Jump to content
Dogomania

kacha_wawa

Members
  • Posts

    1651
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kacha_wawa

  1. No to jak??? Kto z Wawy pojawi się w niedzielę na Polach????
  2. [quote name='GoniaP']Zajmij się czymś konstruktywnym... Np. znajdź sponsorów by pomóc Kasi i innym zadłużonym. To moja propozycja.[/quote] Gosiu, sponsorów nie szukam...
  3. [quote name='GoniaP']Kacha_Wawa i Emir, proszę wykasujcie posty, które nie dotyczą tego wątku! Nie można się opanować dla dobra sprawy?[/quote] Pewnie, że można, ale oczekuję prawdy... I nie życzę sobie takich privów: Prywatna Wiadomość: respons[IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images_pb/statusicon/post_old.gif[/IMG] Dzisiaj, 00:23 [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=10565"]emir[/URL] vbmenu_register("postmenu_", true); [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/ranks/2dogomaniak.gif[/IMG] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=10565"][IMG]http://static.dogomania.pl/forum/customavatars/avatar10565_2.gif[/IMG][/URL] Od: 04/2006 Postów: 431 [URL="gg:1501059"][IMG]http://www.gadu-gadu.pl/users/status.asp?id=1501059[/IMG][/URL] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.gif[/IMG] [B]respons[/B] jesteś taka tępa, czy zakłamana? chciałaś mi udowodnic kłamstwo tylko ci nie wyszło;intencje twoje są bardziej niż przejrzyste - to żałosne co robisz EMIR
  4. Informuję zatem: zwróciła sie do mnie we wrześniu dziewczyna z dogo - koleżanka kachy z prośba o przyjęcie do przytuliska agresywnej suki, z która ona i jej rodzina nie mogą sobie dać rady i suka może zostać uśpiona; [B][COLOR=darkred]Pierwsze kłamstwo, wiesz jaka prawda była, Ania Ci powiedziała, ze nie może jej przetrzymać, bo trafi do schroniska gdzie najprawdopodobniej zostanie uśpiona...[/COLOR][/B] Była to suka oddana przez nią (jako szczenię )do adopcji rzekomo do "dobrego domu'. Po krótkim czasie nowym właścicelom odechcialo się zwierzaka (trzymali go w ciemnej komórce) aż postanowili go zwrócić lub uspić.Pies był nie odrobaczony i nie zaszczepiony. [B][COLOR=darkred]Suka nie była Ani, tylko była jednym ze szczeniaków suki, którą przygarnął Ani brat.[/COLOR][/B] Dziewczyna odebrała suczkę i zwróciła się do mnie z prośbą j.w. Suka była podobno tak uciążliwa i agresywna, że faszerowano ją psychotropami; Przywieziono mi pięciomiesięcznego szczeniaka spacyfikowanego relanium; przy przyjęciu psa udzieliłam następujących informacji: [COLOR=darkred][B]Kolejne kłamstwo,suczka na czas podróży do Ciebie dostała po konsultacji z dwoma wetami hydroksyzynę[/B][/COLOR] 1) w momencie przekazania psa staje się on własnością fundacji [B][COLOR=darkred]( no właśnie i wszystko możesz z nim zrobić... )[/COLOR][/B] 2)suka poniewaz nie ma szczepień musi byc poddanan ustawowej kwarantannie a następnie zaszczepiona p-ko chorobom zakażnym a potem- wścieklixnie [COLOR=darkred][B]To akurat rozumiem...[/B][/COLOR] 3) suka zostanie poddana resocjalizacji ( zakładałam zgodnie z otrzymaną info, że jest agresywna) [B][COLOR=darkred]Zaraz jest info, że sunia jest łagodna i zachowuje się jak każdy szczeniak, więc jeśli już jest wszystko ok, to może najwyższa pora jej domu szukać...[/COLOR][/B] 4) ma niedowagę więc musi zostać odpowiednio karmiona ( szczeniak w fazie rozwoju) [COLOR=darkred][B]Z tym się zgodzę, ale również nowym właścicielom można przekazać w jaki sposób sunia była karmiona i jak należy się nią zająć, w nowym domu szybciej do siebie dojdzie...