Jump to content
Dogomania

jayo

Members
  • Posts

    3652
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jayo

  1. Lika prawie wszystko napisala, nic dodac, nic ujac. Moze tylko tyle, ze ja nie bylam w stanie ogarnac nadmiernie licznego stada, ani rozpoznac wiekszosci psiakow - bo sa dla mnie nowe... W schronie jest ok. 170 psow.......:-( Wstawiam zdjecia jak leci- to co w krotkim czasie udalo mi sie zrobic. To male sunie, ktore powinny znalezc szybko domek - bo na mniesze psy jest wieksze zapotrzebowanie, byle je wczesniej wysterylizowac. [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/sunia01.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/sunia02.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/sunia03.jpg[/IMG] ta jest troche podobna do Nadii.. [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/czarnobiala.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/czarnobiala02.jpg[/IMG] Ta jest szczegolnie sliczna - byla przywieziona z dwoma szczeniakami, ktorych juz nie ma. Malutka i chuda, bardzo lagodny ma wzrok.. Przypomina mini-posokowca. [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/mimi01.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/mimi02.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/mimi03.jpg[/IMG] Tu sunia wychudzona potwornie, w schronie od bardzo niedawna, widac, ze miala szczeniaki. Przypomina mi nasza Rakiete, tyle ze mini. Warto by ja szybko zabrac, podtuczyc, a potem wysterylizowac. [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/rakietamini01.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/rakietamini02.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/rakietamini03.jpg[/IMG] A tu sunia wygladajaca jak labrador - druga podobna wzielismy do Wawy. [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/labka01.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/labka02.jpg[/IMG] A tu ze sliczna ruda sunia razem w boksie. [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/labkairuda01.jpg[/IMG] A to szczeniory - obie sunie: [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/szczeniaki01.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/szczeniaki02.jpg[/IMG] [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/szczeniak01.jpg[/IMG]
  2. Rozmawialam z Esperanza. Nie jest dobrze, Shipppy ma guza sledziony, jakies nieokreslone jeszcze do konca problemy z sercem i stan zapalny przyzebia. W poniedzialek ma miec operacje, ale nie wiadomo, jak sie skonczy. Jutro sprobuje namierzyc dr Niziolka, ale szanse na konsultacje w weekend widze marnie.. Wezmiemy go na weekend, bo jednak nigdzie nie jedziemy, nie ma sensu, zeby siedzial w klatce do poniedzialku..
  3. Jade jutro rano do Krakowa (moze byc przez Katowice), a w sobote do Sosnowca. Moge podrzucic Dantego. Jesli oczywiscie cokolwiek w sprawie piesa jest ustalone...
  4. Dziewczyny, pomozcie podrzucac watek Shippiego, bo my tu bardzo rzadko ostatnio bywamy.... O szukaniu domku to ja juz powole przestaje marzyc.. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=50596&page=22[/url]
  5. Tossa, dawno mnie tu nie bylo, ale przeczytalam wszytsko po kolei.. Bardzo mi przykro z powodu Staruszka, a jeszcze bardziej malizny, ktora nie zdazyla sie Wami nacieszyc :-( A Amelka wyglada pieknie !!!! :loveu: I rozumiem Twoja decyzje o szukaniu jej domu innego niz Twoj - gdzie nie byla planowanym zwierzeciem - Wielkie Dzieki, ze ja przyjelas pod swoj dach i dalas tyle ciepla i opieki. Ludziom, ktorzy nie maja tyle obowiazkow rodzinnych i pracy - trudno sobie wyobrazic, ze to jest oddawanie ostatniej swojej chwili odpoczynku choremu zwierzeciu. To w koncu ja dalam przyczynek do tej historii, i poniekad bardzo sie ciesze, ale tez goraczkowo mysle, co robic dalej.. Bo wiem, ze czasem przychodzi juz takie zmeczenie - ze swiadomoscia, ze doba nie jest dluzsza, ze mamy tylko dwoje rak, ze brakuje obok nas miejsca, zeby wszystkie zwierzaki sie poprzytulaly - a zwlaszcza te najbardziej potrzebujace - ze decyzje trzeba odwaznie podjac w zgodzie z sumieniem. Nie jestemy herosami, tylko normalnymi ludzmi, tyle ze bardziej wrazliwymi na bol i cierpienie zwierzat. Bede szukac domu dla Amelki, tak jak szukam dla staruszka Shipppiego, ktory od wczoraj jest w hotelu, a nie u nas w domu, bo poziom stresu przerosl nasza domowa wytrzymalosc i dla zdrowia psychicznego musimy wyjechac w dzicz choc na tydzien, a staruszek tego by nie przezyl. Bierzemy ze soba czesc psow, czesc psow zostaje, 10 kotow tez - ale mam nadzieje uratowac nas przed pomieszaniem zmyslow. I Amelka powinna znalezc dom tylko dla siebie, z kims, kto ma wiecej czasu niz Tossa na pieszczoty, i mniej obowiazkow w tak zwanym miedzyczasie. Sorry za przydlugawa epistole. Tossa - mam nadzieje, ze zrozumialam co czujesz, i chyle czola przed Twoim poswieceniem calemu Twojemu swiatu. Potrzebujesz jeszcze insuline?
