Jump to content
Dogomania

jayo

Members
  • Posts

    3652
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jayo

  1. Mysle, ze jak sie postaramy troche bardziej o fundusze, to operacje warto zrobic, zeby sunia miala szanse choc troche odzyskac wzrok..
  2. Sorki, ze tak rzadko sie odzywam... Potwornie zarobiona jestem i ledwo patrze na oczy. Faks z wynikami doszedl, teraz bedziemy sie umawiac na konsultacje u prof.Lechowskiego. Sprawdze tez ile moze nas kosztowac operacja u dr Garncarza - moze uda sie dostac jakas znizke. Aga_Mazury - czy dobrze zrozumialam, ze jak kupimy karme na rachunek na AFN, to wziac na fakture na przelew i AFN zaplaci? To dotyczy tylko Krakvetu? Bo jesli znajdziemy taniej niz tam - to zaplacimy gotowka i wtedy pewnie jakos inaczej trzeba to rozliczyc. Ale Tosse rozumiem - na leczenie Amelii jeszcze potrzeba troche funduszy. I nawet jesli Tossa zdecydowala, ze sunia zostaje u niej - nie mozna jej zostawic z tymi wydatkami, przynajmniej jesli chodzi o operacje i jakis zapas karmy. Bedziemy szukac kasy wszedzie gdzie sie da. I w sumie jest mi wszytsko jedno czy to doberman czy pinczer duzy :evil_lol: Sunia jest sliczna. Tossa, mam niespodzianke dla Was :-) w poniedzialek bede w Bydgoszczy - moge wpasc na herbatke?
  3. Patia, jak nuzycowe problemy pozostalych maluchow? A w ogole, moze juz czas przeniesc watek...?
  4. Amelka wciaz potrzebuje wsparcia finansowego - jutro musze zaplacic za leczenie w klinice... Nie wiecie czy cos wplynelo na AFN? Klinika nas bardzo ladnie poraktowala - placimy tylko za leki i zabiegi!!!! Pani doktor nie policzyla nic za pobyt w szpitaliku. Koszt na dzis: 490zl Trzeba jeszcze wziac pod uwage koszty leczenia dalszego - Tossa sama nie udzwignie na poczatek duzych wydatkow na leki (insulina, paski) i karme specjalistyczna.. to chyba najdrozsze. AFN nam podaruje Amelce worek karmy - na pewno na jakis czas wystarczy. Czeka nas jeszcze sterylizacja - pilna i wazna jak tylko sunia troche sie wzmocni - potem wizyta u okulisty i leczenie oczek. Kazdy grosz sie liczy ..
  5. Amelka cudnie wyglada :loveu: :loveu: :loveu: Widac, ze czuje sie bezpiecznie :-) Tossa, wyslalas mi faksem te wyniki? Nic nie przyszlo :( Malibu - Lara skierowala mnie do prof Lechowskiego, ktory jest specjalista od cukrzycy. Czy to o nim wspominalas, ze warto sie z nim skonsultowac? Oczka zbadamy, jak Amelka bedzie w lepszej formie, zeby przyjechac do Wawy do dr Garncarza - mozna by w trakcie jednego zabiegu zrobic oko i sterylke - tak robilismy z innym psiakiem, zeby nie narazac na dwie narkozy. Lara, czy ta karma od Ciebie to ten Light Special, o ktorym mowa?
  6. Dziewczyny, uwielbiam Was za wszystko!!! Juz wrocilam, nie wiem jeszcze ile zabule za roaming :-) Dzis dlugo rozmawialam telefonicznie z Pania Doktor i mam wrazenie, ze jeszcze chwila i nie oddalaby nam naszej Amelci :-) Stan sie ustabilizowal, sunia zaczela przybierac na wadze, trzeba tylko uwazac na cukier, jeszcze zdarzaja sie skoki jego poziomu. Chyba musimy specjalny dyplom dla Pani doktor wypisac :loveu::loveu: Reszte zapewne opisze Tossa, sunia sie juz u niej aklimatyzuje. Tez bedziemy sie rozgladac za karma - moze sie uda dobre ceny zalatwic.