[/B][/COLOR] 5)po pierwszej cieczce ( za ok. 3 m-ce) zostanie wysterylizowana a następnie będziemy szukac jej domu [COLOR=darkred][B]Można do tego zobowiązać nowych właścicieli, poza tym sunia ma minimum 8 miesięcy, więc bardzo możliwe, ze pierwszą cieczkę już za sobą...[/B][/COLOR] 6)powiedziałam równiez, że skoro suka ma iśc do adopcji odwiedziny jej byłych opiekunów są wykluczone dla dobra psa (nie jest moim zdaniem uspakajanie sumienia ludzi ) [B][COLOR=darkred]Ok, ale można to wytłumaczyć w normalny sposób... Poza tym jak wiesz to byli jej opiekunowie tylko na jedną noc...[/COLOR][/B] 7) można telefonicznie dowiadywać sie o suczkę 8) na koniec poprosiłam o wpłatę darowizny na rzecz suczki na konto fundacji Do dziś nikt ani razu nie zadzwonił ani tez nie wpłynęła żadna nawet symbolivzna wpłata [B][COLOR=darkred]No właśnie wpłata, to jest najważniejsze, a po co dzwonić skoro przez telefon wszystko można człowiekowi wmówić...[/COLOR][/B] [U]Teraz o suczce[/U]; mała pięciomiesięczna ( mix sznaucera średniego) bardzo zestresowana psinka juz po trzech dniach okazywała radość ; nie ma w niej ani krzty agresji ( jej zachowanie wynikalo z permanentnego stresu w jaki się znajdowała i ze strachu przed bólem ( była też bita , maltretowana przez dzieci właścicieli). [COLOR=darkred][B]Sunia ma minimum 8 miesięcy,a to, że była bita to się z tym zgadzam...[/B][/COLOR] Minął niecały miesiąc a ona jest radosna, pełna życia, rozbrykana jak każdy szczeniak w jej wieku; ma doskonałe relacje zarówno z innymi psami i sukami jak i ludźmi; [COLOR=darkred][B]Dla szczeniaka najlepsze miejsce dla rozwoju jest w jego domu...[/B][/COLOR] tak wygląda odpowiedż na pytania postawione w poście kachy. [B][COLOR=darkred]Tak wygląda moje sprostowanie wypowiedzi Emir...[/COLOR][/B] Na koniec jeszcze jedna ważna informacja - gdy zwierzę staje się własnością fundacji to fundacja ma statutowy obowiązek zadbać o dobrostan zwierzęcia i jego adopcję.Nikt postronny nie jest upoważniony do podejmowania decyzji o losie tego zwierzęcia; nowych domów szukać można dla wszystkich psów naszej fundacji, jakie są już gotowe do adopcji ; jednak decyzje o tym komu powierzyć psa podejmujemy dopiero po rozmowie z potencjalnym nowym opiekunem i po stwierdzeniu, że jest osobą odpowiedzialną , kocha zwierzęta i stać go na zapewnienie psu godziwych warunków bytu, leczenia w razie potrzeby i opieki do końca psiego żywota; [COLOR=darkred][B]No dobrze to po co ludziom mówić, żeby psom nie szukali domów, bo Ty to robisz????[/B][/COLOR] Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi z tym "lansowaniem"? czyżbyś cierpiała na kompleks niższości/ Fundacja EMIR to nie modelka na wybiegu aby musiała się "lansować" . My poprostu jesteśmy skuteczni; mamy plan działania a potem dobrze go wykonujemy; [B][COLOR=darkred]Modelka napewno nie, ale jeśli tylko jakaś sprawa wypłynie na światło dzienne od razu chcesz iść z tym do prokuratury, a nóż widelec jakaś sprawa będzie medialna i Emir w końcu się wybije...[/COLOR][/B] Co zaś do "marnotrawienia pieniędzy" to Twoja krótkowzroczność jest porażająca. Kto Ci zabrania zbierać pieniądze, szukać sponsorów? Bierz się do roboty skoro masz taki imperatyw; [B][COLOR=darkred]Nie będę szukać sponsorów dla Emira... Szukam sponsorów i przekazuję pieniądze, ale tylko na konkretne psy w tzw. domach tymczasowych...[/COLOR][/B] i niech fundacja EMIR nie spędza Ci snu z powiek.Poza naszym zainteresowaniem pozostaje sprawa, czy to się Tobie podoba, czy też nie.Pozdrawiam [COLOR=darkred][B]Nie tylko mi się to nie podoba...[/B][/COLOR] [B][COLOR=#8b0000]Musiałam sprostować wypowiedź Emir, bo to nie miejsce i nie czas na obłudę...[/COLOR][/B] EDIT: [B]Sunia ma 11 miesięcy, urodziła się w listopadzie 2005[/B]
