Jump to content
Dogomania

Agnieszka K.

Members
  • Posts

    1943
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka K.

  1. [quote name='Agnes']Ja podalam link do urzadzenia, ktorym nawet dziecko wyjmie. Do tej "lapki" nie mam zaufania, bo tym sie wyciaga, a jak kleszcz swiezy to nie wychodzi tak hop siup jak bardzo napity[/QUOTE] A próbowałas???? Wychodzi jak najbardziej - nawet świeży, poza tym tą łapką kleszcza się nie wyciąga, a wykreca - jest na filmiku ;-) W komplecie są 2 rozmiary tych łapek - mniejsza i większa - tak, że bez problemu można wyjąć każdego kleszcza.
  2. Ja wolę uzywać tego: [URL]http://www.otom.com/pl/2-otom-tick-twister.php[/URL] A tutaj jest filmik: [URL]http://www.dailymotion.pl/video/xb4svr_tick-removal-with-o-tom-tick-twiste_lifestyle[/URL]
  3. Jest maszynka z bardzo wąskim ostrzem: [URL]http://germapol.istore.pl/pl,product,1312107,podreczna,maszynka,do,strzyzenia,zwierzt,wahl,2210,stylique,czarna.html[/URL] tylko, jeśli z czymś walczysz, to może mimo wszystko lepsze będzie wycinanie, bo maszynka może dodatkowo podraznić skóre (a tnie bardzo krótko).
  4. Moser, Oster, Andis ....
  5. Ja tez dwustronnych nie lubie, wole jednostronne ;).
  6. [quote name='sota36'][URL]http://www.hodowlakamir.republika.pl/[/URL] moze zapytaj tu - czlowiek bardzo otwarty i hodowca;) Grey - nie bede zlosliwa i nie zapytam o slawetne grzebienie....[/QUOTE] Sota, nic sie nie nauczyłas :mad: najpierw trzeba rozkołtunic psa :oops:....... wieeeeeeeeeeeeeeele godzin ....... przy uzyciu wiesz czego :cool3: ...... Kazdego psa da sie rozkołtunic, więc pewnie bergamasco równiez ....... trzeba mieć tylko odpowiednie narzędzia .... Dopiero potem do akcji mogą wkroczyć sławetne grzebienie .... :multi:
  7. Ja mam degażówki dwustronne i jednostronne. I to dwustronnymi dużo łatwiej wyciąć dziurę ... i dlatego kupiłam jednostronne, bo dwustronne za duzo wycinały. Obecnie nie uzywam wcale dwustronnym, jesli już, to jednostronne.
  8. [quote name='MagdaCh'] Ja z szacunku dla mojej suczki i jej odmienności od człowieka kąpię ją 2 razy do roku, a tak to po spacerach tylko przemywam samą wodą nogi i podwozie.[/QUOTE] No widzisz, chyba z podobnego założenia wychodziła moja sąsiadka szanując oddmienność swojego psa - doga de bordeaux i nie kapiąc go - śmierdziało od niego z daleka, nie było konieczności zbliżania sie do niego. Nie wyobrażam sobie, jakie zapachy unosiły się w mieszkaniu .... Szkoda tylko, ze "szanując odmienność psa od człowieka" zapomina się albo nie myśli o poszanowaniu postronnego człowieka właśnie, który czasem chcąc nie chcąc jest "narażony" na kontakt z takim bardzo "szanowanym" psem .... A co za tym idzie nie dziwi mnie wcale, ze: np. są trudnosci z zamówieniem taksówki jesli podróżuje sie z psem czy z rezerwacją hoteli. O ile auto można dosyć dobrze zabezpieczyc przed sierścią to niestety ale przed doznanimi wonnymi nie ....
  9. Tylko tak na dobra sprawę, to na opiniach naszych wetów tez nie bardzo mozna akurat w tej sprawie polegac - pewnie tyle, ile uda im sie dowiedziec a fachowej prasy. Te szczepionki ze względu na to, że nie sa zarejestrowane w Polsce, a więc baaaardzo rzadko stosowane (bo tylko sprowadzone) to nie mozna za wiele powiedziec o ich skuteczności. Mozna sie opierac jedynie na opiniach z krajów, gdzie sa często stosowane, ale jak wiadomo, nie we wszystkich krajach wystepują takie same "odmiany" / gatunki chorób odkleszczowych jak w Polsce. [URL]http://www.wyzly.pl/modules.php?name=Forums&file=posting&mode=topicreview&t=498&popup=1[/URL]
  10. *Monia* - ja sie odniosłam do pytania odnośnie szczepionek na babeszjozę - podałam ich nazwy. Ja chciałam sprowadzić Pirodog'a a Francji jakis czas temu - ale mi kilku wetów odradziło. Poza tym po wpisaniu w google nazwy szczepionki mozna odnaleźć rózne wypowiedzi na forach odnośnie tej szczepionki. A to czy ktos zaszczepi czy nie, to już jego sprawa ;-).
