Jump to content
Dogomania

Cerber

Members
  • Posts

    2979
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cerber

  1. Kokusia czuje się wyśmienicie :multi: :multi: :multi: musze wam powiedziec, ze w tej chwili jest cockermanka u naszej majci czyli Ewy :multi: :multi: :multi: jak dobrze pójdzie to jutro majcia przyjedzie do mnie, a jak nie to pojutrze i kokusia już na zawsze bedzie miała kochany domek... aż sie wzruszyłam:placz: cieszę sie bardzo, naprawdę :)
  2. aaa ano i byłam dziś z koką u weta na satrzykach... wet powiedział, że jest wszystko w porządku z niunią :D dał antybiotyk i spytałam po jakim czasie niunia mogłaby jechać do nowego domku to powiedział, ze tak po 2-3 dniach... czyli myślę, ze w razie czeho tak po 4 dniach ją wysłać co nie...
  3. [quote name='Rybc!a']Ojej, jak się cieszę, że moje ogłoszenie coś dało i taki wspaniały domek się znalazł! Ja myślę, że to TA rodzina ;) A z tym, że Koka ma 7 lat, to jakoś trudno mi się pogodzić, bo i ja, i Kate i pracownicy schroniska oszacowaliśmy ją na 2... Pozatym sam kamień nie świadczy o wieku, wczoraj wyciągałam ze schroniska 11 miesięczną sunię i miała 3/4 zębów brązowych właśnie od tego badziewia... No ale jeśli to nie gra różnicy, to tym przejmować się nie musimy![/quote] emmm no dobrze, ale chyba wet się lepiej zna niz Ty i kate prawda to po pierwsze... pracownicy schroniska też się znaja, ale czy przegladali jej zęby dokładnie podczas jakiegoś zabiegu??? chyba nie, bo nie słyszałam, zeby koki miała jakiś zabieg już wcześniej... ja nie napisałam, ze ta pani stwierdziła po kamieniu, ze Koki ma 7 lat tylko po uzębieniu... mówiła, ze ta przednia koronka cała wysunęła się na przód, a raczej nawet jak człowiek się starzeje to też zeby wysuwają się do przodu, znaczy wychodzą... ja wiem, ze o zęby koki nie dbano nigdy, ale w ogóle ja też zauwazyłam, ze są one zupełnie inne od zębów cerbera... cerber ma wszystkie zęby proste i równe... ma w miarę długie kły, a koki ma wszystko stępione... nie wiem moze ja sie nie znam, no ale jesli ta pani powiedziała, ze koki może być starsza to być może tak jest... nie wiem...
  4. ehhh proszę oto jeden z wiereszy, który napisałam przed chwilą dla mamy... możecie go przeczytać... nad drugim myślę... mam nadzieję, ze do wieczora go napisze... [FONT=Times New Roman][SIZE=3],,Ból w DNIU MATKI’’[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dzień matki to piękne święto,[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Lecz ja dziś mam buzię mało uśmiechniętą.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dzień matki to nie byle jaki dzień,[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jest to cud, który minął mi jak sen.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wszystkie dzieci i duże i małe,[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Świętują i cieszą się, ze mają mamę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ja niestety mogę iść tylko na grób mojej mamy[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]I tam mogę położyć świeczkę oraz tulipany.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie mogę przytulić i wycałować,[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mogę jedynie łzy w rękach swych chować.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ja bardzo tęsknię, kocham i serce się ze mną kłóci,[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ale wiem, że nikt nigdy mamy mi nie zwróci.[/SIZE][/FONT] To dla Ciebie mamusiu, te kwiaty, zebyś wiedziała jak bardzo Cię kocham i jak bardzo za Tobą tęsknie. [IMG]http://www.kwiatydlaciebie.pl/photo/m_07122005_bukiet_kwiatow_mieszanych_new.gif[/IMG] [IMG]http://www.kwiatydlaciebie.pl/photo/m_15122005_czarodziejski_podarunek_new.gif[/IMG]