  5. [quote name='GoniaP']Proponuję by Kasia i Emir przeniosły swoje dyskusje na pw. Tu jest wątek o koordynacji spraw związanych z akcją Stop Okrucieństwu. I małe spostrzeżenie - oprawcy Ozzyego taki właśnie efekt chcieli osiągnąć - skłócić wszystkich, odwieść od sedna sprawy i przedstawić dogomanię jako bandę oszołomów:shake:[/quote] Gosiu, nie chciałam się już kłócić, ale jak ktoś przekręca fakty to nie będę siedzieć cicho...
  6. [quote name='GoniaP']Moskva wybacz, [B]ale Kasia nie zrobiła niczego dla żadnej Fundcji, tylko dla idei[/B], podobnie jak wszyscy zaangażowani, łącznie ze mną. Po to [B]by wreszcie wywalczyć lepsze prawo, by zmienić sytuację zwierząt w naszym kraju[/B]. Jakkolwiek jest mi żal Kasi, każdy z nas jest w podobnej sytuacji, nie wykluczając Emir, która teraz boryka się nie tylko z obelgami tu na forum, ale również z ogromnymi długami. Cofnij się proszę do początku sprawy Ozzyego, kiedy to poruszeni ludzie, zewsząd gromadzący się na forum, proponowali datki pieniężne, które nota bene odrzucono w pogoni za sensacją.... Większość tych ludzi już się z forum ulotniła, dawno zapomniała o sprawie, a potencjał ich "psychozy" i zapału nie został wykorzystany. Zaangażowana garstka pozostała z długami. Kiedyś nawet założyłam temat na pwp z prośbą o dotowanie akcji, i wiesz co? Podbijałam sobie sama temat przez kilka dni, aż wkońcu się poddałam i puściłam w niepamięć, bo odzew był zerowy. Z uwagi na powyższe uważam, że Twój komentarz jest nie na miejscu. Są inne sposoby by pomóc Kasi, tu natomiast powinniśmy zbierać kasę na doprowadzenie akcji do końca, po to by cała sprawa nie poszła w niepamięć i nie spaliła na panewce.[/quote] Dziewczyny, nie chcę żadnej pomocy finansowej ;) Moze jednak ktoś ma znajomości i moze jakąś dorywczą pracę w Wawie pomóc mi szukać... Mam dwie ręce, dwie nogi i łeb na karku, więc jakoś zarobię na ten rachunek ;) Ale dzięki wielkie dla Was :)
  7. I jeszcze jedno, tak wyglądał apel: Dzisial o 7 rano moj brat wyslal mi SMS, że mam szukać domu dla mlodej suni, inaczej po pracy wiezie ją do schroniska. Pilnie poszukujemy chociaz domu tymczasowego! Sunia ma niespelna rok, i okazala sie szczeniakiem po jego suce[powiedzial mi to dopiero teraz] (rok temu przygarnal szczenna suczke). Psina jest mala, (to ktoras klucha z tych [IMG]file:///C:/Program%20Files/Gadu-Gadu/emots/1/jezyk_oko.gif[/IMG] [URL="gg:http://www.pestka.szmulki.pl"][COLOR=#0000ff]www.pestka.szmulki.pl[/COLOR][/URL] a przynajmniej rok temu byla taka klucha i jest wielkosci swojej mamy) ponoc szczeka na ludzi (to bylo powodem oddania) w co jakos nie wierze, zaś drugim "powodem" ze osoba "nabywajaca" oddala suczke bylo to że ponoć gryzla dziecko "jak to szczeniak". Znajdzie sie wsrod was jakis domek tymczasowy? [zdjecia bede miala dopiero jak sie baterie w aparacie naladuja] Dowieziemy do każdego miasteczka w mazowieckim. Pomocy!