  6. no i w koncu zdjecia Shippiego z ostatniego tygodnia: Tu wyglada jak Sproket z Muppetow jesli ktos jeszcze pamieta.. Jaka rase on wlasciwie przypomina...? Najlepsza bylaby dla niego starsza Pani, ktora chce miec towarzysza na samotne lata jesieni zycia. On nie potrzebuje duzo biegac, ladnie chodzi na smyczy, tylko trzeba na niego uwazac, bo slepawy jest i gluchy z lekka tez. Sztywne lapy i obolaly kregoslup wymagaja masazu - takiego mocniejszego glaskania :-) Mysle, ze czeka nas wizyta u Garncarza i ew. konsultacja - gdyby sie kasa znalazla na operacje choc jednego oka, przy okazji zrobiloby sie porzadek ze lekko "gnijacym" zebami :roll: Shippy jest aktualnie w hoteliku, jestesmy z przerwami niedostepni do polowy sierpnia, a potem tez nie wiemy jak sie ulozy trudna sytuacja ze zracymi sie na smierc i zycie sukami.. I jeszcze mamy kotke z malymi ze smietnika :-) Jakby ktos chcial mieszanca czarnej europejskiej z rudym persem, to czekaja za pare tygodni na odbior.. Szukamy domu dla Shippiego!!!! Jemu naprawde nie zostalo tak wiele zycia.
  7. nowe fotki potwora... z bordoga to ona nie wiem co ma... spie jak zwykle... i jeszcze sie nie slinie [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/rebeka_01.jpg[/IMG] tutaj tez sie nie ślinie, bo jeszcze jestem malutka (ledwo 28kg) [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/rebeka_02.jpg[/IMG] pomór grupowy... [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/rebeka_03.jpg[/IMG] puk, puk... [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/rebeka_04.jpg[/IMG] co jest ? znowu ten gupi aparat [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/rebeka_05.jpg[/IMG] kiedys w tym kącie sikałam... teraz mam legowisko(blisko kuchni :) ) [IMG]http://www.tomaro.a.p.pl/zwierzaki/rebeka_06.jpg[/IMG] Nie wiem, ile wazy, ale juz duzo... jest wysokosci Azy (haszczaka), moze trochę wyższa. W stadzie juz jest wiceszefowa :lol:
  8. Kinga, nie od 30 lipca, ale 30 maja.. do 10 czerwca nas nie ma.
  9. [quote name='KingaW']Czy Pestka (Tina) ma osobny wątek? Mam też fotki, nie wiem, podsyłać jakiejś Koleżance z wyższym IQ, czy najpierw założyć nowy wątek?[/quote] Masz najwyzsze IQ z nas wszystkich - bo jak udalo Ci sie wstawic nam piatego psa do domu - to jest sztuka... Popodbijaj prosze tez watek Shipppiego - bedziemy wdzieczni... Nie moze zostac u nas "przez zasiedzenie"... bo ja wyladuje w wariatkowie..
  10. Nasza leje z nami i bez nas.... wiec teskonota odpada ;-) ale mam niestety wrazenie, ze ktores ze starszych sie do niej przylaczylo, ze niby tak mozna :-( I mamy permanentnie zalana chalupe. Nerwy mi puszczaja, bo jestem "zapachowcem" i nie moge czasami juz wysiedziec we wlasnym domu :shake: Bo nawet szczekanie autystycznego "smierdziela" Shipppiego lepiej znosze od smrodu... Ale jeszcze damy rade, twardziele z nas :evil_lol: Wpadne w histerie dopiero jak mi oczko w rajstopach pojdzie :lol:
  11. Dzis dopiero jak Shippy sie podgryzal, po dokladnych ogledzinach, odkrylam, ze szwy po kastracji wciaz niewyciagniete... Czy Shippy mial w ogole jakies sensowne badania na Tatarku? Po jego oslabieniu, dyszeniu i kaszlu, mozna by podejrzewac, ze cos z serduchem nie tak. Postaram sie w przyszlym tygodniu zglosic do dr Niziolka na ogledziny. A poza tym chyba wstawimy go do lecznicy na kolejne badania - bo dobrze byloby wiedziec, czy mu cos dolega poza wiekiem :shake: Poza wszystkim - to w sumie fajny piesior, nawet jesli kontakt z nim jest utrudniony. Wykapany przestal tak dziwnie "pachniec" i lupiez troche zniknal - jeszcze tylko zapach z pyska musimy wyeliminowac. Znacie cos poza standardowymi gumowymi gryzakami? Bo Shippy tego nie chce brac do pyska. Aha, i nienajlepiej znosi schody, wlasciwie to nie chce na nie wchodzic..