  5. Witajcie... wszyscy dobrze wiemy jakie mamy dziś święto... jest to święto najważniejszej dla nas w życiu osoby czyli naszej matki... niestety mi to święt już nie wnosi tyle radości co przez ostatnie 18 lat... dzis czuje pustkę, żal i rozpacz, ze nie mogę wspólnie z innymi a szczególnie z moją mamą obchodzić tego święta. Dziś na pewno nie obejdzie się bez łez... wszędzie gdzie się nie obejrzę tam mówia o dniu matki... a ja jedynie co... mogę iść na cmantarz, ale już przytulić i ucałowac mamy to nie mogę... Jednakże chciałabym mimo mojego cierpienia złozyć wszystkim mamom wszystkiego najlepszego i żeby żyły dla swoich pociech jak najdłużej. Mogłabym poradzić również, zeby o siebie dbały, zeby nigdy nie przekładały czegoś dla dziecka swoim kosztem, bo dla dziecka największą tragedią jest strata matki, a nie to, ze matka zamiast swojej porcji obiadu zjesć odstępuje je dziecku. Moja mama zawsze robiła wszystko, zebym miała dobrze, zebym nigdy nie odstępowała od rówieśników, ale i za to zapłaciła zdrowiem i życiem... o siebie nie zadbała, gorzej się odżywiała co w konsekwencji prowadziło do choroby, a w późniejszym stadium do śmierci. Wszyscy doskonale też wiecie, ze cholernie tęsknię za mamą i oddałabym wszystko, zeby chociaż raz ją zobaczyć, przytulić i wycałować... Pamiętam dzień matki w ubiegłym roku. Wstałam wcześniej niż zwykle, i zabrałam cerbera na spacer... mama była w sklepie po zakupy... poleciałam do kwiaciarni i kupiłam najpi.ękniejszą różę jaką w tamtej chwili widziały mojeoczy. przyleciałam do domu i czekałam na mamę... kiedy mama wróciła, zaczęła sie krząstać po mieszkaniu i wtedy wzięłam róże za siebie podeszłam do niej i złożyłam jej zyczenia... mamie jak co roku zadrżał głos... ucałowałyśmy się i było ok. i to było 26 maja wyobraźccie sobia, a 5 czerwca mama leżała na intensywnej terapii. :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-(
  6. kochana jestem z Ciebie dumna... tak bardzo starasz sie pomóc... napisz wszystkim coś o sobie i o swojej złotej ukochanej spanielce... na pewno wszyscy z chęcią poczytają o Tobie i poznają Cie... jestem tego pewna :)
  7. No to czekamy Mjciu na Twój pierwszy post :) daj się nam dogomaniakom poznać... zdabądź nasze zaufanie i niech Kokusia trafi do Ciebie :)
  8. tak własnie chcę iść na takie studium jak Eria... myślę jeszcze nad tym wszytskim, bo szczerze mówiąc to nie mam granatowego pojęcia od czego zacząć... no ale damy rade dziwczynki, damy rade :D
  9. tylko musimy troszke poczekać bo majcia ma problemy z napisaniem posta :D później jej pomogę i na pewno uda się nam razem napisać pościka :) czuję, ze ta Kobieta zostanie właścicielką koki na całe życie... trzymajmy kciuki, zeby tak było... Kokusia czuje się już troszke lepiej, ale ciężko jej się siada... mam nadzieję, że do jutra będzie o wiele lepiej...
  10. kochani zaraz zobaczycie nowego użytkownika, a tym użytkownikiem będzie majcia, czyli nasza Ewa, która chce adoptować Kokunię :)
  11. podonoszę dalej o to czy ktoś poszedłby lub pojechał na kontrolę do potencjalnych właścicieli kokusi...
  12. dobrze miśkowa nie podam jej nic... a jeśli chodzi o cytat to nie wiem o co chodzi :D
  13. Na razie kokucha się totalnie uspokoiła... lezy mi w nogach i śpi... biedactwo maleńkie musiało przezyć tak tą sterylkę :( Cerberek jak miał kastrację to w ogóle nic nie robił tylko leżał... później próbował wstawać, ale nie było widać, zeby go bolało... kilka godzin później już cieszył sie, biegał i w ogóle był taki jak wczesniej... no ale jak to ktoś mądry mi napisał Cerber to nie Koki i na odwrót... koki to nie Cerber... inny pies, inaczej przeżywa i w ogóle co nie... szkoda mi jej, ze tak musi cierpieć jeszce...
