Jump to content
Dogomania

joaaa

Members
  • Posts

    5249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joaaa

  1. [quote name='tu_ania_tu'] ______________________________________________________________________________________________________ SAM nazywał sie SZARIK:shake: Widział ktoś mniej pasujace do doga imie?! Pies siedział na łańcuchu w Płońsku, teraz siedzi w wielkim domu na północ od Wa-wy i ma do dyspozycji duzy ogród. Oczywiście jak to zwykle bywa przypadek sprawił, ze jest tam gdzie jest. Chwała przypadkom:multi: SAM jest całkowicie nie zsocjalizowanym psem:-( Wszystkiego trzeba go nauczyć: od zachowania czystosci w domu, po odpowiednie zachowanie wobec psów i ludzi. Boi sie rzeczy przypominające kij, takich jak szczotki do zamiatania czy parasolki..... był bity kijem? W strachu nie ucieka a atakuje i to nie na źarty. W nocy spi bardzo niespokojnie, śnia mu sie jakieś rzeczy bo cały czas powarkuje i rusza ciałem, potrafi się zerwac i zawyć. Niszczy zostawiony sam ale nawet w obecnosci opiekunki potrafi sobie skoczyć na przykład na telewizor. [B][/B][/QUOTE] Kurcze, on i tak zrobił duże postępy.
  2. Zrobić poza wyciszaniem, ćwiczeniami z posłuszeństwa i odwrażliwianiem, to chyba nie można, a to przecież ma w Psanatorium. A w nowym domu potrzebny jest czas na spokojne wypracowanie więzi odpowiednimi metodami. Bardzo mi go szkoda, policzyłam, że odkąd jest na forum, to chyba jego piąte miejsce było, tak?
  3. No tak, jak mają córkę jeszcze taka małą, to faktycznie. On chyba nie powinien trafić do domu z małymi dziećmi, bo w poprzednich miejscach też nie bardzo sobie z nim radzono. Pewnie takie nastolatki, to już bardziej. No i chyba powinna być specjalna instrukcja obsługi Sama, przynajmniej na początek. ;) Biedny Sam, przecież to nie jego wina, że tak go życie ukształtowało. A właściwie nie życie, tylko ludzie...
  4. Dostałam od Syli 200zł dla Rambusia, czyli po odliczeniu minusa, mam 200- 37,43= 162,57, czyli w zaokrągleniu 163zł. Syla nie ma teraz dostępu do netu przez dwa tygodnie, więc dlatego mi wysłała teraz. Chcę umówić Rambusia na wizytę u kardiologa, ale martwię się kasą, bo ja teraz bardzo cienko przędę, bo mi płącą z bardzo dużymi opóźnieniami za hotel. Mysiu, czy w razie czego TOZ będzie mógł zapłacić za wizytę? Bo jak nie, to będę musiała pożyczyć. Rambus dobrze, czyli tak jak ostatnio, tylko ta odleżyna na pupie i trochę pokasłuje czasami. Na łapce prawie zagojone. :)
  5. No właśnie, Maryna, masz w 100% rację. Szkoda, że nie chcą dać mu szansy i wypracować wzajemnych stosunków. Przecież on miał prawo reagować różnie, bo to obcy ludzie i obce miejsce. Najpierw trzeba wypracować więź z obcym psem. A gdyby chciał na prawdę ugryźć, to zrobiłby to na pewno. Więc to, że zawarczał, to świadczy o nim dobrze, ze ma normalne reakcje. Na prawdę wielka szkoda, bo dom wydawał się dobry....
  6. O kurcze, szkoda, że nie chcą próbować. To, że pan się wycofał, to akurat dobrze, bo nie wiadomo, do czego by doszło. Nie chodzi przecież o konfrontację, tylko o dogadanie. Tylko szkoda, że potem odpuścił i nie próbował na spokojnie, pozytywnie.
  7. Kurcze, żeby tylko państwo się nie poddali, trzymam kciuki!
  8. Kurcze, myślałam, że już coś wiadomo... :cool3:
  9. A no właśnie... Jak dom przyjeżdża po psa, to też nie powinien pakować psa od razu do samochodu. Ja zawsze uprzedzam ludzi, że muszą mieć godzinę, dwie na zapoznanie się z psem, jakąś zabawę i zawsze idziemy razem na spacer. Wtedy pies łatwiej znosi podróż i łatwiej aklimatyzuje się w nowym domu. Oczywiście najlepiej, jak zapoznanie przebiega stopniowo, ludzie przyjeżdżają kilka razy, chodzą z psem na spacer. No ale to nie zawsze jest możliwe, jak nowy dom jest bardzo daleko. Chociaż zdarzyło mi się, że dziewczyna przyjeżdżała z Wwy, autobusem zanim przyjechała, żeby psa już zabrać.