  8. [quote name='emir']Nie wiem czego w tobie więcej złej woli , zacietrzewienia czy glupoty! Pioszesz o suce, która trafila do przytuliska naszej fundacji i z wyjątkową zlosliwością rzucasz na fundację ( na mnie przy okazji również) blotem.Ponieważ posty Twoje czytają także ludzie prawdziwie kochajacy zwierzęta winna jestem im wyjasnienie całej sprawy ( którą Ty dobrze znasz ale perfidnie domagasz się informacji) Informuję zatem: zwróciła sie do mnie we wrześniu dziewczyna z dogo - koleżanka kachy z prośba o przyjęcie do przytuliska agresywnej suki, z która ona i jej rodzina nie mogą sobie dać rady i suka może zostać uśpiona;Była to suka oddana przez nią (jako szczenię )do adopcji rzekomo do "dobrego domu'. Po krótkim czasie nowym właścicelom odechcialo się zwierzaka (trzymali go w ciemnej komórce) aż postanowili go zwrócić lub uspić.Pies był nie odrobaczony i nie zaszczepiony. Dziewczyna odebrała suczkę i zwróciła się do mnie z prośbą j.w. Suka była podobno tak uciążliwa i agresywna, że faszerowano ją psychotropami; Przywieziono mi pięciomiesięcznego szczeniaka spacyfikowanego relanium; przy przyjęciu psa udzieliłam następujących informacji: 1) w momencie przekazania psa staje się on własnością fundacji 2)suka poniewaz nie ma szczepień musi byc poddanan ustawowej kwarantannie a następnie zaszczepiona p-ko chorobom zakażnym a potem- wścieklixnie 3) suka zostanie poddana resocjalizacji ( zakładałam zgodnie z otrzymaną info, że jest agresywna) 4) ma niedowagę więc musi zostać odpowiednio karmiona ( szczeniak w fazie rozwoju) 5)po pierwszej cieczce ( za ok. 3 m-ce) zostanie wysterylizowana a następnie będziemy szukac jej domu 6)powiedziałam równiez, że skoro suka ma iśc do adopcji odwiedziny jej byłych opiekunów są wykluczone dla dobra psa (nie jest moim zdaniem uspakajanie sumienia ludzi ) 7) można telefonicznie dowiadywać sie o suczkę 8) na koniec poprosiłam o wpłatę darowizny na rzecz suczki na konto fundacji Do dziś nikt ani razu nie zadzwonił ani tez nie wpłynęła żadna nawet symbolivzna wpłata [U]Teraz o suczce[/U]; mała pięciomiesięczna ( mix sznaucera średniego) bardzo zestresowana psinka juz po trzech dniach okazywała radość ; nie ma w niej ani krzty agresji ( jej zachowanie wynikalo z permanentnego stresu w jaki się znajdowała i ze strachu przed bólem ( była też bita , maltretowana przez dzieci właścicieli). Minął niecały miesiąc a ona jest radosna, pełna życia, rozbrykana jak każdy szczeniak w jej wieku; ma doskonałe relacje zarówno z innymi psami i sukami jak i ludźmi; tak wygląda odpowiedż na pytania postawione w poście kachy. Na koniec jeszcze jedna ważna informacja - gdy zwierzę staje się własnością fundacji to fundacja ma statutowy obowiązek zadbać o dobrostan zwierzęcia i jego adopcję.Nikt postronny nie jest upoważniony do podejmowania decyzji o losie tego zwierzęcia; nowych domów szukać można dla wszystkich psów naszej fundacji, jakie są już gotowe do adopcji ; jednak decyzje o tym komu powierzyć psa podejmujemy dopiero po rozmowie z potencjalnym nowym opiekunem