Jump to content
Dogomania

Macia

Members
  • Posts

    4052
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Macia

  1. [quote name='b-b']Chwilowo -2 czy może coś w międzyczasie dowiozłyście?:razz:[/QUOTE] Za dużo na razie nie jeździmy ;). Wolimy nie ryzykować, bo mamy już poniżej 30 psów i nie zamierzamy znowu przekraczać tej magicznej liczby. Co do bazarku to Ania wie, pamięta ale dzisiaj i jutro musi być w pracy, ale postara się to ogarnąć jak najszybciej (bo domyślam się, że jeszcze tego nie zrobiła?).
  2. [quote name='Ellig']Dzisiaj powinna dojechac do Was karma dla mamuski i szczeniakow:)[/QUOTE] Dziękujemy :loveu:! Karma oczywiście dotarła, maluchy i Mrówa mają już zapas jedzenia. [quote name='Nutusia']Paczkę bazarkową przygotuję w weekend, bo nie mam światła na strychu i w tygodniu nie mam tam jak wejść. Wyślę jak najszybciej![/QUOTE] Dziękujemy :loveu:! Dzisiaj do nowych domów trafiły dwa szczeniaki: Toby: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/590/1e616d34540967bemed.jpg[/IMG][/URL] i Timi: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/592/d02ecb6e7829519bmed.jpg[/IMG][/URL] Jutro musimy odrobaczyć szczeniaki Mrówy i jedziemy do Pipi i maluchów porobić im nowe zdjęcia.
  3. [quote name='Nikaragua']Maciu czy dotarły pieniądze? Jeśli, to tak bardzo proszę o potwierdzenie na bazarku Tak, właśnie sprawdziłam konto. Przepraszam używam je tylko do tego a nie zauważyłam postu. Zaraz potwierdzę, do postu rozliczeniowego wpiszę jak dostanę nowy, bo aktualny ma już za dużo znaków.
  4. [quote name='Ellig']Mrowka, dzielna mamuska, szkoda ,ze tak pozno dostalyscie to zgloszenie. [/QUOTE] Niestety ostatnio pod tym względem nie mamy "szczęścia" i dostajemy informację o kilka dni za późno. Przysporzy nam wydawanie maluchów sporo pracy, ale z drugiej strony dobrze, że się o nich dowiedziałyśmy bo biorąc pod uwagę aktualną pogodę to by sobie rady na pewno nie dały.
  5. [quote name='edek']Paczka spakowana:). Dzisiaj wyślę :).[/QUOTE] Wspaniale, dziękujemy :loveu:! [quote name='asiuniab']kochane przepraszam, ale najprawdopodobniej list ode mnie wyjdzie dopiero dzisiaj, przepraszam;[/QUOTE] Nie ma sprawy. Nieważne kiedy i tak będzie bardzo miło jak dojdzie. Dziękujemy :loveu:! [quote name='paula_t']Dobrze, że adopcje ruszyły i oby jak najwięcej psiaków i kotów znalazło domy, bo jak zobaczyłam zwierzyniec pod Waszą opieką, to... :shake:[/QUOTE] No niestety adopcje ruszyły i się zatrzymały. Do nas trafiła kolejna suka i 7 szczeniaków więc pobijamy osobisty rekord ;).
  6. Dziękuję bardzo za pomoc :loveu:! W tej chwili musimy pozbierać na karmę dla Mrówy i maluchów więc każde wsparcie jest ważne. Zdecydowałyśmy się na tą karmę, bo dotychczas dobrze służyła psiakom, a cena nie zabija: [url]http://zooart.com.pl/product-pol-6254-BRIT-Premium-Puppies-15kg-PRZESYLKA-GRATIS-.html[/url]
  7. [quote name='b-b']Najgorsze są takie sytuacje bo zaraz macie + 8 psiaków na stanie. Masz pełną skrzynkę Maciu:) Wleć na wątek Rudiego i napisz co o tym sądzisz;)[/QUOTE] Już wyczyszczona. Jeśli chodzi o fanty to edek pisała, że je wyśle. Chyba, że ustaliłyście inaczej. Ja się dostosuję, bo bazarek i tak będzie robić wiadoma osoba :evil_lol: (jeśli oczywiście się zgodzisz).
