-
Posts
4052 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Macia
-
Przytulisko dla psów w Lesznie. Aktualizacja pierwsze posty!
Macia replied to aniapsiara's topic in Już w nowym domu
Aktualizacja była jakiś czas temu, bo wcześniej były psy sprzed 2 lat. Nie wiem czemu wywaliło zdjęcia, ale teraz brak czasu na nowe opisy. -
Szczenięta po once, Abba i Astra - w DT- znalazły domu stałe
Macia replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, ale ile szczeniorów zostało? Ja mam w tej chwili sunie na tymczasie i będzie ona w czwartek w gazecie więc będę ludziom mówić o tych szczeniakach. Zawsze sporo osób dzwoni, a moja Mała ma specyficzne wymagania. -
Szczenięta po once, Abba i Astra - w DT- znalazły domu stałe
Macia replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Czyli szczeniaki są u nas w Lesznie? Warto dać ogłoszenie na elka.pl, sporo osób to czyta. Jak dostanę tekst mogę wystawić. No i w ten weekend mamy Dni Otwarte w schronisku, będziemy też informować o tych szczeniakach. -
Przytulisko dla psów w Lesznie. Aktualizacja pierwsze posty!
Macia replied to aniapsiara's topic in Już w nowym domu
Mam dane. Jutro prześle je Ani, która znając ją bez problemu zrobi wizytę (ma doświadczenie). Ja właśnie wyjeżdzam na studia, wracam w piątek. Przy okazji sprawdzimy czy nie miałyśmy z tą osobą do czynienia. Dam znać jak coś ustalimy. -
Przytulisko dla psów w Lesznie. Aktualizacja pierwsze posty!
Macia replied to aniapsiara's topic in Już w nowym domu
Bez problemy możemy przeprowadzić wizytę. Proszę tylko o dokładniejsze informacje. -
Jeśli chodzi o "względy psychiczne" to sporo osób po prostu się załamuje, że nie da rady, albo w razie jakiegoś niepowodzenia od razu się poddaje. U nas tak było z histo. Był próg punktowy do rozbója i do zaliczenia ćwiczeń. Osoby poniżej chyba 14 pkt miały odpaść. Długo łazili i błagali, codziennie były inne sprzeczne informacje, Szef się nie chciał zgodzić (autor naszej różowej biblii). Część osób się poddała, a w końcu nieznacznie próg obniżyli i trochę osób się jeszcze załapało. Sytuacje są różne i nie można się poddać. Trzeba jednak pamiętać, że to nie gimnazjum nikt cię nie będzie prosił o przyjście i zaliczenie, brakuje pół punkta? Trudno, twój problem. Mam zajęcia na prosektorium, jak pisałam właśnie skończyliśmy głowy (mięśnie, nerwy itp.). W tym semestrze z anatomii miałam koło z kości, czaszki, połączeń i głowy (teoria plus szpilkowy). Ja jestem na niestacjonarnych, ale to nie ma większej różnicy (oprócz finansowej ;)). Mamy ten sam materiał, tych samych prowadzących, zajęcia są prowadzone jednocześnie, czasami się przeplatamy.
-
Jak się odbywa? A można prosić dokładniejsze pytanie? ;) Ja mam niewielkie doświadczenie, to dopiero pierwszy rok. Jeśli chodzi o przedmioty to w pierwszym semestrze miałam: biofizykę (egzamin), anatomię (egzamin po 2 semestrze, aktualnie zakończyliśmy głowy), histologię (egzamin po 2 semestrze), biologia komórki (egzamin), chemia (egzamin), łacina, język, wf, przedmiot humanistyczny (filozofia), bhp, informatyka i to chyba wszystko. Mi pomógł fakt, że studiowałam rok biologię w Poznaniu i miałam kilka rzeczy przepisanych (filozofia, bhp, informatyka itp.) są to przedmioty mało skomplikowane, ale zajmują czas. Najbardziej się cieszę z przepisanej chemii. Studia, no cóż tu ukrywać są trudne. Jest sporo nauki na pamięć i na logikę. Czasem nie wiadomo co w ręce włożyć, ale grunt to się nie załamywać i wkręcać sobie: nie dam rady itp. Najczęściej dotychczas odpadały osoby mało odporne psychicznie lub takie które sobie w pewnym momencie odpuściły. Sporo poleciało na histo, w przyszłym semestrze czeka nas biochemia. Dużo też zależy do kogo trafisz na ćwiczenia.
