-
Posts
2984 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marmara_19
-
tylko, ze ta "patologia" jak to ujelas jest szerzona przez "szkoleniowcow", gdy zobaczylam 2 gosci z 2 owczarkami myslalam,z e tak looozno sobie ciwczac wiec podeslzam spytac.. a mlody gosicu cwaniaczek sie przechwala , ze on tu lekcje indywidualna prowadzi, ze jego pies to PO ma itp..., o mojego psa tez zagadal.. swoim chcial sie popisac.. jego peis wygladal jak suka... do tego ciekzo z najprostszymi komendami.. masakra! smiem stwierdzic, ze moj przy jego psie to mistrz swiata! radosne wykonywanie komend, zabawa, szybka reakcja... a jego peis katastrofa... gosciu swojego kursanta wzial na inna strone placyku zeby tamten nie zobaczyl jak moj sie bawi.. tak tak, moj znalazla patyczka wiec sie zaczelam z nim bawic w bliskiej odleglsoci od nich i ich jzu biegajacych lzuem psow(swojego msuze ocowiczyc przeciez nie?:P), no i moj wszystko na kotnakcie, zostawal w miejscu jak mial zostac.. pozycje zmienial wszystko super... w porownaniu z super wyszkolonym pieskiem pana tresera i tego biednego szzczeniaka.,. ahhh ale swojego sprawdzilam.. przy 2 obcych samcach tylko na nie zerkal zcasem.. i wykonywal ladnie komendy :D uff bo my jak sie abwimy calkiem chaotycznie i z bledami;p to w samotnosci... wiec mialam okazje psa sprawdzic w ndz i wczoraj wlasnie;p i powiem tyle -duma mnie rozpierala:D ale nie dlatego, ze moj peisek lepiej wypadl na tle tamtych.. tj mzoe tez.. ale dlatego, ze sama to osiagnelam i juz moj pies nie leci do innego psa w celu wpie..enia mu.. tylko woli sie ze mna pobawic:)
-
mysle, ze ayshe glownie chodzi o przypadki jakie np ja widzialam... 2 mlode psy, ONki ok 7-9 meisieczne.. szarpane na kolcach, krzyczane... znudzone... nie wiedzace o co chodzi.. tu szrapia, tam krzycza a pies lezy i csuje bo ma dosyc.. zero motywacji czy nagrody..;/-koszmar!! wczoraj tez takiego spotkalam... 5 komend pod rzad a na koncu ustawienie psa smycza.. i zdziwienie i zaskoczenie jak moj peis fika za pilka i sie ze mna wyglupia przy okazji wykonujac komendy...
-
wiec opsize Wam samca agresora... taki agresor, ze na burka zza plotu szczekal.. bernardyn jak sie okazalo nie byl uwiazany i wylecial na nas.. 2 razy wiekszy i ciezszy tez samiec... ja sie cofnelam zostawiajac swojego na luznej smyczy(nie psucilam bo to bylo na drodze jednak) i mis CSy powlaczal, ja spokojnie pokrzyczalam na psa zeby spier... a do miska spokojnie mowilam "spokojnie":Pi pies sie wycofal... mis sam zalagodizl sytuacje.. w ndz podobnie.. ale nad woda bylismy i nagle zbiegl do nas DONek potezny.. samiec... nastroszony.. Cek sie postawil.. mruknal cicho.. ale sie zamknal na moje slowa.. po czym ja odeszlam.. mis sam zwatpil i chcial sie wycofac, reagowal pieknie na moje komendy.. tak, ze usiadl z boku i psa w koncu zabrali a mysmy wrocili do zabawy.. mis mial linke 5 m(woda+pilka= glupawa) ale jej nie uzylam.. tylko slwoami operowalam..., park-maly jamnor samiec.. skacze naokolo Alfy.. do Cek tez podskakuje.. a ja stoje smycz luzno i "spokojnie" i sobie tak zcekamy az psa zabiora.. to samo jest z innymi psami... chyba, ze sama psa zlapie