Jump to content
Dogomania

Cerber

Members
  • Posts

    2979
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cerber

  1. [quote name='_ChiQuiTa_']Luiza to nie Twoja wina :shake: niemożesz siebie obwiniać !! Tak musiało widocznie być... teraz Robaczka już nic nie boli....[/quote] tak najważniejsze, ze już nie cierpi... ale miał tyle życia przed sobą, nie mogę w to uwierzyć... to mój 3 chomik w tym miesiącu... ;( Boże... :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-(
  2. o matko, Mój ukocchany niuniulek właśnie odszedł na TM :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( Nie wierzę w to... :-( :-( :-( :-( [IMG]http://images1.fotosik.pl/266/2c56e641badb6be6.jpg[/IMG] Tak bardzo mi przykto kochany mój... przepraszam, że nie potrafiłam Ci pomóc, to moja wina, byłeś taki młodziutki i taki piekny... to dla Ciebie mój aniele... [CENTER][SIZE=6][COLOR=red] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*][/COLOR][/SIZE][/CENTER]
  3. Robaczek właśnie leży w swoim odziedziczonym pudełku na chomiki i jest z nim mizernie... oddycha i walczy, jest ciężko. Ma nad sobą lampkę, żeby go ogrzewała... nie wiem czy coś jeszcze mogę zrobić...
  4. [quote name='_ChiQuiTa_']Luizka mozesz mi napisac co robi? co stefanek jak odchodzil też walczył z tym ze wydełu mu brzuszek... dawałaś może Robaczkowi kapuste ??[/quote] jaką kapuste? ja mu narazie jeszzce nic oprocz pokarmu i chrupk dla chomikow nic nie dawalam... On teraz leży na boku tak jak reszte moich chomikow jak zdychalo...
  5. [quote name='*luthien*'][B][I]JAK TO????CZEMU??? CZY JA CZEGOŚ NIE DOCZYTAŁAM?:placz: :placz: :placz:[/I][/B][/quote] no nie doczytałaś... na poprzedniej stronie napisałam co się stało... obaczek bardzo dzielnie walczy o życie... tak bardzo mi go szkoda...:-( :-( :-(
  6. [quote name='*luthien*'][B][I]oooo nowy domownik:multi: :multi: :multi: Gratuluje;) I przytul ode mnie Robaczka:multi:Cuuudo:loveu: [/I][/B] [IMG]http://images1.fotosik.pl/266/2c56e641badb6be6.jpg[/IMG][/quote] Luthien Robaczek właśnie zdycha... :-( :-( :-( :-(
  7. Cseść Tinkowa... ehhh co tam u was słychać...
  8. Cześć Kochana Usiu, ja przepraszam, że tak zaniedbuje Twoją galerię... :oops: :oops: :oops: mam małe problemy w domku...:-(
  9. [quote name='_ChiQuiTa_']Naprawde mi przykro kochana... wiem ze to smutne... ale przecież w końcu musi zaświecić słońce w Twojej cuszy czyz nie... po budzy zawsze jest tecza i wychodzi słońce...[/quote] ehhh no u mnie coś to sońce nie chce wyjrzeć zza chmur... cały czas na przekór mnie słońce jest za chmurami.. boję się, ze tak będzie długo, a moze nawet i zawsze.... może po prostu nie bylo mi pisane zyc szczesliwie przy boku czegos co tak naprawde kocham najbardziej na swiecie...:-( :-( :-( :-(
  10. [quote name='_ChiQuiTa_']Prosze Cie kochana nie nastawiaj sie tak pesymistycznie :shake:[/quote] a co ja mam myśleć i mówić, myślałam, ze tę pustkę jakąś zapełni ten maluch, a tu co, następna tragedia... ja już nie potrafie sie cieszyć...
  11. [quote name='Carolcia']Bardzo mi przykro z powodu chomika :-( :-( :-( i znowu nie wiem co Ci powiedzieć zeby było Ci lepiej :-( :-( :-([/quote] Mnie juz nigdy nic nie pocieszy...
