-
Posts
1350 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Asti
-
Agnes B. - dzięki za jednoznaczną odpowiedź :)
-
Wiem, pewnie na tym polega całe to nienagradzanie. Zresztą w agility też wg regulaminu nie można mieć ze sobą żadnych nakręcaczy-zachęcaczy. Ale interesuje mnie, czy za krótkie szarpanie się z psem grozi dyskwalifikacja. Przykładowo Nex - jest jeszcze młoda, więc nie robię z nią długich ćwiczeń bez nagradzania. Powiedzmy chodzenie przy nodze - ona cały czas pracuje na najwyższych obrotach, mocno się skupia, [U]szarpanie[/U] (jako nagroda) [U]ją rozluźnia i daje motywację do dalszego działania[/U]. Owszem, mogę zrobić chodzenie przy nodze + siad w marszu, zostawanie, przeważnie przy zabawie w pseudoobedience robimy sobie handling "na sucho". Ale nie często. Nagradzam ją po różnym czasie ćwiczeń, ale Nex jest typem psa, który nagradzany musi być często, więc pracujemy nad tym, żeby potrafiła ładnie pracować nie dostając nagrody po każdym ćwiczeniu. Ostatnio na forum BC wyniknęła dyskusja, czy częste starty w zawodach obedience niekorzystnie wpływają na jakość prezentowanych ćwiczeń. Chodziło właśnie o to, że pies długo nie jest nagradzany. Ale chyba sama odbiegłam od tematu i poruszyłam inną kwestię, podając przykład ;) Choć z drugiej strony - dla niektórych psów pochwała słowna jest ekstra nagrodą ;) Narazie startować nie zamierzamy, ale bardzo interesowała mnie kwestia szarpania:evil_lol: W regulaminie znalazłam takie zdanie [FONT=Tahoma][quote][B]Przewodnikowi nie wolno w żaden sposób nagrodzić psa podczas wykonywania ćwiczeń[/B]; posiadanie przy sobie zabawek lub smakołyków prowadzi do dyskwalifikacji. [B]Dopuszczalne jest pogłaskanie lub pochwalenie psa[/B], gdy sędzia zasygnalizuje zakończenie ćwiczenia. Karanie psa jest niedozwolone.[/quote][/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] W takim razie szarpanie=dyskwalifikacja. [FONT=Tahoma][/FONT]
-
Pomysł niezły:cool3: Ale mnie nie chodzi o to, żeby wygrać za wszelką cenę. Raczej o to, żeby jednak nagrodzić psa po dobrze wykonanym ćwiczeniu. Są psy, które szybko się gaszą.
-
[quote name='ARGIS']... z moim diabełkiem jest identycznie:diabloti: ..i choc to nie border a husky to widze ze niczym sie nie roznią :eviltong: Argis tez wykonuje sztuczki na przod :roll: jego inteligencja go przerasta... a niewybiegany potrafi zadreczyc a nawet podszczypywac...[/quote] Psa trzeba też nauczyć odpoczywać. I moim zdaniem BC i husky jednak się różnią, chyba że bierzesz pod uwagę tylko to, że i jednemu, i drugiemu trzeba zapewnić zajęcie.
-
W temacie obedience jestem zielona, choć podoba mi się ten sport. Z tego, co mi wiadomo to podczas wykonywania ćwiczeń i po każdym z nich nie można psa nagradzać w żaden sposób (oprócz pochwały słownej). Moje pytanie: czy po wykonanym ćwiczeniu mogę z psem poszarpać się rękawem (swetra, kurtki itd.):razz:?
