Jump to content
Dogomania

Cerber

Members
  • Posts

    2979
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cerber

  1. No własnie nie wymiotuje, funkcjionuje zupełnie normalnie, tylko nie chce jeść i to właściwie wszystko, no i mało się załatwia/.
  2. Witam kochane... dziękuję wam bardzo za słowa otuchy, juz przestałam sę przejmować jakimś kretynem, teraz mam większe zmartwienia niż uganianie się za jakimiś gówniarzami. Mam mały problem dotyczący kiary. Otóż mała mi kiepsko jada, podziumdzia np troszke mleczka i ochodzi... schudła troszkę i to mnie bardzo niepokoi. W sumie zamierzam isć z nią do lecznicy na odrobaczenie, ale nie sądzę, żeby to były robaki. Nie wiem jak ja zmobilizować do jedzenia. Ona i tak dostaje małe porcje bo jest malutka, a i tak nie dojada wszystkiego... hmmmmmm poza tym Kiara prawie wogóle sie nie załatwia. Ani w domu ani na dworzu.... nie wiem może to jednak robaki. No nie wiem co myśleć. Martwięsię o nią.:(
  3. Witam kochani... no jesli chodzi o to na gg to jestem już pewna, ze to ktoś z dogo... Boziu kochany po co tacy ludzie rejestrują sie na takim forum, skoto nie mają szacunku dla innych ludzi... a jeśli nie mają szacunku dla innych ludzi to tu nie ma mowy wogóle o miłości do zwierząt. Foteczki Kiarki są już na kompie, może dziś wieczorem wstawie cosik. Muszę się jeszcze zajać wątkiem z jej adopcją i pozmieniać ogłoszenia na stronach. Teraz idę z psiakami na dłuższy spacer... poźniej kiedy wrócę to może wpadnę. PS. dziękuję wam kochani, ze jeszcze o mnie pamiętacie, jesteście kochani :*
  4. kochani moi, Otóż z radością oświadczam, ze mój ukochany Baileyk wczoraj znalazł kochający domek, a dziś już - wraz ze swoim rodzonym braciszkiem pojechali do wspólnego mieszkanka w Bydgoszczy, tam gdzie mieszka Tequilka, o której pisałam stronę wcześniej. Jestem szczęśliwa, ze znalazłam takie kochające domki już 5 szczeniaczkom. Teraz mam w domku jeszcze 2 sunie. Jedna wabi sie Kiara, a druga jeszcze imienia nie posiada. Tak więc wątek ten zamienia się na wątek o adopcji dwóch maluśnych suni... mam nadzieję, ze i one znajdą kochajace domki :) Poźniej dodam Foteczki Kiary, bo ona jest u mnie a ta druga sunia jest u mojego taty.
  5. Witam... własnie wróciłam z dworca, gdzie oddałam 2 pieski... w tym mojego ukochanego, rozbrykanego Baileyka ;( tęsknie już za nim... z trudem powstrzymałam łzy, ale kiedy tylko weszłam do tunelu zaczęłam płakac jak bóbr... ehhhh ile mnie takie rzeczy kosztują... zabije ojca ;( (to żart oczywiscie) Po odejściu Baileya przyszła do mnie sunia... właściwie ojciec przywożąc mi pieska, przywiózł też suczkę. Zostały do oddania tylko 2 suczki:multi: :multi: :multi: czekam aż jakiś dobry, uczynny właściciel znajdzie się dla moich pociech... suna, która jest u mnie dostała imię Kiara... jest na razie bardzo grzeczna i bawi się na przedpokoju piłeczką... poźniej moze dodam jej jakieś foteczki, póki co idę ja wykąpać, bo śmierdzioszek z niej....
  6. Tygra - nie mam zielonego pojęcia kto to napisał... Kochani mam bardzo dobrą i dla mnie trochę smutną wiadomośc. Dostałam dzis telefon w sprawie pieków. Bailey jutro jedzie do nowego domku... płakac mi sie chce i to bardzo, ale wiem, ze nie ja jestem mu pisana jako jego ,,mama'' wierzyć mi się tylko nie chce, ze już go nigdy nie zobaczę (na żywo), co prawda będą mi ludzie przesyłć zdjęcia, ale to nie to samo... iedy mój ukochany maluszek urośnie... nie będzie już pamiętał, że ktoś taki jak taka Luiza miała go przez tydzień u siebie i pokochała go całym sercerm. Dlaczego odejście szczeniaka tak boli?? oczy mam całe zalane łzami... czy jestem jakaś nienormalna??? :-( :-( :-( Mimo wszystko bardzo sie cieszę, ze będzie miał kochający domek, że nie będzie cierpiał i siedział w schronisku. aaaa Oprócz Baileya odchodzi też jego braciszek... jadą razem do zaprzyjaźnionych rodzin. Także myślę, ze ich drogi akurat się nie rozejdą i że razem naprawdę będą szczęśliwi. Ja właściwie to jestem nie ważna, w jego życiu zagości dużo szczęścia i miłości... tylko tak jakoś mi smutno:-( :-(
  7. No kochenie moje... Bailey Kotku skaczemy cały czas do góry... w razie nie wybrałabym nikogo z 5 osób dla Ciebie chętnych to może i ktoś o dobrym serduchu na dogo się znajdze... skaczemy kotku...:multi: :multi: :multi: Mam nadzieję, ze Tequlunia będzie dobrze się wychowywała u swoich nowych rodziców. Życzę jej tego z całego serca.
