-
Posts
1350 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Asti
-
Nad regularnością umaszczenia, piękną białą kryzą i tak ogólnie ;)
-
No, to foteczki obowiązkowo ;) A Ty, Wix, to sobie stronę uzupełnij :evil_lol: [COLOR=paleturquoise]Moja mama znowu się rozpływała nad Rastą[/COLOR] :evil_lol:
-
Upośledzenie - czy warto wprowadzić psa?
Asti replied to Asti's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Dziękuję za odpowiedzi. Dopytam się dokładniej o możliwości dojazdu rodziców dziecka itd. -
Upośledzenie - czy warto wprowadzić psa?
Asti replied to Asti's topic in Dogoterapia i psy asystujące
Niestety nie ma fundacji, i w tym jest problem. Dziecko mieszka na wsi na Śląsku, tam, gdzie ja. Myślałam po prostu o tym, żeby dziecko przy psie się rozluźniło, bo jest ono zawsze bardzo sztywne. Wiem, że najlepszym rozwiązniem byłby pies specjalnie wyszkolony, ale do takiego niestety nie mam dostępu. -
Znam osobę (po oligofrenopedagogice), która uczy indywidualnie dziecko z upośledzeniem umiarkowanym. Dziecko niczym nie jest zainteresowane, wszystko robi byleby było, nie myśli nad tym, na łapu-capu. W domu głównie ogląda telewizor. Czy warto wprowadzić psa do zajęć? Nie byłby to pies bezpośrednio szkolony w zakresie dogoterapii, ale nieagresywny i spokojny (mały, uwielbiający się głaskać). Czy skutki może odnieść bezpośredni kontakt z psem, żeby dziecko się otworzyło? Czy warto? Jakie można wykonywać ćwiczenia? Myślę, że dziecko czerpało by satysfakcję, gdyby pies wykonywałby polecenia na komendę. Być może prowadzenie psa na smyczy po torze przeszkód (nie mówię o agility! omijanie krzeseł, dziecko ma przejść po ławeczce, pies obok itd.) ulepszyłoby sprawność ruchową? Czekam na odpowiedź osób, które mają w tym kierunku choć minimalne doświadczenie. Asti.
-
No jedź, jedź. Przecież nie masz problemów socjalizacyjnych z Daisy, grzeczna jest, słucha się, skoro nawet na fotel wchodzi tyłem ;) A biega cudownie! :)
-
Ja też myślałam, że Daisy jest większa ;) Ej, po co macie się doszkalać jak ten obóz to dla początkujących? :D Och, tego "dodatka" to muszę zobaczyć :P
-
Julix - śliczne fotki! :) Jedź na ten obóz agility, zrobimy składkę :D
-
Julix, świetne foty! Bibi jest śliczna :)
-
Są tabele żywieniowe. Na Large Breedzie i Adulcie przynajmniej były :lol:
-
połamany Lucek mix border colie zostaje u pati-c ;)
Asti replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Wspaniale!!! :) -
W hipermarkecie?:-o Ja kiedyś znalazłam w Auchanie Royala dla yorków obok Wildlife'a, ale to była jakaś pomyłka, bo wg kody tego produktu teoretycznie nie ma w sklepie:cool3: Ale nie dali mi za darmo:placz: A znalezione nie kradzione:evil_lol:
-
[quote]I analogicznie gdyby tyle zrodeł sprzedawało CHS co teraz Acane to cena CHS byłaby duzo wyzsza.[/quote] Jest jeszcze coś takiego jak konkurencja. Powinieneś to wiedzieć studiując ekonomię ;) Jeśli kiedyś Acana była sprzedawana tylko u jednego dystrybutora to on mógł sobie ustalić cenę - za tyle kupowaliśmy, bo innych sprzedającyh Acanę nie było. Teraz są sklepy internetowe, hurtownie. I bardzo prosty wniosek - jeśli dany sklep sprzedaje taniej to więcej ludzi kupuje właśnie tam. Każdy chce mieć jak najwięcej klientów - stąd obniżki i prezenty (nie mówie o gratisach dodawanych do karm przez producenta, tylko o tych, które dodają sprzedawcy w sklepach internetowych, Allegro).
-
W przyszłosci mojego bordera chciałabym karmić Acaną. Na początek oczywiście Puppy (nie Large). Jakie doświadczenia z tym rodzajem?