  7. Lara, pewnie tak, ale to juz z moim chlopem, bo ja wyjezdzam jutro, wracam w piatek. Poprosze go, zeby dzwonil i sie umawial.
  8. Pogadam z dziewczynami - moze uda sie zalozyc aukcje z naszego konta stowarzyszeniowego. martik, napisz tylko tekst, plis..
  9. [quote name='Fela']Oj, wypraszam sobie. Wstrząsy hormolne - hmmm u mnie to pewnie klimakterium ;) [/quote] To tak jak u mnie - ale chyba syndrom nozyczek zadzialal - mialam na mysli mlodziez z wstrzasami, a nie stare rupie, takie jak my :-)))) [quote name='Fela']A czemuż to mieliby nie wpuścić? :hmmmm:[/quote] Bo mnie nie poznaja :-) Dawno nas tam nie bylo... A tak jeszcze napomkne, ze moze bedzie dom dla jakiegos psiura do kojca - raczej onkowatego i raczej wylacznie do kojca - wiocha. Zle mu nie bedzie - w sensie nie lancuch i dobra kobieta - ale coz, takie wiejskie zwyczaje , ma pilnowac domu. Czasem lepsze to niz kojec w schronie... Mamy jakiegos zwierza, co niekoniecznie do salonow sie nadaje? Fela, tak niesmialo zapytam - czy jakies datki jednoprocentowe do Vivy doszly...? Nie wiem, czy kopac moich wpsoltowarzyszy niewoli za brak zaangazowania i glaskac za udzielanie wsparcia..
  10. Nic o tym nie wiem, zeby miala aukcje na allegro... tylko nowe fotki potrzebne...
  11. [quote name='martik b']Aaaa..to nie takie trudne..a ja właśnie napisałam do dziewczyn, które zarządzają afn jak jest procedura, bo nie mam pojęcia:oops: No to ja jutro wpłacam 50 zł chyba z dopiskiem- Dla dobermanki Amelki- bo nie wiem jaki ma być. Jayo..jakieś propozycje jeśli chodzi o ten dopisek:cool3: Moze taki jak przy naszym bannerku: "Podaruj zycie Amelce" ? Jakos mi sie spodobal. Suni trzeba szukac tak naprawde jak najszybciej domu docelowego - ona jest prawie calkiem niewidoma i powinna sie uczyc juz zapachu wlasciwego domu i jego otoczenia... Nie jest juz mloda. Aaaa - i jeszcze jedna informacja - w przypadku cukrzycy sterylizacja jest niezwykle wazna!!!! Kazda potencjalna cieczka moze ja znow kompletnie rozregulowac i nie wiadomo jak sie to skonczy... Jak tylko wydobrzeje i wyniki morfologii beda w normie - trzeba ja natychmiast ciac...
  12. [quote name='malagos']Coś tu strasznie krzyczą na wiekową ciotkę malagos :crazyeye: :shake: Po cichutku uciekam z tego watku :oops:[/quote] Malagos, wybaczaj i nie uciekaj, bo zostanie juz tylko mlodziez :-) To takie tylko burzliwe wstrzasy hormonalne :-) Ciotki, nie odzywam sie z pomoca, bo sie zaplatalismy z wyzlem-agresorem na tymczasie (i mamy niezla jazde w domu - [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=56626)[/url], i jeszcze przypadkowo znalazlam szkielet dobermana na trasie do Bydgoszczy ([url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=56626)[/url], i jeszcze mnie postrzelilo w kregoslup i jeszcze, i jeszcze, ale obiecuje po weekendzie ciut wiecej. W sobote mozemy jechac do schronu - jesli trza jakies zdjecia albo co i jesli nas wpuszcza :-) I jesli cos przywiezc - tylko odmawiam przyjecia jakichkolwiek zwierzakow na DT, dopoki wyzel nie wyjedzie od nas. Jesli macie jakies wolne domy na mysliwskie psy, to prosze bardzo :-) Dysponujemy juz podwojnym transportem, wiec w tej kwestii tez jakos mozemy pomoc. Kasa dysponujemy srednio - ale rozeslalam gdzie moglam info o 1% - moze cos bedzie wpadac.