  12. [quote name='_ChiQuiTa_']Ku**a co sie dzieje z tymi chomikami :angryy: :angryy: Bardzo mi przykro kochana wiem co czujesz... zwłaszcza że niedawno odszedł moj StefaneQ :placz: Ryczałam nad jego grobem jak małe dziecko... :-( przykro mi kochana....:-( [/quote] Tak tylko, że to mój 3 chomik w ciągu jednego miesiąca... :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( którego bardzo kocham... :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-(
  13. Ja juz nie wiem co mam robić do cholery no... czy naprawdę nie ma innego rozwiązania, bo jak narazie to wszystko prowadzi ku ostateczności... Czekając na Olę podeszłam do klatki chomika i jak ja mam to w zwyczaju otworzyłam domek i czekam aż malec się obudzi... tym razem jednak tak nie było... nie ruszał sie ale oddychał... wzięłam go na rękę a on odrętwiały pada mi na dłonie... więz zabieram się migiem i do weta. Kiedy dotarłam malec już był zimny i oddawał ostatnie tchnienia... w ostatniech chwili weszłam z nim do gabinetu i wet mówi, ze jest już baaaardzo cięzko i że malec jest w stanie agonalnym...:-( :-( :-( :-( :-( dał mu zastrzyk ,,przywracający życie'' i powiedział, ze jeśli przeżyje to przeżyje, jeśli nie to nie... nie zapłaciłam nawet centa za zastrzyk... wet widział jaka byłam zryczana. Kur.a nienawidze tego życia z całego serca...:-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-(
  14. [quote name='furciaczek'][IMG]http://i49.photobucket.com/albums/f298/migotkatbg/2-5.jpg[/IMG] [/quote] Beautiful princess :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  15. [quote name='leemonca']czytam twoje posty i płaczę razem z tobą :-(, mam taki charakter, że wzrusza mnie zawsze los dzieci, starszych ludzi i zwierząt. Nieraz sobie myślę, że ludziom twardym, niewzruszonym na niedolę i nieszczęście innych jest dużo łatwiej w życiu :shake:[/quote] ehhhhhhh ręce mi opadają, smutno mi...:-(
  16. ojej jakie śliczne foteczki z irlanczykiem i goldeniastym.... :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: fotki sa przecudne... :multi: :multi: :multi:
  17. [quote name='Agushka']Oj biedula :( Na mnie działa jedyni no-spa i to od niepamiętnych czasów Ale musze Ci powiedzieć, że ja po urodzeniu dziecka nie mam już takich bolesnych... A nerwowa to i ja wtedy jestem. Szukam tylko zaczepki :) Mój TZ wtedy mówi że zaczny się gotowanie w 7 garnkach. Zansz ten dowcip?[/quote] ojej ja to jak mam te dni, to lepiej do mnie na kilommetr podchodzić bo bym normalnie ugryzła chyba... też mam bolące dni i to baaaardzo. Trzymaj się Gosiu... :calus: :calus:
  18. ja ten tekst czytałam u siebie w galeri, któraś z dziewczyn go mi przysłała... to są właśnie pomysły naszego wspaniałego p. Romana... ehhh żałosne...:shake: :shake: :shake:
  19. [quote name='leemonca']cześć Luizka!!! życie jest brutalne i ci którzy zostają muszą sobie z nim radę dawać. Głowa do góry, odgoń wszystkie złe myśli od siebie i uśmiechnij się. Z uśmiechem jest łatwiej...[/quote] No właśnie sęk w tym, ze ja nie mam złych myśli, wręcz przeciwnie myślę o wszystkich dobrych chwilach z mamą spędzonych, o naszych wspólnych spacerach z cerverem po lesie, o tym jak mama zabawnie się śmiała np. z kabaretów... o tym jak miziała chomiczki i zawsze się do nich pieściła i wogóle... wiecie ja nigdy z mamą sobie tak bezpośrednio nie mówiłyśmy, ze się kochamy, nie przytulałyśmy się często, no bo tak to nikt nie robi, ale pamiętam, kiedy tydzień przed pójściem do szpitala dałam mamie różę na dzień matki i się do niej przytuliłam mocno., powiedziałam jej wtedy, ze ja bardzo kocham i życzę jej wszystkiego najlepszego... wtedy jej się łza zakręciła w oku i podziękowała... ta róż kwitła jeszcze 2 tygodnie po tym jak moją mame zabrano so szpitala... przypominam sobie też w maju tego roku chodziłyśmy po sklepach robić akupy do remontu mojego pokoju, i zawadzałyśmy po drodzę do szylinga na przykład, lub do macdonalda na lody.... ehhhh jakie to wsapaniałe wspomnienia, ale bardzo bolą... :-( :-( :-(