  8. Niestety dom dla Caro nie wypalił. Były robione dwa podejścia, jednak obie próby się nie powiodły. Caro w domu czuł się dobrze, szybko rozpracował schody. Nie brudził. Kot również go nie interesował. Jednak problem się zaczął gdy Caro miał zostać sam. Na chwilę ok, ale potem zaczynało się niszczenie. Spróbowaliśmy też z klatką, jednak o ile zostawał w niej ładnie w hotelu to w domu próbował ją rozwalić już po minucie. Niestety w domu jest jedna dorosła osoba i to pracująca więc Caro po bardzo ciężkim rozstaniu musiał wrócić. To jest cudowny pies, ale najlepszy byłby dla niego dom z ogrodem (nie przeskakuje płotu) i najlepiej drugim psem.
  9. [quote name='Nutusia']Matko moja! A już miałam pisać, że to była jedyna słuszna decyzja... Taka mała Mama i tyle tego drobiazgu na świat wydała?! ;)[/QUOTE] Na właśnie ostatnio coraz bardziej płodne te suki ;). Jak wcześniej takie do nas trafiały to z trzema, maks pięć chyba było. Teraz dwukrotnie siedem. Tu już nawet nie chodzi o kwestie finansowe, bo i tak jest źle więc co za różnica. Ja jednak nie wyobrażam sobie wydania tego stadka do adopcji. Jak pomyślę o ogłaszaniu i szukaniu domów dla 14 (!) szczeniaków to od razu mam dość. Za to maluchy od Pipi mają się dobrze. Jedzą już same, matka od nich ucieka. Po części maluchów już widać, że będą mieć po matce dłuższą sierść. Szczeniaki zostały też odrobaczone.
  10. [quote name='bea100']Dzięki za wieści :) Takie lodowisko nie służy żadnemu psu a już zwłaszcza staruszkom :shake:[/QUOTE] Udało mi się dowiedzieć więcej. Wyniki przyszły i...nic nie wykazały. Nie wiadomo skąd takie problemy Kiny. To już kolejny weterynarz, który nie ma pomysłu. Na razie ma mieć odstawione niektóre leki i zobaczymy jak będzie. Na dniach będzie też nowe konto do wpłat na Kinę - dam znać. Pogoda straszna, mamy już pierwszego psa z urazem, masakra.
  11. [quote name='bea100']Przepraszam, grypsko mnie zmogło i nadal trzyma, nie mam konta netowego, więc moja wpłata musi niestety poczekać aż przestanę gorączkować :shake: Co u Kiny?[/QUOTE] Czekam na informacje. Na razie Natalia ma dodatkowo problemy z własnym psem i jeździ do weterynarzy. Jak się dowiem o wyniki to od razu dam znać. Za to u Kiny ogólnie dobrze. Zachowuje się jak zawsze, ma energię. Teraz niestety kiepska pogoda jest, psy nam się rozjeżdżają na lodzie i raczej żaden nie jest szczególnie z tego powodu zadowolony. Kina dostała sweterek i kubraczek więc nawet jak wyjdzie to nie zmarznie.
