-
Posts
728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KropkaKropka
-
Portret po prostu powala na kolana:loveu: esperanzo ,masz pw
-
ładna z nich parka :cool3::loveu::loveu::loveu::loveu:
-
okej :) mam tylko nadzieję ,że drukarka mi zatrybi i uda mi się wydrukować tę umowę. boziulku , ostatnia nocka z moim gnojkiem małym ,muszę go wyściskać i wycałować zanim pojedzie ;) on to bardzo lubi , a więc zapowiada się bardzo miziasto :) aha , i jeszcze proszę nie korzystać po drodze z żadnych fast foodów ,czy innych tego typu żarłodajni :)
-
[B]Paoletto [/B], mam słaby dostęp do internetu ,standardowo jakaś awaria. Czytałam na transportowym,że inni też szukają transportu do Warszawy , jakby coś się wykluło ,daj znać telefonicznie ( 663 533 520 ). Tylko ,że ja wyjeżdżam ze Żmigrodu autem tak 13-14.30....... pociągiem nie pojade ,bo wczoraj jechała moja kumpela do Wro , i pociąg był opóźniony ponad godzine , po za tym niedaleko nas dwa razy wykoleił się pociąg , i cały czas to naprawiając ,więc nawet bałabym się jechać pociągiem....................przez co jestem uzależniona od moich znajomych
-
Ach , bardzo was wszystkich przepraszam ,za to zamieszanie , naprawdę nie spodziewałam się ,że Foczka się rozchoruje ,i Mały będzie niestety dodatkowym małym kłopotkiem. Na pewno wiecie ,jak to jest jak ma się chorego psa ,z Foczką było coś odkąd tylko do nas trafiła ,chore oczka ,ropomacicze i inne cholerstwa których już nawet nie potrafię wymienić. To jest pies po przejściach, z naprawdę okropną przeszłością , tak jak inne psy od tej starej baby...............:shake: W tej chwili nie wiem w co ręce włożyć ,Enterek marudzi bo sam nie chce siedzieć ,Foczka chora nawet niewiadomo na co, Drops nie wie co sie dzieje, siedzi smutny , do tego jeszcze niedaleko mnie suczka jest przywiązana do trzepaka takimś drutem ,na posesji gdzie nie można nikogo złapać , a oczywiście nikt oprócz nas tego nie widzi i co najgorsze ,pomóc też nie chce, są jeszcze idioci , którzy przywiązują labradora do płotu na całe dnie....... ale tak to już jest w tym zapyziałym Żmigrodzie:-( Enterek będzie siedział u mnie ,ile będzie trzeba, nie wyeksmituje go nigdzie. Chyba że znajde jakiś inny awaryjny tymczas na te 5 dni . Boszze ,jeszcze te święta ,nie wyobrażam sobie tego :-(:-(:-( Jeszcze raz bardzo Was przepraszam ,jest mi strasznie głupio , ale sytuacja jest naprawdę podbramkowa , gdyby nie chora Fosia nie byłoby takiego czegoś , proszę Was o wyrozumiałość.
-
[quote name='Paoletta'][COLOR=Black][B]KropkaKropka [/B]a stało się coś, że to się zrobiło takie pilne..? dziś popołudniu zadzwonię i się dowiem czy ten transport w środę wypali. jeśli się nie uda to nie może zostać do 29.12? jak nie to mogę ewentualnie przyjechać po niego sama 27.12 rano (ale jak zrobimy bazarek na pomoc w kosztach benznyny) - ale będzie mi na prawdę ciężko, więc miejmy nadzieję na tą środę. p.s. jeśli bym jechała to mogę wziąć jakieś psy na trasie warszawa-żmigród-warszawa [/COLOR][/QUOTE] Już pisałam ,że nasza Foczka ( [url]http://www.dogomania.pl/threads/20892-A-migrodzka-Foczka-zostaje-na-zawsze-u-Edi?highlight=%C5%BCmigr%C3%B3d[/url] ) jest bardzo chora. Nawet Drops musi trzymać się z daleka bo jest nerwowa ,i nie ma szans aby Enterek biegał po domu (biegał z Fosią i Dropsem zanim Foczka zachorowała teraz najczęściej siedzi u mnie ,albo biega mój pokój-kuchnia ). Mały chce się bawić ,a Foczka jak tylko widzi go to już warczy:shake: cholera wie ,boi się go, czy co:shake: Drops też nie bardzo wie co się dzieję ,chodzi z kąta w kąt ,nie może znaleźć sobie miejsca ,podejrzewam ,że to właśnie przez chorutką Fonie. My z mamą na zmiane czuwamy przy niej. Nie chcę ,aby Mały musiał siedzieć sam , bo jak na razie to się często zdarza, Enter potrzebuje uwagi i miłości, której teraz zbyt wiele nie ma...................