za obroze swojego to wtedy zacznie rmuczec, tak samo jak smycz napreze... albo sie zdenerwuje.. ma swoich wrogow... w zasadzie to sa 3 ONki ktorych nie lubi a one jego;p, wczoraj np cwiczyl w odleglsoci malej od ok 7 mies ONka.. jak pobiegl do do kaluzy psa nie zauwazajac...., w ndz tez raz tylko szczeknal jak 2 ONki sie zarly miedzy soba po czym wykonywal ladnie komendy zostawajac w miejscu mimo tego, ze psy sie zarly i bawily... -wiec da sie spokojnie spacerowac..;p a mis nie zjada wszystkich psow.. kiedys mial taka ochote bo pare razy musial sie sam bronic juz jako szczeniak z czego wyszla agresja lekowa.. ale jestesmy na takim etapie, ze jak mowie spokojnie i odsuwam sie to sam pieknie lagodzi sytuacje bez wczesniejszego ataku na takiego psa, ktory jego chce zjesc... nie zartujcie, ze tylko 2 godz chcecie spacerowac... Dobica! a moze po tym krotkim spacerq jakis spacerek w gory?? kurcze.. jak tam przyjade to chcialabym gdzies jeszcze polazic itp;p chyba, ze do szczyrku ze spacerq pojade do siostry... ehh
-
a u nas jest duzo kup po bricie tak jak juz 2 lata temu bylo.. ale przetrwamy;p a wszystko przez finanse.. brit jest ok i zawsze powtarzalam, ze do niego wroce jak nie bede miec kasy na lepsze karmy;p aczkolwiek mam nadzieje, ze syzbko wrocimy do orijena bo ejst genialna karma:D
-
bo pro plan jest smaczny:))) szczegolnie z lososiem lub jagniecinka:D
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
marmara_19 replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
dostalam linka:) dziekuje:0 musze przyznac, ze ceny naprawde kosmiczne i w chwili obecnej nie jestem w stanie takiego cuda zakupic... a naprawde lepiej by bylo te 2stowki wylozyc na duuuza ilosc woreczkow... ja mam 2 pieski.. srednio lacznie robia ok 4 kup dziennie... ale to tez zalezy jaka karma, czy zcegos nie jadly.. teraz np mlody z powodow finansowych jest na bricie... i kupek jest 2 razy wiecej u niego..;/ -
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
marmara_19 replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
to ja na pw poprosze link do tych woreczkow:) -
ojj Cek potrafi obszczekac.. nauczyl sie od agresywnej malej Alfy z ta roznica, ze szczeka a nie gryzie;p dlatego jak ktos zupelnie obcy przychodzi to najpier z Alfa oswajam zbey ta byla cicho i wtedy Cek szczeknie pare razy albo po prostu olewa... ale ejsli Alfa rusza na kogos to on tez;p inna sprawa jest to, ze w ogrodku pieknie potrafi obserwowac nie drac ryja tak jak Alfa... nawet na psy potrafi sie patrzec nie drac sie (wyjatkiem sa psy sasiadow w sasiednich ogrodkach;p) jakis zcas temu Alfa nie poznala starego mojego kumpla, ktory stal z moja siostra na schodach przed domem.. poleciala na niego i mu spodnie chciala poszyc... tym smaym Cek bardzo sie burzyl i darl ryja z b. bliska na goscia.. ale Alfe zamknela wzielam pileczke i ciszaaaaa Cek mina: kim ejstes?co chcesz?poglaskac?spaaadaj lece za pilka. kiedys tez szczekal na kolezanke ale zza schodow.. dopiero jak ja psozlam jej drzwi otworzyc przybiegl tylnym wejsciem ja obszczekac.. taki jest odwazny;p
-