  12. Najprawdopodobniej płeć rozkłada się tak: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/575/37e77d8433280690med.jpg[/IMG][/URL]
  13. W piątek dostałyśmy zgłoszenie. Pan, który dzwonił dostał numer do nas z urzędu (ponieważ ostatnio mocno im się oberwało to urzędnik bał się sam zadzwonić). Okazało się, że do Pana przybłąkała się suka. I tak sobie była u niego aż się oszczeniła. I on nie jest w stanie się zająć taką ilością psów. Więc gmina przekazuje przez niego, że jeśli je zabierzemy to oni pokryją koszty weterynaryjne. Aha i suka ma 7 młodych. Oczywiście reakcja była jedna -> :lol:. Mamy już sukę i 7 szczeniaków, a do tego 16 innych psów i ostatnie czego nam trzeba to kolejne 8 psów. Jednak okazało się, że małe dopiero co się urodziły. Wiem, że to się może komuś nie spodobać, ale zostało ustalone, że w takim razie zabierzemy matkę, ale ślepy miot zostanie uśpiony. Wystarczająco dużo psów jest bezdomnych, same mamy problem z wydaniem już gotowych do adopcji szczeniaków i jest coraz gorzej. Pojechałyśmy więc zobaczyć rodzinkę. Jeszcze po wyjściu z samochodu pytałam Pana ile mają małe i odpowiedź była, że maks 4 dni. Poszłyśmy do szopy gdzie były szczeniaki, poświecono latarką, biorę pierwszego szczeniaka do ręki, a on się na mnie gapi... Drugi szczeniak tak samo, cała reszta też. Na pytanie jakim niby cudem one mają 4 dni odzywa się żona: Ona przecież mają spokojnie dwa tygodnie. Ręce nam opadły. Nie wiem czy facet myślał, że nie zauważymy? No ale co było robić? Mogłyśmy je tam zostawić, w szopie, w zimnie i jak się później okazało zapchlone tak, że coś podobnego widziałyśmy tylko raz. Rodzinka została więc zabrana. Szczęśliwie hotel zgodził się je przyjąć. Oczywiście gmina już wie, że pokrywają wszystkie koszty weterynaryjne i będą mieć szczęście jeśli 500 zł wystarczy (odrobaczenie, zaszczepienie małych i matki, sterylka). Niestety na naszej głowie jest wykarmienie tego stada. Dopiero co udało nam się kupić worek karmy dla Pipi i maluchów i już mamy na głowie kolejne. Jeśli chodzi o rodzinkę to mamy 7 maluchów - 4 suczki i 3 pieski. Dwa pieski są łaciate, reszta to czarne, tri lub czarne-podpalane. Dwie suczki są bardzo małe, praktycznie dwukrotnie mniejsze od reszty. Czują się dobrze więc możliwe, że po prostu są to takie maleństwa. Maluchy są żwawe, głośne. Bardzo się im nie podobało odpchlenie, ale przynajmniej pozbyły się ogromnej ilości "przyjaciół". Mamuśka jest bardzo fajna. Trochę jamnikowata. Jest młoda, ma maksymalnie 2 lata. Ładnie się opiekuje małymi. Do ludzi jest bardzo przyjazna i łagodna. Chodzi na smyczy. Nazywa się Mrówka. Mam zdjęcia maluchów, ale tylko część jestem w stanie rozpoznać i określić płeć: Mrówka i pędraki: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/578/4c1bcc036b2f04bdmed.jpg[/IMG][/URL] Piesek: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/577/d23dbe2fbe48b26fmed.jpg[/IMG][/URL] Suczka: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/576/f32beb7abc2e2d33med.jpg[/IMG][/URL] Suczka - maleństwo nr 1: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/575/16c318d2639f64edmed.jpg[/IMG][/URL] Suczka - maleństwo nr 2: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/577/93ddcc368f4d6288med.jpg[/IMG][/URL]
  14. Znam osobę, która sama jest wege i postanowiła, że koty też będą jeść tylko karmy bez mięsa. Zajmuję się adopcjami bezdomniaków i taka osoba, by nie dostała ode mnie zwierzaka. Moje psy dostają surowe mięso (tylko jeden musi jeść karmę weterynaryjną) służy im to, smakuje. Są zdrowe i nie mają problemów. Dlaczego miałabym ryzykować ich zdrowiem? Eksperymentować czy takie żywienie byłoby szkodliwe czy jednak nie? Jestem wegetarianką od prawie 6 lat. Jest to MÓJ wybór, dlaczego mam go narzucać innym? Nie obchodzi mnie to czy ktoś je mięso czy nie. To nie jest moja sprawa i nie czuję potrzeby "nawracania" świata, bo każdy ma swoją rację. Moi rodzice praktycznie od zawsze pracowali w zakładach mięsnych (owszem w biurze, ale jednak), kiedyś nawet mieszkaliśmy przy jednym z zakładów przez kilka miesięcy. I o dziwo nie mogę powiedzieć, że naoglądałam się złych rzeczy i dlatego nie jem mięsa. Od dziecka mi nie smakowało, jadłam go niewiele i w końcu postanowiłam że może jednak dać sobie spokój. Wiem, że pewnie jestem hipokrytką ale nikomu nie zamierzam narzucać mojego podejścia, a tym bardziej psom.
