-
Posts
3652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jayo
-
Dramat- kilkadziesiąt zagłodzonych psów po śmierci opiekuna- pilnie dt!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='kingula']ja stronę wstecz otrzymałam taką odpowiedź: "Psy są pod opieką Burmistrza Gminy Różan i Stowarzyszenia Niczyje. "[/QUOTE] I tak jest. Jedno drugiego nie wyklucza..... Osoby, które chcą wziąć psy pod opiekę pytają o status prawny - bo to oczywiste, ze musimy mieć jasność, co można z tymi psami robić. W tej chwili mamy psy pod opieką. Psy nie są naszą własnością. -
Dramat- kilkadziesiąt zagłodzonych psów po śmierci opiekuna- pilnie dt!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='fonia123']zgłaszałam się do odwiedzin u psiaków w warszawskiej lecznicy. podtrzymuję, tylko proszę o jakieś info gdzie jest ta lecznica i w jakich godz można tam pojechać. z tego co zrozumiałam można je odwiedzać już teraz. jeśli dostanę informacje mogę do nich pojechać choćby jutro.[/QUOTE] Dzięki, zadzwonię rano, to się umówimy. [quote name='ostatniaszansa']A jaka jest prawna sytuacja tych psiakow? Czyje one teraz sa? /Agnieszka[/QUOTE] Psy są masą spadkową. Ale jutro może będzie więcej wiadomo. -
Dramat- kilkadziesiąt zagłodzonych psów po śmierci opiekuna- pilnie dt!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Dorothy może wziąć jednego psa pod swoją opiekę - a jakby były dwa średnie i spokojne to może się da i dwa. Będziemy wybierać coś jak najszybciej. Fundacja Bernardyn się będzie z nami umawiać również na przejęcie jednego psa. W Katowicach mamy jedną miejscówkę pod warunkiem, ze nie będzie to pies "zarażający" chorobami skórnymi. Viva bierze dwa psy do lecznicy w Łazach. Szukamy dalej: psów do leczenia i wydawania będzie ponad 30 !! Zbieram info dalej. -
Dramat- kilkadziesiąt zagłodzonych psów po śmierci opiekuna- pilnie dt!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Na razie zbieramy deklaracje - ale jakies koszty bedziemy podawac jutro. 3 psy z Ostrowi na pewno mogą pojechać do Kruszewa w zamian za 3, które poszły do Was - taki był przecież cel .. Ale dla pozostałych musimy znaleźć miejsce. Schronisko w Gaju się zaoferowało z kilkoma miejscami, gdyby w Kruszewie nie było miejsca - i pewnie skorzystamy jak nie będzie innego wyjścia. Ale psy muszą być leczone dość intensywnie i nie wiem, czy boksy i kojce to najlepsze miejsce do tego. -
Dramat- kilkadziesiąt zagłodzonych psów po śmierci opiekuna- pilnie dt!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Hu-zaria to ja na FB. [quote name='Dorothy']co z sunia mlosowata rudawa wylysiala na glowie i ciele, ktora widac na zdjeciach,czy nadal siedzi w zimnej budzie?[/QUOTE] Siedzi w budzie w "hotelu" w Ostrowi Maz. Hotel jest prowadzony przez weta, dr Sołowińskiego. Sunia (nazwałyśmy ją Bazylia) nie jest w dobrej formie jak większość z tych psów. Jutro pewnie na FB (może i tu) napisze Aga, która była tam dziś. [quote name='sleepingbyday']nie, nie wierzę, że nie można leczyc psów na obserwacji. jakas ściema jest to. sprzeczne z ustawą przecież. [/QUOTE] Psy nie mogą być leczone w pełni (czyli nie podaje im się leków, które mogą zaburzyć wynik badania w kierunku wścieklizny). I nie atakujcie akurat nas za ten durny przepis, bo to nie my wymyśliłyśmy. Ale jak próbowałyśmy dyskutować z wetem powiatowym, to usłyszałam, że sprawą się i tak zajmuje prokurator. Weterynarz w Ostrowi nie miał ochoty na zbyt wiele