Jump to content
Dogomania

Cerber

Members
  • Posts

    2979
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cerber

  1. [quote name='Gonitwa']Och, Kokunia- wariatka. Wiedziałam, że ona jest niezwykła:)[/quote] oj tak nawet nie wiesz jak bardzo :D z jednej str. to jest nawet śmieszne co robi, ale jak przyjżeć się dokładniej to na dłuższą metę takie zachownie nie jest pocieszające...
  2. [quote name='cockermanka']ekhm...coc[B]k[/B]er ... :mad: ;) a ja tam bym nie zamieniła cockerów na żadną inną rasę :loveu:[/quote] kochana nie zrozum mnie źle, ale ja bym osiwiała przez te rasę... nie jestem zbyt cierpliwa przyznam się bez bicia... mój pies nie raz mi zajdzie za skórę no i niestety jest bach w tyłek... ale pry tej rasie to ja bym naprawdę zwariowała... te psy są przepiękne, ale widać, że lubią grać na nerwch właścicielom... póki o Koka dziś też próbowała się dorwać do śmieci to na tychmiast została odprawiona do pokoju pod stół... i to mi się podoba :D a my zaraz spadamy do lecznicy z Koką
  3. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26591&page=566[/URL] proszę :)
  4. [quote name='Marta_Ares'][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/5356/p4150467ziw5.jpg[/IMG] piekna!!!:loveu: :loveu: :loveu:[/quote] oj tak piękna, popieram Martę :loveu: :loveu: :loveu:
  5. uśmiech piękny:loveu: :loveu: uśmiech mam, to po mamie masz, zębów błysk, to po mamie masz... :D:D:D:D [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/6797/27to3.jpg[/IMG] witaj kochana :)
  6. [quote name='Dobcia']Cześć Luizko;) Nie martw się tak... Czasami psy też łamią zasady, tak na próbę, żeby nas sprawdzić, żeby się upewnić, czy zakaz nadal obowiązuje;)[/quote] hehehe dobre stwierdzenie :D ale Cerber wie, ze on ma na pewne rzeczy dożywotnio zakazy :D no cóż, może powinnam czasami pozwolić mu się wymazać w błocie i wchodzić w bagna, zeby porządnie sie wybrudził i, żeby nie miał do mnie pretensji, że jest zbyt czysty :D
  7. już na przyszłość wiem, zeby nie kupować cocer spaniela z rodowodem :D bo tak się jeszcze zastanawiałam nad cocerami oprócz goldenów, ale teraz już wiem, że cocery odpadają... A ja kochani podnosze o dalszą pomoc finansową dla Kokusi... jeszcze 14 zł brakuje mi ze złożonych zamówień na bransoletki... generalnie mam w tej chwili w skarbonce 128 zł, a powinnam mieć 142, więc 14 zł brakuje... a tak generalnie to brakuje 158 zł na cale leczenie wiec podnoszę... na bazarku nic nikt kupować nie chce... bransoletki, które zostały zamówione powinny zostać wykonane do końca tyg. szybciej nie mogę bo w czwartek piszę maturę z histy, wiec rozmiecie...
  8. [quote name='cockermanka']hahaha...ja śpię z sześcioma cockerami,a moje psy maja do dyspozycji wszystkie sofy i fotele..więc chyba nie jestem najlepszym źródłem :cool3: Ale poważnie rzecz biorąc...na pewno chwalić,jeśli np.położy się na legowisku ... konsekwentnie nie pozwalać na wchodzenie na wersalkę (mam nadzieję,że psica jakieś podstawowe komendy zna...) i znów chwalić (+smakołyk) jak położy się,czy usiądzie tam gdzie powinna. Według mnie wspaniałą ekspretką od spanielowego szkolenia jest [B]Rauni[/B] - Ona z pewnością podpowie Ci zdecydowanie lepiej ode mnie :oops: Pić się psicy chciało... ;-)[/quote] Dzieki... Koki nie zna żadnych komend, opró ,,wyjdź'' i ,,pod stół'' których ją nauczyłam... no właśnie sek w tym, ze ona w dzień to się tak nie kładzie, ale w nocy... no a wtedy to już nad nią zapanować nie mogę, bo sama śpię... cyba, ze obudzę się, zeby się załatwić, co mi się zdarza raz n apół roku, lub rzadziej... wprowadzam smakołyki, ale na dłuższą metę ich nie stosuję, bo raczej nie mam zamiaryu, żeby pies zawsze wykonywał polecenia tylko za smakołyki... Cerber większość poleceń wykonuje własciwie za darmo, albo za to, ze podchodze do niego i chwalę, całuję i bawię się... smakołyki stosuję bardzo, ale to bardzo rzadko.
