Cześć. Moja suczka, Kulka (kundelek) będzie miała sterylizację aborcyjną w sobotę:-( . Mam pewne pytania dotyczące sterylki. Po dzisiejszym skontaktowaniu się z weterynarzem dowiedziałam się, że Kulka będzie mieć podczas operacji tzw. "głupiego jasia". Jest przerażona i zdziwiona. Przecież sterylizacja (w dodatku aborcyjna) jest dosyć dużym zabiegiem chirurgicznym, prawda? I to bez narkozy? Chyba zmienię weta. Wszędzie czytam o rodzajach narkoz (wziewna np.), ale nigdzie nie wiedziałam, żeby dawać psu podczas poważnej operacji "głupiego jasia":crazyeye: . Co Wy o tym myślicie? Muszę dodać, że Kulka nie jest pieskiem bardzo uległym i uważam, że u niej podczas operacji przymusowo musi być narkoza! Myślę też, że po "głupim jasiu" mogą wystąpić powikłania...:roll: Coś mi się tu nie podoba. U Kulki jest to pierwsza operacja. Sunia ma 6 lat. Przed zabiegiem będzie jeszcze USG, aby dokładnie dowiedzieć się, czy doszło do zapłodnieniam czy nie. Raczej tak.
Mam jeszcze kilka pytań:
Czy może się zdarzyć, że suczka (pies) nie wybudzi się z narkozy?
Czy istnieje duże zagrożenia życia lub zdrowia podczas sterylizacji?
Wybaczcie, że tak dużo pytam, ponieważ jestem tu nowa, a w dodatku jest to pierwsza operacja mojej suczki i bardzo się o nią boję.:lying: