-
Posts
9010 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by enia
-
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
enia replied to enia's topic in Już w nowym domu
Bożena uspokój się i nie uderzaj mi tu w histeryczne nuty, jam stara baba i jakoś mi Twoje zachowanie zalatuje hm.... rozhisteryzowaną nastolatką... zadałam proste pytanie: na co chory jest Rumcajs aktualnie????? dlaczego piszesz, że go uśpisz, skoro takie decyzje podejmuje tylko i wyłącznie lekarz wetrynarii? idę na miau i odnowię jego wątek, może przy tym schorzeniu jakie ma ( mam nadzieje, że nam wyraźnie opiszesz diagnozę) doświadczeni kociarze pomogą..... ps. tak, kiedyś też zgodziłam się gdy weterynarz podjął decyzję o eutanazji , i byłam przy niej do końca. -
Piękna ON -ka, ma brzuch jak bęben, ale nie jest w ciąży.
enia replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
trzeba wetowi wspomnieć o bolesności w okolicy szyi, może delikatnie odgarnij sierść i zobacz skóre? kupa faktycznie okropna, a czy ona nie powinna jeść lekkiego ryżu na wodzie? -
Piękna ON -ka, ma brzuch jak bęben, ale nie jest w ciąży.
enia replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
jestem pierwsza u naszej księżniczki :) aaa Irenko, ona ma takie smutne oczęta i jest biedna jak kiedyś Leda Evity...... może Leda? żeby szczęście przyniosło? -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
enia replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='hankag']Idzie zima ....czy potrzebne koce , kołdry ? znajoma ma trzy pudla kartonowe dla potrzebujących[/QUOTE] jeśli coś zostanie to wezmę chętnie dla psów Pipi troszkę....... -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
enia replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Jezusie jaka bieda no:-( -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
enia replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
o mamo..... to kciuki za to biedactwo trzymam.... -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
enia replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='Randa']raczej przywiozłyśmy:razz:[/QUOTE] no to się pochwalcie, wątek będzie? -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
enia replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='Randa']A dzisiaj z Eweliną słyszałysmy jak Gucio wyje w pobliżu kojca Nory i Saby:lol:...no i potem było wycie zbiorowe...:lol: Kierowanie pracami nad ogrodzeniem w dobrych rękach:multi: A Pipi jak zwykle kochana:loveu:[/QUOTE] coś przywiozłyście czy coś zabrałyście???:evil_lol: -
[quote name='elinka']Owszem, może tak być, ale bywa i tak, że pies pokazuje swoje JA dopiero wtedy, gdy poczuje się już w jakimś miejscu pewnie. Bywa to zwłaszcza widoczne w zachowaniu psów zaadoptowanych ze schronisk. Z początku psy te są grzeczniutkie i łagodne, ale po pewnym czasie, gdy poczują już się pewniej zaczynają ustalać hierarchię, a nawet próbują ustawiać domowników. Niektórym psom taka aklimatyzacja zajmuje kilka dni, niektóre potrzebują na to kilka miesięcy. Sama miałam takie doświadczenie z moimi tymczasowiczkami. Jedna sunia już po trzech dniach próbowała nas ustawiać (nawet udało jej się to z naszą małoletnią córeczką), druga natomiast na aklimatyzację potrzebowała czterech miesięcy. Zresztą DS mi pisał, że do teraz ta sunia niezbyt dobrze reaguje na kąpiel. W trakcie kąpieli paraliżuje ją tak strach, że już po objawia się to u suni nerwowymi tikami. Dlatego ten spokój i bezproblemowość Dajtki może być pozorna. Całkiem możliwe, że sunia u niulki jest grzeczna, bo nie czuje się pewnie i się boi. Być może wbrew pozorom te kłapanie ząbkami u Pani Wandy i podgryzanie mebli to były właśnie te dobre sygnały? Świadczyły o tym, że Dajtka czuła tam się jak u siebie. Być może źle odczytujemy obecne zachowanie Dajtki?[/QUOTE] tego jaka będzie Dajtka w przyszłości niestety nikt z nas nie wie, ani Ty ani Wanda......ani nowy dom, w poprzednim DT Dajtka byla ze sforą psów, nie oszukujmy się ale nie poświęcano jej tyle uwagi co teraz, bo teraz jest sama i to na nią jest skupiona uwaga domowników. Ja z zadowoleniem odbieram uwagi DT (przecież mogli wziąść kilka innych super wychowanych psów z dogo) , ale widzę , że Ty masz wątpliwości.....szukasz zdaje się drugiego dna i czekasz aż "coś wybuchnie" ? jakoś tak odbieram od pewnego czasu Twoje posty....... jeśli się myle to sorry. Trzymam kciuki za pannę żeby nie okazała się seryjnym mordercą:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:
-
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
enia replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='bozenazwisniewa']Rumcio jest b.chory....[/QUOTE] od tego postu czekam na c.d. i nic..... skoro napisałaś A to napisz B... kolejny raz grasz na naszych uczuciach, lakoniczne inf i cisza....... zaczynam się przyzwyczajać... jeśli Rumcajs jest rzeczywiście b.chory to wklej tu wypis od weta i wspólnie będziemy się zastanawiać co dalej..... -
[quote name='tanitka']Enia, ale nie rozumiem związku tych dwóch kwestii, rozwiń myśl prosze. Te suki zabieraliśmy w tym roku, a Węgrów chyba był ze 3 lata temu.[/QUOTE] ale czy wtedy nikt nic nie wiedział o Harłaczu? doświadczona fundacja musiała wiedzieć co tam się dzieje...... boje się myśleć co spotkało tam wegrowskie psy.....