i po stwierdzeniu, że jest osobą odpowiedzialną , kocha zwierzęta i stać go na zapewnienie psu godziwych warunków bytu, leczenia w razie potrzeby i opieki do końca psiego żywota; Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi z tym "lansowaniem"? czyżbyś cierpiała na kompleks niższości/ Fundacja EMIR to nie modelka na wybiegu aby musiała się "lansować" . My poprostu jesteśmy skuteczni; mamy plan działania a potem dobrze go wykonujemy;Co zaś do "marnotrawienia pieniędzy" to Twoja krótkowzroczność jest porażająca. Kto Ci zabrania zbierać pieniądze, szukać sponsorów? Bierz się do roboty skoro masz taki imperatyw; i niech fundacja EMIR nie spędza Ci snu z powiek.Poza naszym zainteresowaniem pozostaje sprawa, czy to się Tobie podoba, czy też nie.Pozdrawiam EMIR[/quote] Wiesz, chciałam siedzieć cicho, ale przegięłaś, dobrze wiesz jaka była prawda.... Sytuacja wyglądała zupełnie inaczej i nie umywaj teraz rąk... Przedstawię sytuację od początku. Rok temu do brata naszej dogomaniaczki przybłąkała się szczenna sunia, nikt nie wiedział, ze jest szczenna, wet konował stwierdził, że ładnie przybiera u nich na wadze, później gdu okazało się, że sunia jest szczenna było za późno na sterylkę... Urodziły się szczeniaki, których nikt nie miał sumienia uśpić, wszystkim znaleziono nowe, jakby się wydawało dobre domy... Jednak we wrześniu jeden z tzw. pańciów przyniósł sunię do domu brata naszej dogomaniaczki i stwierdził, że się jej zrzeka, bo sunia gryzie dziecko... Nic dziwnego, wg nas sunia była gdzieś przetrzymywana i nie była wogóle zsocjalizowana, po prostu totalnie zaniedbany pies... Łukasz chciał zostawić suczkę, ale jego dziewczyna nie wyraziła na to zgody...:angryy: Suczka trafiła do naszej dogomaniaczki, ale od początku było jasne, że nie może zostać w domu, że rodzice nie wyrażą na to zgody, że jedynym wyjściem jest schronisko, ale nie było mowy o uśpieniu...:angryy: Znowu Cię Emir poniosła fantazja, wiesz doskonale, ze ta osoba powiedziała Ci, że w schronie suni grozi uśpienie, a nie, że oni chcą ją uśpić... Suczka przez jedną noc była w domu dogomaniaczki, w międzyczasie zdążyła rzucić się na Anię, na jej dwa psy i kota... Proszę zajrzeć na wątek warszawski, tam jest off i apel o pomoc... Następnego dnia sama się zgłosiłaś, ze weźmiesz sunię do siebie... Przytaczam PW między Anią a Emir: pw emir do mnie z 14.09 jak nie znajdziesz stałego domu ; zadzwoń i przywieź ja do mnie ( czy jest szczepiona?) EMIR Odpowiedź dogomaniaczki: Witam. Miala jedno szczepienie z podstawowych i na pewno nie miala na wscieklizne (z tej ksiazeczki co ma nie mozna nic kompletnie wyczytac, jedynie ze pierwsze szczepienie robione w 6 tyg miala robione w 3 mies. w ogole ksiazeczka nie wyglada jak "ksiazeczka") Sucz, jest kompletnie "zglupiala" w ogole nie zsocjalizowana, szczeka na wszystkich i wszystkich probuje dziabnac, byla zamykana w ciemnym pomieszczeniu, jest niedozywiona, nie umie jesc suchej karmy (prawdopodobnie dostawala resztki tego co "wlasciciele" jedli), boi sie gdy ktos do niej podchodzi, boi