Jump to content
Dogomania

enia

Members
  • Posts

    9010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by enia

  1. [quote name='bea_m']Moim zdanie my wogóle nie pomagamy Pipi finansowo. My pomagamy psom które są w potrzebie. Od tej pomocy na pewno Pipi nie zacznie jeśdzić nowym mercem.[/quote] rzecz jasna pomagamy psom. Miałam kiedyś podobną sytuacje gdy pomagałam wielodzietnej rodzinie z Bochni, wysyłałam pocztą paczki z odzieżą i przekazem drobne kwoty pieniężne ( moi znajomi również) wyobraźcie sobie, gdy matka tych dzieci poszła do opieki społecznej wypełnić wnioski o zapomogę - [B]jakaś super inteligentna urzedniczka odmówiła im pomocy!!!!! [/B]uzasadniła to tym,iż oni otrzymują pomoc z zewnątrz ( listonosz wszystko klepał i panie na poczcie, kto co dostaje i skąd przychodzi) dopiero gdy wydrukowałam ustawę o zasiłkach, wysłałam tej rodzinie pocztą i z tym w ręku poszli składać wnioski:shake: co urzędnicy wyprawiają to sie w głowach nie mieści, a najbardziej wyzywają sie na najuboższych :shake:
  2. [quote name='Pipi']Wsłałam wczoraj maila w sprawie Demonka,ale nie mam odpowiedzi.Nie wiem co dalej,może jeszcze napiszą. Miałam dzisiaj bardzo przykrą rozmowę z wójtem i panią kierownik opieki społecznej u mnie w gminie.Pojechałam tam,żeby odebrać 114 zł zasiłku rodzinnego na syna.Zaszłam do opieki społecznej i chciałam zostawić podanie o jakąś zapomogę.Nie byłam u nich od listopada 2007 roku.Pani kierowniczka poprowadziła mnie do pana wójta.Okazało się,że ktoś interweniował w mojej sprawie z Dogomani.Napadli mnie,że ja oczerniam gminę,że nie interesuję sie dzieckiem,nie chodze do szkoły i żebram po całej Polsce,bo dla mnie psy sa ważniejsze od dziecka.Pani z dogomani nie wiem co powiedziała,ale ja zrozumiałam to tak,że chciała dowiedzieć się od wójta kim ja jestem i czy to prawda,że ja mam tyle psów.Nie wiem też co powiedział wójt,wiem tylko,że ja nie mam prawa tego robić i jest to ścigane prawem.Nie jestem matką,tylko wytłukiem,dla którego psy sa najważniejsze.Po dłuższej rozmowie pan wójt powiedział mi,żebym złożyła odpowiednie dokumenty do opieki społecznej po zapomogę.A pani kierownik opieki powiedziała,że na psy nie ma mowy.Bo oni dadzą na mnie a ja i tak oddam psom.Pracy również nie powinnam dostać bo na psy będe pracowała,to po co ktoś ma mi płacić wypłatę,jak to i tak nie dla mnie tylko dla psów .Czyli ktoś taki jak ja nie powinien nawet pracować.Pani kierownik powiedziała,ze jestem chora i bardzo jest jej mnie żal.Lecz sie kobieto,bo jesteś poważnie chora.To jest pani magister,wykształcona osoba.Pan wójt powiedział, ze ma funduszy tyle,że musiał uszczuplić o połowę sumy dotychczasowej na obiady dla biednych dzieci.Powinnam pozbyć sie tych piesków ale jak to państwo na tołkach nie obchodzi.Oni nie biorą,a jak ja wzięłam to powinnam sie wstydzić. Z nerwów ledwie przyjechałam do domu.Zaszczuli mnie,człowieka,jak psa.I tak się czuję możecie mi wierzyć.Może napisze do mnie na pw pani,która podała linki do wątków dla wójta i rozmawiała z nim o mnie.Bo naprawdę nie rozumiem o co chodzi?.Bardzo proszę.Jeśli chciała dobrze,to niestety skutek jest odwrotny.Teraz dzięki pani kierownik ośrodka psów przybędzie,a nie odwrotnie.Taki tok myślenia mają tutaj ludzie.Teraz wszysc kto tylko dorwie sie do komputera będzie czytał i komu będzie zbywał pies to znajdzie sie u mnie.Jak to-powiedziała pani kierownik,dostaje pani tyle żarcia i jeszcze bezczelnie do nas pani przyszła?.Nie wiem co będzie dalej.Chciała bym schować sie gdzieś do jakiejś nory. Jadę teraz z Lampo na kastrację.Będę wieczorem.Pa,pa[/quote] a ja mam propozycje-ciotki napiszmy maila o syt.Pipi (to nasza sprawa jak jej pomagamy) do wójta i tej kretyńskiej kierowniczki, podpiszemy się rzecz jasna -a ta mądrala co tak namąciła może się ujawni jaki miała cel w tym???