  11. [quote name='sodalis']Moje psy uwielbiają Royal canin Intestinal w puszce - to niby dla psów z biegunką, ale jakoś super pyszne jest, pokroić by się za to dały - nawet najbardziej gorzkie leki i największe pigułki da się w tym przemycić.Oby :)[/QUOTE] Convalescent support Royala tez jest fajny ;-) sama miałam na niego ochote, tak ładnie wyglądał i pachniał :evil_lol::evil_lol:.
  12. [quote name='*Monia*']Tak dla ścisłości - szczepionki są na Boreliozę a nie na babeszjozę. Na babeszję, z tego co mi wiadomo, szczepionki nie ma.[/QUOTE] Są szczepionki na babeszjozę: Pirodog Meriala - i jeszcze Nobivac Piro ([URL]http://www.ema.europa.eu/vetdocs/PDFs/EPAR/NobivacPiro/V-084-PI-pl.pdf[/URL]) Pirodog nie jest zarejestrowany w Polsce, Nobivac tez chyba nie - ale nie jestem pewna.
  13. [quote name='gops']mi rowneiz zaufany wetrynarz odradzal obroze i krople skoro dziala jedna rzecz to po co kombinowac :) jak nie dziala to sie zmeinia ale nie widze sensu noszenia 2 rzeczy naraz[/QUOTE] A no własnie po to, ze kazda z nich działa inaczej. Obroża na sierści i jest to pierwsza bariera dla kleszczy. Krople pod skóra - maja zabic te, które sie jednak wbija. [quote name='*Monia*'] Z tego co zrozumiałam jak mi tłumaczył wet to kleszcz nie zaraża od razu po wkłuciu tylko dopiero (chyba) po 48 h (pewna nie jestem co do ilości godzin!). .[/QUOTE] Tak mówia ..... ale nie jest to prawda - mój miał babeszje we krwi juz ok. 10 godzin po wbiciu kleszcza .. [quote name='Agnes']Monia, a obroza nie dziala tak jak krople? Bylam pewna, ze to to samo jedno i drugie hm... [/QUOTE] Agnes, nastepnym razem, jak bedziesz chciała napisac, jak ja to bardzo szkodze swoim psom stosując i krople i obroze, to moze wczesniej poczytaj jak działaja poszczególne preparaty ... a dopiero potem napisz co jest "wiekszym złem" ....
  14. [quote name='Agnes']To ja bym powiedziala, ze ten preparat nie dziala na DANEGO psa, a nie, ze kleszcze sie uodpornily - gdyby bylo inaczej, to frontline by w ogole w warszawie nie dzialal - a tak nie jest. Wieksze zlo jak dla mnie jest stosowanie i kropli i obrozy jednoczesnie [/QUOTE] No to dziwne, ze wcześniej działało, a w ubiegłym roku przestało .... i to na obydwa psy .... O jednej rzeczy chyba zapomniałas - Warszawa zajmuje zbyt dużą powierzchnię, żeby mozna było stwierdzić JEDNOZNACZNIE, ze jakiś środek działa lub nie. Poza tym jest również zróżnicowania klimatycznie. I dyskutowanie czy jakiś środek działa [B]w danym mieście[/B] - zwłaszcza tak dużym jak Warszawa, dla mnie nie ma sensu. Jeśli mimo zakrapiania obserwuje sie duże ilości przynoszonych kleszczy - równiez wbitych, to uważam, ze trzeba pomyślec o zmianie środka, najlepiej na taki, który ma inną substancję czynną. A jeśli chodzi o "większe zło" - stosowałam wiele lat i dalej będę stosować i krople i jeśli będzie potrzeba dodatkowo obroże. Dla mnie "większym złem" jest leczenie babeszjozy - oraz mozliwe skutki i powikłania - zarówno choroby jak i leczenia.
  15. [quote name='Agnes']nie ma wg mnie czegos takiego jak uodpornienie na dany srodek, albo...albo moja suka jest inna, bo wiele osob mi mowilo, w warszawie i okolicy frontline i fiprex nie dziala - bzdura. [/QUOTE] Możesz to nazwać jak chcesz ... ale jesli stosując frotline moje psy przynosiły po kilka kleszczy z każdego spaceru, część juz wbitych (część znajdowałam chodzącą, a część niestety później wbite, a psy były kilkakrotnie czesane, potem jeszcze sprawadzne), a po zmianie na Advantix (inny srodek czynny) były sporadycznie pojedyncze. Chodziłam w te same miejsca ... róznice widac było praktycznie od razu .. a moje psy to sznaucery mini, a więc łatwo sprawdzić po spacerze.