  14. [quote name='miśkowa']Jak się czuje sunia po operacji?[/quote] Kokusia jest cała obolała... nie czuje się dobrze, ale chociaż ma chłodno, bo zrobiłam dla niej przeciąg w mieszkaniu... cały czas piszczy, próbuje lizać rany i chodzi wte i we wte... teraz troszke uspokoiła się, widać, ze próbuje zasnać, ale ból jej na to nie pozwala :( nie wiecie czy mogłabym jej dac np. ibumprom?? mam tulko to przeciwbólowe w razie czego... ale ja się nie znam i nie wiem czy można podawać czy nie... jeśli tak to napiszcie, to jej podam...
  15. emmm no tak rozmanażać... ale ta pani ma suczkę... wabi sie Maja :D nie bardzo da się rozmnażać 2 suczki :D no ale wiem, że nie napisałam, ze ta pani ma suczkę :) poza tym chyba mamy z głowy kasę.. ta pani dołoyży reszte na sterylizacje, bo juz jest gotowa zabrać kokę... z tym jednym faktem... ta pani chce wiedzieć kiedy i kto do niej przyjdzie na kontrole... bardzo chciałaby, zeby jak najszybciej ktoś przyszedł i ja sprawdził :) widać, ze ta pani chce współpracwać :) już przeczytała umowe i powiedziała, ze kompletnie nie ma żadnego problemu z tą umową... Ja wiec pytam od siebie, kto i kiedy zdecyduje się pójść lub pojechać do tych państwa ich sprawdzić????
  16. wiecie co zapomniałabym wspomnieć... dzis kiedy był zabieg to lekarze uważniej przyjżeli sie uzębieniu koki i wyczyścili jej kamień... okzauje sie, ze kokusia ma już 7 lat a nie 2 jak sądzono wcześniej...:-o POWIEDZIAŁAM TO TEJ PANI, KTÓRA CHCE WZIAĆ KOKĘ I ONA POWIEDZIAŁA, ZE KOMPLETNIE JEJ TO NIE PRZESZKADZA, BO ONA CHCIAŁABY TEŻ JAKIEMUŚ PIESKOWI STAROŚĆ ZAPEWNIC DOSTATNIĄ... POWIEDZIAŁA TEŻ, ZE EJST WIELKĄ PSIARĄ... MYŚLICIE, ZE TO BĘDZIE TEN DOMEK????
  17. Ludzie słuchajcie!!!! ta pani zgadza sie na wszystko, podała adres, podała nr. gg podała imie i nazwisko, zgadza sie na umowe, zgadza sie na wyzyty, zgadza sie na dawanie zdjec koki i byc moze nawet zarejestruje sie na dogo :multi: :multi: :multi: oprócz tego ta pani ma drugiego psa i to jest COCKER SPANIEL złoooooty :multi: :multi: :multi: rozumiecie, że jak mówiłam jej o koce, która leży w koszyku, bo sie rozbudza to ona zaczeła płakać, bo powiedziała, ze już się w niej zakochała i pragnie ją mieć... dlatego też na wszystko się zgadzaaaaaaaaaa:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: teraz musimy znaleźć kogoś z Wrocławia, kto poszedłby do domu tych państwa na kontrolę. Rybcia przepraszam miałaś rację, to Wrocław, nie Inowrocław...
  18. juz jesteśmy po wszystkim... niunia leży w koszyczku... nieprzytomna jeszcze... jutro idziemy na zastrzyki i temat sterylizacji chyba zamkniemy... potrzebne mi tylko te 40 zł, bo dzis była też taka pani i powiedziała, zebym jutro reszte przyniosła, a ja nie mam skąd wziać :/ Czy ktoś sie dołoży??? albo chociaż pożyczy to oddam jak mi wpłynie kasa... chciałabym już mieć z głowy tą sterylkę... tak Rybcia pani zadzwoniła ale z Inowrocławia :eviltong: wydaje się sympatyczna, ale to się okaże... mówiłam o umowie, o wadach i powiedziała, ze to nie robi problemu bo ona miała już dużo psów w swoim zyciu i wie jakie mają wady :multi: :multi: z umowy to tylko spytała co jest napisane to powiedziałam 2 takie najważniejsze punkty... powiedziała, ze chciała cocker spanielka ze schroniska... bardzo ponoc lubi te rase... pytała się jak Koki będzie sie zachowywała wobec innego psa :) i jej malutkiego dziecka... mówiłam, ze z tym akurat problemu nie będzie... pytała ssię czy koki jest zamknięta w sobie, czy ma problemy w kontaktach międzyludzkich... powiedziałam, zę absolutnie nie :D powiedziała również, że porozmawia z mężem i jak coś to zadzwoni po południu... jeden mały ptoblem to tylko to, ze ja tak daleko nie pojadę na kontrolę... jeśli ktoś jest chętny to bardzo proszę...