-
[quote name='Paoletta'][COLOR=Black][B][URL="http://www.dogomania.pl/../members/8295-KropkaKropka"] [/URL]KropkaKropka [/B]a mam takie pytanka od wiozącego - czy dowieziesz go do Wrocławia i czy będzie w transporterze. [/COLOR][/QUOTE] Dowiozę. Jeśli będzie transport w środę ,to może nawet pojedziemy autem ze znajomymi (chyba że będzie wcześnie rano to zostaje mi pkp które potrafi mieć opóźnienie nawet 100 minut........) A transporter? hm... mogłabym pożyczyć od mojej pani doktor ,ale to taki koci ,średniej wielkości
-
[quote name='Paoletta']zrobiłam taki temat: [url]http://www.dogomania.pl/threads/175926-WROCA-AW-WARSZAWA-transport-dla-szczeniaka?p=13721946#post13721946[/url] nie wiem czy dobrze, więc dajcie znać.[/QUOTE] Super:) mam nadzieję,że do świąt transport się znajdzie. Najpóźniej jutro wystawie bazar, bo teraz mam gości i nie bardzo mogę. Maila też nie miałam jak napisać, ale jak tylko znajdę chwilę to go zmontuję :)
-
[quote name='Paoletta']Jeśli to by było jakiekolwiek rozwiązanie to ja bym mogła zapłacić za jego przewóz. Ale to tylko wtedy gdy macie jakiś pomysł na to poznanie go z moją suczką...[/QUOTE] Nasze spotkały się na spacerze i razem weszły do domu:roll: Foczka zakochana po uszy w mojej mamie, bardzo o nią zazdrosna, Dropsiu tak samo zazdrośnik.. Wieczorem dostały żarcie miska obok miski i jakoś poszło. Eureka i Enter też poznały Dropsika na dworze i razem weszliśmy do domu. Tak właśnie radzili nam dogomaniacy. Jeśli pani suczka uwielbia się bawić, ganiać, to jest taka jak Enterek. Enciu biega po całym domu z Dropsikiem, ganiają się, raz jeden , raz drugi ma zabawkę. Enter naśladuje wszystko to, co robi Drops. I tak jakby podpasowuje się z zabawą do Dropsa (ma 10 lat) .. :roll: W razie "W" a raczej w razie "Transportu" ,wystawię bazarek aby dołożyć się do kosztów.
-
[quote name='Paoletta']niestety :( p.s. [B]esperanza [/B]nie wiem czy podałam dobrego maila, więc podaje innego: [EMAIL="paola_zm@wp.pl"]paola_zm@wp.pl[/EMAIL] lecz mi się nie spieszy. pewnie po świętach dużo piesków będzie potrzebowało pomocy.[/QUOTE] Jeżeli jest pani zainteresowana adopcją Entera, to niech pani mi wierzy - on potrzebuje domku. Własnego kącika, własnego, tego JEDYNEGO człowieka. Pokazał przez tych kilka dni, jak człowiek potrafi zawładnąć jego małym serduszkiem, widzę jak stara się robić wszystko, abyśmy tylko go pochwaliły. I właśnie dlatego, z bólem serducha, że nie może zostać u mnie, szukamy mu możliwie jak najszybciej dobrego, stałego domku. Sytuacja u nas też się pogorszyła.Nasza Foczka jest bardzo chora, rozwaliło jej jelita. Wymioty, ciągła biegunka. Załatwia się pod siebie, jest apatyczna. Wymaga stałej opieki:-( Enterek też potrzebuje uwagi, zainteresowania.. które przez chorą Foczkę jest mniejsze:-(:-(