-
Posts
1350 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Asti
-
Biedny Ozzy! Ileż on musiał wycierpieć! Tak, słyszałam już różne wersje wtdarzeń. Między innymi: - Że p. Agnieszka zaprowadziła Ozzy-ego do weterynarza, i ten go uśpił, żeby pies się nie męczył. Nie powiedziała o tym nikomu na forum, bo się bała - Że pies został pod opieką 2 dziewczyn. Na spacerze przestał oddychać i odszedł... - I oczywiście ta, która mówi, że pies został zakatowny tępym narzędziem i być może jeszcze żył, został być moze zakopany żywcem! Nie wiadomo co o tym myśleć! :( Mam nadzieję, że sprawcę spotka surowa kara. To dobrze, że sprawą zainteresowały się media. Może to coś zdziała. Ten, kto zabił Ozzy'ego powinien być ukarany! :( :( :(
-
[quote name='Gonia']A jamniki w tym numerze są moje!nie wytrzymałam,musiałam się pochwalić:oops:[/quote] Naprawdę? Niemożliwe! Te ślicznotki? Jak je zobaczyłam, to od razu pomyślałam, że Jamnik Długowłosy to jednak jest super. Co do pareo - super zdjęcie!
-
No, przyszedł wczoraj. Jest super. Właściwie spodziewałam się takich wyników konkursu. Fajny był artykuł o mitach. Nie wiem, mam taką tendencję do szybkiego czytania PP. Wczoraj przeczytałam wszystko - od deski do deski - i czekam na następny numer:roll: PP mogłby być dziennikiem!
-
Na stronie PP pisze, że niby od 24 stycznia ma być nowy numer (2.). A moja prenumerata? Chyba jestem w trudno dostępnym miejscu i jeszcze nie doszła ;)
-
[B]Angelka[/B] - chciałam to samo napisać. Jasne, że prenumerata bardziej się opłaca, są prezenty, jest taniej. Jedyny minus prenumeraty jest taki, że jeżeli w gazecie nie ma nic, co by nas zaciekawiło. Bez prenumeraty nie trzeba takiej kupować. Ale dla psiarzy, w gazetach o psach żadko się coś takiego zdarza:lol: . Ja prenumeruję "Przyjaciela Psa" i zawsze jestem zadowolona. Odrobinę podrożał:-( . I żeby dostać prezent trzeba albo: szybko prenumeratę zamówić, albo - trzeba być wylosowanym:shake:Bo żadko się zdarza, że wszyscy, którzy prenumeratę wykupią w danym terminie dostaną prezenty. Ja raz miałam takie szczęście:p Dlatego zastanawiam się, czy zaprenumerować MP, czy przedłużyć prenumeratę PP. W marcu mi się kończy. Ale podobają mi się artykuły w PP! I właściwie jak kupię MP, to nie czytam o kotach. Interesujuą mnie głównie psy. Może mi coś poradzicie? A tak w ogóle: Liczy się termin dostania gazety, czy cena i zawartośc? [B][U]W prenumeracie taniej i z prezentem! [/U][/B]
-
Jak dobrze, że juz skończyła się ta kłótnia!:multi: Ja wcale nie chciałam, abyś na tym forum miał jak najwięcej przeciwników! Po prostu nie chcę, aby bezpodstawnie oskarżano mnie o nieodpowiedzialność, bezmyślność, oraz o to, że nie uważam i nie zajmuje się swoim psem:roll: A najbardziej zezłościło mnie to, że uważasz (uważałeś?:roll: ), że moi rodzice zrzucają na mnie cały ciężar odpowiedzialności za psa. Ale - na szczęście - koniec kłótni. Ja przynajmniej tak uważam:lol: . Aha, [B]Rickson[/B] jeżeli czymś Cię obraziłam itp. to przepraszam. I zostaw w spokoju moich rodziców - powtarzam po raz ostatni (Twój post: "[I]a raczej powiedz o takiej możliwości swoim rodzicom"[/I]). No, to wyciągnijmy rękę na zgodę :ylsuper: (moja już wyciągnięta:lol: ) No, to pa:hand:
-
Fiuuuuuuu... Pojechałam razem z moim tatą do lecznicy. Opowiedzieliśmy wszystko weterynarzowi. Tak więc troszkę on moją Kulkę wygolił. Potem musieliśmy ją przenieść na stół. Wet jej nalał jakiegoś żelu na brzuszek iiii... Powiedział, że nic nie widzi! Nie ma szczeniąt! Powiedział, że on uważa, że Kulka nie jest w ciąży. Za tydzień w środę mamy przyjechać znowu, na ponowne badanie USG. Weterynarz powiedział, że na ponad 90% Kulka nie będzie miała szczeniaków. No cóż, miejmy nadzieję, że tak będzie! A Wy co myślicie? Skoro teraz nic nie było widać, to chyba nie pojawi się za tydzień? W końcu, gdyby Kulka była w ciązy, to na monitorze USG byłoby widać, nie? Aha! Dziękuję wszystkim za wsparcie! Napiszę o tym co stanie się w środę. Trzymajcie kciuki!
