niufek
Members-
Posts
921 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by niufek
-
[quote name='Donvitow']Jasne. Każdy może mieć swe zdanie. I każdy to robić po swojemu. Doceniam Cię. Ok nie odezwę się na tm wątku tylko na Twą prośbę.:loveu:[/quote] A gdzie sie przenosisz ?? Uwielbiam czytac twe posty , sa jak dobra potrawa ,zawieraja odpowiednia porcje soli i pieprzu ,a i cukru w nich nie brak .
-
[quote name='brazowa1']Niufek:"Od 2010 roku ma wejsc przepis zakazu wwozenia psow z zagranicy na teren Niemiec , z wyjatkiem psow rasowych-z rodowodami.Co sie stanie z tymi psami w Polsce???Czy to nie najwyzszy czas by pomyslec o tym?" Niufek, skad masz takie info? ale to sie chyba da ominac-przeciez psy moga jechac jako własne.Nikt nie zabroni wakacji z kundelkiem w Niemczech.[/quote] Powodzenia jak cie celnicy dorwa z psami bez rodowodu:evil_lol:. Skad mam info??Proste , zbyt wiele tak cudnych Fundacji pomagalo beznadziejnym przypadkom wsadzajac je do schronisk:roll:,by same schroniska sie nie zaczely buntowac .Zbyt wiele Fundacji oddawalo beznadziejne przypadki do azyli -domow starcow psow by nikt sie nie zaczal buntowac bo Fundacje te miejsca olaly lokujac tam psy.W Flensburg jest juz zakaz przyjmowania psow do schroniska z zagranicy ! Kto temu winny?? No pytajcie tych ktorzy tam psy oddali :cool3:. Urzad wterynaryjny i tak zwany Niemiecki TOZ chca ten przepis wprowadzic ,a jak oni lacza sily ,to juz na nich nie ma sily.
-
[quote name='ulvhedinn']To ty pleciesz bzdury, po raz kolejny zresztą.... :shake: Może wreszcie zauważysz uprzejmie, że Konga poprawiła sie u Pajuni już wcześniej przed kastracja, a to tylko ciąg dalszy... bez leczenia i dobrej opieki kastracja gówno by dała dokładnie! Aaa, poza tym z tego wynika, że wiekszość wrocławskich wetów to niedouki, w tym trzech schroniskowych i dwóch z AR, bo wszyscy zgodnie odradzali kastracje, przed "dojściem do siebie" skóry :roll: Nie mówiąc o tym, że obraziłas mnie i kilka innych osób tym "niedoukiem"- proponuję, żebyś raz wreszice zrozumiała, że aczkolwiek kastracje sa koniecznością i dobrem, to nie sa pabaceum na wszelkie zło swiata tego , oraz każdą jedną chorobę..... I osobiście zapowiadam- jeśli na tym watku będzie awantura, w wydaniu Arki, czy kogokolwiek, watek zostanie zamknięty, bo zgłosze to do mdów i bedę o to prosiła.[/quote] CZY CI WECI WIEDZIELI ZE KONGA JEST W CIAZY ?? czy doradzali w jej stanie doniesienie tego miotu?? Ciaza bardziej wyczerpuje niz kastracja .Od 2010 roku ma wejsc przepis zakazu wwozenia psow z zagranicy na teren Niemiec , z wyjatkiem psow rasowych-z rodowodami.Co sie stanie z tymi psami w Polsce???Czy to nie najwyzszy czas by pomyslec o tym??Nie mam ochoty na zadne awantury , bo to co na dogo sie dzieje to juz tragedia jest .Kraj ,ktory tonie w psach , kraj ktory ma chyba wiecej bezdomnych zwierzat jak ludzi ,ten kraj broni sie przed sterylkami aborcyjnymi .Czy to ma jakas logike??
-
[quote name='pajunia']Czy naprawde tego chcesz? Jestem w kontakcie z osobami zaprzyjaznionymi z tym DT, gdzie te chore na parwo szczeniaki zostaly umieszczone, te, z ktorych jeden w klinice zmarl, a drugi zostal do innego DT przeniesiony.[/quote] Gdybym nie chciala wiedziec ,to bym nie pytala .A to ile tych szczeniakow bylo?? Boze drogi.