zabiegów - i tu raczej dostrzegam problem. W Warszawie był problem na początku, bo przepisy są dość restrykcyjne, ale jakoś daliśmy radę. Na pewno podstawowe zabiegi są przeprowadzane (odrobaczanie, odpchlenie, iwermektyna, wzmacniająca karma i witaminy). W Kruszewie podobnie. W kwestii odwiedzin w celu socjalizacji u psów: O ile pamiętam, swoją pomoc proponowała bonsai, plinka, fonia. Czy o kims zapomnialam? Postaram sie zaraz ze wszystkimi skontaktowac. Na Puławską zapraszam jutro do południa jeśi ktoś się chciałby ze mną tam umówić. Ustaliłyśmy z lecznicą, ze zrobimy listę osób do odwiedzin - zeby wiedzieli, kogo wpuszczać do psów i żeby wszyscy nie przychodzili naraz i to poza dyżurem lekarzy. ;) Jutro chcę podjechać porozmawiac z dr Modrzejewską, odpowiedzialną za szpital. Jestem do dyspozycji, esperanza na wyjezdzie. -
Dramat- kilkadziesiąt zagłodzonych psów po śmierci opiekuna- pilnie dt!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj u psów z wizytą była Aga - osoba, która miała kiedyś możliwość zabrać parę psow od tych ludzi. Nam się to nigdy nie udało. W kojcach w Ostrowi psy wszystkie żyją, ale czarna nie wychodzi z budy w ogóle. Reszta też zresztą nie jest zbyt żywa. Aga zostawiła odżywkę Royala. W Kruszewie - chłopak jest bardzo slaby, ma gorączkę, nie je, jest osowiały. Nie wróży to nic dobrego, ale leczenia nie bardzo można podjąć w świetle tego, ze sa na obserwacji. Tak podobno mówią przepisy ... Z Kruszewa zabrana została sunia ze szczeniakami (3 szt), ale już w trakcie prowadzenia całej akcji okazało się, iż: 1. osoba, która miała wziąc do siebie komplet na DT, zrezygnowała 2. osoba, która ew. moze wziac jednego szczeniaka, miała u siebie dwa tygodnie temu parwowirozę, a maluchy dopiero co zaszczepione 3. jedna osoba może wziąc malucha od jutra HELP!! MAMY ZATEM SUKĘ Z 3EMA SZCZENIAKAMI (W TYM DWIE SUNIE CZARNE I BISZKOPTOWA) W SAMOCHODZIE ! i ew. mozliwosc przetrzymania do jutra w piwnicy.. sunia [url]http://www.flickr.com/photos/29411511@N04/6837768563/[/url] szczeniaki [url]http://flic.kr/p/bqejYT[/url] [url]http://www.flickr.com/photos/29411511@N04/6837761885/[/url] [url]http://www.flickr.com/photos/29411511@N04/6837732671/[/url] Nie udaje mi sie wkleic zdjec, czy cos sie zmienilo po wprowadzeniu ACTA z flickerem? -
Dramat- kilkadziesiąt zagłodzonych psów po śmierci opiekuna- pilnie dt!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Spokojnie, to się wszystko powinno wygoić, po prostu skóra nieporośnięta włosami jest narażona na chłód, łapki są czerwone, ale chyba to nie jest nieodwracalne. Jayo, co nowego?[/QUOTE] Jutro jedziemy do Różana, do schroniska i do Ostrowi. Przywiezimy nowe zdjęcia psów, bo same psy Różanowe są na razie nie do ruszenia. [I]Ale gdyby ktoś reflektował na szczeniaki ze schroniska, na pewno mogłoby to odciążyć Kruszewo, i wtedy w schornisku łatwiej zgodziliby sie na przyjęcie kolejnych Różanowych. Możemy od razu przywieźć szczyle do Warszawy. Rośnie nam znów ich liczba - jutro przywożą kolejną suke z małymi z łapanki. :(((( [/I] Podobnie z psami dorosłymi, w zamian od razu pozostaje miejsce dla chorych !! Nie damy rady jedynie jechać dalej poza Warszawę, poszukujemy transportu dla psów do Ostatniej Szansy do Boguszyc - 3 (wybrane juz przez ostatniaszansa) psy mogą tam pojechać !! 