-
Ech, wiesz co? Nie popłaczę się po przeczytaniu tych postów! Moim zdaniem oskarżanie mnie o nieodpowiedzialność nie jest Twoim zadaniem, [B]Rickson! [/B]Być może zależy Ci na psie? Może, może. Ale ja się nim zajmuję, nie Ty! [B]Piszesz, że:[/B] [I]Zwalanie odpowiedzialności na 12 latkę jest normalne?Chyba nie,w kazdym razie ja sobie czegoś takiego nie wyobrażam,żeby 10 lat temu moi rodzice zostawili wszystko na mojej glowie i mieli to gdzieś[/I] Dlaczego uważasz, że MOI RODZICE ZWALAJĄ NA MNIE PROBLEMY MOJEJ SUCZKI - STERYLIZACJA I INNE!!!:mad: Skąd wiesz? Wszyscy dzwoniliśmy, zastanawialiśmy się nad opcjami "co można zrobić?". [B]Piszesz, że:[/B] [I]a czy takie rzeczy załatwia sie przez telefon?[/I] Skąd wiesz, że nie byliśmy u weterynarza wcześniej? [B]Piszesz, że:[/B] [I]w takich przypadkach działa się jak najszybciej,nie ma za duzo czasu na rozwazania-aborcja jest tym bardziej niebezpieczna,im dłużej suka jest w ciąży-zresztą do ciąży mozna bylo nie dopuścić-zastrzyk i po problemie.Można też było uważać bardziej na psa-ale kto ma to robić,dwunastolatka?Dzieci w tym wieku rzadko są odpowiedzialne[/I] A nie pomyślałeś o ropomaciczu i innych chorobach, które może spowodować taki zastrzyk? I nie pisz o moich rodzicach, tak, jakbyś znał moją rodzinę. To, że na forum piszę JA w rzeczywistosci tak nie jest. W sprawie mojej suni rozmawiam z moimi rodzicami. I ONI NIE ZWALAJĄ NA MNIE ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA KULKĘ I KAJĘ! Okay, to jest wszystko co miałam teraz do powiedzenia. No, cóż mozna było uważać, tylko że jak pies umie otwierać (jakimś cudem) furtkę i wygryź błyskawicznie dziurę w siatce to nie jest tak łatwo. I to nie tylko ja zajmuję się moimi psami, ALE MOI RODZICE TEŻ!!! Jestem bardzo zła, że tak źle myślisz o moich rodzicach. Ale też i smutna. [B]Dziękuję reszcie za obronę i wsparcie.[/B] Dobra, [B]Rickson[/B] mów i myśl o mnie co chcesz. Ale jest mi przykro. Naprawdę. Nie wiem, czy dalej będę zaglądać na to forum, jeśli będę się spotykać z takimi uwagami na temat mnie.:roll:
-
[quote name='Rickson']Spoko,odpowiedzialny własciciel idzie do weta miesiąc po takim zajściu?Nie,nikt raczej nie liczy na farta bo to jest zwykła głupota...Az mi się słabo robi jak się czyta takie rzeczy:angryy: PS oby rzeczywiście nie była,az strach pomysleć,co byś zrobiła np. z dziesiatką kundelków[/quote] Spoko, spoko. W Twoim mniemaniu mogę być nieodpowiedzialnym właścicielem. Może nawet jestem? Było to tak: Zaraz pierwszego dnia mój tata dzwonił po weterynarza, aby dał zastrzyki. Dowiedziałam się, że mogą one powodować choroby i nie są obojętne dla zdrowia suki. Umówiliśmy się więc na sterylizacje aborcyjną. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, wet powiedział, że to jest niehumanitarne i nie za bardzo chciał to zrobić. I tak nadszedł ten dzień. Po wszystkich forach szukałam odpowiedzi. Nie uważam, że to jest z mojej strony "nieprzejmowanie się" i bezmyślność. Od samego początku starałam się coś zaradzić. Nie jest mi obojętne zdrowie i życie Kulki, dlatego nie zdecydowałam się na zastrzyki. Tak Off-topic mam 12 lat :p Pewnie uważasz, że to za mało, aby zajmować się poważnymi sprawami psów? Jestem nieodpowiedzialna? Proszę bardzo! Ja jednak rozważam wszsytkie propozycje i opcje, staram się wtedy wybrać najlepszą!