-
Ale zdjęcia mają być! I tej niespodzianki też, jeśli się da ;P
-
My też będziemy, w niedzielę :) Z kudełkiem niestartującym ;)
-
A mnie mówią, że Kulka bardzo fajnie wygląda. I słodka :roll: taka okrąglutka. Ło matko. Nasze odchudzanie niewiele daje. Nie wiem już, co robić. Pies jest szybki, dużo biega, kondycja się poprawia (dziś po 1,5-godzinnym spacerze suczka nie miała dość!). A mimo ruchu gruba jest nadal...
-
[quote name='LALUNA'] Kto wyjasni Asti na czym polega Metoda Iana [/quote] No, ja czekam:razz: To jest sprawa wielkiej wagi, bo pierwotny tytuł brzmiał nieco inaczej niż teraz:evil_lol:
-
[quote name='LALUNA']No faktycznie, nie potrzebnie zaczynałas od takich wysokosci, kiedy pies nie miał jeszcze wyrobionej motywacji do skakania. No i czy Kulka nie była troszke za gruba? :razz:[/quote] A była za gruba i jest za gruba, z tym, że teraz jest o 2 kg chudsza niż wtedy:multi: Ale dalej się odchudzić pies nie chce:shake: [quote]Bo slalom zapoawiada sie ładnie. JAk jeszcze troche popracujesz aby pies nie patrzyła na Ciebie w trakcie pokonywania slalomu i zwiekszysz ilosc tyczke, to bedzie dobrze.[/quote] Będziemy pracować, aby zostać mistrzem trzeba ćwiczyć (pamiętne zdanie z testów sprawdzających z matematyki w nauczaniu zintegrowanym:evil_lol:) [quote]MArzenia sie spełniaja. I jak tylko im pomożesz to wystartujesz w zawodach i to bez filmiku. A Kulka do jakiej kategorii wzrostowej sie łapie?[/quote] Kulka jest zdecydowanym smallem. Ma 30 cm w kłębie. Co do zawodów - :shake::shake::shake: Ja byłam już nawet zapisana na Pęcice, ale Kulka niestety nie jest w stanie ładnie skakać przy większej ilości ludzi i psów. W tym roku byłam na Fortowskim obozie i widziałam jak mój pies reaguje na takie warunki - brak skupienia, wolny bieg, podkulony ogon, ucieczki. Ja już wolę skakać na łące za domem niż męczyć psa na zawodach... Żeby nie było tak całkiem off topic... Na czym tak dokładnie polega metoda Iana?:cool3: (mój angielski jest b. słaby, uczę się 1,5 roku i nie rozumiem niestety wszystkich słów;)).
-
[quote name='LALUNA']Asti traktuje Cie powaznie i rozsadnie i dlatego odpowiem na Twoje pytanie, chociaz nie wiem czy znajdziesz zadowalajaca odpowiedz.[/quote] Co do innego mnie traktowania - żartowałam. Włączam się do dyskusji biorąc pod uwagę konsekwencje ;) Ja raczej stwierdzałam, co myślę, nie pytałam, choć ciekawa jestem, co myślicie na temat "psa od początku trzeba uczyć pokonywać przeszkody <<na szybko>>" Jasne, że tak nie zawsze jest. Po jakimś czasie pies czuje się pewniej na torze i może przyspieszyć. Ważne są zarówno czynniki zewnętrzne (nawierzchnia, warunki pogodowe) jak i wewnętrzne (samopoczucie psa). Bez odpowiedniej motywacji dużo się nie osiągnie przy psach podobnych do Kulki, jak również pewnie i innych, z wiekszym zapałem do pracy, który można przeciez skutecznie wygasić:diabloti: Co do tych wszystkich moich błędów - ja wiem, że robiłam źle i ich nie powtórzę. Ot - jeden z pierwszych treningów na nowych przeszkodach: [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=8Kc8YT7693o[/URL] Teraz nie widzę sensu takiego skakania. [quote]Dlaczego? Zdobyte doswiadczenie na Kulce zaprocentuje Ci przy kolejnym psie. Jezeli bedziesz potrafic zmotywowac trudnego psa i isc nawet małymi kroczkami do przodu, ale nie ustawac w rozwiazywaniu problemów które teraz masz z Kulka to wszystko bedzie Ci sie liczyc. Nie traktuj zawodów jako kariere, ale jako pokazanie Kulce ze jest to fajna zabawa. A kiedy nawet Ci nie wyjdzie na zawodach, to nie schodz naburmuszona w połowie biegu, ale kończ bieg z radoscia . Kiedy bedziesz to potrafic to góry