Jump to content
Dogomania

pati-c

Members
  • Posts

    1664
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pati-c

  1. slodkie mordki.. :shake: :-( ps.Asiu-ciesze sie razem z Toba :happy1:
  2. esperanza- cala przyjemnosc po mojej stronie-przeogromnie sie ciesze,ze moglam pomoc i psiaki znalazly domki :shiny: informacje o szczepieniu przekazalam, dalam tez tabletki na robaki,aby podali malej pare dni przed wizyta u weta a nalocik-bardzo chetnie :razz: do gory ostrowskie maluchy! :painting:
  3. asperanza- bedzie ok ;) mam taka nadzieje.. (jak przy kazdym wyadoptowywanym psiaku..) umowa podpisana, sterylka "uswiadomiona" i zaakceptowana w 100% ;) na szczescie Misia nie trafila w rece laikow bylo tak-odebralam tel.-glos dziewczyny-ile ma lat?? 18?? chyba nie..jednak umowilam sie na ogladanie szczeniorka- przyjechala przesympatyczna i zwariowana wielbicielka psiakow z chlopakiem (oboje niepelnoletni) - szalenstwo, milosc od pierwszego wejzenia, Misia lata im niemal po glowach.. chca zabrac mala.. zadaje pytania- Misia bedzie mieszkac z chlopakiem, bedzie miala towarzystwo 1,5rocznego psiaka dziewczyny (ma w sumie 3 psiny).. okazuje sie,ze chlopak mieszka z rodzicami i babcia w duzym mieszkaniu na Bielanach- watpilam ,czy rodzina wie o planach "potomka".. prosze o dowod-nie maja 18 lat-mowie,ze nie moge im wydac Misi- okazuje sie,ze na dworze czeka tata chlopaka- przychodzi, "zeznania" sie zgadzaja ;), podpisuje z nim umowe..i Misia rozpoczyna nowe zycie.. serce mi sie sciska,boje sie o mala..ale wierze,ze bedzie dobrze..
  4. A Misia pojechala dzis do nowego domku :shiny: Musze przyznac,ze mnie troche to zaskoczylo,bo jakos zaczelam tracic powoli nadzieje-panowala totalna cisza,a tu taka niespodzianka :razz: Mam nadzieje,ze malenstwo kochane bedzie mialo w nowym domku baaardzo dobrze- mowiac szczerze to mnie troche tak w srodku sciska- czlowiek to sie jednak za szybko zzywa z takim maluszkiem-slodziakiem :-( Rodzinka bardzo mila i nieco zapsiona- mala nie bedzie sie nudzic ;) A u mnie jakos tak dziwnie spokojnie sie zrobilo.. Nawet moj facet jakos sobie miejsca znalezc nie moze..
  5. Misia i maluchy z Ostrowii nadal czekaja na domki.. :-(
  6. Mimi-wariatuncio pojechala wczoraj wieczorem do nowego domku :laugh2_2: Mala z niej szczesciara-jej nowa Pani pracuje w stadninie, jest instruktorka jazdy konnej i bedzie zabierac potworka ze soba do pracy- Mimi bedzie miala duuuzo miejsca na swoje szalenstwa ;) A w domu bedzie miala towarzystwo w postaci krolika (tez adoptowanego)..mam nadzieje,ze go nie wykonczy..:roll: Pierwotnie Pani byla zdecydowana na Misie,ale jak zobaczyla "na zywo" szczeniaki,to bardziej przypadla jej do serca Mimi-narwaniec. Mam nadzieje,ze wszystko bedzie sie dobrze ukladac w nowym domku, no i ze Misia tez tak dobrze trafi :thumbs: Musze przyznac,ze w domu zrobilo sie zadziwiajaco spokojnie..:razz: No i Misia w koncu odzyla- byla koszmarnie stlamszona,a teraz to inny pies! Taka ciamajda jak ona nie miala szans przy takim wulkanie energii.. Misia i pozostale szczeniorki w gore i szybciutko do kochajacych domkow!!