1. Psy w lecznicy na Puławskiej - dzikawe, wymagają natychmiastowego oswajania z ludzmi, bo w lecznicy nie podejmą leczeniam jesli bedzie zagrozenie pogryzieniem. Nie ma możliwości podać im leków na razie. [U]Szukamy kogos, kto mógłby spędzać trochę czasu w lecznicy[/U] w towarzystwie psów - choćby siedząc obok boksów, gadając do siebie i rzucając smakołyki. Psy muszą dostać trochę bodźców pozytywnych, żeby można było zacząć je oswajać. 2. Psy z hotelu w Ostrowi są w najgorszym stanie - będą wymagały więcej uwagi. Najlepiej byłoby je zabierać od razu po kwarantannie do lecznicy lub DT w warunkach domowych. Na razie nic nie wiemy o ich stanie psychicznym. Była deklaracja w sprawie odwiedzin w hotelu - jutro spytamy czy to będzie jednak możliwe, bo ważny jest kontakt jak najczęsstszy tych zwierzaków z ludźmi. Mamy już wstępne deklaracje, ze jak psy trafią do schroniska po kwarantannie, to kilka z nich (prawdopodobnie 7 szt) będzie można w krótkim czasie zabrać do DT. Miejmy nadzieję, ze nikt sie nie wycofa .. 3. Psy ze schroniska (8 szt.) nie mają na razie żadnych deklaracji na DT - szukamy miejsc. Mamy zarezerwowany hotel: 5 boksow dla średnich psów i dwa boksy duże dla 2 dużych albo 4 małych psow, czyli w najlepszym wypadku 9 szt. Ale koszt jest spory: 25pln za dobę. [U]I musimy zebrać trochę posłań !!![/U] W drugiej lokalizacji dzięki Vivie możemy skorzystać z dwóch kolejnych miejsc - też po 25pln. Będziemy jutro ustalać z burmistrzem, co nam wolno robić z psami - zanim bedzie wiadomo czyją bedą własnoscia. I zapewne bedziemy rowiez dopraszac sie o oplacenie obserwacji weterynayjnej.. -
Dramat- kilkadziesiąt zagłodzonych psów po śmierci opiekuna- pilnie dt!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Witam Was po dłuższej nieobecności, postaram się aktualizować informacje na dogo w miarę pojawiania się nowych ważnych wydarzeń. Rzeczywiscie wiele niedopowiedzen sie pojawia tam, gdzie nie ma informacji. Ale czasem nie sposób wszytsko napisać, bo zmiany następują szybko, a niektóre sytuacje wymagają przemyślenia, a nie gwałtownej reakcji. [quote name='ostatniaszansa']A ja nie zgadzam sie z niegrzecznym, wręcz nawet aroganckim tonem wypowiedzi vide Gioco i Ludwa. Mało tu było konkretów ? Nie wszyscy mogą wsiąść do samochodu i pojechać na miejsce , czy zatem wszelka inna pomoc jest mało istotna ? Z naszej strony padła konkretna - pieniądze na leczenie, sterylizacje/kastracje , no chyba ,że gmina wszystko pokryje w co mocno wątpię znając obecną sytuację i drastycznie pomniejszoną pomoc dla ludzi, jednak chcemy wiedzieć choćby wstępnie jak szacuje koszty klinika ; przetrzymanie , badania , koszt sterylek/kastracji to jest do oszacowania, - przyjęcie 2-3 psów ze schroniska w Kruszanie , aby w to miejsce można było zabrać psy z wysypiska miały być zdjęcia , informacje o transporcie bo u nas dwa boksy gotowe i ciszaaaaaaaaaaaaa.[/QUOTE] Beam juz odpowiedziala, ale napiszę jeszcze raz - chwilę trwało wybranie takich psów z Kruszewa, które są adopcyjne i być może jest sens oddawania ich pod opiekę innego schroniska, skąd mają może większą szansę na adopcję. Czy zmiana miejsca im pomoże, czas pokaże. Ale na pewno wtedy zwolni się miejsce dla tych z wysypiska, choć może warto byłoby raczej zabrać je do lecznicy.. Nie podajemy na razie żadnych konkretnych kwot za leczenie, bo nie padły takie ze strony lecznicy - psy na obserwacji na razie będą opłacone przez Weterynarię. A sterylizacja to na razie pieśń przyszłości dla większości Różanowych - zanim się wzmocnią na tyle, że będzie można