-
Posts
1350 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Asti
-
Łoo, jak dobrze, że nie nastawiłam tego budzika o północy. Mam paskudną grypę i ledwo siedzę na krześle. No to czekamy na formularz!
-
I właśnie dlatego nie mam zamiaru mieszać się w tę dyskusję. Pewnie już większość zauważyła, że środowisko właścicieli/hodowców border collie to jest... to nie jest odpowiednie słowo, bo ciśnie mi się na usta coś innego - tragedia. Tu bez przerwy są kłótnie, bez przerwy ktoś coś do kogoś ma! Bardzo chciałabym, żeby to się skończyło, żeby skłóceni ludzie doszli do porozumienia. Czasem jestem na forach innych ras. Tam nie znajdziecie obraźliwych postów wobec innego użytkownika, czy jego psa. Tylko środowisko ludzi od BC jest takie. Jasne, że nie wszyscy. Ale jak widać, przez niektórych ludzi (nikogo nie wymieniając, więc proszę nie łapać mnie za słówka, co się niektórym zdarza) skutecznie zraża się innych do takich wspaniałych psów, jakimi są bordery! Opanujcie się (to akurat do wszystkich)! Ktoś tu napisał, że nie wziąłby psa tej rasy z powodu atmosfery panującej wśród jej właścicieli. Gdybym nie kochała borderów, też bym tak zrobiła, ale ta rasa jest dla mnie wymarzona, więc nie będe rezygnować z posiadania takiego psa z powodu jakichś nieraz idiotycznych kłótni, niedomówień itd. Co do Nexee: może Twoim zdaniem, pani Saro, Nexee ma wytrzeszcz. Ale dla mnie on nie istnieje. Są tylko oczy, które mówią "chodźmy coś robić!", oczy, które mają w sobie coś w stylu wyczekiwania, chęci do pracy. Dla mnie to się liczy. Mam nadzieję, że Nex będzie się dobrze rozwijać. Jak narazie rośnie, w swoim tempie, ale rośnie ;) Jest pełna zapału. Z radości, gdy widzi, że trzymam kliker, kręci się w kółko, wybiega do przodu, podskakuje. Parę dni po odbiorze z hodowli widział ją weterynarz - to była wizyta zapoznawcza. Później widział ją na jednym i drugim szczepieniu. Dopytywałam się go o rozwój, wygląd Nexee i on uważa, że wszystko jest w porządku. Oczywiście nie jest mi miło czytać niemiłe rzeczy o moim psie. Nie wiem, czy ludzie, którzy piszą mi o urodzie Nexee, jej mądrości itd. piszą prawdę, czy nie. Teraz to już mam wątpliwości. Ale nie mam zamiaru się tym przejmować. Gorzko się uśmiałam czytając tę dyskusję. Pozdrawiam, Agata
-
O mamo :roll: No naprawdę jestem pod wrażeniem tego tasiemca. Mogłabym się rozpisać, ale uważam, że niewarto. Zaraz zostanę zjechana za cokolwiek co napiszę, nie chcę się kłócić. Myślę tylko, że żeby oceniać nie można (czegokolwiek by to dotyczyło) kierować się wyłącznie zasłyszanymi opiniami. Owszem, może to być wskazówka, ale to nie wszystko. "Dziękuję" bardzo za niezwykle miłe komentarze skierowane w stronę Nexee (tak, tak, jestem właścicielką tej suczki z wytrzeszczem, mieszczącej się w dłoni, o nisko osadzonych uszach [teraz są półstojące]). Zobaczymy, jaka będzie Nexee, gdy urośnie. Sama jestem tego niezmiernie ciekawa. Narazie jest ślicznym szczeniaczkiem (ja nie mogę być obiektywna, ale nie sądzę, eby to bardzo odbiegało od prawdy ;) ). Powodzenia w dalszej wymianie zdań.
-
Już wiem, w czym problem. Mój border ma dużo "oka". Hodowczyni mi to wyjaśniła.