ja wlasnie wczoraj widzialam takiego biednego znudzonego szczeniaka ok 8-9 mies kolce, szarpanie, krzyki, pies nie wie o co chodiz, zero nakrecania na zabawki, zero smaczkow;/ NIC!! dzisiaj na laczce tez widzialam babke z ONkiem okolo 7 mies... probowala z nim cwiczyc.. szarpiac, gadajac po 5 razy jedna komende... i tylko glaszczac.. peis byl bardziej zainteresowany moim, ktory skakal do pilki i pieknie i radosnie sie bawil wykonujac komendy i tutaj jestem dumna z wlasnego psa.. olewa inne, cwiczy w bliskiej odleglosci, nie ma wiekszej checi zbey pojsc do takiego psa.. nawet jak poszedl to do kaluzy.. a psa nie zauwazyl:D (aczkolwiek w tym wszystkim znowu msuze uwazac na glupawy pt "mam pilke i uciekam a ty mnie gon") -ogolnie ejstem baaardzo dumna z wlasnego psa i troszke z siebie... kiedys nie ciwczylby tak przy obcym psie, szarpalby do psa w celu zabawy albo gryzienia itp itd.... a teraz?oo patrz pies.. o piesku zobacz moja pani ma pilke i pzowala mi na nia polowac.. ooo patrz jak fajnie:D
-
torba fajna.. ale pewnie droga... a ja narazie bez kasy jestem..... Alfa tez kiedys biegala i biegala.... a przerwe w bieganiu mamy odkad ejst Cekin.. bo najpierw szzceniak.. pozniej jak mial rok pare razy bylismy.. zeszlej wisony i lata tez... ale trzebaby regularnie cos porobic...-mi sie bardzo przydaaaa! ;p
-
hmm a plastikowe?metalowe? sa takie rozne.. ona jak byla mloda jezdzila w takim prostokatnym plastikowym do keirownicy przyzcepianym i nie skakala;p ale ten to do skaldaka byl;p a do tych rowerow co mam teraz nijak nie pasuje;/ a msuze jakos zrobic.. zeby mala nie musiala ciagle pedzic galopem za cek albo zeby cek nie meczyl sie truchtaniem w tempie alfy na dlugich dystansach...
-
qrcze.. a ja mam 2 rowery nie do uzytku.... musze zrobic z nimi porzadek bo mnie juz skreca... a powiedzcie mi.. glupie pyt. zadam;p ma ktos w gorskim rowerze koszyk na kierownicy?taki zeby zmiescilo sie 6.5 kg pieska?? czy w ogole da sie na przod zalozyc koszyk? bo na "bagaznik" sie nie da bo nie mam takiego;/ a mala Afi musialaby miec ksozuyk.. zbey dac jej odpoczac i moc pognac bardziej z Cek;p (wiem wiem, lenistwo.. ale nie zawsze bedzie zcas zeby z kazdym psem osobno isc na rowerek..) do tego Afi to malutka starsza suczka a Cek to pelen energi rozbrykany poczwar... swir;p
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
marmara_19 replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
napisz cos wiecej o tych woreczkach, gdzie i za ile mozna dostac itp.... bo foliowym zwylym jestem przeciwna! -
hehe, to byl jakis koszmar.. ja stalam z boku i powstrzymywalam sie od smiechu.. gosc mlody chcial sie popisac.. podszedl i zagadal.. podziwial mojego psa... po opowiedzeniu mu skad jest Cekin i stwierdzeniu jakie psy maja w tej rozmnazalni (krotko,srednio i dlugowlose) dodalam, ze takie cos jak krotkowlose ONki nie istnieja.. on dodal : no a moj to wlasnie krotkowlosy..(ten jego samiec wygladal jak suka), koszmar.. p;iesek jego byl znudzony, komendy jak juz wykonywal to brzydko.. moj Cek przy jego psie to mistrz swiata;p jesli chodzi o dokladnosc, radosc itp;p musze w przyszly weekend sprobowac ich zlapac i jakies namiary wziasc i zobaczyc to jego PO.....