-
[quote name='ARKA']Pajuniu, czy ja cos mowie-ze nie? Nic nie mowie,ze ludzie ,ktorym na sercu lezy los zwierząt zaopiekowali sie KONGĄ?? Tak mowie, ze; [B]EKIPA[/B] pajuni, zle?? A po drugie-szczeniaki z parwo-szmugolwane, przez kogo?? Pajuniu, "kij ma dwa konce" albo ma sie parwo i szczeniaki padają jak muchy(ile u Ciebie na ranczo padlo szczeniat?) albo...szczeniaki polskie i nie tylko, padają w NIEMCZECH, soory, na parwo albo na cos innego, ILE?? Parwo nie wybiera czy to Polska czy Niemcy-poprostu taaak jest!:shake::shake::shake: />[/quote] A to prawda .W Niemczech tez coraz wiecej przypadkow parvo jest bo wielu ludzi przestalo szczepic swe psy .Kazdy pies jakiego przejelysmy w Niemczech jakos wogole nie byl szczepiony .Jeden mial 5 lat i tylko do drugiego roku zycia mial robione szczepienia .
-
[quote name='pajunia']A o co? :crazyeye: O co wiecej chodzi na watku Kongi? Myslalam, ze chodzi tu o Konge, bo to jej watek i sama pisalas, ze na tym watku nie bedziesz klotni zaczynala, a wiec co? Obiecanki, cacanki , a pajuni radosc:shake: Wiesz doskonale o kogo mi chodzi.:shake:[/quote] A ja bym chciala wiedziec o kogo tobie tu chodzi??
-
[quote name='Murka']Pan już wie o "wybrykach" Fobosa i tak jak pisałam, twierdzi, że sobie poradzi :roll: Ten czas do niedzieli, to właśnie na przemyślenie. Jeśli chodzi o behawioryste/szkoleniowca i ściąganie go do nas, to pytanie kto za to zapłaci i czy po jednej wizycie coś będzie można się dowiedzieć? Fobos nie sprawia problemów na codzień.[/quote] [B]Wiedziec tu ,to pojecie wzgledne[/B] .Wiele osob gdy uslyszy o jakims zachowaniu ,to powie ,ze sobie poradzi [B].Stanac w takiej sytuacji i ja przezyc samemu ,to juz inna para butow .[/B] Dam prosty przyklad Boksera jaki byl u mnie,dodam ze juz z Bokserami mam troche doswiadczenia .Uprzedzono mnie ,ze pies nie wychowany , mlody oszolom ,ktory swej rodzinie dyktowal warunki :cool3:.No coz ,dalismy rade z naszym Niufem ,to damy rade i z Bokserem :evil_lol:, tak myslelismy :roll:. Pies przyjechal , byl fajny jak kazdy Bokser , pewnych rzeczy nie lubial ,ale szlo z tym zyc .Juz pierwszego dnia warczal na mnie broniac dzieci ( wychowac dzieci przy takim psie ,to szanse zerowe) . Po dwoch dniach przy obiedzie przednie lapy postawil na stole i przymierzyl sie do obiadu ,ja mu zakazalam ,a on ...................oczy przewrucil ,ze tylko bialka bylo widac i patrzyl w lewo , na mnie potem w prawo i tak przez 2 minuty .Z lewej moja siostrzenica sparalizowana strachem , po srodku ja ,a z prawej moj syn .Sciagnelam na siebie psa uwage i zabronilam dzieciom sie ruszac .Pies juz tylko patrzyl na mnie i szczerzyl zeby . W tym momencie wiedzialam ,ze u nas nawet na tymczasie zostac nie moze .Poprosilam o pomoc .[B]Kazdy mi radzil przemilczec to zachowanie ,bo pewnie nikt psa takiego nie wezmie[/B] .[B]Ja opowiedzialam facetowi jednak dokladnie na co psa stac i kiedy .[/B]Nawet bylam gotowa psa do niego zawiesc ,ale facet powiedzial ze on chce zobaczyc jak pies sie u nas zachowuje i jak my wobec psa .No i przyjechal.Dodam ,ze on juz 25 lat pracuje z Bokserami .Meczyl sie z tym Bokserem u nas 2 godziny . Psiak chcial go 3 razy ugrysc .Facet podziekowal mi ze go uprzedzilam ,bo mog odpowiednio reagowac i psa zabral .Ten pies dostal realna szanse na nowe zycie .Poszedl pozniej do rodziny ze starszymi dziecmi . [B][COLOR=red]Mysmy sie przeliczyli mimo doswiadczenia z roznymi psami , tez wiedzielismy jaki ten Bokser jest , ale dopiero jak przezylismy ,to bylo widac czy damy rade .[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Dobry szkoleniowiec przyjedzie psa poobserwowac tam gdzie pies sie pewnie czuje![/COLOR][/B]
-
[quote name='oktawia6']a może Konstancja zjechała i dla barów chińskich powynosiła?....albo popadały jak tamte....-ona to prężny hurtownik - w białych rękawiczkach i z czarną folią w aucie[IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG]-bo Wołomin już oczyściła[IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG][/quote] To czemu o karme placze??????????