  13. Klementynkaa - bannerek jest super! dzieki !
  14. Z tematow ciezkich: Dziewczyny, jutro dostane podliczenie kosztow lecznicy.... juz sie boje. Sunia dostawala ta droga karme dla cukrzykow - i nie bedzie lekko. Kto wie jak otworzyc jakies konto na AFN? Potrzebujemy troche wsparcia... Z tematow optymistycznych: Sunia czuje sie lepiej!! Zaczela przybierac na wadze, dawka insuliny jest zmniejszana, dostaje enzymy i antybiotyk, kropelki do oczu. UWAGA!!! W piatek mozemy sie przymierzac do odbioru suni. Przy okazji: test na koty - zero reakcji, zreszta ich nie widzi w zasadzie :-) Amelka przymila sie do Pani doktor i wszedzie za nia chodzi.. Jest bardzo lagodna i kochana.
  15. Melonek ma pelny brzuszek, ale poczul sie nami tak dobrze, ze coraz smielej atakuje Rugolfa.... Ciotki, nie jest dobrze :-( :-( :-( [B]Trzeba szukac domu szybko[/B], bo moze sie stac nieszczescie, na razie zaliczylismy pare malych ran, ale moglo byc gorzej. Z sukami nie ma problemu, juz sie zaczal bawic z Rakieta. Poza tym domaga sie od nas pieszczot, ale ogolnie rzecz biorac - dom z dziecmi odpada - biedak musial sporo przecierpiec i duzo czasu moze zajac budowanie jego zaufania - na przyklad nienajlepiej reaguje na lapanie za obroze (pewnie kojarzy z petla w schronisku).. Czy Melon wisi jeszcze na allegro? Wystawilismy go w pare miejsc, ale dzwonilo tylko paru mysliwych z pytaniem o rekacje psa na strzaly... Pomozcie znalezc dla niego dobry dom !!! psiak fajny, ale nie moze u nas za dlugo byc.
  16. To taki prezent na Swieta - iskierka nadziei na zdrowie... Caly czas myslimy o niej - siedzi tam taka bidula samotna i slabiutka.:-( Dobrze byloby juz ja moc zabrac do domku, o ile stan sie ustabilizuje. Wszystkim dobrym ludziom - Wesolych Swiat Wielkanocnych zyczymy. A tak by sie chcialo powiedziec tym innym ludziom akurat w ten specjalny czas: pochylcie sie nad cierpieniem innych........
  17. Zasadzkas - trzymaj mocno, bo naszych rak moze zabraknac... A my tak daleko, qrde :-( :-( nawet poglaskac nie moge..
  18. To gdzie ten domek dla Cypisa?????
  19. Zdanej reprymendy wam nie dam :-)) Wprost przeciwnie - jestescie wspaniale dziewczyny, ze zajmujecie sie tam na miejscu sunia !!!:loveu: :loveu: Znowu bylam w trasie i nie zagladalam do netu - ale do kliniki dzwonilam. Na razie wynikow nie dostaniemy, dopiero przy odbiorze suni.. Sunia jeszcze zostaje w klinice, stan trzustki jest fatalny - Amelka duzo je, a malo przyswaja. Mozna miec nadzieje, ze da sie jeszcze ten stan poprawic - nowotwor zostal wykluczony. Niestety, dzis nie udalo mi sie dowiedziec o kwoty, jakie mamy na dzis do zaplacenia w Klinice. Bardzo bym chciala, zeby sunia juz trafila do domu tymczasowego z zalecona kuracja - bo bidunia tak bardzo potrzebuje kontaktu z czlowiekiem i woli zycia :-(
  20. Martik, mam dzwonic jutro ok. 13 dowiedziec sie o jej stan - jesli sie podniesie to jedz, jak najbardziej!!!! Sunia potrzebuje troszke glaskania i ciepelka.