sie gwaltownych ruchow, prawdopodobnie byla bita, boje sie że przy stanie tej psychiki nic jej nie znajdziemy, bo wymaga naprawde porzadnego wlasciciela ktory z nia popracuje. Do soboty moze u nas zostać, (rodzice sie ledwo zgodzili, poza tym jeden z moich psow ma "nerwice" na wszelki stres i nowe sytuacje reaguje biegunka i wymiotami, zanosi sie na to ze ciezko zniesie jej obecnosc [IMG]file:///C:/Program%20Files/Gadu-Gadu/emots/3/kwasny.gif[/IMG]) jezeli do tego czasu niczego nie znajdziemy to sie odezwiemy (pod jaki nr mam dzwonic?). Ale pytanie: na jakiej zasadzie by pojechala do ciebie?jakie są tego koszta i jak dlugo moglaby zostać? Pozdrawiam Ania, Adam, Bounty, Remis, Miśka i chwilowo Nuka odp. Emir: przywoź ja jaknajszybciej; zajmę sie jej zdrowiem i resocjalizacją a o adopcji pomyślimy; gdy już będzie zdrowa i w pełni zresocjalizowana; jak wieice kto ja mial to możemy zlożyć zawiadomienie o przestępstwie; muszę zobaczyć w jakim jest stanie; dasz cos na bedzomne psy jesli będzie sz mogła pozdrawiam iczekam na wiadomość EMIR
  9. [quote name='medar']Po wielu emailach, PW i rozmowach na GG, jestem do dyspozycji (przynajmniej do końca akcji związanej z petycją). I tak nadal wiele osób zwraca się z prośba o informacje i pomoc. Odmówić nie potrafię i nie mogę, więc [B]nadal w akcji uczestniczę i zawsze służę pomocą. [/B][/quote] Gratuluję Jurku decyzji :) Mnie niestety akcja wykończyła finansowo... Podpisy zbieram, ale nie stać już mnie na oddzwanianie, na odpisywanie na sms-y itp. :( Rachunek za komórkę przerósł moje możliwości finansowe, szukam teraz pracy dodatkowej i czas nawet by mi nie pozwolił na szersze działania... Jednak będę robiła co w mojej mocy, żeby w jakikolwiek sposób cały czas pomagać w akcji...
  10. [quote name='emir'][U]Podpisy zebrane pod petycją nie mogą być podłączone[/U] jako podpisy zebrane pod inicjatywą obywatelską: art.9 pkt.1-4 ustawy z 24.6.1999r. " o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli": 1.W miejscu zbierania podpisów musi byc wyłozony do wglądu projekt ustawy. 2.Obywatel udziela poparcia proj. ustawy, składając na wykazie obok swojego imienia ( imion) i nazwiska, adresu zamieszkania oraz numeru ewidencyjnego PESEL, własnoręczny podpis.Na każdej stronie wykazu musi znajdować sie nazwa komitetu i tytuł projektu ustawy, której obywatel udziela poparcia. 3.Wycofanie poparcia udzielonego projektowi ustawy jest nieskuteczne. 4.Wzór wykazu, o którym mowa w ust.2, ustala, w drodze Rozporządzenia Prezes Rady Ministrów po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Wyborczej. EMIR[/quote] Dzięki za odpowiedź, no cóż szkoda...
  11. [quote name='Ela_and_Krzys']Kasia, ale kto jest tu teraz koordynujący? :) Oprócz Emir?[/quote] No to w takim razie pytanie do Emir i prawników, czy podpisy spod (kurcze jak to się pisze:cool3: ) petycji mogą być podłączone pod projektem ustawy??
  12. Pytanie do osób koordynujących, czy podpisy pod petycją można podpiąć pod podpisy pod inicjatywą???? To ważne pytanie, które zadaje wiele osób.