-
Dzięki [B]Rickson,[/B] za wsparcie. Okazałeś mi je w najważniejszym dla mnie momencie. No nie wiem co powiedzieć! A więc dowiedz się, że byłam dzisiaj na badaniu USG z moją suńką. Jak wcześniej napisałam, Kulka została pokryta w dniach 12 i 17 grudnia, więc parę tygodni już minęło. Weterynarz stwierdził, że Kulka nie jest w ciąży, na monitorze nie widzi żadnych płodów.:p Za tydzień w środę jedziemy na ponowne badania USG dla pewności. Jednak skoro wet. uważa, że suka nie jest w ciązy, no to chyba nie jest, co?:roll: Ponad 90% szans, że nie jest! Tak powiedział. Za tydzień ponowne badania. I wierzę, że Kulka i tak nie jest w ciąży! Aha, jeszcze raz dzięki [B]RICKSON![/B]
-
Dokładnie 12 grudnia, potem 17 grudnia Kulka została pokryta przez tego samego psa. Znalazła jakiś sposób na otwarcie furtki, rozplątała siatkę! Czy wysterylizowanie suczki w takim terminie stanowi duże zagrożenie? Dlatego weterynarze nie robią wtedy sterylizacji? Jeśli nie będziemy mogli Kulki wysterylizować, szczenięta zostawimy, będziemy musieli znaleźć dla nich dom... Jestem niezadowolona, bo weterynarz miał zrobić sterylkę w zeszłym tygodniu w sobotę, a tego nie zrobił, bo uważał, że to jest niehumanitarne. Tak zdobył nasze zaufanie, że postanowiliśmy go posłuchać, żeby zostawić szczeniaki (2, resztę uśpić:-( ). A on pomoże znaleźć dla tych dwóch dom. A w ogóle może się zdarzyć, że suczka, mimo pokrycia (w moim przypadku dwukrotnego) nie urodzi szczeniąt? Czytałam, słyszałam, że suczka mniej więcej w połowie ciąży stara się ograniczać ruch. Czy są jeszcze jakieś objawy ciąży? Albo jeszcze jakieś wyjście? Jak sprawdzić? Jedynym wyjściem jest USG, aby sprawdzić? Piszcie, cokolwiek wiecie!
-
[FONT=Arial]Potrzebuję jak najwięcej sprawdzonych informacji o sterylizacji aborcyjnej! Najlepiej od doświadczonych weterynarzy! Głównie chodzi mi o termin. Do którego tygodnia ciąży można zrobić sterylizację aborcyjną? Czy jest duże niebezpieczeństwo? Czy mogą wystąpić jakieś powikłania!? Czy jest duże prawdopodobieństwo, że suka umrze podczas operacji (wykrwawi się)? Wszystkie informacje mile widziane! Potrzebuję je właściwie na teraz! Większe zagrożenie stanowi poród, czy sterylizacja? PS.: Wiem, że podobne tematy już były. Chodzi mi jednak głównie o sterylizację aborcyjną i informacje o niej! Przepraszam Moderatorów![/FONT] [SIZE=3][COLOR=black][/COLOR][/SIZE]
-
Och! Jak ja bym chciała, żeby Kulka też nie była w ciąży! Ale to jest prawie niemożliwe:-( . Nie zrozumcie mnie źle, ale ja boję się i ciąży, i sterylizacji aborcyjnej, i wszystkiego po prostu. Aha, i mam pytanie: czy tylko w specjalistycznych klinikach weterynaryjnych są przeprowadzane badania USG?
