-
Posts
3652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jayo
-
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
jayo replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
no wlasnie...jakis wybrakowany egzemplarz... i do tego jeszcze caly czas spi.. i to na sofie, nigdzie wiecej :shake: no chyba, ze uda sie jej przecisnac miedzy stopniami i wsliznac na gore - wtedy wtapia sie w nasza koldre :-) NIE ZGADZAM SIE !! Z trudniejszych tematow - lek przeciw nuzycy uszkadza pecherz - co rano toniemy w kaluzach, chociaz niunia juz sie uczy pokazywac, ze chce wyjsc. Mam nadzieje, ze ten stan sie cofnie, bo mala cierpi, a zapach domu mnie zabije :-( -
ło matko, jaka droga ta karma....... Ciotki, zbieramy fundusze !! Choc symboliczne pare zlotych prosimy!! Kto moze zrzucic sie na karme albo podarowac nam troche karmy dla suni? Moze jakis AFN? Dom tymczasowy nie wyrobi na to, nasze fundusze tez sie kurcza... Amelka ma jeszcze szanse na zycie, chociaz ktos ja chcial juz skazac na smierc... Mrtik, beda zdjecia z dzis?
-
[quote name='mycha101']Jayo juniorka? Są dwie. Niech zgadnę Karolinka?:razz: [/quote] ta druga to grooszeczka :-) tez tu zaglada....
-
Mala poprawka - nie szukamy domu tymczasowego, tylko stalego. Dzis dolozymy nowe zdjecia - Melon juz nie jest taka chudzina....:p Popatrzcie jaka chudzine zebralam z pobocza w sobote... [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=56626[/url] (zdjecia na str.5)
-
[quote name='wanda szostek'] Przypominam , bo nikt z Was na to nie zareagował. Gdyby powstał taki wątek psów siedleckich, może bym coś mogła zrobić w tym temacie. [/quote] Wanda, odezwe sie ja - choc ostatnio mniej tu zagladam i w schronie dawno nie bylam, ale rozmawialysmy na ten temat. Nie wiem czy kolejny watek nam w czymkolwiek pomoze - mieszkancy Siedlec pewnie tu nie zagladaja, a poniewaz mam nadzieje, ze na Twoja pomoc w sprawie siedleckich zwierzakow mozemy liczyc, pewnie wystarczyloby bylo po kazdej wizycie w schronie dac Ci znac co nowego sie tam z odlowu z Siedlec pojawilo. Raczej myslalysmy o podjeciu kontaktu z lokalnymi gazetami i Radiem Podlasie. Gdyby udalo sie zalatwic mala rubryke w gazetach (Tygodnik Siedlecki, Zycie Siedleckie, Echo Katolickie) i wstawiac tam raz w tygodniu ogloszenia o psach i/albo kontakt do wolontariuszy z Ostrowii - mozna byloby pewnie trafic do wlascicieli szukajacych swoje psy. Mozna tez wywiesic taka notke w lecznicach w Siedlcach - z info o schronisku w Ostrowii i namiarach na nas. Wanda, co o tym sadzisz?
-
Dogomaniacy - niestety jestem zmuszona poprosic takze o pomoc innej natury: Amelia ma juz potwierdzona cukrzyce i bardzo niestabilny poziom cukru. Pozostale organy w normie, nie ma raczej innych zmian (po badaniach dzis, wiecej napisze martik_b. I wskazanie: specjalizowana karma dla cukrzykow :shake: :shake: :shake: :shake: :shake: nawet jeszcze nie wiem jaka.. Znacie jakas karme tego typu? Jakiec ceny? Pewnie trzeba bedzie zrobic jakas zrzutke na karme albo karme pozbierac i wesprzec dom tymczasowy ... please help :shake:
-
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
jayo replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
[quote name='ara']Jak Alfred reaguje na koty?[/quote] Jak byl u nas - to bez specjalnej reakcji nerwowej :-) -
Rozmawialam wczoraj z wlascicielem kliniki - Amelia chyba nie bedzie musiala zostac tam zbyt dlugo, ale na pewno bedzie wymagala zastrzykow podawanych codziennie... Jednak sa przekonani o diagnozie: cukrzyca... Dzis beda robione kolejne badania, tak jak powiedziala Martik. Zaczelismy sie zastanawiac czy jej nie wziac do siebie - odkarmianie i leczenie niezle nam idzie (chudzielec Melon, wyzel u nas na DT, wyglada juz na zdecydowanie podpasionego), ale dopoki mamy zwiekszony i lekko skonfliktowany stan zwierzecy - rozsadek mowi "nie".:placz: Do teraz mam w pamieci jej blagalny wzrok, jak bralam ja na rece z z trawy W samochodzie tylko sie wtulila w kolana mojej corki i tylko slabiuchno oddychala...:-( :-( Strasznie q*wski ten swiat ludzi... Coz to zwierze winne, ze juz nie urodzi wiecej "towaru na sprzedaz" ... Nawet balam sie, ze gdzies moze szczeniaki zostaly schowane w polu - ale obejrzalam jej sutki - raczej nie bylo szans, zeby jeszcze karmila. Tak przy okazji - kupilismy malej przyzwoita obroze czarno-czerwona ( taka jak na zdjeciu: http://www.karusek.com.pl/img_prod/b/b_2720.jpg) - nie mielismy za to zadnej smyczy - wiec trzeba bedzie wziac jakakolwiek ze soba przy odbiorze . Umowilam sie z klinika, ze rachunek ureguluje jakos przelewem. Jeszcze nawet nie wiem ile z tego wyjdzie na koniec. Jesli macie szanse nas wesprzec - bardzo mile widziane - najlepiej od razu do Kliniki.. Martika, dasz rade zrobic jej jeszcze zdjecia? Na razie domu nie ma co szukac - trzeba jej dac troszke czasu na odkarmienie, chyba ze znacie jakos dom, ktory wezmie takiego chudzielca - i to jeszcze z zalozeniem, ze zastrzyki bedzie dawal codziennie, pewnie do konca jej zycia :shake:
-
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
jayo replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
czy ktos pytal o Alfreda? Rozeslalam sporo maili... -
[quote name='jayo_juniorka'];-)!!CAŁY CZAS SZUKAMY DOMU TYMCZASOWEGO!!:bluepaw: :-) Jak widac, polecenie nie zostalo odwolane - to i informacja jeszcze podawana choc nie do konca aktualna :-) Mloda jest moim skarbem i pomaga jak umie. Drugi skarb byl ze mna w trasie i byl pielegniarka co sie zowie... Co ja bym bez nich zrobila... Wielkie podziekowania Esperanzy za szybkie wrzucenie watku i podanie namiarow na lecznice i kontakty z mapy dogo. Gamoniu - dzieki tez za reakcje. Naprawde jestem pod wrazeniem co nasza nieformalna wspolnota potrafi uczynic w krotkim czasie :thumbs::thumbs: A teraz do rzeczy: wrocilam juz do wawy i mam dostep do sieci, bede na biezaco raportowac. A oto zdjecia Amelii, bo tak ja nazwalysmy.Wiecej sie nie udalo - aparat odmowil posluszenstwa. Sunia na zdjeciach wyglada lepiej niz w rzeczywistosci. Jest potwornie wyglodzona. Bulke pozarla prawie razem z naszymi palcami. Widac, ze rodzila nie raz i byla "dostawca" towaru szczeniecego. Jest raczej drobna i bardzo przytulna. Jazde samochodem zniosla dobrze. Zebralysmy ja z pola pod Sierpcem, slaniajaca sie na nogach... Jechalam do Bydgoszczy i nie mialam innego pomyslu jak tylko szukac pomocy w lecznicach i tymczasach w tym miescie. Dzieki Waszym informacjom udalo sie namierzyc calodobowa klinike Kora, do ktorej jakos trafilam :-) i udalo sie tez wynegocjowac jakies rozsadne warunki finansowe. Sunia zostala pod kroplowka. Wazy 13 kg.... Pierwsze badanie poziomu cukru i czesciowa zacma wskazywaly na cukrzyce. Po podaniu insuliny poziom cukru spadl, ale poniewaz Amelia jest bardzo odwodniona rowniez - sama kroplowka tez jej zbija cukier. Za pare dni dopiero mozna stawiac rokowania co do stanu zdrowia. Nie ma zadnych objawow wirusowek. Ma jeszcze zapalenie spojowek. A teraz podsumowanie w wielkim skrocie co do tej pory sie wydarzylo: Tossa pierwsza zaoferowala tymczas w Bydgoszczy, ale w kojcu - wielkie dzieki za Twoj telefon, odrazu nabralam nadziei, ze nie bedzie konieczne wiezc sunki do warszawy, co znioslaby z trudem ! Mozliwy tez transport w inne miejsce pobytu malej. Daga_27 oferuje tymczas w Tczewie w domu. Martik_b moze ja przyjac do siebie na krotko w Bydgoszczy, a potem mozliwie niedaleki transport. Limonka zaoferowala karme, Wopie podala mi sporo informacji i kontaktow :loveu: Reasumujac: Amelia MUSI pozostac pod opieka lekarska jeszcze jakies pare dni, na razie umowilam lecznice do srody. Potem wymaga doswiadczonej opieki w domu. Jesli do srody lekarz uzna, ze dalsza droga jej nie zaszkodzi - proponowalabym transport do Tczewa do Dagi - czeste zmiany domu nie sa wskazane dla takiego psa (jak i lekarzy rowniez :shake:). Ciotki - czekam na Wasze decyzje i podpowiedzi. I JESZCZE RAZ WIELKIE DZIEKI ZA SZYBKA POMOC!!!!!!!