  21. Dzis po raz pierwszy probowal sie bawic z Rakieta, ale jeszcze z podkulona dupka troche... Ale z Rugolfem dalej kosa.... Musimy znalezc mu dobry dom - juz mi sie serce kroi, ze nie moge normalnie go przytulic, bo go narazam na ataki innego zazdrosnego domownika...
  22. Ciotki, informuje co nastepuje: 1. ograniczamy telefony do lecznicy - dzwoni jedna osoba i daje wszystkim znac jak wyglada sytuacja - dzis mialam srednio mila rozmowe z lekarka, ktora nie chce zeby odrywac lekarzy od ich zajec tylko do udzielania tych samych informacji. Troche sie zgadzam. Suni to nie pomoze na pewno. 2. z odwiedzinami podobnie - najlepiej sie umawiac kto idzie - martik, tossa - mozemy sie tak umowic? 3. sunia dzis byla w zdecydowanie gorszej formie.... nie podnosila sie w ogole i nie otwierala oczu :placz: :placz: :placz: Miala tym razem bardzo niski poziom cukru - jutro kolejne badanie i wetka sprobuje okreslic wlasciwa dawke insuliny, zeby utrzymac wlasciwy poziom bedziemy szukac przyczyny takich wahan cukru Sunia pewnie nie bedzie mogla wyjsc z lecznicy przed Swietami :shake: :shake: Tossa byla u niej popoludniu przed Martki - suni nie dalo sie wpyprowadzic z klatki nawet - tylko lepek do glaskania dawala... buuuuuuu, taka biedunia tam siedzi sama .. wetka stwierdzila duze wyniszczenie - jak przy zaawansowanej anoreksji u ludzi, kompletny brak tkanki tluszczowej i czesciowo zanik miesni.. Miusimy czekac. I trzymac kciuki za jej zycie..
  23. Wczoraj w nocy przeczytalam watek, i przy okazji zrozumialam, ze dziewczyny z Krakowa proponuja pomoc na juz - ale zakrzyczalyscie wszystkie ta informacje wolajac o telefon do Emir.. czemu tak nerwowo reagujesz na prosta konstatacje, ze dluga podroz dla umierajacego psa nie jest najlepszym rozwiazaniem? Sama w ostatnia sobote zebralam szkielet psa z drogi - i zdecydowalam szukac pomocy lokalnie, zeby nie wozic psa do warszawy i nie ryzykowac jego zycia, nie wiedzac w jakim jest do konca stanie.. Sorry za off - nie moge pomoc w sprawie bernardynki poza ew. wsparciem finansowym, nie bede sie wypowiadac.
  24. Dziewczyny, a nie blizej jest do Krakowa?????? Czemu ja ciagnac tak daleko skoro tu tez mozna jej pomoc... Jakos czasami nie rozumiem tej logiki - z pelnym szacunkiem dla Emir oczywiscie.
  25. Martik, dzieki ze u niej bylas.. Jutro bedziemy szukac dla niej karmy - Lara nam pomoze, tylko musze powiedziec jaka karma - cena bedzie ciut nizsza. Sunia bardzo mi zapadla w serducho.. pomozcie Ciotki i Wujki szukac domu docelowego - tylko i wylacznie doswiadczonego !! to chwile potrwa, biorac pod uwage, ze sunia nie jest juz mloda i wymaga codziennych zastrzykow...
×
×
  • Create New...