-
Moja Kulka, ekhemmm ma 35 cm wzrostu (nawet nie w kłębie, tylko razem z głową:lol: ). Nie gryzie. Jedynie szczeka. Nie lubi 14-letniego chłopaka z naprzeciwka, ale go tyko ciągnie za nogawki, jak nikt nie zauważy. Wystarczy zawołać, a się odczepi. No cóż, nie mam tabliczki:shake: Tylko właściwie wszyscy sąsiedzi mnie wyśmieją, że taki mały "zły pies"! Chociaż... może lepiej kupić? Nie uważam jednak, że stosowanie tabliczek typu "Zły pies!" jest obowiązkowe. "Ja tu pilnuję", "Dobiegan do furtki w 2 sekundy, a ty?" itp. takie mi się podobają, bo zanim ktoś furtkę otworzy to popatrzy i się zastanowi, a takie "Grożne i złe psy" są już znane na pamięć!
-
Widziałam tego psa. Jest trochę większy niż Kulka. Co do większego miasta - tak mieszkam niedaleko Częstochowy, ale to też jest jakieś 0,5-1 godz, drogi. W mieście, gdzie miała być sterylizacja, Lubliniec, jest jeszcze jeden wet, i jeszcze drugi... A myślicie, że to nie jest za późno? Minął już miesiąc!
-
Beztroska? Najpierw miały być zasytrzyki wczesnoporonne. Potem - na innym forum - dowiedziałam się, że są szkodliwe! Tak więc w zeszłą sobotę (7 stycznia) jechaliśmy do weta na umówioną sterylkę aborcyjną. Na miejscu wet powiedział, że to jest niehumanitarne i takie tam (szczegóły w topicu "Sterylka", lub mogę wysłać na pw). Do tej pory zamartwiałam się co to będzie! Żadna beztroska! Cały czas się martwię! Co do mojego postu: jakie są objawy? - to jest moje pytanie!
-
To może ja opiszę swoją sytuację: Wypuściłam moją suczkę na podwórko i poszłam do domu (nie wiedziałam, że ona ma już cieczkę:roll: ). Wyszłam, furtka otwarta. Psinę znalazłam w szczepieniu z innym psem. Było to dokładnie 12 grudnia (poniedziałek). W tym samym tygodniu w sobotę znowu mi uciekła, choć starałam się nie spuszczać z niej oka!:placz: Tym razem, żeby ją znaleźć musiałam iśc po śladach na śniegu!:placz: I znowu - z tym samym psem - zastałam ją w szczepieniu. Ale po Kulce nic nie widać! Nawet nie stara się ograniczyć ruchu, nawet częściej biega... Ale to w koncu było 2 razy... Myślicie, że może tak się zdarzyć, że mimo szczepienia psów suczka nie będzie w ciąży?? Ja bardzo się boję. Już szukamy domów dla szczeniaków. Miała być sterylizacja aborcyjna, ale czy to nie za późno? Najbardziej bym chciała żeby Kulka nie była w ciąży!:-(
-
Kulka jest już w 4-5 tyg. ciąży. Czy to nie za późno? Nie mogę jechać do Warszawy, żeby tam u jakiegoś super-weta wysterylizować moją psinę! Podróż tam trwa ponad 5-6 godz.!
-
Nie chcę, żebyści myśleli, że ja jestem nieczuła. Też cały czas się nad tym zastanawiam. Ryzyko wiąże się i z porodem i sterylizacją. Przypuszczalnie dla jednego szczeniaka mamy już dom. Jednak właściwie nie wiem, czy Kulka jest w ciąży! Nie wygląda. Lubi biegać, ma apetyt. Bardzo bym chciała, żeby Kulka nie miała szczeniaków! Ale sama widziałam ją z innym psem:-( Naprawdę, ja nie jestem specjalistą, żeby wiedzieć takie rzeczy :( Słucham porad. Mam pouczać weterynarza? Nie wiem, może pójdę do innego? Chcę dla Kulki jak najlepiej! I cały czas o tym myślę! Na pewno myślicie, że pewnie jestem jakaś niedobra, czy coś w tym stylu. Ale tak nie jest. Wet tak, mówił. Miałam mu powiedzieć, że ja wiem lepiej? Jestem przecież naście lat młodsza. Ja naprawdę nie wiem co robić! Napiszę Wam co postanowiłam.:-( :( Dziękuję za pomoc... Nie wiem, nie wiem.