  12. jest tu kto??????? KingaW, odezwij sie chociaz jakkolwiek, bo samo dobre serce do ratowania psow to troche nie wystarczy - mamy w domu niezly sajgon z Shippim i cala halastra... Zaopiekowac dajemy jeszcze rade, zjesc, wysikac, poglaskac, ale na reszte juz czasu brak. Sasiedzi nas chca juz zamordowac. Czy Shippy ma allegro? Jakies ogloszenia? Bo sie pogubilam troche juz.. Nie ma opcji zostania u nas, naprawde, choc serce sie chcialoby ulitowac, ale mozg protestuje.
  13. Ciotki, znacie jakis sposob na: 1. oduczenie sikania w domu wielkiego potwora bordopodobnego, gluchego na wiekszosc polecen :razz: 2. nauczenie sygnalizowania glosem checi wyjscia na zewnatrz? ;-) Rebeki siadanie bezglosne pod drzwiami niestety nie daje szans na zareagowanie na czas :cool3:, a mloda wydala jakies masakryczne porcje moczu .. Mialam nadzieje, ze po zakonczeniu leczenia sytuacja sie ustabilizuje, to znaczy nie moge narzekac - sytuacja sie ustabilizowala - codziennie sprzatamy podobne ilosci kaluz od wczesnego rana do poznego wieczora, ale nie o taki efekt mi chodzilo :-) help..
  14. Ciotki.... Juz umarniemy niedlugo z ta zgraja... Shippy sygnalizuje kazda potrzebe, nawet ta, ktorej nie rozumiemy.. Szczeka ostatnio przy kazdej okazji. Mial gorsze pare dni, ale uz mu przeszlo, drepta po swojemu w kolko po domu albo ogrodzie. Siersc odrasta. Ale u nas zostac nie moze. Wyjezdzamy 30 maja na pare dni. Kto sie nim zaopiekuje? Bo na staly dom to tylko cudem mozna liczyc :-(
  15. Jak tam dzis Amelka? Caly czas apeluje o chociaz grosiki na leczenie tej slodkiej sunieczki, ja nie uciagne sama, a Tossa ma jeszcze cale stado psow...
  16. Ludwa, odzywaja sie do mnie ludzie w sprawie Alfreda... Mam go juz wyrzucic z ogloszen?
  17. Felu, bardzo Ci wspolczuje. Pewnie tez dlatego nikt Ci glowy nadmiernie nie zawraca...
  18. [quote name='Fela']A może wystarczyło zapytać? :razz: O puszkę (robią z dnia na dzień) i o pismo.[/quote] Czy tylko ja wyczuwam sarkazm? ;-) Felka, nie kop, raczej doradź niedoswiadczonym. To o ktorej zbiorka samozwancow? my przyjedziemy jednak pozniej niz z samego rana - zeby pomoc pozbierac sie po imprezie, ktos jeszcze zaoferuje pomoc przy skladaniu, cobysmy wiedzieli ile czasu na to przewidziec.
  19. Ale wielkolud..... Moze jakies cegielki na allegro wystawic? Kto juz to robil? Potrzebna zbiorka kasy na leczenie cukrzycy, oczu i sterylizacje - jak juz wspominalam, kazda cieczka to bardzo duze ryzyko dla jej zycia :shake: :shake: Tossa, dasz rade jakis tekst napisac? Moze sie ktos pomocny znajdzie, zeby wystawic cegielki ....
  20. Melon juz w nowym domu.... ale ja cala w strachu, i wcale mi sie nie podoba :(((( juz mi brakuje tego potwora :-( :-( Dzis jeszcze bylismy u Pani doktor sprawdzic pare roznych rzeczy, m.in. co to za zmiany na skorze... i okazalo sie, ze delikatny piesek ma alergie na kurczaka i takie tam :cool3: Fakt, bąki puszczal nieziemskie... Zakupilismy wiec dla nowych Panstwa worek karmy z jagniecina, coby na poczatek bylo zdrowiej. I czekam na telefon jak na szpilkach... Wiecej napisze gemsi.
  21. My bedziemy od rana, bierzemy ze soba ktoregos psiura na pewno. Chyba ze trzeba dopilnowac jakiegos z DT. Esperanza, bedzie mozna zbierac kase? Kto ma puszki na pieniazki?
  22. Shift fajny gosc, tylko doswiadczonych domkow jakos brak... Moze damy mu ogloszenie do Wyborczej?
  23. Ale faldow nie ma!!!! :shake: Reklamacje do kogo? :evil_lol: Aha, i jeszcze grubo powarkuje, i kupe wali wylacznie na podjazd, i gwalci juz nasza haszczke, i wala sie tylko po kanapie :angryy:
×
×
  • Create New...