-
Schrony typu Krzyczki pojawiaja sie w nasilajacym tepie jak grzyby po deszczu , dlaczego??W Polsce jedzenia dla psow nie brakuje ,a wiec czemu psy gloduja??Wszedzie ,jesli sie troszeczke z siebie wysilku da ,to mozna dostac jedzenie za przyslowiowa zlotowke np. rze´znie , sklepy musza zaplacic 4,50 za utylizacje resztek ,ktore nadaja sie do spozycia dla zwierzat , oni chetnie za te zlotowke od kilograma oddadza te resztki ,bo i im sie oplaci .Kazdy zaglodzony pies to nie oznaka biedy ,to oznaka uchybien ludzkich .Weci robia kontrole i co z tego?? Oni podpisuja ze wszystko ok i juz . Nawet nie wyciagna z boksu pojedynczych psow by je sprawdzic , bo sobie moze rece upapraliby . Dziadostwo skonczone ,takie samo w urzedach jak i w tych umieralniach .
-
[quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B]Watek Luckiego jest podwieszony na collaczkowym forum , ale mało kto tam wchodzi :shake:....[/B][/COLOR][/FONT][/quote] Ale i tak ma wieksze szanse , bo dziewczyny od Collakow prezne sa , wiec miejmy nadzieje ,ze szybko dom znajda dla niego .ps. jeszcze wieksza nadzieje mam ,ze przed wydaniem go wykastruja .
-
[quote name='kobix']nie jestem psim behawiorystą ale [B]przecież wcześniejsze zachowanie Fobosa nie wskazywało na ślepą,bezmyślną agresję do wszystkich ludzi...problemy pojawiły się niedawno gdy pies już czuje się pewnie na terenie i zaczyna dominować na ludźmi..[/B].tylko specjalista mógłby powiedzieć czy takie zachownia można skorygować. to były niewątpliwie oznaki dominacji...ale gdyby chciał ugryźć na poważnie -inaczej to by się skończyło.Fobos może wyczuć lek i respekt ludzi i to go może dalej nakręcać... problemem największym jest NOWE MIEJSCE dla Fobosa lub DT.może z astów znają takie miejsca:cool1: Arka tam gdzie wcześniej pytałaś i Ci odmówili wstawiłam ostatnio 2 psy...więc nie ma sensu pytać.poza tym tam Fobos musiałby mieć osobny boks...są tam asty ale łagodne.[/quote] Na poczatku Fobos z pewnoscia badal teren . On wtedy sprawdzal kazdego z kim mial do czynienia . Gdyby Fobos mial cos z " glowa ",to rzucalby sie na oslep , ale widocznie to jest madry pies .Wczesniej potrafil pozwolic ludziom na pewne pieczczoty by sprawdzic wlasnie ludzi , a teraz on wie z kim ma do czynienia i teraz on chce dyktowac warunki obcowania z nim . Chetnie sie uzywa okreslenia dominancja ,ale ja mysle ze to cos wiecej : pies jest moze dominantem ,a do tego nie glupim . Ja bym takiego psa niestety ale do siebie nie wziela , a gdyby sie u mnie znalazl ,to byla bym ostrozna w obcowaniu z tym psem , raczej bym go ignorowala ,niz okazywala wylewne uczucia mu .Praktrycznie ,to ten pies powinien od poczatku trafic do osoby doswiadczonej .Z tego co wiem ,to od razu Iwona was uprzedzala ,ze Fobos jest psem nie pewnym .