przeniesiesz jak tylko zechcesz ;)[/quote] Może dlatego, że... Kulka umie slalom (w pewnym sensie:evil_lol:), uczyłam ją metodą pokazywania ręką, gdzie ma iść. Ja z tego slalomu jestem zadowolona, bo byłam w ogóle w szoku, że Kulka załapała o co chodzi. Wiadomo - jest wolny, psu się łapy jeszcze trochę plączą i nie jest to do końca wyćwiczone, ale to, co osiągam z moim superpsem (który najbardziej kocha spać na kanapie [gdzie nie może] niż biegać po torze) jest dla mnie czynem wielkim:evil_lol: ->>> [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=uFRSuSIDbyU[/URL] Co do schodzenia naburmuszonego z toru. Może kiedyś tak robiłam... Teraz mimo tego, że pies nie robi postępów tak szybko, jakbym tego oczekiwała (a jestem dzięki Kulce cierpliwa) - cały czas jestem w wesołym nastroju. Motywuję psa wysokim głosem "dobry piesek" "dobrze" "dawaj, dawaj, dawaj" "go, go, go" "przóóóóóóóóód", próbuję z różnymi smakołykami, pokazuję piłkę (na którą w końcu udaje mi się ją trochę nakręcać)... Ja nie jestem typem obrażonego naburmuszonego zawodnika. Dla mnie też agility jest dla funu, choć chciałabym coś osiągnąć, a moim marzeniem było wystąpić z Kulką w zawodach:evil_lol: To byłoby możliwe, gdyby tylko ja i Kulka byłybyśmy na torze, a sędzia patrzył na nagranie przebiegu:evil_lol: Mój kochany, niezsocjalizowany, wiejski Krejzol:evil_lol:
-
Ja, laik, to piszę, więc proszę o rozsądne mnie traktowanie :lol: Na obozie usłyszałam takie zdanie. Psa trzeba od razu uczyć SZYBKO pokonywać przeszkody, bo nie ma co liczyć, że później przyspieszy. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale u mnie to się sprawdziło. Kulka owszem, trochę przyspieszyła, ale tylko dzięki temu, że nauczyłam się lepiej motywować psa. Ale stare nawyki zostały - często Kulka mi w tunelu zwalnia, truchta. Kiedy ją uczyłam nie zwracałam uwagi na prędkość. "Potem przyspieszy" - mówiłam. Z palisadą pierwszą styczność miała na "Z psem za pan brat" i niby nie była całkiem rozłożona, ale jakiś uraz pozostał. Była śliska, bo padał deszcz, wokół mnóstwo ludzi i psów. Tu akurat mówię o presji na psie. Mając małe pojęcie o sposobach szkolenia źle uczyłam nawet pokonywania hopek. Zostawiałam psa blisko tej przeszkody i wołałam do siebie... i bardziej niż szybkość liczyła się dla mnie wysokość przeszkody :oops: Takiego błędu dziś już bym nie popełniła, dlatego psina skacze teraz nawet na wysokości podpórek lub kładę tyczki bezpośrednio na ziemi. Dlatego wolę psu obniżyć wymagania i dopiero wtedy, gdy będzie wzorowo wykonywał ćwiczenie - podwyższyć poprzeczkę. Dosłownie i w przenośni ;) Dla mnie slalom to trochę inna bajka, bo jest trudny i pies musi załapać, o co tu chodzi, a później jeszcze złapać rytm. Nie uczyłam jeszcze psa metodą tunelową (mam za mało tyczek i nie planuję z Kulką kariery zawodowej), ale też wydaje się fajna.
-
Niuka - gratulejszyn, wyniki świetne. NNL-BC, Ewo, masz ode mnie e-maila (od [EMAIL="asti@vp.pl"]asti@vp.pl[/EMAIL]) :oops:
-
[quote]A moze jeszcze ktos by swoje wstawił? Jest ktos chetny? Porównamy w jakim czasie mozna najszybciej pokonac strefówki.[/quote] To zabrzmiało jak wyzwanie:evil_lol: [quote]Asti ma dorosłego psa, wiec nie wiem czy chce to robic z przysżłym szczeniakiem, czy nauczyc tego dorosłego, czy tez ma problem bo pies zapycha ale zeskakuje.[/quote] Kulka ze swoim "oszałamiającym" tempem stref raczej nie przeskakuje ;) Chodziło mi o naukę przyszłego szczeniaka.
-
Duzebzium - jeśli Twoje psiaki są prawidłowo zsocjalizowane i mają dobrą kondycję (raczej bez nadwagi) - to jedź! Mnie ostatnio właśnie te dwa czynniki przeszkodziły w swobodnych treningach.