sterylizować to chwila minie. Zresztą koszty szacunkowe są pewnie takie jak w każdej klinice i Ostatnia Szansa mając kilkaset psów pod opieką na pewno potrafi to oszacować. Od kilkuset zl to minimum za jednego psa, zależnie od tego ile czasu potrwa leczenie, razem z zabiegiem - nie licząc kosztów pobytu. Nie wiemy, jakie koszty pokryje gmina. [quote name='ostatniaszansa'][B]Nadal brak informacji, ani tu, a jest apel o wpłacanych pieniadzach[/B], patrz post 1, na FB i na stronie Stowarzyszenia o tym jakie kwoty wpłynęły, na ludzi działają zdjęcia, krótkie relacje, informacje co gdzie no i koszty. Brak informacji zniechęca . Co zaś tyczy się władz Różana, przypominam m.in posty eseperanzy nie było różowo , było źle. Sama też rozmawiałam z burmistrzem. Skoro już jest przechowalnia na wysypisku to dlaczego nie było tam bud ? Są też psy w przechowalni (?) u lekarza weterynarii, co z nimi ? Tak , tak pokrzyczcie teraz bo ośmielam się pytać . [B]Ludwa w obecnej dobie klikanie w klawiature to jeden z podstawowych elementów komunikowania się i pomocy i to konkretnej . Dzięki temu klikaniu nasze boguszyckie psy mają co jeść, mają ocieplane budy, słomę , koce/kołdry i zapewnioną opiekę weterynaryjną i węgiel do ogrzewania pomieszczeń. [/B]A jak trzeba zgarnę z ulicy wyrzuconego, głodnego i marznącego zwierzaka. [/QUOTE] Macie rację - "klikanie w klawiaturę" w dzisiejszych czasach to ważny element marketingu społecznego. Staramy się tego nauczyć. W pierwszej kolejności szukamy rozwiązania spraw organizacyjnych i formalnych. Psy z przechowalni od weterynarza będziemy zabierać po kwarantannie. [quote name='ostatniaszansa']Wiesz... nie chce mi sie juz nawet komentowac - priorytetem jest np. przetransportowanie psow z Kruszewa - nasz boks czeka od wczoraj rano - ciiiiisza. Piorytetem sa finanse - na informacje, ktore sa niezbedne, zebysmy mogli poprosic o pomoc naszych znajomych za granica czekam juz 4 dzien.... [/QUOTE] Przetransportowanie psów z Kruszewa nie jest na ten moment priorytetem, bo żadnego więcej psa nie wyjmiemy z kwarantanny. Myślę, że z transportem zdążymy się zorganizować jeśli sytuacja u Was się nie zmieni. O jakie informacje finansowe czekacie ? Czy coś przegapiłyśmy? [quote name='Vicky62']A co z tymi trzema co zostały na posiadłości?...Jeśli są dzikawe i nie podchodzą do człowieka to może uda sie je złapać na klatkę-łapkę, która jest do dyspozycji na podlasiu, zakupiona przez dogomaniaków.[/QUOTE] Raczej będzie cięzko.. Ale na razie na pewno będziemy rozmawiać z burmistrzem, żeby wydał zlecenie na odłowienie tych pozostałych psów.. [quote name='mojito']Jedna z osób prosiła o dane hotelu w Ostrowi w którym znajduje się część psiaków. Ma ktoś takie dane? Chce pomóc - zanieść miski i karmę, zrobić zdjęcia, pomóc w szukaniu nowych domów.[/QUOTE] Powtórzę jeszcze raz - do końca kwarantanny nie ma większego sensu na wizyty, bo psów i tak nie da się wyprowadzić na zewnątrz, ale spytamy. Ale później o ile nie zmienią miejsca to jak najbardziej. -
[quote name='gagata'] Mam tylko nadzieje, że nastepne oferty domkowe nie będą zlekcewazone i psiole znajda przyzwoite domy[/QUOTE] Tez bym chetnie chciala - szczyle musza jak najszybciej znalezc sie w swoich domach. Wiec nie sadze, zeby dobre domy byly w jakikolwiek sposob lekcewazone - bo wydac byle wydac pewnie udaloby sie duzo szybciej. Jesli ktos ma ochote odwiedzic ten dom, co ja - zapraszam na priv - podam namiary.