  7. mam nadzieje,ze sie uda,chociaz to nie do konca ode mnie zalezy-to jest tak jak sie sprawy "po znajomosci" zalatwia..:roll: wiec nic nie obiecuje- jutro wszystko sie wyjasni ;)
  8. no to kolejne malenstwo bezpieczne..ale tych tymczasow sie namnozylo :roll:- oby wszystkie psiaki znalazly domki docelowe.. esperanza-postaram sie przeniesc gazownika i elektryka- jesli nie masz nadal psiaka dla dzieciakow,to wybralabym sie z Toba ;) dam znac jutro popoludniu
  9. koszmar.. :-( a Misia-Barylka jedzie jutro na spotkanie z mila pania i mam nadzieje,ze..:razz: trzymajcie kciuki! :thumbs: a co z moim ulubiencem-moja miloscia :loveu:- Misiem-Barylka?? (to ten czarny szczeniorek z bialym pyszczkiem i "skarpetkami"-jedynak)- powtarzam sobie jak mantre "nie moge go wziac,nie moge go wziac.... :flaming:)
  10. Asiu- :loveu: dziekuje! jest idealnie! A Mimi niestety nie miala szczescia..,ale mam nadziej,ze niebawem.. bo sytuacja w domu nic sie nie zmienila :shake: Dzis niewiele brakowalo,a Vera pokazalaby co potrafi :mad: - na szczescie bylam w poblizu.. Szczeniorki do gory i szybciutko do cieplych domkow!!
  11. oj,do gory,do gory!! bo ciezko jest.. :shake: Mimi PILNIE potrzebuje domku! Sunia jest zbyt przebojowa jak na te gromadke :roll: To,ze szaleje z Pepegiem (sfeterek) to male piwo,ale coraz bardziej gnebi Misie-wydaje mi sie,ze to z zazdrosci- stara sie odsunac mala od wszystkiego-Misia znajdzie cos ciekawego (pileczka/kosteczka/pluszak itd.)-Mimi od razu ja podgryza i przejmuje lup, Misia podchodzi by ja poglaskac-Mimi ja podgryza i odgania-chce byc blizej, chce miec wszystko i wszystkich na wylacznosc :shake: Na dokladke probuje swoich sztuczek z Vera :mad::mad: Vera caly czas trzyma sie z boku (wole nie myslec ile ja to zdrowia kosztuje..), nie ingeruje w to cale szalenstwo, jak maluchy zaczynaja sie zbytnio zblizac,to stopuje je ostrzegawczym warknieciem-i to skutkowalo..do dzis.. Mimi igra z...no wlasnie boje sie myslec z czym..bo znam Vere.. Mimi podgryza Misie, robi co chce z Pepe (glupi ustepuje jej nawet przy jedzeniu :cool3:)i chyba doszla do wniosku,ze z Vera tez jej tak latwo pojdzie :cool1: ale nie przejdzie to tak gladko :shake: i naprawde zaczynam sie obawiac,ze to sie zle skonczy, a nie jestem w stanie ich kontrolowac 24h/dobe.. czytalam o Dudusiu i nie chce,zeby historia sie powtorzyla..lub nie bylo gorzej.. dlatego APELUJE- jesli ktokolwiek moglby przejac na tymczas Mimi, lub zaoferowac domek docelowy bede dozgonnie wdzieczna!! :loveu: sprawa NAPRAWDE jest POWAZNA!!