-
dziewczyny, macie moze jakies nowsze zdjatka Nataszy? chcemy podeslac potencjalnemu domkowi..
-
Melon powinien trafic do domu z doswiadczonym psiarzem, bo proces wychowania tego psa bedzie wymagal troche wysilku. On potrzebuje wg mnie tez duzo ciepla i tolerancji - tylko w takim przypadku socjalizacja da efekt. Nie byl traktowany zbyt milo w przeszlosci... Moze trafic do domu z jakas suka, pewnie bedzie potrzebowal ruchu, zeby sie wybiegac, koty raczej wykluczone. A w ogole to jest bardzo piekny, i oczy ma naprawde lagodne..
-
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
jayo replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wilejkaros']A ja się musze pochwalić, że dzisiaj całkiem, ale to zupełnie całkiem przypadkowo, z pomocą Joanny K, odkryłam miejsce pracy Gemsi i Jayo. Pozdrawiam Was serdecznie! Było mi szalenie miło uścisnąć dłoń, która wykarmiła Alfreda ;)[/quote] ..dobrze, ze nie karmil go piersia :diabloti: A teraz nalezaloby sciskac dlon Ludwy - jak widac na nowych fotkach, niczego piesu nie ubylo :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: no dajcie cos jeszcze zezrec..... [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/alfred21.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/alfred22.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/alfred23.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/alfred24.jpg[/IMG] ide sobie, bo nie maja juz chrupek.. [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/alfred25.jpg[/IMG] a moze tu maja..? [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/alfred26.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/alfred27.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/alfred28.jpg[/IMG] -
No dobra, dobra, jakos sie pogodzimy.... Szczeniak na dole, wyzel na gorze :cool3:
-
no i "wpuscic chlopa" do sieci - i klopoty gotowe..... Spiesze uprzedzic, ze nasza suka wcale taka ugodowa nie jest :mad: Dlatego musimy ja zabrac i sprawdzic jak wychodzi pierwszy kontakt na gruncie neutralnym. Juz cala jestem w strachu... [SIZE=1]A ja tu mu pod bokiem szykowalam szczeniaka na tymczas, i glupia myslalam, ze bedzie niespodzianka [/SIZE] :evil_lol:
-
a mnie to sie wciaz w glowie nie miesci jak te psy piekne i brzydsze, rasowe i nierasowe - trafiaja do schronow... :(((((
-
Piękna Madam-wreszcie zaadoptowana:)i są zdjęcia :)
jayo replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, potrzebny jest ktos rzeczywiscie doswiadczony, zeby z Pania porozmawial - dogrywanie sie zwierzat moze potrwac chwile... nie krocej niz trzy tygodnie - i w tym czasie zwlaszcza trzeba bardzo uwazac przy karmienieu, a juz na pewno nie dawac kosci, zabawek i nic, co moze je szczegolnie poroznic. Glaskanie bardzo ograniczone :-) Ale to wcale nie znaczy, ze sie nie dogada po prostu rezydentowi nie mozna na dzien dobry zaburzyc pozycji, a gosc musi byc troche od ochrona. Nie bede sie tu madrzyc - porozmawiajcie z Pania, Madam musi dostac szanse i troche czasu !!! -
ale slicznota... Jaki ma stosunek do innych psow ?
-
irma, bo ja mysle, ze to jest troche tak, jak z nami (moim rodzinnym stadem): zaczynalismy czytanie dogo od Serwa, jesli tylko cos nowego sie pojawilo.. nie mielismy nic do dodania, jedynie cieple mysli na odleglosc jestes w naszych oczach uosobieniem prawdziwego dobrego czlowieka i przy okazji dogomaniaka :oops: jak masowalam swojego potraconego kocura, myslalam: jezu, musze dac rade, irma ma gorzej.. Nie bede sie nie rozgadywac, bo nie lubie :( Powiem tyle: bedzie nam po prostu bardzo brakowac opowiesci o Serwusiu i Twojej wielkiej ludzko-zwierzecej rodzinie. pozdrawiamy bardzo Dorota, Tomek, mlode, Rakieta, Rugolf, Aza, Rebeka, Antek, Marcelina, Grucha.
-
Jest to kto????? Domek dla Liluni potrzebny!
-
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
jayo replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
O to musimy Ludwe juz pytac :-):diabloti: Ale najpierw sprobujmy wersji latwiejszej: ALFRED do domu!!!!!!! -
Dzis chcielismy znow do Irminki przyjechac, ale jak plaga to plaga ... polamana jestem i nie chodze, wiec i TZa samego ie puscilam.. Szukamy dla pieknej domu!!