-
ByŁa ŻywĄ PochodniĄ-maŁa Sunia Z Torunia znalazła domek!!!!!!!!
niufek replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
[quote name='asiaf1']Wątek ten zakładam na prośbę mojej znajomej, która wypatrzyła tę sunie w schronisku. Sunia ma na imię Diana. Mimo, że nie ma jeszcze 2 lat jej życie to pasmo nieprzerwanych cierpień. Diana mieszkała w rodzinie gdzie brakowało wszystkiego, ale zawsze były pieniądze na alkohol. Czasami nic nie jadła przez kilka dni, bo pijani właściciele zapominali ją nakarmić. Dla zabawy przypalali ją papierosami. Podczas jednej z alkoholowych libacji postanowili się zabawić-polali sunie wódka i podpalili. Tylko dzięki temu, że przerażona sunia wybiegła na ulicę ocaliła swoje życie. Jeden z przechodniów zobaczył żywa pochodnię i rzucił na nią swoją kurtkę. Suknia została odwieziona do schroniskowego szpitaliku gdzie dochodzi do zdrowia. Pomimo tego, co przeszła nadal kocha ludzi. Sunia jest bardzo delikatna i nie wiadomo czy sobie poradzi z innymi psami kiedy zostanie przeniesiona do normalnego boksu Sunia ma niewiele czasu na znalezienie domu. Czy ktoś pokocha tą kruchą, malutką istotkę i pokaże jej, że od ludzi może dostać miłość a nie tylko kopniaki, bicie i cierpienie? Istnieje możliwość umieszczenia Diany w jednej z warszawskich klinik gdzie będzie pod fachowa opieką wspaniałych lekarzy. Niestety ja mam na utrzymaniu kilka psiaków, które tez szukają domu i nie jestem w stanie wziąć na siebie ciężaru opłat za leczenie suni. Jesli sie zgodzisz ,to my chcemy bardzo pomoc , to malenstwo potrzebuje pomocy i to natychmiast. -
QDŁACZEK do 3xsztuka... ZNÓW RAZEM Z LUZIĄ!!!
niufek replied to clockwork's topic in Już w nowym domu
[quote name='agbar']po pierwsze: Niufkowa ty masz avatar:crazyeye::evil_lol:sama zrobilas???:evil_lol::evil_lol: po drugie:jezdem wery hepi..ino co Kudlaty zrobil Luzi?? LUZIAAAAAAA hop hop[/quote] Taka zdolna to nie jestem ,ale moj avatorek to nasze logo dla krzyczek z naszej stronki . -
QDŁACZEK do 3xsztuka... ZNÓW RAZEM Z LUZIĄ!!!
niufek replied to clockwork's topic in Już w nowym domu
No i jak tam ?? Zostaja oboje w domciu ,czy pokoje szykowac??:cool3: -
[quote name='pajunia']Andzius. Z tym szukaniem domu, to powoli. Jeszcze nie urodzila, a jesli wszystko bedzie okay, to jeszcze wychowac dzieci musi, a to potrwa ze trzy miesiace, wiec nie ma co sie na razie spieszyc z szukaniem domu. Konga dzis zjadla do tej pory 2 miski suchej karmy i trzy miski gotowanego. Nie nadazamy z gotowaniem, :evil_lol: Konga tylko mamla. A gruba, jak beczka :evil_lol: Juz blagam Boga, aby nie wystawial naszej cierpliwosci na taka probe. Konge lepiej ubierac, niz zywic.:evil_lol:[/quote] Super . Dla Kongi duzo zdrowia zycze .