  8. jeden szczeniak ma domek i to baaaaardzo kochający w bydgoszczy.... a to fotka suczki u nowych właścicieli [IMG]http://img50.imageshack.us/img50/778/tequilaja3.jpg[/IMG] jej nowi właściciele nie mogą uwierzyć, ze takie kochane szczeście trafiło w ich ręce... niunia wabi się Tequila i jest w domku od niedzieli... jej właściciele do dziś mi za nia dziękują, a fotki przesłali mi dzis.... reszta szczeniąt dostanie takie same domki jak ona...
  9. hmmmmm widzę, że nie wszystkim podoba się to, że wyrażam swoje emocje na temat mojej mamy i że chcę o niej mówić jak najwięcej. Otóż nikt nie jest w stanie mi zabronić mówienia o mojej mamie , a juz tym bardziej nikt nie ma prawa jej wyzywać. Jeśli ja mówie, ze moja mama była najukochańsza na świecie (dla mnie) to tak jest i nikt nie ma prawa podważać mojej decyzji! a jeśli komuś siet o nie podoba to proszę uwagi kierowac publicznie na forum, a nie wypisywać mi bzdury i oszczerstwa na gg. Nie zyczę sobię tego... ktokolwiek to teraz czyta to niech przyjmie to do swojej wiadomości i zakoduje to sobie w swoim małym, niedoroziniętym móżdżku. Nie wiecie jak ja potrafię rzeucać mięsem jśli ktoś atakuje moją matkę mi moje zwierzęta. Nie iwecie nawet do czego jestem zdolna i dlatego ostrzegam... Teraz piszę po dobroci i spokojnie, chociaż mną trzesie od tego co przeczytałam na gg. [COLOR=red][B]NIE ŻYCZĘ SOBIE, ŻEBY KTOKOLWIEK UBLIŻAŁ MOJEJ MATCE, ZROZUMIANO???!!!!!![/B][/COLOR] a jeśli masz jakiś problem to pisz to w mojej galerii na forum... a nie za plecami użytkowników na gg. Oto jest fragment rozmowy, a raczej monologu osoby, którabardzo ubliżyła mojej mamie i tym samym mi: 6330787 15:19:13 Jestes durna.Zrobiłaś ze śmierci swojej po*******onej matki .Sensem Twojego życia jest jej śmierc! 6330787 15:19:35 Czas sie pogodzić z tym ,ze jesteś SAMA! I nikt cię nie lubi! Ja 18:00:50 Kim Ty człowieczku jesteś, żeby mi takie rzeczy wypisywać Ja 18:01:03 zamij się swoimi sprawami dobrze... Ja 18:02:04 poza tym prosze, zebyś sie nie odgrażała mojej mamie Ja 18:02:18 nie znałaś jej i nie możesz mówić czy była popier... czy nie... Ja 18:02:51 widzę, ze masz trochę zbyt mały iloraz inteligencji, aby pewne rzeczy zrozumieć... dlatego nie będę z Tobą dyskutowała na ten temat ten post jest kierowany do soby, która wypisała takie rzeczy..,dla mnie to jest karygodne i niedopuszczalne!!! jak bardzo człowiek możle być tak podły i ubliżać innym.