  15. [quote name='Mattilu']Ciezko naprawde. A nie mozna starac sie o jakies dofinansowanie z gminy czy cos takiego? Tak tylko doradzam z daleka...:([/QUOTE] Od tych gmin od których możemy to "wymuszamy" zapłatę chociaż za sterylki i szczepienia. Nie zawsze jest to możliwe, czasami gminy zabrałyby takiego psa, ale do warunków całkowicie nieodpowiednich (np. Majka do kojca u jakiegoś gospodarza). Czasami to gminy proszą nas o pomoc, szczególnie przy wyłapywaniu dzikich psów. Rudi i Daisy to psy z dogo. Pompon i Maksia są ze "schronisk". Kurt trafił do nas po śmierci właścicielki. Staramy się pilnować odpowiedzialności gmin za ich psy, ale nie zawsze jest opcja.
  16. [quote name='Ellig']Trzeba prosic o pomoc, nie ma wyjscie, moze ktos moze zrobic jakis bazarek na splate dlugow, zebrac rzeczy, wyslac zdjecia do jednej osoby, kurcze jak jest ciezko...[/QUOTE] Tak jest mniej więcej od roku. Bujamy się od spłaty do spłaty. Bazarki nam robi niezastąpiona b-b i to ogromna pomoc.
  17. [quote name='Ellig']Moze ktos zna osoby na dogo, ktore zajmuja sie pudlami? Warto by bylo je tutaj zaprosic.[/QUOTE] Jest wątek pudli w potrzebie, ale Pompon dwa razy już był tam wstawiany.
  18. [quote name='__Lara']Boję się, że ludzie jak zwykle patrzą ile Pompon ma lat i od razu go skreślają - to nic, że Pompon może sobie spokojnie pożyć jeszcze 7-8 lat...[/QUOTE] No dokładnie. To są długowieczne psy, a Pomponowi zdrowie dopisuje. Niestety nic na to nie poradzimy. Ogłaszamy go cały czas i może w końcu ktoś się zdecyduje.
  19. [quote name='b-b']No to trzymać kciuki żeby wszystko było OK:)[/QUOTE] Na razie wszystko jest dobrze, ale to "okres próbny" i będziemy mieć pewność po podpisaniu umowy.
  20. [quote name='b-b']Maciu pisałaś "i pewna niespodzianka, ale o tym dopiero jak będziemy mieć 100 % pewności że jest wszystko dobrze." Pomponik ?:cool3:[/QUOTE] Nie ;). Pies, który był u nas jeszcze dłużej.
  21. [quote name='Mattilu']Dziewczyny, szacunek. Jak duzy macie dlug?[/QUOTE] U weterynarzy pewnie ok. 10 000 zł. Jeden hotel jest na bieżąco, w drugim ok. 1000 zł. Wiadomo u weterynarzy to się zmienia, bo coś spłacamy ale mamy kolejne zwierzaki leczone. Zeszły miesiąc to było 800 zł, ale zostało zapłacone. Teraz będziemy płacić co miesiąc plus będziemy doliczać na bieżąco dług. Nie ma wyboru. W razie czego każda ma po dwie nerki więc jedna może pójść na handel ;).
