Jump to content
Dogomania

enia

Members
  • Posts

    9010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by enia

  1. podnosze sunieczke,może ma ktoś wolny kawałek ogródka lub budy???
  2. Ashla-ona sobie wygrzewa plecki w wiosennym słonku :loveu:, a przy okazji sprawdza czy dokładnie umyłaś podłogę:multi: piękne fotki pięknej dziewczyny:lol:
  3. [quote name='Kaas1']Czy Dunia jeszcze jest w schronisku? czy ktoś tam zajrzał? gdybym nawet chciała, to trzy psy plus pies znajomego plus praca 8-9 godzin dziennie to nie da rady. Może porobić nowe zdjęcia Duni a nie tylko główkę z budy.....[/quote] napisze do plamki maila, ona jest z Ciechanowa, może podjedzie i sprawdzi..... mnie też nie ma 12 godzin, moja osobista suka chodzi do teściowej do "przedszkola" :roll: bo nie ma wyjścia.
  4. [quote name='Kaas1']To nie jest problem aby zbierać składki od ludzi....tu chodzi o działania systemowe. Czułabym się głupio, gdyby ktoś zbierał fundusze na taki cel, sama moge za to zapłacić. Ale faktem jest, że powinno być regułą, że sterylizacja jest przynajmniej częściowo refundowana przez budżet w przypadku psa wziętego ze schroniska. Bo w końcu oni jakieś fundusze dostają na te psy... A zbiórki popieram w przypadku psów biednych i poszkodowanych...[/quote] są schroniska które wydają suki po sterylizacji, są schrony gdzie można się umówić na sterylke z wyadoptowaną suką, a jak jest w Pawłowie nie mam bladego pojęcia...... ja miałam Nelkę od mychy z Pawłowa i też same sterylizowałyśmy tj.znalazł się prywatny sponsor;) i też musiała być odkarmiona bo szkielecik:shake: szkoda ,że Duni się nie udało........:-(
  5. Kass ja się ciesze, że sunia ma dobrze u Ciebie:loveu:i poprosze o duuużo fot:loveu: chciałabym żeby sterylke doprowadzić do końca i podpisać umowę.Może jakieś bazarki na sterylizacje??? nie mam pojecia czy w Pawłowie sterylizują na koszt schronu, ale skoro dopuszczją do mnożenie i rodzenia się szczeniat......to nie sądzę.
  6. [quote name='anetek100']jak mi cos wpadnie w te przeziebiona glowe to napisze;)a tymczasem jutro zaczynam kotlowanine w szafie i reszte tekstow jak odsapne... pozdrawiam[/quote] kuruj sie:lol: a wierszyki cudne:loveu:
  7. [quote name='evita.']Troszku powiercic na pewno nie zaszkodzi :evil_lol:, bo dziś znowu ją widziałam, czyli póki co nie odleciała :diabloti: Taka szkoda :cool1:[/quote] nawet Matka Natura jej nie chce.......:placz: co tam Kostuś u ciebie???
  8. Kaas- szukałam darmowej sterylki dla jamniczki w momencie gdy pojawił sie DT, nie chciałyśmy aby ktoś kiedyś rozmnażał jamniczkę dla zysku..... na moją prośbe paros załatwiła sterylke w lecznicy, z uwzględnieniem terminu który podałaś ( właśnie wyjazd służbowy tam wchodził w gre) Ty zadzwoniłaś sama i przełożyłaś termin, pan doktor sterylizuje bezdmniaki i robi nam wielką przysługę , z tego co wiem przełożył platny zabieg, żeby Caryca mogła być wtedy operowana-ty odwołałaś.Ja nie mam odwagi prosić znowu paros o darmową sterylkę dla suki.......bo jest masa suk w schronach które dziewczyny muszą wysterylizować.A umowe miała podpisać mycha z tobą. Podpisałaś?
