-
Posts
9010 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by enia
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
enia replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Samych dobrych myśli na Święta i Nowy Rok, wiary w dobro i przekonania, że jeśli tego zechcemy, to Święta zmienią nas na lepsze... -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
enia replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Mośka']Kolejny koszmar!:shake:[/quote] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=96376&page=30[/URL] i jeszcze jeden......... [url]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/ex121902k.pdf[/url] -
Wanda, ja robilam kubrak ze ścierki kuchennej - cztery dziurki nożyczkami na łapy, cztery tasiemki i wiąże sie to na pleckach na kokardy ( brzuch caly osloniety materialem), może u Tiny z ręcznika średniego zrobić? albo kołnierz, ona i tak bedzie chciala to srebro wylizać i pewnie jej sie uda. Trzeba mieć na nią oko stale......
-
[quote name='Anuka1']Właśnie dzwonił nasz Pan Doktor. Tina już powoli zaczęła się wybudzać. Ale zostanie jeszcze u niego do 13 - tej. Ciąża była już zaawansowana i Tina może źle znosić ten zabieg. Dokładnie wypytam jak po nią pojadę.[/quote] Okryj ją cieplutko jak już bedzie w domu bo moja Nela miala dreszcze straszne po zabiegu. Trzymamy kciuki mocno-będzie dobrze.
-
Porzucili mnie w lecznicy! jestem taka malutka :((( Mam dom!!!!!
enia replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='evita.']Neska na allegro: ;) [URL]http://www.allegro.pl/item286367225__neska_male_sliczne_kudlate_psie_dziecko_.html[/URL][/quote] Dzięki!!!!!!:loveu: może ktoś sensowny zadzwoni......... -
[quote name='Anuka1']Wytarmoszę a jak. Tylko, że Tinka to chyba mnie już całkiem nienawidzi za to smarowanie oczu. A smarowanie wygląda tak: Ja zakładam Tiniusze kaganiec, żeby było za co przytrzymać, no i żeby w rękę nie dostać. Potem wykonujemy razem chocholi taniec. Tina ucieka, cofając się a ja za nią i tak przez całe mieszkanie aż dotrzemy do którejś ściany gdzie Tina się zaklinuje. Wczoraj na koniec tej katorgi, to takim wymownym, rozgoryczonym spojrzeniem mnie obrzuciła, że nie mam żadnych wątpliwości co sobie na mój temat myślała. Na koniec każdej bitwy zdejmujemy kaganiec i Tinka dostaje mięsko, co by w pamięci się utrwaliło, że warto trochę pocierpieć. Powoli dochodzimy do momentu rezygnacji - "a rób już sobie co chcesz, nie mam siły uciekać i wszystko mi już jedno".[/quote] Mojej mamy jamnisia kiedy miala wpuszczane krople do uszu to tak płakała i darła sie jakby ją ze skóry obdzierali, a zanim mama jej wpuścila to musiala obejrzeć całe uzębienie Poli :evil_lol: no takie panikary te dziewczyny, ale to dla ich dobra przecież........ czyli jutro trzymamy kciuki za udany zabieg.
-
Porzucili mnie w lecznicy! jestem taka malutka :((( Mam dom!!!!!
enia replied to enia's topic in Już w nowym domu
Tymczas ona ma, ale nie wiem czy na dlugo czy jak.......... w każdym razie szuka dobrego domu!!!! -
Biała Calineczka z Radomia już w swoim domku w Wyszkowie
enia replied to red's topic in Już w nowym domu
Calineczka miala szczęście, a te maleńtaski są urocze oby tylko choć tymczasy im znaleźć....... -
Porzucili mnie w lecznicy! jestem taka malutka :((( Mam dom!!!!!
enia replied to enia's topic in Już w nowym domu
zmieniac tytuł? -
Porzucili mnie w lecznicy! jestem taka malutka :((( Mam dom!!!!!
enia replied to enia's topic in Już w nowym domu
Może ktoś z allegro sie zgłosi, a możemy liczyć na nowe foty? -
Tam wszyscy wiedza co baba robi z psami, była już jedna akcja zabrania psów i co to dało? NIC. Są kolejne psy i będa nastepne ............. tam ktoś obcy musi iść ( nie Edi) i znowu to rozdmuchać: weterynarz, burmistrz , SDZ- tylko nie wiem czy to coś da skoro policja wie i nic z tym nie robi......... może maile jakieś porozsyłamy do UM?
-
Biała Calineczka z Radomia już w swoim domku w Wyszkowie
enia replied to red's topic in Już w nowym domu
rodzinka sie przypomina.......... -
[quote name='Anuka1']Mośka nie ma innej opcji. Po pierwsze dlatego, że nigdy tak naprawdę nie wiadomo do kogo pójdzie. Po drugie zawsze może się zgubić lub ktoś może ją ukraść. Po trzecie wierz mi do końca byłam z Sabą i widziałam jak umierała na ropomacicze. Im starszy organizm, tym większe ryzyko. Saba na koniec wymiotowała krwią i miała ataki przypominające padaczkę. Po takim ostatnim ataku, jej serce nie wytrzymało i zmarła mi rękach. Nerki przestały działać i doszło do zatrucia organizmu. Przy ropomaciczu zamkniętym właściwie szybka diagnoza jest niemożliwa, albo dość kosztowna. Za nic Tince tego nie zrobię.[/quote] Ja też "przerabiałam" ropomacicze u kocicy mojej, w ostatniej chwili trafiła na stół i udało sie. Ale wet potwierdził ciąże u Tinki? tak czy siak sterylka konieczna........