  22. [quote name='bea100']...oniemiałam i ja :loveu:...jak się podsumowałyście, wychodzi, że robicie za ekskluzywne przytulisko jakieś, tyle, że bez dofinansowania i środków...a wszystko jakoś ogarniacie...nie wiem jak to ogarniacie, no naprawdę :crazyeye:[/QUOTE] Szczerze to i my nie wiemy. Po prostu się przyzwyczaiłyśmy. Ja mam listę psów i kotów i wypisane tam zabiegi, gdzie je ogłaszałam itp. Ania się zajmuje wszystkim jak mnie nie ma plus w większości załatwia rozmowy telefoniczne. Pod telefonem jesteśmy 24h na dobę bo ludzie różnie dzwonią. Jak wracam na weekend to jeździmy do różnych zgłoszeń plus ogarniamy nasze psy. Nikt nie zrobi tego za nas więc i nie ma się nad czym zastanawiać.
  23. [quote name='b-b']A ja się ostatnio zastanawiałam czy żyjecie:D Że Ania żyje to wiem bo dzisiaj z nią rozmawiałam:) Teraz czytam Twoje wpisy, które znowu doprowadziły mnie o gęsią skórkę. Wy jakiś medal powinnyście dostać + wór pieniędzy za te Wasze poświęcenie dla zwierząt:)[/QUOTE] Żyjemy, ostatnio nie ma czasu na nic. Ja mam zaraz sesję, ale muszę wracać co weekend ogarnąć to wszystko, Ania pracuje plus tworzy swój bunkier. Za medal dziękuję, ale pieniądze chętnie. Kiedyś wygramy w lotto i będzie nas stać na te wszystkie zwierzaki. Tylko do tego pewnie by trzeba zacząć grać ;). Ale wychodzimy z założenia, że wszystko się musi jakoś poukładać bo jaki mamy wybór?
  24. [quote name='edek']Jaką formę wolisz wysłać do Was fanty ? czy fotkami i wysyłaniem ja ma się zająć ?[/QUOTE] Jeśli możesz się zająć wysyłaniem to super. Jeśli nie masz czasu to damy sobie radę same. Dostosujemy się ;).
  25. [quote name='asiuniab']będę na pewno o Was pamiętać, w tej chwili mam bon o wartości 100 zł do carfurra, mogłabym Wam go wysłać, jeśli tam jest coś co może Wam pomóc, w pomocy dla tej gromadki?[/QUOTE] Dziękujemy! Nam wszystko się przyda. W sklepie na pewno jest jakaś karma, zapewne też żwirki i to się bardzo przyda przy kotach. Ania ma je w siebie, sama je karmi ale tego schodzą ogromne ilości. Tym bardziej, że cały czas prowadzimy akcję sterylizacji kotów wolnożyjących. [quote name='edek']Mignęło mi kilka psiaków na fotkach Rudiego. Czy mogłabyś podać link do wątku zbiorczego ? Mam trochę fantów gdyby ktoś robił bazarek porobię fotki, opiszę, potem powysyłam ;).[/QUOTE] Link zbiorczy: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240799-Zbiorczy-w%C4%85tek-zwierz%C4%85t-pod-nasz%C4%85-opiek%C4%85-Sytuacja-bardzo-ci%C4%99%C5%BCka!?p=20552544[/url] Rudi jest akurat w naszym "głównym" hotelu stąd i psów jest tam najwięcej ;). Będziemy wdzięczne za pomoc "fantową", niedługo ma być kolejny bazarek i chętnie przyjmiemy takie wsparcie.
×
×
  • Create New...