-
Harcik skóra i kości Czy jeszze ktoś go pokocha MA DOM
niufek replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
Harcik potrzebuje pomocy , bidulek . -
[quote name='iwop']pajunia gdyby sie to stąło u ciebie to juz by gromy na wątku biły a tak... to niewiele osób stara się dojść prawdy:oops:[/quote] Ironia losu co?? Przepraszam Konge ,ale przyznam sie szczerze ,ze jak sie dowiedzialam o Kongi ciazy i pomyslalam ze jest u pajuni przeciez , to nie moglam opanowac ..........smiechu wlasnie z tego powodu : Pajunia ,to juz taki twoj los ,nawet jak nie chcesz suczki w ciazy ,to i tak do ciebie taka trafi , bo kto by pomyslal ,ze Konga w ciazy moze byc??Nikt oprocz met :roll:. Smutny jest w tym wszystkim los Kongi :sad:.Ta sunia pobija rekordy pecha .Nie slyszalam o innym psie ktory by byl takim pechowcem jak ona . Jedno jest pewne ,jedyna osoba ,ktora moze jakies info o tym pokryciu Kongi dac ,to jest met ,ale ona milczy , a wiec??
-
życie Pikusia (mix Jamnik) To Jedna Wielka Tragedia!!! MA DOM
niufek replied to Asta17's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asia_Klero']Mozna usunac jego banerki z podpisu i wstawic jakies inne...:P:D:DSUPER!![/quote] Pikus ,skarbus juz u nas . Na razie na tymczasie bo ja psow nie wydaje od razu do nowych domow ,ale ten skarbus pewnie szybko w domciu wyladuje .On jest tak kochany ,ze brak slow i nie wiem czy mi ktos uwierzy jak go opisze .Pewnie pomysla ,ze ja klamie ,ale jaka tu wade wymyslec??? On cudny do innych psiakow ,super do dzieci , woli sobie na lape nadepnac niz zaryzykowac ,ze zrobi nie ten krok :roll:.Pieknie chodzi na smyczy ,no co ja mam wymyslec by mnie nikt nie podejzewal o bajki?? Pikus jest :loveu:, ja sie tam nie dziwie ze Justyna ryzykowala zyciem dla tego psa .Dziwilam sie dopuki Pikusia nie poznalam ,ale teraz??:shake: Nikt tu tego nie pisal ,ale Justyna naprawde w pelnym tego slowa znaczeniu zaryzykowala zycie dla tego psa . On nie mogl byc wydany w Rudzie Slaskiej lub okolicy ,bo istnialo ryzyko ,ze trafi do tego faceta znowu ,a tego Justyna chciala uniknac ,bronila tego psa przed tym nawet majac noz na gardle ,a jak to pisze to pisze doslownie . Facet oczywiscie jak to w naszej Polsce bywa zostal przez policje wypuszczony :angryy:. Jesli ten facet tu czyta lub jego znajomi ,to do ich wiadomosci : Pies jest u nas i w schronie nie macie go co szukac :diabloti:.A jak go chcesz :cool3:, to przyjedz :mad:. -
[quote name='pajunia']Jak nigdy, ale w tym wypadku zgadzam sie calkowicie z Arka. Nam bardzo tez zalezy, aby sie dowiedziec o dacie pokrycia. To wyczekiwanie jest nerwowo wyczerpujace, szczegolnie, ze porod jesli by musiala byc cesarka, moze byc zagrozeniem rowniez dla zycia Kongi. .[/quote] A ze sie pewnie nie dowiemy ,wiec nic jak trzymanie kciukow nam nie pozostaje . Pajuniu , czy wet znajac historie choroby Kongi daje szanse tym maluchom??
-
Maniek-JUŻ W NOWYM DOMU! WKRÓTCE OPERACJA W HOLANDII:)
niufek replied to kometa's topic in Już w nowym domu
[quote name='ARKA']:roll: ja to bym chciala aby wszystkie krzyczkowe pojechaly do Bocholt:modla:[/quote] :evil_lol:, ciekawe co oni na to powiedza ?? Jeszcze 130 psiakow do nich? Oj ,oj . ps. sama im to napisz ,ty juz kawe z nimi pilas i osobiscie gadalas ,ja jeszcze nie .