-
Bardzo nad tym pracuję, ale mamy z tym problem. Nex robi coś takiego: wołam ją, a ona kładzie się parę metrów przede mną (lub staje, a po chwili się kładzie) i nie chce się ruszyć. Żeby przyszła muszę bardzo specyficznie machać zabawką (ruchem wahadłowym) albo... robić z siebie idiotkę. Teraz działa tylko położenie sie na ziemi i wydawanie dziwnych odgłosów. Nie, nie gwizdanie, nie cmokanie. To musi być mlaskanie [IMG]http://picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] Wtedy Nex biegnie i skacze w kierunku mojej twarzy. Może być to śmieszne dla osoby postronnej, ale jak sobie wyobrażę, że będę z Nex w miejscu publicznym to żeby ja przywołać będę musiała się kłaść na chodniku? To zaraz przyjedzie karetka i zabierze mnie na Grunwaldzką do psychiatryka... Ewentualnie działa jeszcze jakieś "rozkręcenie" - 'right', potem 'obejdź' (na filmik 1:30 - gdybym jej nie kazała siebie obejść to by się zaraz położyła), ale to musiałabym ją złapać podczas obchodzenia, bo mi ucieka. Nexee nie robi tak za każdym razem, różnie bywa (w domu najczęściej przychodzi, często, gdy ma coś do obgryzania to kładzie się przy mnie; gdy wariujemy to bez przerwy mnie obskakuje i liże), ale to zachowanie wygląda tak, jakbym ją kiedyś za przyjście biła. A za każde przyjście była głaskana, nagradzana. Czasem kończyło się to pójściem do domu z podwórka, ale starałam się jej wtedy nie wołać a iść po nią. Ma ktoś jakiś pomysł? Według mnie pracować, pracować, pracować. Kupuję linkę (czy taśmę jak kto woli) i będe nagradzać za przyjście. No i dać czas. Ja wiem, że bordery pracują na odległość, ale bez przesady:evil_lol:
-
Co trzeba dostać przy kupnie rodowodowego szczeniaka?
Asti replied to RudaPaskuda's topic in Zakup psa rasowego
Ja też się niedawno dowiedziałam :( Straszne :( -
U nas narazie jedna kałuża. Ja tam się cieszę ;) Przed chwilą sucz zaczeła się niespokojnie kręcić po pokoju. Wyniosłam ją i się od razu wysiusiała :) No to ja do niej "dobrrrrrrrrrry pies!" (robię to zawsze) a ona znowu przysiadła, żeby sie wysiusiać :P Nie jest źle. Aaliyah - myślę, że trzeba cierpliwości, systematyczności. I nie można się zrażać. Bierz mnóstwo smakołyków lub zabawkę na spacer. I za każde siku dawaj te smaczki, rzuć zabawkę. Będzie dobrze!
-
My shooting star czyli Yasmina Guapass- Urodzinowy film
Asti replied to Axusia's topic in Owczarek niemiecki
Ja nie o Onkach, ale miałam podobną sytuację. Na zgodę rodziców na BC czekałam 2 lata. Akurat gdy się zgodzili w hodowli Never Never Land był fajny miocik po sportowych rodzicach. Nie bardzo myślałam o wystawach, chciałam suczkę do agility i frisbee. Marzył mi się BC idealny pod względem wyglądu: biała kryza i biały "przód" - łapy, kark. Hmm, a mam suczkę, która w hodowli nazywana była "Czarna". Kryzy nie ma prawie, a na łapeczkach ma tylko białe, małe skarpetki ;) Tylko z tego powodu najpierw siedziałam u hodowcy 4 dni, a jak przyjechali po mnie rodzice decydowałam się jeszcze 2 godziny. I wiecie co? Nie żałuję! Sama mówiłam, że nie wygląd jest ważny a charakter, też budowa! Nexee jest cudowna i bardzo mądra. Szybko się uczy, jest przekochana, szybka i nakręcona na aport. I myślę, że to się liczy. Będziemy jeździć na wystawy, ale stawiam na sport. I w końcu borderki standardowe, z dużą ilością białego, wyglądają dla mnie dziwnie. Czarne górą! [img]http://republika.pl/blog_nk_3651010/5454753/tr/1nexee12.03._00nablog9.jpg[/img] [img]http://republika.pl/blog_nk_3651010/5454753/tr/1nexee22.02._01blog4.jpg[/img] Sorry, że to nie ta rasa. Ale naprawdę - jeśli stawiamy na sport - nie powinniśmy patrzeć na umaszczenie psa. Może się zdarzyć, że będzie pies idealny pod każdym względem. Ale moja gusta się już zmieniły - i dla mnie Nexee jest idealna i z wyglądu, i z charakteru :) Życzę owocnych poszukiwań szczeniaczka i zadowolenia z wyboru! -
No to jednak dziś 2 wpadki. Mam nadzieję, że nie będzie więcej.