  12. aha,i jeszcze mala informacja- Mimi (ta z ciemniejsza mordka) bedzie niewielka, pewno do 3/4 lydki, jest baardzo energiczna, kontaktowa, rezolutna, w mig reaguje na wszystko co sie mowi, wesolutka, uwielba sie bawic, taki maly wariatuncio :cool3: Misia-Barylka bedzie nieco wieksza, ok.do kolana, jest o wiele spokojniejsza, strasznie przytulasna- wystarczy na chwile gdzies przystanac,a ona juz sie zwija w klebuszek wtulona w stopy..poprostu slodziak :loveu: obydwie niesamowicie lgna do czlowieka :loveu::loveu:
  13. Asiu dziekuje,a Pumie zycze szczescia w nowym domku :lol: a co do sennej atmosfery na fotkach-w innych syt.zdjecia wychodzily rozmazane ;) :evil_lol: Mmi niestety okazala sie troche za duza i z domku nici :-( Osoba ktora miala wczoraj ogladac Misie takze nie dotarla.. W tym ukladzie prosilabym baaardzo o wystawienie potworkow na allegro,bo jak tak dalej pojdzie,to zamiast szczeniorkow bede miala dwie wyrosniete sunie do oddania :roll: ;)
  14. dzieki! :lol: przeslalam wczoraj Ewelinie fotki-mam nadzieje,ze mala sie spodoba- Ewelina obiecala,ze da dzis znac co jest grane ;) mowiac szczerze baaardzo mi zalezy na domku dla Mimi- syt.jest coraz gorsza- dzis Misia-Barylka juz nie wytrzymala tego "molestowania" i dziewuchy sie sciely- naprawde ostro poszlo jak na takie maluchy :shake: no i te szalenstwa z moim wariatem- trafil swoj na swego-niezle sie nawzajem nakrecaja :mad:
  15. oj,ciezko z tymi domkami :-( wczoraj byla jedna osoba ogladac Mimi,ale niestety.. dzis miala przyjechac kolejna osoba obejzec psiaki,ale na razie cisza.. Asiu,mala prosba-moglabys tu wstawic kilka fotek panienek,bo tak pisze o nich,a nikt nie wie jak wygladaja..? :oops:
  16. trzymam mocno kciuki za Dudusia- przeslodki z niego chlopaczek :loveu: pozostale slodziaki w gore i do kochajacych domkow! :cool3:
  17. Asiu- wspolczuje trudnej sytuacji :shake: U mnie podobny problem- fatalna roznica wieku miedzy szczeniorkami- starsza Mimi sadzi,ze Misia-Barylka jest dla niej do zabawy :mad: Na dokladke pani,ktora miala wziac Misie okazala sie pedantka i nie chce lejka-sraluszka :-( Poza tym moj facet zaczyna wymiekac- nasz 14m-czny sfeterek tam szaleje z Mimi,ze wszystko wokol fruwa..i nie ma jak ich odseparowac.. Na szczescie Vera (nasza 5,5roczna sunia) wykazuje stoicki spokoj-naprawde PODZIWIAM te psine :no-no-no: Dom z wieeeeeeeeelkim ogrodem na gwalt potrzebny! :grab:
  18. coraz bardziej sie zastanawiam co przezyla Mimi.. :shake: w okolicy brzuszka miala pozlepiana siersc- dzis okazalo sie,ze to wielki strup- odpadl i ukazala sie calkiem niemala podgojona rana.. zmasakrowany "palec" i dziesiejsze "odkrycie"... szkoda,ze mala nie powie nam co spotkalo ja w przeszlosci..:-o poza tym wariatuncio z niej niesamowity- poprostu tryska energia :cool3: niestety troche sie ta energia skupia na mlodszej Misi-Barylce :mad: ktora i tak niezle sobie radzi-gdy syt.zaczyna ja przerastac biore ja na rece,bo niestety nie mam jak je odseparowac od siebie.. mam nadzieje,ze szybko znajda sie domki, bo to nie jest komfortowy uklad- Mimi jest w takim wieku,ze nie rozumie, iz Misia nie jest pluszowa maskotka do mietoszenia i szarpania zabkami-igielkami :mad: :shake: fotki beda niebawem ;)
×
×
  • Create New...