Jump to content
Dogomania

joaaa

Members
  • Posts

    5249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joaaa

  1. [quote name='asikowska']może ma zapalenie pęcherza może trzeba to sprawdzić[/QUOTE] No nie wiem, jak chcecie, to mogę złapać mocz i dać do analizy. Ale mi się wydaje, że to może być jeszcze po zmianie miejsca. Mój adoptowany dog po wzięciu do domu sikał chyba kilka tygodni i to w dodatku na książki. Przeszło mu dopiero po kastracji.
  2. Bartuś z Laosam dziś poznały moją adoptowaną dożynkę. Bardzo się dziadulkom podobała, pewnie też dlatego, że jeszcze nie jest sterylizowana, bo to jeszcze roczny dzieciak. Jutro, mam nadzieję, uda mi się może jakieś foty zrobić, bo aparat się ładuje, więc może będzie współpracował. W kwestii sikania dzisiaj bez wpadki, bo wychodzą co dwie godziny. Ale po nocy było nasikane, Bratuś tez miał swój udział, bo on robi to na ścianę, albo na kratę. Mam nadzieję, że jakoś się jednak unormuje, skoro u Gosi nie sikały. Kurcze, no i Bartuś znowu nasikał. Chyba nawet nie było dwóch godzin od ostatniego wyjścia.
  3. Może być tak długo. Feniks, mój adoptowany dog, po zabraniu do domu sikał chyba ok. miesiąca, w dodatku na książki. Wyobrażacie sobie...:-o Masakra, biorąc pod uwagę jego wielkość. Prawdę mówiąc, przeszło mu dopiero po kastracji. Dzisiaj na razie bez wpadki, ale wychodzą co dwie godziny. I wypuściłam Laosa 15 minut po jedzeniu. Przed chwila poznały moją adoptowaną dożycę, która jest jeszcze dzieciakiem, ma dopiero rok. Jeszcze nie jest sterylizowana, więc bardzo się dziadkom podobała. :loveu: Aparat się ładuje, więc może jutro się uda nowe fotki z dziewczyną zrobić. Jeszcze chciałam dodać, że Laos jest bardzo kochany, jakoś wyjątkowo. Mówię do niego Lolo, albo Loniu.
  4. Kurcze, no nie wiem, może to jeszcze po przenosinach.
  5. Dzisiaj, niestety, znowu to samo. Był na dworze, dostał jeść i w ciągu godziny siku (nie wiem kiedy, bo zostawiłam go w boksie, na pewno nie zaraz po jedzeniu, bo to kontrolowałam). Teraz może będę próbować po jedzeniu go wypuścić znowu, zobaczymy.
  6. No właśnie, sucho nie mają, bo nadal sikają. Laos znowu, po spacerze i jedzeniu, bezstresowo sobie siknął. ;) Mam nadzieję, że to nie jest coś z pęcherzem.
  7. I Bartuś w towarzystwie suczek i Laosa. Suczki też szukają domu. Ruda Misia jest pod opieką Domu Tymianka, mała Tunia to moje zimowe znalezisko z pola(już wysterylizowana, gotowa do adopcji). [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/6229/t7qc.jpg[/IMG] Na razie Bartuś trzyma się daleko, jak przejawiam jakieś większe zainteresowanie nim i trzymam coś dziwnego w ręku.
  8. Boks chłopaków, na wiosnę mam nadzieję skończę kafelki. [IMG]http://imageshack.us/a/img24/5334/kzbo.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img17/6246/eeui.jpg[/IMG] I Bartuś: [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/2492/qs17.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img208/993/lqgb.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img546/994/gh6z.jpg[/IMG]
  9. [IMG]http://imageshack.us/a/img542/6554/cxhy.jpg[/IMG] Ta ruda suczka to Misia, mała Tunia. Obydwie tez szukają domu. Misia jest pod opieką Fundacji "Dom Tymianka", Tunię znalazłam w marcu na polu, wysterylizowałam ją i czeka na dom. [IMG]http://imageshack.us/a/img96/8611/eba5.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img20/6229/t7qc.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img546/994/gh6z.jpg[/IMG] Ponieważ dziadkowie na razie sikają w boksie, to dostają koce, które łatwiej uprać. Przepraszam za jakość zdjęć, ale aparat odmówił współpracy, więc tylko z telefonu.
  10. Boks, w którym mieszkają chłopaki, na wiosnę mam nadzieję będą skończone kafelki. [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/5334/kzbo.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img17/6246/eeui.jpg[/IMG] I Laos. :) [IMG]http://imageshack.us/a/img13/6702/mrj7.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img6/3668/e6tn.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img802/470/iflj.jpg[/IMG]
  11. Tak jak napisałam, Laos mieszka w domu. :) Dokładnie w boksie, w pokoju na przeciwko łazienki, gdzie spotkał kota. Do kuchni nie mogę go wpuścić, przynajmniej na razie, bo wszyscy mieszkańcy kuchni natychmiast rzuciliby się na obcego. A Laos pewnie nie pozostałby obojętny na taką napaść. Jak się tutaj zadomowi, będę widziała jak się zachowuje i będę miała z nim większy kontakt (jest tu dopiero od soboty, czyli 5 dni), to zobaczymy. Być może będę mogła go zapoznać z niektórymi. W kuchni na pewno nie będzie mógł mieszkać, bo jest za duży, a w stadzie kuchennym, tak jak wszędzie, musi panować równowaga i bezpieczeństwo. Trzymam się też tego, co powiedziała Furciaczek, że Laos nie powinien chodzić z innymi, bo się z nimi nie zgadza.