-
U nas wczoraj było 5 "wpadek". Dziś narazie jedna.
-
Achhhh, już nie mogę się doczekać!
-
[quote name='Flaire']Asti, a co to za border, z którym Ty będziesz?[/quote] Mój własny:loveu:
-
Super! Bo my też na I turnus [raczej, jak się załapiemy]:razz: Chętnie poznam śliczną czekoladę :)
-
[quote name='wendka']Szkoda :evil_lol:[/quote] Jak bardzo poprosisz to mogę odstąpić:lol: Mało jem:evil_lol: [quote name='Flaire']Nie mówiąc juz o skłonności do uszkodzania kończyn [/quote] Przy agility to tylko raz skręciłam kostkę:evil_lol: [SIZE=1]Bo biegałam w klapkach:oops:[/SIZE] [SIZE=1]A Misia (Lotka?) ma dziś urodziny? Bo Twój podpis tak sugeruje... Wszystkiego najlepszego:loveu:[/SIZE]
-
[quote name='wix']agata, mysle ze niezupelnie o to chodzilo, ponadto obawiam sie, ze srednio mozesz sie zobowiazac do nielamania sobie konczyn.. ;)[/quote] Wiem:cool3: Ja mam czasem skłonności do odbiegania od głównego wątku:eviltong:
-
Ja, Agata, zobowiązuję się do niezłamania sobie żadnych kończyn i tym podobnych obrażeń. Rodzicom przekażę ;)
-
Flaire, a weźmiesz mnie?:modla: Bo ja jednak jadę:crazyeye:, tym razem z nienormalnym borderem:cool3:. Kuleczka zdecydowała, że woli spokojniejsze spacerki i treningi agility na własnym terenie... *** Ja tam rosół jem, choć na ten obóz to mnie treningi ciągną, a nie jedzenie ;)
-
Po spaniu, po jedzeniu, po zabawie. Nex jest też czasem w klatce - no to po wyjściu z klatki. Wychodzimy co jakieś 2 godziny. Dziś były dwie kałuże. Tylko takie niefortunne: obydwie zaraz po przyjściu z dworu.
-
Oł, ja mam szczeniora i uczę ją "puść". A właściwie już dawno nauczyłam. :roll: Powinnam skończyć? Nexee uwielbia się szarpać (narazie tylko maskotka na sznurku :P ), na "puść" puszcza, ale i tak cały czas jest nakręcona, choć to jeszcze szczenior i z ewentualnym odbieraniem nie ma problemu (ma 3 m-ce).
-
Tam myślałam, ale liczby treningów na tegorocznym obozie nie znalazłam.
-
A ile będzie treningów dziennie?
-
Tak, nagradzam zawsze pochwałą słowną (i głaskaniem jeżeli szczyl nie zwieje, bo to border i bez przerwy "biegać! biegać biegać! ;) ). Jak mam pod reką to smakołykiem. Czasem zdarza się, że nie widzę, że szczenior siusia na dworze to wteyd nie ma jak dać nagrody. U nas przedwczoraj była tylko jedna kałuża a wczoraj już niestety kilka. Dziś narazie ani jednej. U mnie Nex nie sygnalizuje, że chce siusiu, ja muszę sama ją wyprowadzac co jakiś czas. Może przyjdzie z czasem, ma 3 miesiące.
-
O kuczę, to sporo! A ile dajesz karmy dziennie?
-
U nas jest ciężko :( Szczenor jest u mnie już 1,5 miesiąca, a nadal sika w domu (kupki zresztą też robi). ŻADNA sygnalizacja. Sprzątałam siku w domu bez słowa, na dworze głaskałam i chwaliłam. A sytuację mamy taką, że ledwo co przyhcodzę z Nex do dworu to ona robi kałużę na podłodze :( Teraz za siku w domu mówię jej "fe!" i już sama nie wiem za bardzo, co można by zrobić...
-
Bedzix - Angeli chodziło o co chodzi z ubezpieczeniem :lol: (ja z zeszłym roku na obozie Fortowym miałam to ubezpieczenie z pracy rodziców, z tego, co pamiętam). Bedzix - a Ty masz jakąś nową podopieczną? Myślałam, że masz Dropsa! My się zastanawiamy. Nex donośnym głosem woła, że chce jechać ;)