  13. [B][SIZE=3]Warszawo, spotykamy sie w niedzielę 22.10.2006r. godz. 12:00, Pola Mokotowskie od strony Żwirki i Wigury przy amerykańskiej knajpie Jeffs, na wysokości ul. Banacha.[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Bardzo mile widziana obecność naszych czworonogów :)[/SIZE][/B]
  14. Byłyśmy z Kostek w schronie, podano nam numer boksu, którego już dawno nie ma po remoncie... Nikt nie wiedział, gdzie Batmiś został przeniesiony, po prostu totalna paranoja :(:(:(
  15. Ruth, adresy poszły na PM do Anashara ;)
  16. [quote name='Ela_and_Krzys']Miałam już nie zabierać więcej głosu na tym forum. W zasadzie wszystko zostało już chyba powiedziane, więc i tak nie ma czego dodawać. Odpowiadając na to pytanie tylko - istnienie centrum to swoista fikcja. O ile jeszcze Emir czasem uważa za stosowne informować Medara o swoich fantastycznych pomysłach, czy decyzjach, to już przykładowo ja i Krzysiek dowiadujemy się o nich ... z forum. Nie wspomnę już o tym, żeby ktoś pytał nas o zdanie czy konsultował cokolwiek. Centrum dowodzenia nie jest wielosobowe. I nie zawsze nawet odpowiada na maile czy zapytania ... pozostałych osób, podobno z centrum. I żeby nie było też żadnych wątpliwości (ponieważ w sposób dobitny dano mi do zrozumienia, że centrum nie istnieje, w związku z czym ja nie mam prawa nikogo informować o planach czy zamierzeniach fundacji również w sprawie Ozziego) niniejszy post piszę w swoim własnym imieniu. I więcej głosu na tym wątku zabierać nie będę. Zarówno książkom jak i dyplomom jestem zdecydowanie przeciwna. Ale to jest pomysł jednosobowego centrum, na pewno nie mój.[/quote] Elu do niedawna to ja niby byłam centrum, chociaż i tak wszystko było poza moimi plecami.... A ja tak jak Ty jestem przeciwna książkom, jak komuś zależy na poświadczeniu, że brał udział w akcji to niech wyśle stosowny list do Emir, moze chociaż jakiś skromny dyplom dostanie... Nic więcej nie potrzeba...
  17. [quote name='Dabrowka']Jest na dogo kilkadziesiąt osób, które pamiętają, kto był zaangażowany w sprawę Ozziego od początku. Większość z nas umie też czytać ze zrozumieniem i wyciągać wnioski... Coraz częściej przewija się tu zdanie "robimy to dla zwierząt"... Powinniśmy ciągle mieć to na uwadze - cała akcja została zainicjowana po to, żeby pomóc. I żeby nadać jakikolwiek sens temu, co musiał przejść Ozzy.[/quote] Każdy wie kto od początku był zaangażowany w sprawę Ozzyego. I boli, że ktoś chce się wylansować Jego kosztem... Wybaczcie, ale to ja rzuciłam tekst, że potrzebna jest petycja, jakbym wiedziała jaki będzie efekt to chyba siedziałabym cicho, nie życzę sobie marnotrawienia pieniędzy, które możnaby przeznaczyć na inne PwP... Emir możesz teraz protestować, możesz robić co zechcesz, mogę jeszcze inne kwiatki tu wyciągnąć... Dlaczego nikt nie może szukać domu dla psów, które przygarnęłaś???? Rozumiem, chcesz mieć władzę absolutną nad tym co robisz, ale być może wiele psów na tym traci???? Dlaczego nie można odwiedzać psów, które do Ciebie docierają, uświadom innych, bo ja tego nie rozumiem... I to nie jest pomówienie, to jest fakt... Suka, która trafiła do Emir we wrześniu będzie do adopcji za około 3 miesiące, nikt nie może jej odwiedzić i nikt nie może jej szukać domu... Chyba chcesz, żeby wszystkie peany do Ciebie trafiały nie tędy droga, nie kosztem zwierząt...