-
i co z Marysia...? jestem tu cały czas, nie odzywam sie, ale czuwam.. Kiedy bedzie jechac do domu ? czy juz wszystko umowione? moze pomoc w transporcie ?:oops:
-
przyjacielska Kropka w typie amstaffa- szukamy domu!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Panca']Kola nie szuka bo mysli ze jej panem jest Lukasz , to my szukamy:)[/QUOTE] Ciekawe, jak zniesie zmiane, jesli w ogole taka ma szanse sie wydarzyc ... -
Bernardynka Benia już znalazła swojego człowieka, DT staje się DS :D
jayo replied to Kika9004's topic in Już w nowym domu
[quote name='Malwi']juz sie robi ;) zaraz wyślę na PW ... a benio kastrowany ?[/QUOTE] Niestety, chyba nie, dopytam, bo juz mi sie myla domy i psy. -
zdaje sie, ze mozna na bazarku teraz zamowic tekst do ogloszen i same ogloszenia, czy tak? jakos tak sie porobilo, ze wszystko mozna dostac, ale juz nie calkiem za darmo :oops: a moze ktos ma wene tworcza za darmo? Ja sie niestety do pisania tekstow nie nadaje. KTO POMOZE ? Owieczka, zmien moze tytul na POTZEBNE OGLOSZENIA albo cos w tym rodzaju. Bo na hotelik to chyba nie uzbieramy .. :(
-
Bernardynka Benia już znalazła swojego człowieka, DT staje się DS :D
jayo replied to Kika9004's topic in Już w nowym domu
Ciotki, Benia zostaje na razie u swoich aktualnych opiekunow tymczasowych. Nie wiem, czy na pewno na stale, ale na razie taki maja zamysl. Beda jeszcze sie oczywiscie konsultowac z rodzina itd., ale nie bedziemy jej zawozic na Dolny Slask. Tym samym Pani prosi o nowe kandydatury Benkow do adopcji - ale TYLKO suki wchodza w rachube. Dajcie mi namiar na takie, ktore moga z duzym samcem (benkiem) przebywac glownie na zewnatrz - bo Panstwa dlugo nie ma w domu. Dom dobry, sprawdzony. -
schronisko Canis w Kruszewie- prawie 400 psów szuka domu-pomóż!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Poza smutnymi, sa tez dobre - Hasia wrocila do poprzednich wlascicieli, ktorym zwiala. Ktos, kto ja znalazl, nie tylko nie oddal wlascicielom, ale tez porzucil po potraceniu przez samochod - i tak trafila do schroniska. I Izaak tez wrocil do domu - czarno-podpalany podrostek w typie niewiadomym :-) Przyjechala po niego wlascicielka. Do domu poszly dwa chlopaki szczeniaki (Igor i Iwan). No i nie wiem, czy pisalysmy, ale Gobi przyjechala do Warszawy, Bedzie miala robione badanie uszkodzonego oka i jesli nie bedzie koniecznosci zabiegu - pojdzie do domu. Mamy dom chetny na Birme w Gdansku - macie pomysl, kto moglby sprawdzic dom pilnie? -
[quote name='malagos']Dziwną ma tę główkę...Ciekawe, czy to sie powiększa, czy jest bez zmian?[/QUOTE] Mnie to sie zdaje, ze sie raczej zmniejszyla... ale to moze byc tylko pozorne. Zobaczymy co wyniknie z badania - choc nie jestem pewna, czy uda sie jutro zrobic takze rezonans.
