Jak przywiozłyśmy psiunie do domu, bardzo się bała. Raz zwymiotowała, potem jeszcze pare razy jej się odbiło. Teraz jest już w porządku.
A to najlepszy moment wieczoru :lol: :
KĄPIEL.
Suńka leżała grzecznie w wannie, cała w pachnącej pianie i Mama razem z Magdą pucowały jest sierściuche :). Dumnie trzymała pyszczek w górze. Nie protestowała, napewno bała się bardzo. Najbardziej lubi Magde ;),siostre mojej mamy, najmnie się jej boi. Teraz siedzi w ręczniczku, i schnie. Ani razu nie pokazała ząbków.
Robiłam zdjęcia , gdy mała siedziała w wannie . Jak zgram, napewno wkleje je na wątku :).