-
[quote name='Marysia_i_gończy']Jasne, że ma prawo :evil_lol: ale dis się za to należy :evil_lol:[/quote] Buu:diabloti:
-
Czy przewodnik ma prawo przeskoczyć tunel albo przejść pod kładką?:evil_lol:
-
Filmy boskie:evil_lol:. Dostęp do pomponów mam, więc co? Austria w przyszłym roku jest nasza:multi::cool3:
-
[quote name='Rauni']- zwrot opłaty startowej dla zwycięzców danego dnia zawodów w poszczególnych kategoriach wzrostowych przez organizatora zawodów[/quote] To mi się podoba:razz: [quote name='Rauni']2. Opracowanie projektu przeprowadzania kwalifikacji na Mistrzostwa Świata Agility Juniorów (do 18 roku życia), ogólnie mobilizacja i szkolenie młodych zawodników agility.[/quote] To też:cool3: A jakie miałoby to przynieść zmiany? Jak miałoby to wyglądać? [chodzi mi o drugą część zdania]
-
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
Asti replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
Myślałam, że wygra Klaudia. W ogóle jakoś głupio i dziwnie, że jej tego czeku nie dali w programie. Żenada... A Merkert Ball - mają talent, to pewne, super byli :) -
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
Asti replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
Ziemek powala:evil_lol: Świetny jest. I naturalny. Klaudia Kulawik - ma głos, ale... Dzisiaj śpiewała 'na siłę', być może właśnie po to, żeby pokazać jej głos. Ale ludzie, dajcie spokój, taki "ciężki" repertuar dla 11-latki:shake: Blady Kris jest niesamowity. Ziółko też ma niezłe możliwości głosowe. Lenda mnie nie przekonuje, Ssnake też. No cóż, zaraz się okaże...:cool3: -
[quote name='Asia & Ginger']W Sewingu chyba 35 zł kosztuje + przesyłka. ;)[/quote] A ja widziałam takie za 80zł stąd moja wypowiedż ;) Moża zainwestujemy, bo liniejący border to masakra.:shake:
-
Dziękuję za odpowiedź :) Ale Furminator mnie nie zachęca ceną:shake:
-
[URL]http://img204.imageshack.us/img204/5278/14os2.jpg[/URL] A ten co tu robi?:razz::evil_lol: Ale Wy macie super Panią Trener! Piękne strefówki:crazyeye:
-
A ma ktoś zdjęcia z pokazów?
-
A taki furminator dużo różni się od trymera?
-
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Asti, trenujesz ze swoim psem Agility, jak się nie mylę. Psi sport, który wymaga współpracy psa z właścicielem i rozumowania psa. Pies nie działa instynktownie, pies kombinuje, myśli, myli się, poprawia. Traktujesz go tylko jako zwierzę, maszynę, która kieruje się instynktem? A co z Tęczowym Mostem? Według Ciebie, gdy nastanie moment śmierci Twojego przyjaciela(przyjaciel bez duszy i rozumu?) pożegnasz się z nim na zawsze, pozostanie tylko wspomnieniem w Twojej głowie i ciałem zakopanym/spalonym?[/quote] Dobra, fajnie, wyszło, że traktuję swojego psa jak maszynę:razz: Co do agility sprawa jest skomplikowana - początkowo pies robi to dla nagrody, czasem zawsze tak jest, są też psy, którym samo bieganie po torze sprawia fun i nawet nie widzą piłki, która została im rzucona. Pies poprawia się, kombinuje, ponieważ wie, że to jest to, czego przewodnik oczekuje. Nie napisałam też, że zwierzę nie jest inteligentne. Nie zrozumieliśmy się, nie rozumiecie mnie. Nigdzie nie napisałam, że zwierzę nie ma duszy, napisałam, że nie ma duszy nieśmiertelnej (głównie dlatego uważam, że zwierzęta są "niższe" od człowieka). Tęczowy Most... Hmm, dla mnie to przenośnia, metafora taka;) Kocham zwierzęta, napisałam już, że utkwiło mi w pamięci zdanie, że wszystkie stworzenia będą cieszyć się na przyjście Pana. Tak więc ja mam nadzieję, że po śmierci spotkam moje psy. Tylko, że kto z nas wie, jak wygląda Niebo, Piekło, czy w ogóle życie po śmierci? Będziemy mieli inne priorytety, nasze życie będzie wyglądało całkiem inaczej. Nie lubię być oceniana, gdy ktoś mnie nie zna. Nie traktuję Nex, Kulki jak maszyny - tak dla jasności:razz: Dalsza dyskusja nie ma sensu, być może mam inny sposób patrzenia na świat. Jestem psiarzem, kocham zwierzęta, nie torturuję ich, staram się je jak najlepiej zrozumieć, spełniać ich potrzeby, mieć przy tym wszystkim fun.