  3. Boże -Pipi to straszne co napisałaś:shake: a [B]tobie nędzna donosicielko[/B] -jeśli czytasz ten wątek :angryy:życze wszystkiego co najgorsze!!!!!!!!!! to jest podłośc niepojęta........:angryy:
  4. [quote name='evita.'] A tak w ogóle to Ledek postanowił zmienic sierśc i linieje na potęgę :diabloti: Latam za nią dosłownie non stop z odkurzaczem. Od kilku dni regularnie się wyczesujemy i dzisiaj zauwazyłam, że jest odrobinkę lepiej ;)[/QUOTE] nie stresuj jej tym odkurzaczem -pedantko:eviltong:
  5. [quote name='evita.']Żarty się skończyły :diabloti: Kostek maszeruje jutro wieczorem na pobranie krwi. Jeśli wyniki będą w porządku to najprawdopodobniej w następnym tygodniu czeka go kastracja ;)[/QUOTE] co do kastracji- przypominam ,że trwa ogólnopolska akcja tańszych kastracji i sterylizacji, czy Kostuś skorzysta??? mam nadzieje, że u Was w Mińsku weterynarze liczą taniej w tym okresie? evita u kogo będzie zabieg?
  6. kochane sunie- jutro już będzie lepiej:loveu:
  7. [quote name='pelaodrudego']Zwróciliście uwagę, że od pewnego momentu to co opisała Agnieszka i jej dalsze posty jest poddawane w wątpliwość , są sugestie, że przesadza? Przecież opisała stan jaki zastała i poparła to zdjęciami. Najpierw oburzenie i szok a potem cacy? Nikt nie ma pretensji do plamki ale mycha przyznaje, że wet - rakarz, pracownicy piją a kierownik ma wszystko w głebokim poważaniu. To, że jego nie ma w weekend to nie znaczy, że w porządku aby pracownicy spędzali czas przy kieliszku a psy były głodne, gryzły się i łaziły po kupach. Ktoś mu każe tam `kierownikować`? Jak się nie podoba, niech zda sprzęt i wynocha. Miasto nic nie może? Istnieje jeszcze inspekcja sanitarna, weterynaryjna i pracy. Czy to sukces, że jest oględny ład od 7 do 15, od pn do piątku? Bylibyście bardziej zbulwersowani, gdyby okazało się, że np. w pogotowiu opiek. nie ma nadzoru na takiej zasadzie, dzieciaki chodzą głodne, leją się i chodzą z krwawiącymi ranami do poniedziałku? Może ktoś zakwestionuje to porównanie ale mam na myśli olewanie swoich obowiązków- o wykazaniu inwencji nie wspomnę. Ktoś, kto chce psiaka do adopcji a pracuje cały tydzień, kiedy jedzie po niego? w sobotę lub niedzielę. Zastaje syf i zamulonego faceta, który `tylko tu sprząta`, nie udzieli informacji i nie zależy mu. [B]Chodzi o to, żeby nie dawać s p o ł e c z n e g o p r z y z w o l e n i a na taki proceder.[/B] I trzeba robić szum a nie machać ręką, że nie jest tak żle. Jednak to `niepotrzebne zamieszanie` dało coś dobrego.[/QUOTE] bardzo dobre podsumowanie- chyba po to Agnieszka zalożyła ten wątek.