  9. [quote name='zuzlikowa'][B]Bazarek na potrzeby piesków Pipi[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/wiedzma_czekoladki-ferrero-kolczyki_korale_myjka-dla-psow-pipi-do-25-03-a-133851/#post11986466[/URL] Zapraszamy i prosimy także o podnoszenie![/quote] podnosze-każda pomoc na wagę złota.. dziekujemy w imieniu psiaków!!!!:lol:
  10. tylko zwierzęta tak potrafią wybaczać -bite, poniewierane, głodzone-a przyjdą i jeszcze poliżą cię po ręce......:roll: sunia cudna:loveu:
  11. [quote name='wanda szostek']Agusia już zostaje w domku. Wczoraj rozmawiałam z Panią. Sunia grzeczniutka. Wspaniale dogaduje się z rezydentką (trzyletnią niewielka sunia). Pani ma blisko do lasku i robią codzienne tam spacerki. Wczoraj zaryzykowała i puściła Agę ze smyczy. Sunie szalały a Aga zawołana przybiegła szybko. Pani podsumowała, że nawet gdyby poprzednia Pani Agę chciała na powrót to już jej nie odda. Aga jest taką jak opisywałam. Jej się nie da nie kochać. Z tej adopcji cieszę się bardzo, bo będę miała ją blisko i wiem, że lepiej nie mogła trafić.[/quote] super wieści:loveu::multi::loveu::multi::loveu::multi:
  12. witaj mały:loveu: mam, nadzieje ,że "wsiowy przeszczep" dziś odleci z tym wiatrzyskiem co nas tak szamocze, i Kajtuś będzie miał spokój:lol:
  13. [quote name='malagos']Ciekawe, czy jej dzieci zyją?... :cool1:[/quote] nie wiem....... skoro jest na forum Błonia ogłoszona , i mieszka pod szkołą to chyba jest niczyja.....:-(
  14. może znajdzie sie jeszcze ktoś kto dołączy do pomocy psiakom Pipi..........
  15. [quote name='akucha'][B]„Jamnik” sięgnął bruku, czyli sposób na jamnika.[/B] Statystyczni chcieli psa, wymyślili, że będzie nim jamnik. Z takim można się w mieście pokazać. Rodzina się namyśliła i w sobotę wyruszyła na najbliższą giełdę. Sprzedający wychwalał swoje szczeniaki, pokazywał fotografię urodziwej matki. Polecił, żeby wzięli suczkę, ostatecznie wydatek 300 złotych po roku zwróci im się z nawiązką, gdy sprzedadzą szczeniaki. Statystyczni wrócili do domu zadowoleni, dumie paradując przed sąsiadami z JAMNIKIEM. Hodowali psa, wybaczyli mu szczenięce wybryki, po swojemu wytłumaczyli, jak ma zachowywać się w domu. W końcu to inwestycja towarzyska i być może finansowa. Dzieciaki też na tym skorzystały. Nowa zabawka dosyć długo potrafiła zaspokoić ich apetyt na oryginalne zabawy w „tresowaną” małpkę. Czas biegł nieubłagalne. Jamniczka zaczęła rosnąć. Chwila, chwila… jakieś dziwne zrobiły się uszy jamniczki, czy łapki nie są za długie? A dlaczego tak zmieniała się jej sierść? Gdzie się podział ich jamnika??? Dramat w rodzinie! Jak ten pies mógł tak ich rozczarować?! I co z tym kundelkiem teraz zrobić? Hmmm… Statystyczni dali radę, opracowali plan… Pewnego dnia, jakiś czas temu, na autostradzie Łódź-Warszawa, jeden z samochodów zwolnił. Otworzyły się drzwi, czyjaś ręka sprawnie wyrzuciła pakunek do przydrożnego rowu… Jamniczka ma ok. 3 lat, przebywa w domu tymczasowym w okolicach Białegostoku. Miła, bardzo grzeczna, doskonale odnajduje się w towarzystwie innych psów i kotów. Boi się dzieci. Czeka na nowy dom, na kochających i dobrych ludzi. Podarujcie jej dom, niech uwierzy, że nie wszyscy jesteśmy jak ci Statystyczni! ========================================================== [B]Punia, odda wszystko co ma. Ma tylko kochające serce.[/B] Co można napisać o takiej suni, żeby przemówić do ludzkich serc? Sama nie wiem, większość z nas kocha raczej oczami, a ona potrzebuje Człowieka. Punia jest psem, który przeprasza, że żyje. Każdemu ustąpi z drogi, zaopiekuje się innym zwierzęciem, bezkonfliktowa, delikatna i mila. Ma ok. 7 lat, długo była wiejskim, niekochanym psem. Życie nauczyło ją, że aby przetrwać należy przyjąć każdy cios i znaleźć sobie bezpieczne schronienie z dala od ludzi. Od jakiegoś czasu przebywa w domu tymczasowym w okolicach Białegostoku - u ludzi, którzy opiekują się skrzywdzonymi i porzuconymi zwierzętami. Pokazała się z najlepszej strony. Jej tęsknota do człowieka jest ogromna, garnie się do opiekunów do tego stopnia, że gdyby mogła, nie schodziłaby im z kolan. Być obok człowieka to dla Pusi największa wygrana od losu. Pusi