-
ojj ja juz dawno nie mam swojego zlomu, bo on stal wlansie na podworku.. i jak wjezdzalam to psy zgarnialam do auta;p zamykalam brame i dopiero puszczalam.. ale one sa psami domowymi;p hehe a tera zproblemu nie ma bo tylko jendo auto jest a to jedno stoi w garazu do ktorego jest inny wjazd;p
-
ale przedewszystkim pozorantow!!spotkalam dzisiaj ejdnego.. mial indywidualna lekcje pt ze znajomym mi owczarkiem... myslal, ze sobie ze mna pogada.. ale mnie nie przegadal bo dla mnie IPO to nie atak na magiczne slowo czlowieka bez rekawu nawet na ulicy(tj zwyklego przechodnia) i gosc robi PO w psiej krainie... patrzylam na to ich pt... jego pies masakra! piesek mlody znudzony szarpany krzyczany.. beznadzieja.. nagradzanie jak bylo to za calkiem zle wykonane komendy! koszmar... nie popisal sie przedemna a chcial... Alfe mialam ze soba wiec nie mialam jak do nich czynnie dolaczyc.. ale pozniej Cek znalazl patyczka i zaczelismy sie bawic.. kontakcik, machajaca kita, szybko wykonywane komendy na moje ciche slowa... kolesiowi mina zrzedla i zabral swojego "ucznia" na druga strone zagadujac tak zbey tamten nie widzial.. juz nie podeszlam zeby sie go spytac wiecej o to PO.. ale moze za tydz ich spotkam albo goscia z tym mlodym psem to wezme namiary i pojade sobie zobaczyc..
-
jak brama el na pilota czy cos i domofon=sie zamek to tez styknie;p i DA na podworko puszczac bo cieplej sie robi;p
-
dlaczego piszecie o zmianach karm w watku brita?
-
jak dla mnie beznadziejny.. bo nie bede sie tluc pkp czy dziwnym autem zeby 2 godz polazic po lotnisku;/
-
uff kamien z serca.. naprawde zle to odebralam i sie dziwilam wlasnie dlatego, ze keidys planowalysmy spotkanie....
-
oo dobrez, ze ktos to napisal bo ja juz nielubiana jestem a jakbym sie zdziwila z tego powodu to hmm bylabym chyba "zniszczona" calkowicie.... kady peisek kaganiec powinien znac;p moje nie nosza czesto... mlody zcasami... ale sie przydaje.... i wali mnie to czy peis lubi czy nie lubi kaganca.. ma miec i juz jak ja tego chce;p
-
ale tu nie ma co myslec.. kagance i tyle.. kochac sie nie musza... a zjesc sie nie zjedza.. a pomyslec pomyslalam.. bo teksty tupu "beda inne samce, nie chce zeby mojemu sie cos stalo" daly duzo do zrozumienia... i jeszcz eraz psize.. gdybym miala miec wielki problem z psme nie psialabym o tym, ze chetna ejstem na takie spotkanie dodam jeszcze bo chyba Ty Basiu cos o malych psach psialas.. moja suczka jest mala;p i bez niej tez raczej nie przybede;p
-
hmm no tak.. dobre rozwiazanie bedzie w momencie gdy nie przyjade.... juz wcezsniej psialam, ze moj w kagancu bedzie biegal.. dodatkowo moge linke podczepic... to ja bede sie z nim najwyzej meczyla a nie inni... jesli uznam, ze lepiej zbey na smyczy lazil czy cos.. no ale jedna osoba twierdzi, ze ze swoim psem sobie nie poradzi to ja nie powinnam juz jechac zdaniem reszty;/
-
hmm jesli moj pies stanowilby jakies zagrozenie to bym sie nie pchala z nim, nie chodizla w miejsca gdzie sa inne psy itp.... a jesli jedna osoba psize, ze jej pies to dominant i nie poradzi sobie z nim i zaraz leci lawina innych psotow sugerujacych, ze to ja mam sie nie pojawiac bo moj peis warknie i dziewczyna sobie ze swoim nie poradzi to sorry;/
-
taa bo moje psy sa mordercami..musza lazic w 3 kolczatkach i kagancach i tylko w nocy.. tzrymane na mocnych lancuhcach bo atakuja wszystko co sie rusza..... zal.pl