  8. [quote name='Poker']ja szykuję paczkę z odzieżą, [B]poszwami i poszewkami[/B].Ale nie wiem czy ma sens,jeżeli z Warszawy ma być spory transport?[/QUOTE] my z evitą pościeli nie mamy, uzbieralyśmy troche bluz, kocy chyba 6sztuk ,buty jakieś, wszsytko używane- takie w sam raz do pracy przy psiakach.;) Poker a może poszukaj na transportowym? i szczurkowym forum, tam też masa ofert przewozowych.
  9. [quote name='Pipi']Pani powiedziała,że ma dom i duże podwórko i,że będzie chodził wolno,ale na czas jej nieobecności będzie na łańcuchu.Mają jeszcze suczkę przygarniętą z lasu,podobna do Lampa,tylko czarnobiała.Nie wysterylizowana,ale noszą się z zamiarem.Powiedziałam,że przyjechać zobaczyć zapraszam,ale wydam jak coś wykastrowanego.Pani zadzwoniła z ogłoszenia na allegro.Jutro jak przyjedzie to ja potem sie umówię,żeby sprawdzić domek.Zadałam tej Pani wszystkie pytania z dogo,które podane są przez Wanda Szostek.Ankieta wyszła pozytywnie,ale jak będzie jeszcze nie wiadomo.Na podpisanie umowy adopcyjnej jak coś Pani się zgodziła.[/QUOTE] brzmi póki co sensownie........ a ile by kosztowała Lampusia kastracja?
  10. [quote name='GameBoy']czy karma jeszcze jest potrzebna?[/QUOTE] cały czas potrzebna;) dzięki!!!
  11. [quote name='Pipi']Zadzwoniła Pani w sprawie Lampo-cika.Jutro przyjedzie bo będzie w Wyszkach u rodziny,a to jest od mojej wsi 9 km.Przyjedzie,żeby go zobaczyć.[/QUOTE] a ta pani to z ogłoszeń? bardzo bym chciała ,żeby Lampuś nie siedział przy budzie na łańcuchu, może trafi mu sie taki dom?
  12. [quote name='_ChiQuiTa_']Dziewczyny maaaaam:multi: Dzisiaj się dowiedziałam, tymczas z podwórkiem, jak mała się spodoba może zostanie na stałe. W Baranowie Sandomierskim, to koło mnie. Będę mogła być u niej bardzo często. Pozostaje kwestia podrzucenia jej do mnie, a ja ją odstawię. Jeszcze jutro będę rozmawiać z chłopakiem i będę miała więcej szczegółów :)[/QUOTE] ale numer to sie Wandzia ucieszy:multi::loveu: a sunia jeszcze bardziej:p
  13. [quote name='Pipi']Jesteśmy już w domu.Panny już wybudzone.Posikały się w samochodzie.Balbinka miała w środku początki ropomacicza i tasiemca.Pani doktor powiedziała,że dobrze,że wysterylizowana,bo jeszcze trochę i byłoby gorzej.Jamnisia przeszła sterylkę lepiej psychicznie,chyba,bo tak się nie trzęsie jak Balbinka.Narazie leżą spokojnie.Balbina co chwilę włazić chce na łóżko,albo chce zejść z łóżka.Podchodzi do miejsca gdzie stoi zawsze woda i patrzy,ale nie mogę jej dzisiaj nic dać.Tak powiedziała wet. Nora w ciąży nie jest,bo zabrałam ją z Poświętne 3 stycznia to do tej pory już powinna urodzić.Ona ma takie cyce powyciągane i jest grubaską poprostu.[/QUOTE] Będzie dobrze, nie martw się Pipi, dziewczyny za kilka dni znowu będą dokazywać. A ja mam transport, Evelin 28-29 zabierze wory z ubraniami,kocami itp. Pipi dasz radę to odebrać z Białegostoku? [B]czy ktoś z Warszawy ma coś dla Pipi z ubrań, butów? może jeszcze upchne do wora.....;)[/B]
  14. [quote name='Weronia']Kilka tekstów dostałam na maila od Marzenki :cool3: hihihi Jak Norka taka dzikuska, wstawię tylko zdjęcia do 1 postu, z ogłoszeniami rzeczywiście lepiej poczekać.[/QUOTE] Weronia ja to pisalam zanim pojawiły sie te super teksty napisane przez dziewczyny-więc nie wstawiaj szkoda czasu;)
  15. [quote name='Saphira']Wydaje się bardzo sensowne stworzenie wolontariatu w schronisku a nie doprowadzenie do jego likwidacji. Pod czujnym okiem wolontariuszy wiele może się zmienić zwłaszcza, że wolontariat to praca weekendowa. Czasem wystarczy pokazać, że można inaczej, a pracownicy fizyczni w żadnej firmie bez nadzoru prawidłowo pracować nie będą. Dlaczego w schronisku miałoby być inaczej. Trzeba towarzystwo zmobilizować do pracy i tyle.[/quote] Swego czasu - wolontariat dzięki myszy i plamce działał prężnie-ale co mogą dwie dziewczyny? była super strona internetowa i naprawde sporo psiaków znalazło domy:lol: jeśli kierownictwo wyrazi zgodę to pewnie pare osób by w weekendy jeździło do schronu promować psy........