  9. Nawet nie wiecie co odwaliła Koka... aż mi się to w głowie nie mieści... otóż przedwczoraj sprzątałam nie... no i zmywałam też podłogi... no i wieczorem w sobotę Koka wylała mleko na podłogę... wziełam wiec mopa i pozmywałam. No ale , żeby tego było mało... wczoraj od rana do poźnego po południa mnie ne było... kiedy wróciłam to wyszłam z psami, nakarmiłam je i jak tylko te czynności wykonałam to poszłam spać... wstaję dziś rano, wchodzę do łazienki i patrzę, ze ona wypiła zawartośc wiaderka z tymi płynami, którymi zmywałam podłogi...:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: no jestem w szoku, ten pies z minuty na minute mnie coraz bardziej zadziwia i robi co i rusz takie rzeczy, które mi sie w głowie nie meiszczą... ehhh jak pies może tak postępować no... matko kochana poradźcie cos bo pójdę do wariatkowa... noie bójcie się nie grozi jej schronisko z mojej strony, raczej to ja prędzej osiwieje, niż ją oddam... Dobrze, że mam dziś wizytrę u wtea... on może nie wiem, jakieś płókanie żołądka zrobi czy coś.. ehhh
  10. hej kochani, jak wam tm poranek mija... ja przed chwilą się obudziłam... i już wychodzę z pieskami na spacer tylko muszę sie garnąć i odejść od kompa...
  11. ehhh dzieki dziewczyny za wyrozumiałość :) popracuję trochę nad Koką... mam nadzieję, ze uda mi się ją zmienić... cocermanka, może Ty mi podpowiedz jak mam Kokę od uczać spania na wersalce itp. ?
  12. [quote name='Asiaczek']Zmieniam nieco temat. Wydaje mi się, że Wujek Cerber to się już przyzwyczaił, że jego Pani "przunosi" do domu coraz to inne stworzonka... Dobry Cerber! Proszę na niego nie krzyczeć! Raz w życiu spróbował wytarzać się w padlince, ajego Pani już chce go ... Pzdr.[/quote] ehhh no tak Cerber jest już totalnie przyzwyczajony, ale on niestety musi na tym ciepieć najbardziej, z tego względu, że często zabraniajac innym psom np. leżenia na łóżku, jemu też muszę zabraniać, zeby było sprawiedliwie... muszę dzielić na dwoje swoje serce, a kompletnie tego nie potrafię... obawiam, ze za rok nie kupię goldenka :( i że będę czekała do śmierci Cerberka, aż nabędę tak owego... nie zprzeczam, ze smutno będzie, ze nie mam goldena, no ale Cerber jest dla mnie najważniejszy i nie potrafiłabym dzielic swojego serca na dwoje... jeden czułby się odtrącony i w tym przypadku byłby to Cerber, który od urodznia był ze mną sam... widzę to teraz kiedy mam inne zwierzaki... możecie mówić co chcecie, Cerber dostał w tyłek za to wytarzanie, a swiadkami była Marta i Ola... ja po prostu nie potrafię się kontrolować... narosła we mnie złość... poźniej kiedy wróciłam do domu to załowałam :( ja to jestdnak jestem debilką :shake: :shake: :shake:
  13. [quote name='kate89'] Myśle że ci państwo o których piszesz ceber to nie wypalą,skoro piszesz ,, Oni są kompletnie niezdecydowani, a wy myślicie, że dołożą do sterylki... stanowczo mówię, ze na pewno nie dołożą... to będzie w ogóle cud jak ją wezmą... " nam chyba nie o to chodzi,ona nie ma liczyc na czyjąś łache,tylko na kochający dom.I nie iwem czy te ich nie zdecydowanie nie wynika z tego,że myśla ze my w Koke zaiwestujemy,bo taka jest kolej rzeczy,zrobimy sterylke i wszytko cacy i wtedy nagle sie w niej zakochają...Nie che jakis sądów wydawać,czas pokarze. Puki co widze że Kokunia ma sie juz dużo lepiej :) a jak tam z ta jej sierścia,bo strasznie wysuszona byla,czy ten preparat pomaga??