  10. no wydaje mi się mimo wszystko, ze Basiley o wiele szybciej znajdzie domek z ogłoszen z neta, czy z allegro niz z dogo. Od wczoraj już 3 osoby się odezwały, przy czym jedna zdecydowała się na suczkę i zamiast Baileya wzięła malutką sunię juz wczoraj! wczoraj wieczorem też pewna dziwczynka odezwała sie w sprawie pieska, ale ona też woli suczkę, więc będę z nią rozmawiała o suni. Dziś też się dziewczynka już 3 odezwała i ona najprawdopodobniej weźmie pieska, ale nie Baileya... Baileya chyba zostawie na koniec... najpierw jego rodzenstwo do konca wydam, a poxniej bede szukała dla niego naprawde dobrego i kochającego domku... takiego wyjątkowego, jedynego w swoim rodzaju. Bailey do góry kochane...:multi: :multi: :multi:
  11. ojojoj widzę, że coś na dogo jest bardzo ciężko znaleźć dobry domek dla szczeniaka... hmmmm mimo wszystko nie poddaje się DO GÓRY!!!!!!
  12. dobra ja bede juz powoli spafała... tylko jeszcze o jednej rzeczy powiem. Otóż dziś byłam z moim małym dzidziusem i ze swoim dużym dzidziusem w lecznicy. Duży dzisia trząsł portkami , a mały grzecznie stał na stole gdzie mu po raz pierwszy w życiu kłóto dupsko. Maluszek dziś był dobrtym przykładem dla dużej dzidzi, ale duza dzidzia nie zwracała na to uwagi i tylko modliła się, żeby jak najszybciej stamtąd wyjść. Maluszek dostał wapń na łapki, zmierzono mu temperaturę i zważono go.... maluch już grubo ponad 3 kg waży... wielkolud jeden... generalnie jest okazem zdrowia... co mnie bardzo cieszy :) Teraz już spadam się kurować, bo jutro do szkoły :/ paaaa kochani:*
  13. hop hop kotku...:multi: :multi: :multi:
  14. ehhhh ja mam to gdzieś... ja kiedy za 1,5 roku dostane swojego goldenka... pierwszego w życiu rasowego psa, musze go wystawiać, bo to moje marzenie.... prędzej czy poźniej nauczę się tego... ja chyba juz tym prezenerem czy jak to sie mowi, nie bede bo mam juz 19 lat. a jak bede goldiego wystawiala to juz bede miala 21 wiec mysle, ze na mlodego prezentera bede za stara.... chyba, ze sa jacys seniorzy, albo cos czego ja nie znam :D
  15. nie mam tego o czym piszesz :(
  16. ehhh wiesz oni mogą mieć problemy... tzn. jakie problemy??? z czym?????
  17. to Ty masz dwa domy?????
  18. a gdzie to się szuka???????? kurcze nie ma w wiadomościech w moim użytkowniku buuuuuuuuuu
  19. ale fajnie fotki.... buuuuu ja też chcę wystawiać psy, to nie sprawiedliwe:placz: :placz: :placz: :placz: buuuu kiedy będę jeździła na wystawy:placz: :placz: :placz: :placz: Wasze pieski są urocze....:loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  20. [quote name='JESS:)']Ładnie :cool3: A odezwe się napewno ;) [/quote] Jess - dzięki :oops: :oops: :oops:
  21. no nie wierze po prostu.... o ja nie mogę.... zobacze czy się zapisał jeśli tak, to zaraz spróbuję jeszcse raz wysłać... nie wierze w to. Tak sie rozpisałam, tyle zadałam pytńj i na TWOJE ODPOWIEDZIAŁAM... NIE NO ZABIJE SIE CHYBA....
  22. witaj kochana, pzreleciałam ok 10 stron, ale zaległości juz nie nadrobie... to jest nie możliwe po prostu. Czy sunia z wami zostaje już na stałe???? widzę, ze jest naprawdę piękna.... PS. maciępiękny kolor mebli kuchennych :lol: :lol: :lol:
  23. [quote name='Asiaczek']Odpisałam przecież i to dosyć długo i tresciwie. I stąd moje pytanie... pzdr.[/quote] no ale ja nspiałam drugiego... nie mów, ze nie dostałaś????
  24. [quote name='Agushka']Cześć Luizka :) Co z Twoim zdrówkiem?? Trzymam kciuki, żeby było dobrze.. [/quote] ehhhh no wiesz kochana.... generalnie jestem załamana :/ lekarz mi poprawił humor mówiąc mi, ze przez jakieś 60 lat będę musiała robic ćwiczenia na kręgisłyp :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :roll: :roll: :roll: hehehe mówie sobie... hmmm dobre sobie, tzn., ze będę mogła odpocząć dopiero po 80 hmmmm ciekawa teza... widzieliście kiedyś babcie 70 letnią, która robi brzuszki, lub kładzie się na brzuchu i wygina sie, zeby ćwiczyć mięścnie pleców i kręgosłup... ja nie widziałam... za jakieś 50 lat się odezwjcie do mnie to wam powiem jak mi idzie....:eviltong: :eviltong: :eviltong:
×
×
  • Create New...