-
Posts
728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KropkaKropka
-
[quote name='Edi100'] [SIZE=3][B][FONT=Century Gothic][COLOR=black]Dochód z bazarku koosiek:[COLOR=red] [/COLOR][/COLOR][/FONT][FONT=Century Gothic][COLOR=red]28.50 zł[/COLOR] :multi:[/FONT][/B][/SIZE] [/QUOTE] Wszystko uaktualniam na pierwszej stronie, pieniądze wpłynęly już na początku miesiąca i ja od razu tutaj zapisałam. :)
-
Kota o imieniu Biały (hm, ciekawe skąd to imię..) nie było, gdzieś polazł, a już było szaro i śniegu pełno no i go nie znaleźliśmy, jutro z Arkiem podjedziemy tam po niego, umówiłam sie z panem że go przymknie w chałupie żeby nie nawiał. Co do źrebaka, to owszem pan go sprzedać chce, "ludziom". Gdzie koń trafi to pan nie wie. Jutro dowiem się więcej.
-
Byłam dzisiaj zajrzeć na działke. Rower był, pani S nie było widać. Czarny przy "furtce" tak jak przedwczoraj i wczoraj warował, jak sie podchodzi to warczy, szczeka, no niby taki groźny a jak wyciągnęłam paczkę chrupek to ..zaczął merdać ogonkiem i jadł mi z ręki! Ledwo dosięgał bo nie miałam jak tam wejść, gałęzi jeszcze więcej niż było. Może pani S tak sie zabezpiecza przed ludźmi? Przywiązuje te gałęzie i ma psa na "straży". Ten czarny bardzo sie boi przejeżdżających samochodów, podkula ogon i odbiega dalej od bramki. Dostał suche i wode. Jak kawałek odeszłam słyszałam jeszcze jakieś piski, (takie jak sie darły szczeniaki, jak je łapaliśmy) te odgłosy dobiegały z tyłu działki. Podjechał tam samochód, więc się wróciłam. Wysiadł pan, starszy, mówił, że chciał porozmawiać z panią S, ale nie widział jej niestety, a wejść nie miał jak. Stwierdził też, że nie widzi tam żadnych psów (no bo jak sie stoi przy aucie i pali papierosa, to ciężko jest cokolwiek zobaczyć..) pokazałam mu tego czarnego, a ten pan bez słowa sie odwrócił i poszedł "w pole" chyba szukając pani S. Dodam jeszcze, że Czarnuszek bardzo bał się ręki. Ale chyba głód zrobił swoje :(
-
[quote name='fiorsteinbock']Obejrzalam pierwsza czesc...dziewczyny, te psie dziecko z podkulonymi łapkami, martwe...co te biedactwo czulo w ostatnich chwilach :([/QUOTE] Tu Edi100, Ciągle o tym myślę:(:(:( Nie mogę sobie darować:( Może gdybym wcześniej, szybciej jakoś. Nie wiem ,może by żyło Film cały dostępny będzie jutro Beza bez zmian:(
-
Beza chora :shake: jeżeli jutro będzie lepiej, to sie wyliżemy, ale jeśli nie......nie, nie. Nie ma takiej opcji. Bezunia dostała kroplówkę Ringer Lactate (dziś trochę i jutro podam jej 3 razy o 7 rano, 13 i 18), i potas K+. Do Tego Ringer Lactate jutro mam dodać jeszcze Catosal. Do tego zastrzyki Solvertyl i Betamox, i jeszcze odrobacza do pyszczka paste Vetminth który niestety po przyjściu do domu zwróciła, więc jutro powtórnie dostanie. Gorączki nie ma, 37,7. Teraz gania naszego Dropsika :cool3: Błagam trzymajcie kciuki za małą! :-( Musimy też poprosić o wsparcie finansowe:oops:
-
Leosiu, ciotka wróci tylko wstrętnej złej kobiecie psy odbierzemy. Trzymajcie kciuki za nas o 15.00 dzisiaj. Tu Edi100, tylko z Kropkowego mi się napisało.
-
[quote name='piechcia15']dziś dzwonił fajny pas z Torunia:) wypytał wszystko co i jak. Uśmiał sie jak opowiadałam o Dropsie i wymieniałam jaki on straszny i podły:) i nic a nic się nie wystraszył:) jedyny wymóg jakiego nie może spełnić to wcześniejsze wizyty u psa:( z racji odległości...:( a czy Bogatynia nadal jest taka zalana czy jakiś hotelik/pokój do wynajęcia by się znalazł? Ma dom z dużym ogrodem. Dwójka dzieci: 13 i 15lat. Miał rottweilerkę wcale nie łatwa bo wszystkiego sie bała. Dałam mu tel. do Marka, aby pogadał. Ale uważam, że w przypadku Dropsa wizyta wcześniejsza jest absolutna![/QUOTE] Oby się udało! Trzymamy mocno kciuki :)
-
Napewno są jeszcze 3 szczeniaki, takie jak Tosia i Lusia. To by sie nawet zgadzało bo stara mówiła że miała 6 "wczoraj" ale jej gówniarze kradną. Nam też nie potrafiła określić ile ich tam jeszcze zostało, najpierw mówiła że jeszcze jeden, potem sie okazało że dwa. Czyli 6 - 3 (Tosia, Lusia i Beza)= 3... Jeśli wierzyć starej są to same suczki
-
[quote name='Poker']Z Polkowic chyba jest Invictus Hilaritas i anula. Jak duża jest mamusia szczeniaczków? Ja mogę brać do 40 cm w kłębie. I czy nie jest agresywna? Mam też 2 koty.[/QUOTE] Z kotami ona tam latała, widziałam tam dwa, mówiła że to kocury. Nie była w stosunku do nich jakaś agresywna. Szczekała na mnie jak biegałam za jej dziećmi. Stara mówiła żeby uważać bo może ugryźć ale jakoś jesteśmy całe, a pani Asia próbowała ją nawet pogłaskać. Sunia przybiegła od strony miasta, więc sobie póki co biega luzem, ale stara mówiła też że będzie musiała ją teraz uwiązać (zresztą słychać to na filmie). Nie jest duża, taka przed kolano napewno.
-
[quote name='AniaGucio']Sorki... cieszę się, że Leoś ma się dobrze :)[/QUOTE] Ja też i to bardzo!:) Ze szczepieniem to chyba trzeba chwilkę poczekać?