  16. chyba jednak nie jest tak różowo-opieka weterynaryjna prawie żadna..... mycha zabrała kilka szczeniaków okruszków ( był wątek) ze swierzbem w połowie łyse były, nie wszystkie udało sie uratować w klinice......... no i oni nie usypiają ślepych miotów.....a to oznacza, że szczenięta chorują na zakaźne......:shake:
  17. [quote name='Asiaczek']Ja gdzieś słyszałam, że w marcu jest akcja bezpłatnych sterylek. Tylko nie wiem, gdzie... Czy może ktoś uściślić tę informację? Na pewno macie swoje sposoby... pzdr.[/quote] w marcu jest akcja tańszych kastracji i sterylizacji, ale czy zupełnie bezpłatnych? chyba nie....... Pipi ile płacisz za jedną sunie?
  18. [quote name='asiamm']enia, ja tej dogowatej suni to ani w okolicy szkoły ani w okolicy stacji pkp nie widzę :shake: może gdzieś ze szczeniakami siedzi[/quote] wczoraj wieczorem objechałam wsie szkoły i nie było jej:-( co za cholera w tym Błoniu tyle psów się pałęta i potem znika:shake:
  19. Kto przygarnie Kostka??? chociaż na DT? i nauczy go ciut kultury :roll:
  20. [quote name='Pipi']Enia,nie gniewj się,bo ja wkleiłam do tego wątku zdjęcia Balbinki.Pomyślałam,że może nie zechce się nikomu szukać po wątku zdjęć,a tak mają na widoku gotowe.I dziękuję Ci,że znalazłaś taki wątek.Może akurat się uda?.Dobrze by było,żeby trafiła do starszej Pani,bo jej dużo nie potrzeba.Jeść,spacerek i spać.Przynajmniej u mnie tak się zachowuje.No może jeszcze trochę pieszczotek,ale nie jest nachalna.[/QUOTE] ja sie absolutnie nie gniewam;)
  21. dobrze, że Daszka bezpieczna....... jej miejsce na stacji pkp zajeła ta sunia: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/milka-odnalazla-sie-co-dalej-126678/index36.html[/URL] zupełnie nie mam pomysłu co robić.....:-(
  22. [quote name='Brysio']Lampo ma obserwatora;)[/quote] a ja Balbinke wkleiłam tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/dom-dla-doroslej-mini-suni-133404/index4.html[/URL]
  23. Tiaaaaa, Leda miała sterylke niedawno i nie sądze by tyła właśnie z tego powodu:cool3: ona zwyczjnie za dużo je. A moja sunia po sterylce nie utyła choć mineło 4 lata...... urodziła sie niejadkiem i chyba już taka bedzie do końca.....:loveu: za to kocica seniorka to hm.........waży zdecydowanie za dużo;) ona zje swoje lighty i idzie dopchać się do psiej miski:mad:
×
×
  • Create New...