  18. [quote name='Białe Szczęście']Niestety, muszę Ci przyznać racje i jest mi bardzo przykro. :shake::shake::shake::shake::shake::shake::shake:Ja tu nie zaglądam, bo nie mam czasu. Wystarczająca ilosć info jest na stronach Ozziego. Odpusćcie, bo nikt nas nie bedzie traktował poważnie. Co do Emira - kocha zwierzęta bez dwóch zdań. Poznałam ją osobiście i będę jej bronić. Ocenianie kogoś po wypowiedziach na forum jest nieludzkie i uważajcie, bo łatwo można pasć tego ofiarą... Nic przyjemnego, uwierzcie mi... Halo, czy ktoś tu mówi o tym, ze musimy kochać ludzi? No, nie musimy sie kochać. Sprawa dotyczy czegoś innego. Mnie nikt nie musi chwalić, robie co mogę, na ile mogę i nie uważam, ze jest coś niesamowicie wyjatkowego, zeby mi ktoś musiał dziekować i mnie chwalić. Wystarczy mi, ze cieszy mnie, że taka akcja jest i że cos mozna zmienić!!!![/quote] Wiesz, nie neguję tego, że Emir nie kocha zwierząt, bo kocha je napewno... Nie tłumaczy to jednak Jej zachowania wobec ludzi i braku taktu... Też Ją osobiście poznałam i wybacz, ale mam odmienne zdanie co do Jej osoby... Jeszcze jedno, nikt tu nie oczekuje słów uznania, każdy robi co może, ale przeczytaj wcześniejsze posty Emir na forum jak gnoi ludzi i jak pozbawia ich zapału do działania... Widzę, ze sama twierdzisz iż nie potrzebujesz słów uznania, więc moze wyperswaduj Emir, że w tej chwili, przy obecnym zadłużeniu bezsensowne jest wydawanie kolejnych pieniędzy na książeczki dla osób pomagających... Czy nie lepiej jest wręczyć jakieś dyplomy, aby udokumentować akcję (i też tylko dla zainteresowanych osób)...
  19. [quote name='tkacka']Dlaczego tzw centrum dzialania nie wsplpracuje ze soba? ...czy komus uderzylo do glowy bycie popularnym?[/quote] Chyba właśnie tu tkwi problem, ktoś na sprawie chciał się wybić... Współpraca była do momentu kiedy zaczęła się wieczna krytyka, nie mówię, że liczyłam na ciągłe pochwały, bo nie o to tu chodzi, ale wysłuchiwanie ciągłych pretensji i to niezbyt miłym tonem nie zachęca do dalszej współpracy z niektórymi osobami... Sposób bycia niektórych osób, wręcz zniechęca do konstruktywnego działania...
  20. Ona nie może czekać...
  21. [quote name='Tiger']Iga przebywa cały czas w schronisku w Lublinie.... Bardzo dziękuję ARKO za chęc sfinansowania ewentualnej operacji Igi...... to bardzo ważne ...... Nie wiemy czy to ropomacicze.....to tylko przypuszczenia..... Problem polega na tym ,że po zabiegu trzeba Igę gdzieś ulokowac , a nie ma gdzie...... Lubelanki są już maksymalnie zapsione i zakocone....... nie ma szans..... W Lublinie jest tylko jeden hotel dla zwierząt - przy lecznicy (najdroższej w naszym mieście) i jest to hotel klatkowy.....Pies tyle tylko ,ze może się w nim obrócić - nic więcej .... Iga może wytrzymałaby tam tydzień......ale co dalej?????!!!! Poza tym ona będzie potrzebowała przez kilka dni troskliwej opieki .....a to jest możliwe tylko w domu..... Jeśli ktoś zaoferuje domek tymczasowy - postaramy się wyciągnąc Igę jak najszybcie j!!!!!! I jeszcze raz podkreślam : My nie wiemy na co ona jest chora !!!!! Tak więc ....jeżeli ktoś zaoferuje Idze domek tymczasowy to wyciągniemy ,zbadamy , zoperujemy.......tylko musimy ją mieć gdzie zawieźc po zabiegu ..... Amen.[/quote] Przy mojej suce ciężko spokój zagwarantować niestety:(:(:( Ludzie pomóżcie... Waży się los Suni...
  22. uwierz mi, że nie ma szans na tymczas :( U mnie Tigra szaleje... a tak wogóle to sunia jest w Lublinie cały czas????
  23. Neris, w tej chwili trzeba zabieg wykonać... Ona musi żyć... Ciotka przepraszam, też nie masz łatwo, ale teraz to jest sprawa nadrzędna, sunię trzeba ratować... Jeśli chodzi o kasę to podołamy temu...
  24. Neris, wiem, że nie masz łatwo :( Ale powiedz dziewczynom, że dla tej suni liczą się każde minuty...Czy ona jeszcze żyje???? K..., wstyd mi za ludzi czasami (bardzo często)... Pomoc finansowa się znajdzie, ona nie ma szans w schronie :(:(:(
×
×
  • Create New...