[/quote] Po pierwsze mam na imie Luiza, a nie Cerber... chyba się juz wam przedstawiałam... nie lubię gdy ktoś do mnie pisze Cerber... Cerber to mój pies, a nie ja;) ale to tak na przyszłość :) Po drugie w tym co zacytowałaś nie sugerowałam, że oni mieliby ją wziać na ,,łache'' tylko to, że muszą się poważnie zastanowic... chyba logiczne jest to, że muszą omówić + i - zanim wezmą takiego psa prawda... oni mają małe dziecko i trochę się boją... tego owczarka mieli zanim urodziło się dziecko, więc sama rozumiesz... ja osobiście też zastanawiałabym się czy i jakiego psa wziać, zanim się zdecyduję... to nie jest taka prosta sprawa przecież, prawda... więc nie sugeruj, że Ci państwo mieliby ją wziąć na ,,łache'' bo tak nie jest. Wiem co mówię....;)
  14. No właśnie Asia ja nie wiem czy ja jestem taka dovbra... przykro mi ale nie toleruje niestety takiego zachowania Koki, niestety nie mogę na nią krzyczeć za bardzo, bo po pierwsze staram sie panować nad sobą, a po drugie ona nie jest niczego nauczona... to jest okropne... nie wyobrażam sobie, zeby mój cerber się trak zachowywał... nigdy w życiu nie oddałabym psa za takie zachowanie, ale robiłabym wszystko, żeby go od uczyć takiego zachowania jakie ma Koka. Dziś byłam pół dnia na komunii... sąsiadka do mnie dzwoniła, bo Koka podobno przeraźliwie piszczała, szczekała i KOPAŁA W DRZWI... aż bałam się wrócić do domu, zeby nie zobaczyć zrujnowanego mieszkania... Bogu dzieki nic nie na broiła, tylko nasikała... No na śmieci będę uważała, ale co zrobić z tym leżeniem na fotelach i łóżku... Cerberowi zawsze pozwalam się kłaśc na wszystkim, bo on jest bardzo grzeczny i na kanapie tylko śpi, a jeśli coś na kanapie leży... nawet koc, to juz nie wejdzie bo nie wie czy może... to mi sie podoba i gdyby Koka też tak robiła to nie byłoby problemu... Niestety ona kładzie się na wszystkim, nawet na moich ciuchach :/
  15. ehhh wiecie co z takim zachowaniem Koki to ja jej prędko nie oddam... ehhhh trochę mi się ręce załamują, bo przecież nie mogę na nią krzyczeć ani w ogóle. Co mam zrobić, ąeby Koka przestała mi grzebać w śmieciach? mam taki zwyczaj (żeby nie zapomnieć) wystawiania śmieci i stawiania ich przy lodówce i zawsze rano je wynosze, no ale np. dziś jak weszłam do kuchni to zobaczyłam taki bajzer, ze szok... oprócz tego mam całą kanapę, i oba fotele wyfajdane w Koce... wszystko jest uszlajane... ona kompletnie nie potrafi spać na łóżku, drapie narzuty i w ogóle... mój pies nigdy się tak nie zachowywał, więc nie wiem jak mogłabym Kokę tego od uczyć... ehhhh poza tym... ja śpię w moim, małym pokoju, a Cerber i Koka mają resztę mieszkania do dyspozycji no i często jest tak, ze Koka mi drapie w drzwi... Nie myślcie sobie, ze mam jej juz dość, tylko chciałabym, żeby takich rzeczy nie robiła, bo ja osobiście ich nie toleruje (taka już jestem) i chciałabym, zebyscie napisali co mam zrobić, żeby nauczyć ją innego, grzecznego zachowania...