nie potrzeba wiele, ot spokojny dom i opiekuńczy, dobrzy ludzie. Ona nie zrobi żadnej przykrości, będzie wierna, posłuszna i pokocha całym sercem. Jej spojrzenia są takie wymowne, tyle w nich psiej miłości i oddania… Znajdź w swoim sercu miejsce dla Pusi. Pokochaj psa, który szuka twojej miłości od wielu lat! ========================================================== [B]Niech ten Demon cię opęta!!! Nie stchórzysz?! [/B] Maluch miał trudny start. Podły los rzucił go wraz z bezdomną matką na niebezpieczne ścieżki białostockich wsi. Mały twardziel dzielnie towarzyszył matce w wędrówkach, uczył się unikania niebezpieczeństw. Dziki skrzat dał się jednak skusić wyciągniętej ręce człowieka, głód był silniejszy niż poczucie bezpieczeństwa. Był sprytny, uniknął ciosu, jednak krótkie łapki nie nadążyły, noga zwyrodnialca była szybsza… Obolałego, z uszkodzona łapą przygarnęła opiekunka bezdomnych psich nieszczęść. Matka poszła za synem. To ocaliło im życie. Zatroszczono się o Demonka, wyleczono mu łapkę, z uszu usunięto świerzb, z małego ciałka wszy i łupież. Dziś jest okazem zdrowia, ogromnym pieszczochem z wielkim apetytem na życie, który zapomniał już, że kiedyś panicznie bał się ludzi. Demon z mlecznymi zębami czeka na najlepszy dom!!! Jest psim dzieckiem, więc to, jaki będzie, zależy tylko od ciebie. Będzie trochę rozrabiał, ba.. może coś pogryźć, zniszczyć i głośno domagać się uwagi. Wyrośnie z niego taki pies, jakiego sobie wychowasz. Pamiętaj, że bierzesz za niego odpowiedzialność na długie lata, na dobre i złe. On nie może powielać losu swojej matki, musi być psem szczęśliwym! Zastanowiłeś się, jesteś pewien, że taki Demon ci nie straszny? Jeśli odpowiedź brzmi: TAK, to zadzwoń:[/quote] nie wiem jak Ty to robisz ,dla mnie bomba!:lol:
  16. [quote name='malagos']Jejku, martwię się o nią, tyle zlego pisza o tym schronisku :placz:[/quote] wiem, czytałam co tam sie teraz dzieje, mycha walczyła tam kiedyś o usypianie ślepych miotów-bezskutecznie:shake: karmy ponoć im nie brakowało....... widać teraz jest dramat, wysłałam myszy link moze zechce pomóc, zna tyle faktów. Fajnie ,Hanie sie udało i wielu wielu innym wyciągnietym przez mychę.......
  17. [quote name='Agnieszka P']Myśle ,ze nie ma co liczyc na fachową informacje nt wieku plci itd, po drugie jesli ktoś moze zabrac jakiegokolwiek psa z tego schronu to trzeba zabierac a nie pytac. Po wczorajszym falstarcie obawiam sie ze moga zadnych informacji prze telefon nie udzielać.[/quote] wyslalam watek do mychy101 ,moze sie odezwie, była wolontariuszka w tym schronie......
  18. [quote name='Ambra']pojawiło się światełko w tunelu w postaci emigracji małej. Wiec kto chce nie zacznie konkurować, bo Wam ją sprzed osa sprzątną.:razz:[/quote] to światło to z dogo? piekna sunieczka taka do zacałowania:loveu:
  19. [quote name='wanda szostek']No właśnie to jest Dajtusia i ja niestety nie wiem jak ją zmienić, aby mogła pójść do domu.[/quote] nie wiem czy treser lub behawiorysta nie jest potrzebny, bo z tego co czytam ona nie nadaje się do adopcji:roll: no albo druga "Wandzia" czyli dogomaniacki dom.;)
  20. [quote name='zofia.sasza']Ja podtrzymuję propozycję obfocenia jej psów.[/quote] czyli można wejść i zrobić zdjęcia?
  21. [quote name='wanda szostek']Pani pewnie nie pomyślała, że on tak wyje, bo mu sąsiedztwo nie odpowiada[/quote] nie wiem czy owa pani w ogóle myśli:shake:
  22. tak to ona! ale w sobote była na peronach nie miała tej obroży:shake: ona jest spora dziewczyny, chociaż na zdjęciu tego nie widać..........i chuda okropnie..... Boże co robić????
  23. W piątek za dwa tygodnie mi odpowiada, podaj mi Pipi namiary na tę osobę....... dzięki ,że poszukałaś!:lol: [quote name='Pipi']Pani Agnieszko,bardzo przepraszam,pogubiłam się.Bardzo,bardzo dziękuję za karmę/2x20kg/.Przyszła dzisiaj po południu.Dziękuję. Znalazłam dzisiaj transport z Warszawy do Białegostoku,ale w piątek za dwa tygodnie.Także nie wiem.Może poczekamy?.Z tym,że ta osoba chce wiedzieć jak duże są te worki bo samochód osobowy. to jest ooba z linku ze szczurkami,który ktoś tutaj podał.napisałam do niej.Co Wy na to?[/quote]
×
×
  • Create New...