-
Okej. Myślę, że dalsza dyskusja nie ma sensu, ja mam swoje zdanie, Ty masz swoje - i każda z nas uważa, że wie lepiej:evil_lol: To nie jest tak, że ja uważam zwierzęta jako coś, nad czym powinniśmy [ludzie] mieć władzę. Kocham zwierzęta, szanuję je i żyjąc z nimi, nie uważam je za gorsze w tym znaczeniu, że powinny spać na dworze i dostawać gorsze jedzenie. Ale nie mogę zgodzić się z tym, że zwierzęta są takie same jak człowiek. Przecież mamy całkiem odmienną psychikę! Czy komar myśli, że robi nam krzywdę ssąc naszą krew? Czy suka pamięta, że pies, któremu porwała żarcie był kiedyś jej szczeniakiem? (moje suki - matka i córka - nienawidzą się). Naprawdę sądzisz, że jesteś taka sama, masz takie same myśli jak mucha, słoń, szarańcza?
-
Hmm, nie wiem, czy nasze niezrozumienia nie wynika z tego, że mówimy o czym innym. W moim mniemaniu człowiek jest "wyższy" od zwierząt, ponieważ ma duszę nieśmiertelną, kieruje się rozumem, nie instynktami, potrafi radzić sobie w wielu sytuacjach. Dla mnie argumenty typu sikorka jest wyższa od człowieka, bo lata itd. jakoś nie przemawiają. Lata, bo ma takie warunki fizyczne. Człowiek sam wymyślił samolot i nim lata, dał sobie radę, mimo że nie ma warunków fizycznych. Delfin potrafi pływać, daleko pływać - bo ma taką budowę, takie warunki fizyczne. Człowiek wymyślił statek, łodzie podwodne. I tak można mnożyć tych przykładów. Zwierzęta skupione są przede wszystkim na tym, by przeżyć i zapewnić ciągłość gatunkowi. Rzadko kiedy ludzie mają takie cele życiowe:evil_lol: Ludzie myślą o tym, jak sobie uprzemnić, ułatwić życie. Kurcze, miałam taką książkę o różnicach między ludźmi a zwierzętami, przeczącą twierdzeniu, że człowiek jest tylko jednym z gatunków małp, z różnymi dowodami. Jak znajdę, to przytoczę jakieś cytaty:razz:
-
[quote name='taks']Zgadzam się - zostawmy kwestie religijne;) A logiczny dowód na wyzszość człowieka: Jeśli za wyznacznik wyższości gatunku przyjąć skuteczność i najlepiej rozwinięty system zapewnienia sobie dobrostanu ( dostęp do bezpiecznej przestrzeni, pożywienia a w efekcie, co jest najważniejszym imperatywem w przyrodzie - rozwoju liczebnego gatunku) to człowiek opanował to w sposób najlepszy.Inaczej mówiąc człowiek najlepiej spełnił się jako gatunek w powszechnej w przyrodzie konkurencji międzygatunkowej. Człowiek jako jednostka w przyrodzie jest maleńką i ułomną istotką ( słabe zmysły, słabe, powolne i delikatne ciało) ale jako gatunek ma nad resztą żywych istot ogromną przewagę fizyczną bo wykształcił ( dzięki sprawniejszemu mózgowi) zbiorowy system "rządzenia" światem. Stworzył cywilizację, społeczeństwo, kulturę materialną... Czy to jest zasługa i powód do dumy? Zasługa jeśli juz to przyrody i jej systemu selekcji, stymulacji i doboru naturalnego= ewolucji. Z całą pewnością nie jest to zasługa nikogo z nas indywidualnie.Powód do dumy? - raczej obowiązek odpowiedzialności za zycie tych gatunków które człowiek zdominował.Czy dorosły może byc dumny że jest madrzejszy i zaradniejszy od dziecka? Czy ta przewaga nie zobowiązuje do szczególnej troski o słabszego? Podsumowując - człowiek jest "wyzszy" jako gatunek bo jako gatunek ma narzędzia aby podpożądkować sobie inne gatunki zyjące na ziemi. Sam ten fakt jest moralnie obojętny ( albo inaczej - komponuje się w powszechnym w przyrodzie systemie rywalizacji, jest więc "naturalny"). Obszarem kultury, moralności, empatii ale i religii jest co z tym dalej zrobimy jako ludzkośc i co jako kazdy z nas pojedynczy człowiek...