-
szczeniaki z Kruszewa-potrzebne dt!- zdjęcia w postach 1-3
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lara']a dokladnie? imiona poprosze to zdejme ze strony :-)[/QUOTE] Igor i Iwan, trzeciego nie widze. I zdejmij Kluska ze szczeniakow, bo on to juz szczeniakiem nie jest :evil_lol: Ma rok i zastanawiam sie juz nad kastracja. Nowe zdjecia sa na flickerze. -
szczeniaki z Kruszewa-potrzebne dt!- zdjęcia w postach 1-3
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='idusiek']a skad pomysł na imię ?:) 2,5 miesięczne suczki- docelowo małe/średnie Ida [URL="http://img404.imageshack.us/i/img2511x.jpg/"][IMG]http://img404.imageshack.us/img404/3595/img2511x.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] bo to marcowe szczeniaki :-) Tequila/Tekila to juz nie taki szczeniak - miala juz pierwsza cieczke i wydaje mi sie, ze byla w kolejce do ciecia. Z kudlatych duzych maluchow zostala juz tylko sunia, chlopaki poszly do adopcji. -
Przy okazji spytam, czy moze ktos nam pomoc w transporcie suni z powrotem po badaniach do Jablonnej ? Moze byc gdzies z Warszawy, niekoniecznie z Milanowka. Nie dam rady wiezc jej w obydwie strony.. Prosimy o pomoc :oops:
-
Mamy umowiona wizyte u weta neurologa w Milanowku na piatek 9.04 na godz. 15.30.
-
[quote name='agnieszka24']Andziu ale skoro Yajo nie zabrała sunieczki, tzn. że mała jest nadal w hotelu - więc nie ratuje nas transport Wawa - Kraków. Owieczka codziennie jeździ do stolicy, więc po świętach pewnie będzie mogła zabrać ze sobą małą - oby tylko ktoś jechał z Wawy do Krakowa, to sunia pojechałaby do domku :)[/QUOTE] Przykro mi, ze Ruda nie zabrala sie z nami z sobote, ale nie miala jak do nas dotrzec na trase, KTORE MALUCHY ZOSTALY? Mamy fajny dom dla duzego psiaka, ale chce wyslac zdjecia.
-
Bernardynka Benia już znalazła swojego człowieka, DT staje się DS :D
jayo replied to Kika9004's topic in Już w nowym domu
Nie toczy sie na razie jakos wartko - Panstwo pod Wroclawiem czekaja na Benie, tu wyadoptowalismy Wolte do domu pod Warszawe. Ale gdyby w miedzyczasie sie cos zmienilo - i jakis dom sie zainteresowal Benia tutaj, to pewnie byloby lepiej. Na razie czekamy na wolny termin wszytskich stron. -
schronisko Canis w Kruszewie- prawie 400 psów szuka domu-pomóż!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='beka']Jayo mam dom dla onka w Baniosze. Jedziesz ze mną na przedadopcyjna? muszę panu jakies foty pokazac. i wysyłam Idola do pana w ostrowie wklposkim ...[/QUOTE] Jasne - jesli jutro do poludnia lub po Swietach :-) Cos znajdziemy - sucz czy chlopak? -
Sheyna w typie MALINOIS oraz jej dzieci już szczęśliwe w swoich domach!
jayo replied to Lilmo's topic in Już w nowym domu
Super, ze sunia trafi na wlasciwego czlowieka dla aktywnych potforów :-)