-
Ja też zwykłam pisać co myślę dlatego w ogóle się tu odezwałam. Według mnie to nie miał być dowcip, ale stwierdzenie jak ludzie potrafią wciskać innym głupoty. Wpisz w google znajdziesz ogłoszenia o takich "cudach" my tego nie wymyśliłyśmy. Określenia jork polarny czy arktyczny Ci nie przeszkadzają? Może w ogóle nie piszmy nic, bo ktoś to może przeczytać? (Dowcip o przesadzaniu strasznie śmieszny...)
-
Skąd to oburzenie mala_czarna? Sama też znam to określenie i owszem jest durne ponieważ ludzie wierzą, że jak york urośnie za duży to inna odmiana jest (cesarski lub królewski). Natalia tego nie wymyśliła, tak ludzie piszą w ogłoszeniach. Może więc trochę spokojniej? Jest to drażliwy temat i każdy ma dość tłumaczeniu ludziom o co chodzi w R=R po raz tysięczny, no ale bez przesady. W tej chwili ostro przesadzasz.
-
Szila jest po prostu wspaniała! Te oczy :loveu:. Młoda oczywiście też genialna. Nie mogę uwierzyć, że to już tyle czasu minęło! Pamiętam jak na obozie opowiadałaś jak chcesz borderka, a teraz... Mała jest cudowna :lol:. A u mnie już za tydzień... :diabloti:
-
Ten napis nadal tam jest? :lol: Ja byłam prawie 3 lata temu (no i rok wcześniej) na obozie i też coś takiego było w tych wspaniałych łazienkach. Ale ogólnie da się przeżyć, choć część osób wolała chodzić jednak za domek.
-
Pomysły są niezłe, ale dość trudne do zrealizowania. Sama widziałam w trakcie mojego pobytu na obozach jak różnił się poziom uczestników. No i też każdy szkoleniowiec ma inne metody. Tropienie jest całkiem fajne, ale też sporo zależy od psa. Nie każdy ma ochotę się w to "bawić". Brałam oprócz Wandrusa dwukrotnie udział w obozie szkoleniowym. Był to jednak już typowy profesjonalny obóz, w którym nastawiano się na tropienie, obronę i posłuszeństwo. Z założenia miał być dla Wilczaków, ale były i ONy użytkowe, Owczarki Holenderskie itp. Było co oglądać, szczególnie na obronie (świetny był jamnik i basset). Jednak tu byli doświadczeni szkoleniowcy, którzy od lat to robią. Co tydzień odbywały się też egzaminy. Jednak ciężko mi sobie wyobrazić jak grupa w Rynie wstaje rano i wszyscy idą na tropinie. Chyba, że tylko w pewnym zakresie. Taniec z psem to też fajna sprawa, ale znowu jest problem różnicy poziomów. Najpierw każdy musiałby jakiś figur się nauczyć żeby zacząć, ale faktycznie na jednym z turnusów mój Pączek sporo się wyuczył. Jednak było to raczej na zasadzie sztuczek. Co do posłuszeństwa, psy pewnie sporo już potrafią, ale zawsze znajdzie się coś nowego. Można poćwiczyć na PT albo wysyłanie psa, komendy na odległość. Na egzaminach na "wilczakowym" obozie były też jednoczesne ćwiczenia (na zasadzie "zastępu" i jednoczesnych komend). Nie wiem ile z tego robicie, ale możliwości jest wiele. Sama wiem, że ciągłe ćwiczenie: siad, waruj, do mnie, noga może się znudzić. Sporo jest możliwości i fajnie jakby się udało zrobić coś więcej. Wiem, że to off, ale znalazłam zdjęcia tego jamniczka. Był genialny: [URL]http://www.wolfdog.org/drupal/pl/gallery/pic/33892/[/URL] Tutaj właśnie był element, o którym pisałam. I dla rozrywki: [URL]http://www.wolfdog.org/drupal/pl/gallery/pic/40294/[/URL] Ja z moją Frajerką (pierwsza od prawej) ponad 3 lata temu (prawie 4), ale ten czas leci :evil_lol:.
