad: -
Amstaf Rudolf - uciekł przed śmiercią i ma nowy dom!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Rudy wcześniej dawał radę to i teraz da ;) grunt że kanapa jest :cool3: -
Mila (przechrzczona przez bartka na milkę) ma sie dobrze. Powiększyła swoją objętość prawie dwa razy :roll: Łobuzuje z kocurem, Zuza się ich boi. Poza tym że żre jak słoń i żwirku idzie 2 razy tyle to ok ;) Tylko że one cały dzień właściwie siedzą same, w pustym mieszkaniu... kurcze nie mam kiedy nawet jakiś nowych fotek zrobić... ona niezbyt fotogeniczna jakaś z ogłoszeń nikt nie dzwonił
-
huuuuraaaa! :laola: Mam nadzieję że Marcelek będzie grzeczny w domu, ale u Agaty w mieszkaniu zachowywał się chyba dobrze? Z tego co pamiętam to chyba bardzo przez balkon chciał wychodzić, więc trzeba te panią uczulić na to. to teraz czas żeby Szuwarkowi też się pozczęściło...dwa lata w schronie, cudny pies...
-
napisałam że moj bartek może zrobić takie budy z płyt OSB - nie są pewnie tak ciepłe jak te z desek, ale szybko się robi, schronienie od wiatru, deszcz i mrozu dają. ale na to potrzeba kasy... 1 płyta kosztuje chyba 70-80 zł a na budę potrzebne by były dwie. gotowe budy na allegro to koszt ok 300 zł za szt. aha, krzaki są obciete i trawa była skoszona
-
Isadora masz rację. Tak to właśnie jest. Ja też od kilku miesięcy mam kota na DT. Dopóki kot był zamknięty w ruderze, bez niczyjej opieki, bez jedzenia i wody to ile było krzyków, ochów i lamentów. A nawet zarzutów, że jak możemy nie pomóc kotu, że co to za problem, że nic nie robimy itp itd. kota zabrałam.... no i co... te co najgłosniej krzyczały jakoś szybko się zmyły a na wątek nie zagląa już nikt :angryy:
-
Amstaf Rudolf - uciekł przed śmiercią i ma nowy dom!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Rudy miał tam dobrze... tzn na pewno nie jadał royala ale mysle ze to do szczescia psu nie jest potrzebne ;) Do schroniska wrócił zadbany i w dobrej formie. Na pewno miał do dyspozycji kanapy i fotele ;) miał ciepełko, jedzenie i spacery... Boję sie tylko tego, co będzie jak znów stan pana sie pogorszy... Ale teraz pogarsza sie akurat stan Rudego, posiwiał... no i znowu zima idzie... Czy ktoś mógłby mi pomóc w dowiezieniu go do Łodzi? -
Amstaf Rudolf - uciekł przed śmiercią i ma nowy dom!
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
sytuacja trochę się zmieniła... dzwoniła do mnie pani (poprzednia właścicielka Rudolfa) i chciałaby go zabrać z powrotem. mówi że żałuje tego ,że go oddała, że jej mąż (po udarze) jest już w dobrym stanie, że całe dnie siedzi przy kompie i patrzy na jego zdjęcia, że jest smutny i tylko o rudym mysli. wydaje mi się, że ta decyzja jest podytkowana głównie słabym stanem psychicznym męża. z drugiej strony mówi że on jutro normalnie chodzi (tylko nie mówi) i że bez problemu z rudym będzie wychodził na spacery, ona też.. że wnuczek też obiecał pomóc. że rudy jest wyjątkowym psem, że im go brakuje itd itp nie wiem co o tym myslec, chyba zaryzykuję... prosiłabym jednak kogoś o pomoc, żeby im zawieźć rudego. trasa to schronisko pabianice-łódź centrum. Niestety ja po pracy nie zdąże, a mam bardzo ważne niedokonczone sprawy osobiste, z powodu których nie mam czasu w weekendy i w ogóle w tygodniu też... -
[quote name='AngelikaXD']Hej Nigdy wizyty nie przeprowadzałam ale jak nikt inny się nie znajdzie to moge nawet jutro ;) Wiem mniej więcej o co chodzi ;)[/quote] Angelika to moze skontaktuj się z Murką jak możesz (numer jest na poprzedniej stronie), to Ona Ci powie o co masz zapytac i co sprawdzić. ;)