-
Kulka i Kaja dostają gotowane, czy też karmę. "Brit" na przykład. To chyba nie jest zła karma? Widzę, że nie polecacie karm typu: "Pedigree", "Chappi", "Friskies". Choć ta ostatnia jest z "Puriny", a to podobno dobra firma (hehe, a "Darling"?). Trudno kupić dobrą, a zarazem tanią karmę. Jakie polecacie? Muszę przyznać, że "Royal Canin", czy "Eukanuba" nie są tanie. Raczej nie zamierzam kupować go moim kundelkom, ze względu na cenę, a także trudność nabycia (mieszkam ok. 20km od najbliższego sklepu zoologicznego. Bliżej dostępne tylko "Chappi":roll: ). Czekam na Wasze propozycje. Zaznaczam, że chętniej kupiłabym karmę poniżej 3 kg, bo moje psy są małe:p . Szkoda, że "Royal Canin" taki drogi. Kiedyś miałam próbki, psy jadły, aż im się uszy trzęsły (dosłownie i w przenośni;) ).
-
[FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkorange]Hej! Jestem właścicielką dwóch przecudnych kundelków. Starsza (bo to suczki) nazywa się [B]Kaja[/B] i ma ok. 7-8 lat. Brązowo-czarno-siwe;) cudo. Uwielbia biegać, skakać, jeść (ale tylko jedzenie dobrej jakości:p ). [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkorange]Młodsza - [B]Kulka[/B] (lat 5-6). To piesek przypominający "miniaturowego Border Collie". Maść - czarna, białe znaczenia. Ona także lubi biegać, ale dla niej celem życia jest dopraszanie się głaskania i pieszczot:razz: . Ostatnio Kulka zrobiła strajk głodowy przeciwko suchej karmie, co wskazuje na to, że tak, jak i Kaja - jest wybredna. Kaja jest mamą Kulki. Niestety jakoś się nie lubią:shake: . W tym sensie, że nie zwracają na siebie uwagi. Bardzo kocham te moje psinki i nie oddałabym ich za żadne skarby świata![/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkorange][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkorange]A teraz coś o mnie:[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=darkorange]Nazywam się Agata. Mam 12 lat, chodzę do VI klasy Szkoły Podstawowej w Zborowskiem. Lubię jeździć na nartach, grać na klarnecie, pisać wiersze i opowiadania.Lubię psy, będę często pisać na tym forum, bo bardzo mi się tu podoba.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=#ff8c00][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=#ff8c00]Pozdrawiamy: Kaja, Kulka i ja-Asti.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=#ff8c00][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=#ff8c00][/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
Hej! Dziś Kulka miała mieć sterylizację aborcyjną. Ale nie miała.:razz: Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam! [IMG]http://www.psieforum.pl/images/smiles/icon_eek.gif[/IMG] Byliśmy dziś u weta: powiedział, żeby jednak odchować te szczeniaki (zostawić jednego albo dwa) i on pomoże nam znależć dla nich dom... Że niby sterylizacja w ciąży jest bardziej niebezpieczna, wszystko jest bardziej ukrwione. Że to jest [B]niehumanitarne[/B] Chodzi tu pewnio o zabicie tych szczeniaków, zanim się urodzą. I chyba zostawimy te szczenięta. Jeśli w ogóle będą. Kulka jest teraz w 3-4 tyg. ciąży. Jeszcze nic nie można sprawdzić. Jakie mogą być objawy ciąży? Co Wy o tym sądzicie? Teraz za 2-3 tyg. chyba jedziemy znowu do weta. Tak off-topic to Kulka jeździ bardzo żadko samochodem, a dzisiaj była bardzo grzeczna (u weta też). :lol: PS.: Wet powiedział, że jak chcemy, to może Kulkę wysterylizować. [IMG]http://www.psieforum.pl/images/smiles/icon_question.gif[/IMG]
-
Jutro sterylka Kulki:-o ! Ale się boję. Wszystko napiszę jak będę miała czas!
-
Przepraszam, że nie odpisałam Ci na pw. Niestety - mieszkam w Zborowskim, ale nie pod Sieradzem. To niedaleko Lublińca. Szkoda...
-
Koma - masz rację! Ale jakby co - ja nie jestem psem!:lol: Po prostu spodobało mi się to imię. Chyba nazwę tak mojego psa, jak będę mieć nowego!