  20. wiecie co, czytam sobie właśnie na oecie o załobie, co to jest i jak przebiega i stwierdzam, ze ja mam dokładnie takie same objawy jakie tam są opisane np. ,,Człowiek znajdujący się w tym stanie często nie dopuszcza do świadomości śmierci osoby bliskiej. Potem przychodzi moment, w którym uświadamia sobie nieodwracalność utraty. To wywołuje rozpacz, także złość i gniew na los, na Boga, a nawet na zmarłego – że „zostawił”, sprawiając ból. Kolejną fazą jest typowa reakcja depresyjna związana z przeżywaniem smutku i lęku. Pojawiają się zaburzenia snu, różne dolegliwości somatyczne, rozważania o bezsensie własnego życia, a nawet pragnienie śmierci jako sposobu na zmniejszenie cierpienia. Mogą pojawić się myśli o samobójstwie jako realnym lub symbolicznym sposobie połączenia ze zmarłym. Myśli i uczucia skupione są na nieżyjącym. Człowiek w żałobie niemal bez przerwy wspomina go, przebywa w miejscach z nim związanych, otacza się jego fotografiami, bardzo często odwiedza cmentarz i dba o wygląd grobu. Bywa, że nastrój depresyjny nasila się w momentach „rocznicowych”, nie tylko związanych ze śmiercią bliskiego, ale na przykład z jego urodzinami, imieninami czy ważnymi wydarzeniami ze wspólnego życia.'' - [URL]http://kobieta.onet.pl/16,198,1374009,1,oblicza_zaloby,kiosk.html[/URL] No w tym tekscie się kropka w kropkę wszystko zgadza... no troche mi się smutno zrobiło, bo już jutro jest 24 listpada, czyli dień urodzin mojej mamy... ja nie wierzę i nie chcę wierzyć, że jej nie ma przy mnie zarówno DUCHEM JAK I CIEŁAEM. To jest okropne uczucie... czuję się beznadziejnie, wspominam dobre czasy, i w pewnym momencie mam ohcotę walnąć z całej siły w coś. Rozdziera mnie w wewnątrz, ze nic poradzić nie mogę na taki stan rzeczy... ehhhh jeszcze Ci górnicy, którzy pracowali w kopalni i zginęli, to jest staaaaaszne....
  21. Witam was [B]Vogue[/B] - dziękuję za przypomnienie o kagańcu [B]Tinkowa[/B] - witam Ciebie... [B]Czoko[/B] - dziękuję, mój palec juz boli mniej, a Cerberek w pełni życia, cieszy się chwilą... [B]Gosia[/B] - heh ja tej kasiazki nie przeczytałam, ale sorka mi pozoliła nie pisać, to było własciwie oczywiste, przez kilka dni mam nie pisać... tak powiedziała mi pielęgniarka u której byłam dzis... z chemi poprawiałam sp. z którego dosałam 1, powiedziałam sorce wszysztko (nie mogłam pisać więc odpowiadałam) o co mnie prosiła i postawiła mi 3 :/ myślałam, ze chociaż 4 dostanę...
  22. Witam Martuś, jak tam Hista i cos tam jeszcze szło???? :razz: :razz: :razz:
  23. Dzień dobry Olu... [quote name='wiq']:evil_lol::evil_lol:pijesz do jakiejs laski przypadkiem..?:mad::evil_lol::evil_lol:[/quote] ło matko co ten tekst sugeruje...:lol: :lol: :lol:
  24. Dzień dobry... oj tak Czadzik jest piękny... moze jakieś new foteczki????
  25. Witam, ja tu se wchodze na galeryjkę z małąobawą, ze mam sporo zaległości, a tu co, wcale... daj jakies foteczki, nie daj się proscić....:roll: :roll: :roll:
×
×
  • Create New...