  12. Laos dziś niechcący został przetestowany na kota, którego spotkał niespodziewanie w łazience. ;) Ja najpierw zdrętwiałam, ale potem zobaczyłam, że dziadek przyjaźnie go obwąchał i na tym się skończyło. Teraz Fur powiedziała, że u niej przebywały z kotami, jak były w domu i do kotów spoko. Zobaczyłam, że Laos robi siku w boksie. A 10 minut wcześniej wrócił z dworu, potem zjadł, a za chwilę siknął. Gosia mówi, że u niej nie sikały w boksie, więc mam nadzieję, że to tylko po przeprowadzce, znaczenie terenu. Dla jasności, bo na wątku Bartusia dziewczyny pytały, dziadziusiowe mieszkają w jednym z czterech boksów, które są wymurowane w pokoju, w domu gdzie mieszkamy. Ja mam tylko dwa kojce na dworze i dwie budy. Poza tym wszystkie psy mieszkają w domu, tu gdzie my. Jest stado kuchenne złożone z małych i średnich piesków, głownie staruszków i kota. I jest pokój z wymurowanymi 4 boksami. I pokój, gdzie mieszka moja dożyca, która bawi się też ze stadem kuchennym i niektórymi psami z boksów.
  13. Chłopaki mieszkają w domu, gdzie my mieszkamy. W jednym pokoju mam wymurowane 4 boksy. Nie jestem w stanie włączyć ich do stada kuchennego, bo Gosia mówiła, że nie dogadują się ze wszystkimi, a poza tym w stadzie są małe i średnie pieski(głównie staruszki) oraz kot. One są za duże do tego towarzystwa. A poza tym, nie mogę robić za dużego zagęszczenia. Jutro zrobię Wam zdjęcie boksu, w którym mieszkają. Nadal posikuje, ale mniej. Myślę, że to jednak znaczenie nowego miejsca. Mam nadzieję. ;)
  14. Witam Wszystkie Laosowe Ciotki. :) Dziadek czuje się świetnie, jakby mieszkał tu od dawna. Bez kłopotów wychodzi sam na dwór i sam wraca do domu. W boksie mieszka z Bartusiem, z którym razem przyjechał od Gosi. Zawsze się staram, żeby psy mieszkały razem, żeby nie były samotne. Apetyt ma świetny, ale Gosia mówiła, żeby mu ograniczać jedzenie, ze względu na jego problemy z chodzeniem. Do jedzenia dostają karmę husse, typu premium.
  15. Zaraz podam na pw. Jeżeli chodzi o płatność, to niestety, nauczona smutnym doświadczeniem, proszę o płatność z góry. Możemy się umówić, że wpłacacie to co jest, a resztę maksymalnie do końca 3-go tygodnia miesiąca. Niestety, te zasady wynikają z tego, że np. Fundacja Zwierzaki w Potrzebie jest mi winna już ponad 7 tysięcy za trzy psy, a ja mam na utrzymaniu też 6-ro swoich tymczasowiczów. Więc więcej nie dam rady. Bartuś dziś nasikał tylko trochę, więc mam nadzieję, że to tylko zmiana miejsc. Apetyt ma bardzo dobry. Dostają karmę husse, typu premium. Jak jest z zabezpieczeniem na kleszcze?
  16. No jak to, przecież widać na zdjęciu: tybetan pełną gębą. :loveu: I jaką ma wielką kość mastifową.
  17. Witam Wszystkie Bartusiowe Ciotki. :) Cena hotelu taka jak u Gosi. Bartuś mieszka z Laosem, który też przyjechał od Fur. Czuje się tu chyba dobrze, bo od razu bez problemów wraca do boksu, podchodzi do mnie, puka mnie nosem, bierze z reki jedzenie. Na dworze chodzi na razie z dwiema suczkami i niewiadomym labkiem Mocartem. Jedna rzecz mnie martwi, bo Bartuś bardzo sika w boksie. Fur mówiła, że u niej nie załatwiał się w domu. Więc to albo nowe miejsce, albo ma coś z pęcherzem. Zobaczymy za kilka dni.
  18. U mnie Skubiś pogryzł tylko wykładzinę, to wiem na pewno. Bo do innych rzeczy winowajców było więcej. ;) A kciuki trzymam i trzymam.
  19. :lol: Nowy dom Skubisia jest bardzo fajny. Co potwierdza po raz kolejny Kamilę, jako sprawdzacza domów. ;) Czyli trzeba zawsze czekać na ten właśnie dom.
  20. wolę srebrną :eviltong:
  21. Super Taks, ze już jesteś. Mam nadzieję, ze już kłopoty minęły i wszystko ok, albo prawie ok. Cieszę się, że Cię widzę. :)
  22. Dziś w nocy ktoś zrobił koopę do miski z wodą. Nie wspomnę o dwóch posłaniach z gąbki pociętych na strzępy. :mad: Tak się bawili Skubiś z Tunią!
  23. Rysio vel Tasman, vel Rupi bardzo prosi o dom! [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1394019_664425243601902_102269668_n.jpg[/IMG] zdjęcie Mercedes Berg
  24. [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1394019_664425243601902_102269668_n.jpg[/IMG] zdjęcie Mercedes Berg
  25. On kocha wszystkich ludzi, bardzo potrzebuje bliskiego kontaktu, przytulania. Cały czas usiłuje wcisnąć się do domu, jak tylko ma okazję.:roll:
×
×
  • Create New...