  16. [quote name='asia_pie']Luiza, nie denerwuj się tak na Cerbera, to przeceż psi instynkt tak mu nakazuje. W ten sposób psy maskują swój zapach. Ginger też potrafi odwalic coś takiego. Kiedyś wytarzała sie w padlinie lisa, okropnie cuchnęła, musiałam zrobic pranie z namaczaniem. :mad: Zresztą chyba każdy pies, gdy znajdzie takie "interesujące" zapachy ma ochotę się w tym wytarzac. Czasami zdążymy zareagowac, czasami nie. Trudno się mówi, tak to już jest z tymi naszymi kochanymi psami. ;)[/quote] i tu mogłabym polemizować na ten temat bo... bo Cerber nigdy w życiu tego nie robił i to nie było, ze ja mu zakazuje... on nigdy po prostu nie miał potrzeby tarzania się... kiedykolwiek była u mnie jego matka i wychodziłam z nimi wspólnie na spacery to Kama potrafiła się i w rybach wyatarzać i w jakić tłustych rzeczach... doszłownie we wszystkim, a Cerber nie, Cerber latał, bawił się z innymi psami i wogóle, ale tarzać się nie tarzał... dlatego wczorj byłam taka zła...
  17. Kochani ja Ci państwo nawet ze sobą nie rozmawiali na ten temat a wy już myślicie, ze oni ją wezmą... nie napalajcie się tak, bo wszystko pójdzie w łeb. Oni są kompletnie niezdecydowani, a wy myślicie, że dołożą do sterylki... stanowczo mówię, ze na pewno nie dołożą... to będzie w ogóle cud jak ją wezmą... zastanawiają się, bo na chwilę obecną się napalili, ale co z tego będzie to nie wiem... ja mam nadzieję, ze oni ją wezmą co prawda nie, no ale zobaczymy...
  18. ale jakoś dałaś radę Martucha co nie :) domyślam się, ze Aresik już sśpi na kołderce wykąpany i pachnący :D Koka też już leży... wysuszyłam ją suszarką trpszke i jest piąca... teraz idę cerberka wysuszyć... Cerber uwielbia kiedy go suszę :D
  19. ale mordycha kochana:loveu: :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/336/cc375acbe245bced.jpg[/IMG][/URL] ooo a ty ze mną :D:D:D:D:D ciekawa jestem co ja jej tam robiłam... pewnie sprawdzałam oczka :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/281/284a8a93efbc88ed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/281/eb349d18ef1b1c4b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/336/e0fc0bbcd8555ace.jpg[/IMG][/URL] hehehe jaka zmokła kura:loveu: :loveu: :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/281/4e68d058c66c66d7.jpg[/IMG][/URL] ehhh byłyśmy dziś nad wisłą i zarówno Koki jak i Cerber wytarzali mi sie w zdechłym ptaku :/ Cerber nigdy w życiu tego nie zrobił, to był po raz pierwszy więc sie zdenerwowała, no a na Koke się nie mogłam złościć, bo rozumiałam, ze nikt jej nie nauczył co można a co nie... w każdym bądź razie oba psy natychmiastowo musiały iść do kąpieli.... Kokę już wykąpała, ale został się jeszcze Cerber, ktorego właśnie idę wykąpać...