-
[quote name='tanitka']ja tego miejsca nie widzialam, ale widzialam dwie suki rasy wyżłopodobnej, które zabraliśmy do hoteli na Ślasku, obydwie (różne okresy czasu) były w ciąży. Oczywiścei p. H. nie zajaknął się, że wydaje suki w ciąży. Ot, taka miła niespodzianka, zamiast jednej suni mieliśmy od razu 8!!!! Przy braniu drugiej suki, podejrzewaliśmy już co nas czeka- nie pomyliliśmy się. Musieliśmy czekac do rozwiąznaia bo ciąze były zbyt wysokie i usypiać szczeniaki. Miłośnik bezdomnych zwierząt, który te biedy i nędze jeszcze w schronisku rozmnaża!![/QUOTE] a jak ma to się do zabrania przez niego do spółki z Emir psów ze schroniska w Węgrowie? suki do Emir, psy do Harłacza? czy wy wcześniej wiedzieliście o tym?
-
Zulu-Gula - czyli jamnik szorściak na łowach :-) Już upolował!!!
enia replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara']oj mila :p w dalszym ciągu mam 3 i pół psa :evil_lol: a może i nawet mniej? Do małej Zulki dziś nie dzwoniłam, niech się obędą ze sobą. Jutro zapytam co słychać. [B]mam lepsze... ale Krzyś zabronił pokazywać[/B] :cool3:[/QUOTE] i nic się nie da wynegocjować? nic a nic?:modla:;) -
Zulu-Gula - czyli jamnik szorściak na łowach :-) Już upolował!!!
enia replied to Camara's topic in Już w nowym domu
to się porobiło..... gratuluje nowego członka stada:loveu::multi::lol: Pipi to pewno zapiszczy z radości jak przeczyta ........:evil_lol: -
a mnie sie wydaje, że Dajtka zaufała niulce i jej mamie tak jak kiedyś Wandzie i dlatego boi sie obcych ludzi i tylko przy nich czuje się bezpiecznie, i tak jestem zaskoczona pozytywnymi zmianami które nam opisuje niulka, nic nie niszczy ( u Wandy niszczyła ) nie jest agresywna, nie kłapie zębami.....i przede wszystkim nie siedzi non-stop pod tapczanem :) ona ma swoje dwie panie które są dla Dajtki podporą w jej lękach.....
-
Ech ciężko było kluske oddawać bo jakoś tak namąciła w moim sercu....:loveu: Camaro - odrobaczyć ją trzeba koniecznie w kupie miala ryż, brzuch wielki, szczepienia to wiadomo, pojechała bez obroży bo tak "wielkich" nie posiadałyśmy, jest wyjątkowo czyściutka jeśli chodzi o potrzeby toal. sygnalizuje skomleniem, apetyt dopisuje, humor takoż, cud , miód i orzeszki :multi::loveu::multi::loveu::multi::p proszę w imieniu nas tu zgromadzonych o zdjęcia i wieści o małej na bieżąco, czy tu czy na innym wątku, wsio rawno, ale muszą być:loveu: aaaaa i psów wielgachnych się wcale nie boi:razz:
-
[quote name='Randa']Ale śliczna jest i jakie uszy!!! no ciotki w końcu cos pożytecznego zrobiłyście:evil_lol:[/QUOTE] baaardzo śmieszne...:evil_lol: a małe spało cudownie na fotelu całą noc, o 1.45 kulturalnie piszcząc poprosiła o wyjście na dworek- tam kupa i siku, potem znów na fotel spac, o 6.45 znowu poprosiła do toalety, potem śniadanko, godzina zabawy i spac......
-
[quote name='niulka1992']Nie wiem co jest wynikiem tego że tak raguje na obcych od samego pobytu u nas. Trzęsię się gdy mnie nie ma, gdy ktoś obcy ją chce dotknąć, tak wynika z opowiadań domowników. Może nie czuje się pewnie, kiedy nie ma obok niej opiekuna, któremu najbardziej ufa (mnie) i nie zdążyła się jeszcze dobrze zaklimatyzować. [B]Może też sobie myśli, że dana osoba chce ją znów zabrać w nieznane. Osobiście ja się sunieczce nie dziwię...[/B][/QUOTE] ja też się nie dziwię....