-
W tej chwili jesteś złośliwa. Ze swojej strony mogę dodać, że gdy kilka lat temu zaginął mi pies (Czechosłowacki Wilczak) udało mi się go odnaleźć tylko dzięki temu, że dzwoniłam do wszystkich wetów. Okazało się, że pies uciekł przez płot i niedaleko wpadł pod samochód. Został znaleziony i zabrany do weta przez przechodniów. I tu niespodzianka, pies miał chip! Ale wet tego nie sprawdził, a jak się okazało ludzie, którzy ją zaleźli powiedzieli weterynarzowi, że jak pies dojdzie do siebie oni go biorą!! Przypadkiem go zalazłam. Dlatego mnie również zdziwiło twoje spokoje podejście. Super, że pies się zalazł, ale mogło być różnie. Trochę więcej samokrytyki, bo tu nie chodzi tylko o to, że rasowe psy kradną. W moim przypadku ludzie nawet nie wiedzieli, że to jakakolwiek rasa. Poczytaj wątek zaginione gdzie zdarza się, że ludzie wprost przyznają, że myśleli żeby psa zatrzymać. Ludzie niestety często są nieuczciwi i niestety taka jest prawda.
-
Przytulisko dla psów w Lesznie. Aktualizacja pierwsze posty!
Macia replied to aniapsiara's topic in Już w nowym domu
Jeśli dziewczyny dobrze zrozumiały została podrzucona do schroniska. Niestety nie jest chyba najmłodsza. Jest chuda, choć na zdjęciach tego nie widać. Może to z powodu lodu na ścieżkach, ale wydaje mi się, że chodzi dość niepewnie. Tak wyglądają jej zęby, kłów już praktycznie nie ma: [IMG]http://www.dogomania.pl/%3Ca%20href=http://www.fotosik.pl%20target=_blank%3E[IMG]http://images47.fotosik.pl/522/3b79b3f103cc3583med.jpg[/IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/522/3b79b3f103cc3583med.jpg[/IMG][/URL] -
Przytulisko dla psów w Lesznie. Aktualizacja pierwsze posty!
Macia replied to aniapsiara's topic in Już w nowym domu
Mido z własnego doświadczenia wiem, że najlepiej wystawić ogłoszenie na elce [url]http://elka.pl/[/url] w dziale dam pracę. Zrobiłam tak w zeszłym roku, opisałam o co mi chodzi, jakie mam psy i w ciągu kilku dni dzwoniło do mnie kilkadziesiąt osób. Sama nie mogłam w to uwierzyć. Co do szczeniaków wszystkie znalazły już nowy dom. Karolinka co prawda będzie jeszcze leczona, ale nowi właściciele będą kontynuować jej leczenie. Sabina powinna niedługo wstawić zdjęcia z naszej wizyty w schronisku. Szczególnie zależy mi na zdjęciach suni Husky. Soraya jest wspaniała. -
Agat bernardyn z Krobi to DZIEWCZYNA- AGRAFKA! Wsparcie,OGŁOSZENIA!
Macia replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
Postanowiłyśmy żeby pieniądze, które były dla Agrafki przeznaczyć na długi benków. W tej chwili stoimy dobrze finansowo, dostałyśmy wsparcie. Prosimy jedynie o ew. ogłaszanie suni. Najlepiej w najbliższych województwach na tyle blisko żebyśmy mogły skontrolować domek. -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
Macia replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Gogus rowniez jest juz w nowym domu!! -
Będziemy jutro ok. 10, ale znając Anie to się trochę spóźnimy jak zwykle. Mamy też pana chętnego na psa w typie benka lub owczarka, najlepiej do 2,3 lat. Pies będzie w dobrych warunkach, z innymi psami. Macie takiego? Bo jeśli nie to jeszcze do Krobi podskoczymy. Nieaktualne. Pan się niecierpliwił i sam pojechał do Gostynia, a jak nie to podskoczy do Krobi :eviltong:.
-
Przytulisko dla psów w Lesznie. Aktualizacja pierwsze posty!
Macia replied to aniapsiara's topic in Już w nowym domu
Bessy i Flo mają kubraczki, a Niko dzisiejszą noc spędza u weterynarzy. Więc będzie dobrze.