  20. Cerberek ma nowy sprzęt na specjalne okazji, na spacer obok domu chodzi w starym ,,ubraniu'' :D ehhh ale zła dzis byłam na Cerbera :/ jak nigdy :/ myślałam, że go rozszarpię normalnie... Byłam dzis z Martą i Olą na spacerze i poszłyśmy nad wisłę... no i Koka znalazła tam nie żywego ptaka i się w nim wytarzała... wzięłam ją za szmaty, zaniosłam do wody i zaczełam ją opłukiwać z padliny... zdążyłam ją opłukać i patrzę, ze Cerber po niej papuguje... :angryy: :angryy: :angryy: myślałam, ze go zabiję... taki porządny pies... nigdy w życiu w niczym mi sie nie wytarzał a tu nagle widzę jak się kładzie i wala po... oczywiscie jego też zabrałam, weszłam po kolana do wody i też zaczęłam szorować, zeby jko tako z nimi wrócic do domu... żeby tego było mało Cerber zgubił wisior... poszłam go szukać i znalazłam pod dziobem tego ptaka... wisior nadaje się do wyrzucenia, jest cały rozwalony... wiem, ze to moja wina, że tam poslziśmy i wogóle, na Kokę nie bylam zła, bo wiem, ze ona nie rozumie pewnych spraw i nie była niczego uczona, ale CERBER! przecież on wie, że nie moze takich rzeczy mi odwalać :/ Bogu dzięki już mi przeszło i teraz musze wykąpać oba psy... spadam więc... trzymajcie się i dziękuję, że mnie odwiedzacie jeszcze...
  21. Kochani mam dobrą wiadomość :) chyba będę miała kochający domek dla Koki :) to jest siostra mojej koleżanki - sąsiadki myśli o piesku, małym, łagodnym i bardzo przyjaznym dla środowiska... Koka jest idealna :multi: :multi: :multi: jeszcze muszą się zastanowić, ale pomyślałam, że dałabym im pierwszeństwo, bo oni są zaufani... znam ich bardzo dobrze i wiem, że to dobrzy ludzie... sami mieli owczarka, ale im zdechł :( teraz mają dziecko i dlatego chcieliby małego psiaka i łagodnego nie :) powiedziałam im, ze mogą się zastanawiać ile chcą (bo myślę, że chyba ją wezmą)... i powiedziałam, ze sunia moze u mnie być ile tylko trzeba, jeśli tylko będę wiedziała, że oni sie zdecydują :) no sami powiedzcie, ze to dobra wiadomość :D
  22. ehhh poczytałam troszeczku, chciaż nadal mam wielkie zaległości... trzymam kciuki za miśka i zyczę Ci, zeby wszystko się jakoś ułożyło...:roll:
  23. [quote name='Gonitwa']Jeżeli odpowiednia kwota się uzbiera, to ja nie widzę problemu z odłożeniem... Jaki masz stan konta na dziś? Ile brakuje?[/quote] obecnie w skarbonce mam 68 zł + moje 50 zł czyli jest 118 zł... i jeszcze czekam bo robię bransoletki Marcie Dianie 79 i AgaiThea zdeklarowała się... także mam zapisane, że powinno być 142 zł... czkeam na dziewczynki aż mi cosik dadzą kasę :D
  24. No własnie ja nie ejstem pewna, ale raczej to nie będzie żadna obróżka... chyba to będzie w formie zastrzyku, czy może czegoś do wcierania nie... no i to właśnie ma kosztować ok 40 zł, tak wet powiedział :) ale to już przy sterylce więc ja wykładam 90 zł na sterylkę... znaczy bo ja dokłożę na te kleszcze nie... we w sumie powiedział, ze sterylka będzie si wahała od 280 do 300 zł więc się nie myliłam... na wszelki wypadek przygotuje 300 zł a jak nie to odłożę ze swoich pieniędzy jeśli pozwolicie...
  25. Rybcia właściwie to Cię wyprzedziłam myślowo... jak byłam u weta to z nim rozmawiłam na temat czegoś przeciw kleszczom... w poniedziałek mamy coś zadziałaś... znaczy wet ma jej coś dać takiego co na pół roku wystarczy i mała na pewno nie załapie kleszcza. A cerber hmmmm z nim to nie mam piojęcia co zrobić... jeśli w tym roku zobaczę u niego choćby jednego kleszzca to od razu polecę do weta o to coś na kleszcze...
×
×
  • Create New...