  16. [quote name='Basia1244']Czytam ten wątek od dwóch dni i powiem, że jestem zdziwiona tak negatywnymi opiniami o kropelkach stosowanych na kark. Ja powiem szczerze, że od ubiegłego roku stosuję wyłącznie krople (adventix) i jestem z nich bardzo zadowolona - tylko trzeba regularnie co 5 tygodni kropić - i pilnować, żeby przez dwa dni przed zakropieniem i dwa dni po nie moczyć psa. [/QUOTE] Co 5 tygodni???? W ulotkach, jest co 4. Poza tym pok koniec tych własnie 4 tygodni ich działanie jest troszke osłabione. Mój pies miał kiedyś baaaardzo napitego kleszcz własnie w ostanich dniach tych 4 tygodni. Wcześniej frontline, a teraz Advantix zakrapiam co 3-3,5 tygodnia. Przy duzej ilości kleszczy lub jak zaczynaja intensywniej biegac dostaja jeszcze obroże Kiltixa.
  17. A to oczywiscie masz racje. Cięzko przeszukiwac kilka baz danych, aby odszukac właściciela znalezionego, a zachipowanego psa.
  18. Z tym sie raczej nic nie zrobi ...
  19. Roboty tyle co z innymi, tylko troche inaczej sie je robi. A "niespodzianki"?? Trzeba wiedziec, co z nimi zrobic ;)
  20. [quote name='Grey'] Leepa ,Agnieszka K. trochę ci wyjaśniła .Zacznij czytać uważnie i nie denerwuj się .Twoja teoria o trymowaniu jest mocno pomieszana , bo nie spotkałaś prawdziwych psów szorstkowłosych .Jak byś zrobiła mojego ,to wiedziałabyś na czym polega trymowanie. Sznaucerki w wersji amerykańskiej trymujesz palcami na "goło" , które mają genetycznie zmieniony włos , przecież to jest "poplątanie z pomieszaniem pojęć " Nie ma czegoś takiego jak "skubanie ,rwanie na goło "[/QUOTE] No musze Cie zmartwić - jest jak najbardziej skubanie = rwanie = trymowanie "na goło" - do gołej skóry ;).
  21. No tak, ale wcale nie musisz miec pełnego dostepu do wszystkich danych. Wystarczy, że po wpisaniu numeru chipa otrzymasz informacje w jakiej bazie danych pies jest zarejestrowany i pod jakim numerem możesz sie skontaktowac z włascicielem bazy. Potem "baza" skontaktuje sie z właścicielem psa. Moje obydwa psy maja chipy Meriala - Merial z tego co wiem prowadzi własną baze. Po wpisaniu numeru chipa na stornie pojawia sie informacja, ze psa odnaleziono i numer kontaktowy / alarmowy do administratora bazy. Ja nie zgodziłabym sie na umieszczenie mojego adresu w bazie ogólnodostepnej - ewentualnie tylko numer mojego telefonu.
  22. [quote name='leepa']No właśnie z pieprzami jeszcze taki problem ze można plamy narobić ;D No to jak na łyso to wiadomo ze będzie ok. Eh.. chyba następny mój sznaucer to będzie pieprz, bo przyznam ze bałabym się tknąć żeby tak odpicować, zrobić rożne długości a jednocześnie kolor ok ;D Może wyolbrzymiam ale nie mam pojęcia.[/QUOTE] A pewnie, że mozna plam narobic ;-) jak wyrwiesz na łyso to jeszcze moze na rudo odrosnąć, czasem marchewa, czasem tylko niewiele końcówek żółtych - ale to zalezy od egzmplarza .... a żeby było ciekawiej generalnie to NIGDY nie wiadomo jak odrośnie po trymowaniu :evil_lol:. Poza tym, włos nie rośnie w równym tempie na wszystkich częsciach ciała - nawet po wyrwaniu na łyso w jednych miejscach bedzie dłuższy, a w innych krótszy. Jasne, że można super zrobic - rózne długości równiez przy zachowaniu odpowiedniego koloru (bez łat) ale trzeba umiec :lol:.
  23. Przeskubywanie - wyjmuje sie na bieżąco martwy włos, tak ze pies wyglada bardzo podobnie cały czas.
  24. [quote name='leepa'] Ale wcale nie trzeba do gołego na wystawę robić. Ja swojemu robię rolling-coat i jest super. Chociaż słyszałam opinie, że białych nie da się tak zrobić.[/QUOTE] To zalezy od włosa. Pieprzaka - minika w rollig-coat nie utrzymasz .... Nie trzeba koniecznie rwac do gołej skóry, swojego pieprzastego ale i cz-s nie musze rwac do gołej skóry, a i tak odrosna jak trzeba. Białe tez mozna utrzymac w rolling coat, ale to zalezy od włosa.
  25. Płacisz tyle lat OC i nie masz nawet bladego pojęcia jak to fukcjonuje ...... i za co tak własciwie płacisz ..... A czy wiesz w ogóle, co to jest suma gwarancyjna???? A jak nie wiesz, to sobie sprawdź na swojej polisie, bo ta kwota jest tam wpisana. I na pewno nie jest to 400 złotych ....
×
×
  • Create New...