  19. ale ja nie mam problemu z wyborem bo ja chce te wszystkie kierunki zrobić :D mam nadzieję, ze mi się uda, a jak nie 3 to chociaż 2...
  20. No kochani KOKI JEST JUŻ NA STOLE OPERACYJNYM... WŁASNIE WRÓCIŁAM Z LECZNICY... MAM PO NIĄ IŚĆ O 11.30 WIĘC TRZYMAJMY KCIUKI, ZEBY ZABIEG SIĘ UDAŁ.
  21. [quote name='Gonitwa']Renta dobra rzecz, do mnie przyszła wczoraj:):):)[/quote] hehe ja dostaje na początku miesiąca... bo tak zmarła mama...
  22. niestety nie bo nie mam nic na koncie... za tydzień dopiero gdy dostane rente to będę mogła doładować...
  23. hmmm szczerze mówiąc to ja mam 10000 pomysłów na minutę... na początku chciałam pedagigikę specjalną, poźniej pedagogikę ogólną i do tego w późniejszym czasie psychologię i specjalizację z psychologii zwierzęcej, a teraz na samym początku... przed pedagogiką i psychologią chcę isć na technika weterynaryjnego tak jak Eria... także będę miała chyba z 50 lat jak skończe te studia :lol: :lol:
  24. Witam kochani... niestety Ci państwo nie przyjechali :( albo mieli bardzo poważny powód, że nie mogli przyjechać, albo po prostu olali sprawę i tyle... ja mam w zanadrzu jeszcze 3 chętne osoby, które skontaktowały się ze mną mailem... być może znajdzie się dobry i odpowiedzialny domek dla Koki... ehhh no kochani przygotowujemy się z Koką na zabieg... za 1.5 godziny niunia będzie już na stole operacyjnym.... Bogu dzieki ojciec zgodził się, żeby przyjechać po niunie do lecznicy i zawieźć ją do domku :multi: jakbym, miała ją nieść... wolę nawet nie myśleć...:shake: o taaaak Asiu Cerber po raz kolejny udowodnił mi jaki jest wspaniały i przy okazji zrobił z siebie bohatera :) ale w sumie to ja nawet na niego uwagi nie zwracałam... miałam tylko przed oczami kokę i nic więcej... nawet nie zwracałam uwagi czy Cer nie wychodzi na ulicę... w sumie to wiedziałam, ze i tak będzie latał za mną więc w sumie o niego to się najmniej bałam... myślałam po prostu, ze Koki mi tak zwieje, ze albo zostanie potrącona przez samochód, albo tak zwieje, ze jej nie znajdę i będzie sie już zawsze błąkała po ulicach... to byłoby straszne :placz: PS. kto by się dorzucił na sterylke te 40 zł????? bardzo proszę... ja w tej chwili jestem na lekkiej głodówce, bo mi się kasa skończyła na życie... musze ojca chyba poprosić, zeby mi coś przywiózł, bo jutro też jest Dzień Matki i muszę kupić kwiaty i zasadzić je na grobie i w ogóle zrobić tam porządek, zeby mama nie myślała, ze o niej nie pamiętam, no a poza tym zrobiłabym dla niej wszystko... psy rzecz jasna mają zapas jedzenia... zawsze tak robię, zeby w razie czego jak braknie mi ksay to chociaż pies miał co jeść... bo ja to sobie poradzę...
  25. nooo ja byłam w szoku, jak zobaczyłam, ze Cerber je z koką z jednej michy :D oczywiście pozytywnie :) jedyne co to trochę szkoda, ze Ceber w ogóle daje sobie wejść na głowę innym psom... to mi sie za bardzo nie podoba, no ale to on jest stratny przy jedzeniu a nie ja... oczywiście tyle ile mogę to pilnuje, zeby Koki nie odpychała cerbera od swojej miski, no ale nie zawsze pamiętam, zeby je przypilnować...
×
×
  • Create New...