  10. Nutusia, nie jest powiedziane, że się musisz naciąć. Może masz dobre wyczucie do ludzi i szczęście, czego Ci życzę. I sobie też. ;) Ty przynajmniej nie stresujesz psa jak go sama wieziesz, a w razie czego go nie zostawisz.
  11. A z mojego doświadczenia adopcyjnego (od 2006 roku, więc już kawałek) wynika, że jak się przyszły dom nie wykaże jakąś inicjatywą, tylko czeka, że mu się pod nos podstawi, to wcześniej, czy później pojawiają się jakieś problemy. Oczywiście, nie w każdym przypadku, ale często. I racje ma 3x, że ta kasę można przeznaczyć na leczenie, czy sterylkę. A to, że na dogo jest normalne, że się uzbiera na transport, to nie znaczy, że to normalnie jest dobrze. Ja swoich tymczasowiczów (a mam na swoim utrzymaniu teraz sześcioro) nie oddam, jeżeli ktoś nie wykaże się inicjatywą, a poza tym, w realu pies może się nie spodobać, mała_czarna ma rację, zdarzają się takie przypadki, tu na dogo też. A następną sprawa jest stres psa, który często jedzie transportem łączonym, z przypadkowymi ludźmi, przerażony i zagubiony.
  12. Kurcze, Rambusiowi znowu zrobiła się odleżyna na pupie obok tej zagojonej. :( Poza tym jest ok, to znaczy bez zmian. Odleżyny na łapce ładnie się goją.
  13. Śliczna sunia, trzymam kciuki za dom!
  14. Nie ma psów dla dzieci, z wyjątkiem pluszowych. ;)
  15. Mysia, bardzo dziękuję za wstawienie zdjęć, bo ja walczyłam wczoraj z wstawieniem na serwer. Na FB weszły , a na picasę nie mogłam. Rambuś jest w dobrej formie, taki bardziej aktywny. Ładnie je, dużo szczeka, też na psy, jak mu przeszkadzają. :razz: Będzie trzeba pojechać z nim teraz na kontrolę do kardiologa, bo jednak od czasu, do czasu, zdarza mu się, że kaszle. Wtedy zwiększam mu furosemid i przechodzi, ale ostatnio już tego nie było.
  16. Ja proponuję, żeby rasę Spajka określać jako owczarek niedźwiedzi. :) Bo on a głowę i spojrzenie takie jak niedźwiadek, na prawdę, takie oczki zupełnie jak misiu.
  17. nie mogę udostępnić na FB :(
  18. Nie, przysyłają paczki z pieluchami, opatrunkami itd. :) Rambuś nadal tak samo, czyli chyba w miarę ok, nawet wydaję mi się, że trochę przytył. Tylko z tego chodzenia, to już chyba nic nie będzie....
  19. Jeszcze nie sprawdzałam jak on do kota, ale Spajk jest jednak dosyć aktywnym psem, trzeba się z nim bawić, trochę z nim popracować, musi się wybiegać. Sprawdzę jak z kotem. A miskę, to jednak mam podejrzenia...
  20. Ktoś obgryzł miskę! :mad:
  21. Norbitka, fajnie, że się odezwałaś. :) Simbik, Piśka jest w ogóle debściara, jeżeli chodzi o miny. Takie cudo zgarnęłam z szosy, nazwalam ją Apka, bo cały czas skacze jak piłka, :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-vXD_r3U59_k/UHqGYjld6BI/AAAAAAAABMQ/oSLPI4gilws/s640/labcia12.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-0D8gCyCOx9k/UHqGabs9XnI/AAAAAAAABMQ/h3MtmHFgFKg/s640/labcia13.jpg[/IMG] A tu Kastorek polował na myszki i uporządkował drewno. :mad: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-zSWJX3NIlQ0/UH3RuBm5W5I/AAAAAAAABOI/N7Y1QKMxC18/s640/kastor2.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-cfg-xL3Ww0o/UH3RuNFh_pI/AAAAAAAABOI/-pZ7kD5LPg0/s640/kastor.jpg[/IMG] A mały postanowił dokończyć, to co zaczął duży: :evil_lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-87KFkx5-jkQ/UH3RxA2eVAI/AAAAAAAABOI/tra7X2Sw-aM/s640/tasman.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-iQBrbsJd0wY/UH3Rx5Skw1I/AAAAAAAABOI/QmUlf8XlYDE/s640/tasman2.jpg[/IMG]
  22. Dziękuję Wszystkim, a szczególnie Wykrywce...
  23. Rambuś bez zmian, bardzo dużo śpi, czasami cały dzień i noc. Postanowiłam go budzić i podtykać jedzenie, bo potrafi spać tak bez jedzenia i bez picia. Co prawda wtedy następnego dnia nadrabia zaległości, ale to chyba nie jest dobre dla niego. Niestety, na pupie znowu się odgniotło, a było już prawie zagojone. Od nowa musimy przepłukiwać i zmieniać granuflexy.
×
×
  • Create New...