[/quote] Jak najbardziej się zgadzam. Z Twoją wypowiedzią dot. księży, katechetów także :) Wiem, że znowu przytaczam przykład z cyklu "a skąd wiesz, że tak było/jest/będzie?", ale ;) to człowieka Bóg uczynił na swoja podobieństwo, nie zwierzęta. behemotka - przykłady podam jutro, ok? Teraz nie mam siły:evil_lol:
-
Człowiek jest "wyższy" od zwierząt. Myślę, że przykłady o instynkcie jak najbardziej to potwierdzają. behemotka - sikorka lata, delfin pływa itd., bo jest im to potrzebne do przeżycia. Za to zwierzęta (oprócz papug:razz:) nie mówią. Owszem są inteligentne, uczą się, niektóre bardzo szybko... Ale nie są wyższe ani równe człowiekowi. Podam przykład, może dziwny, ale co tam:cool3: Zwierzęta rozmnażają się bez zbytniego zastanowienia:p, robią to instynktownie, za sprawą popędów. Czasem nawet super wyszkolony pies ucieka, gdy poczuje zapach cieczki. Ludzie potrafią nad tym panować (pomijam erotomanów:evil_lol:), nie rzucają się na pierwszą lepszą osobę płci przeciwnej (choć opstatnio może nawet tej samej:roll:). Gdy napisałam, że tylko ludzie mają dusze nieśmiertelną ktoś napisał, skąd to wiem, przecież to tylko opinia. To samo z dogmatami. No, ale to jest właśnie WIARA. Nie mam pewności, ale WIERZĘ, że tak właśnie jest, jak Kościół podaje. Wiele takich opinii jest popartych ważnymi, mocnymi argumentami i przykładami. Co do tego, że Bóg Biblii nie napisał - nie, ale ewangeliści pisali ją za sprawą Ducha Świętego. Tak, wiem, to też opinia, ale: patrz akapit wyżej:lol:
-
To, że człowiek nie przeżyje starcia z lwem - to oczywiste i nie świadczy o tym, że lew jest istotą wyższą/lepszą niż człowiek. Poza tym, co podano wcześniej - tylko człowiek posiada duszę nieśmiertelną.
-
[quote name='martitaa']jak to jest jesli wedlug tej katechetki zwierzeta sa istotami nizszymi od czl;owieka [/quote] Mimo wszystko - są.
-
Dyskutowałam z wieloma. Z tym wyjątkiem, że nie spotkałam się z takim, który za wszelką cenę starał się udowodnić mi, że zwierząt nie można kochać, że są niczym. Może miałam po prostu szczęście... Myślę, że trzeba reagować, jeśli ktoś - nawet ksiądz - mówi źle. Może nie ma świadomości tego, co mówi, może źle wyraża swoje myśli. Cóż, nawet ja kiedyś propagowałam coś z czym dziś bym się nie zgodziła:evil_lol: Ludzi trzeba uświadamiać. Podawać mocne argumenty. Prawdziwe argumenty. Przepraszam, że napiszę bezosobowo, ale ktoś napisał, że katechetka mówił, że nie można kochać mamy, taty itd. - tylko Boga. Z tym absolutnie się nie zgodzę i kłóciłabym się - na 100%. Chyba, że chodziłoby o to, że Boga trzeba kochać mocniej niż rodziców. Ksiądz ma dzieci?:-o No to już księdzem powinien nie być:roll: Tak podsumowując - zeszliśmy trochę z tematu. Z pytania, do którego przykazania zaliczamy zabijanie zwierząt - do krytyki Kościoła katolickiego. Widzę, że jestem w mniejszości:razz:, ale co tam. Nie sądzę, żeby na forum o psach dałoby się nawrócić lub "zateizować" ludzi, więc może... koniec OT?