Jump to content
Dogomania

mwijatak

Members
  • Posts

    77
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mwijatak

  1. Czy ja mogę bardzo ładnie prosić o zdjęcia irlandów:loveu: Nie wiem czy będą weimary długowłose, ale jeśli tak to ja błagam o zdjęcie:oops:
  2. Spacer z Demonem - rozdarte spodnie, rozwalone prawe kolano (trzy tygodnie problemów z chodzeniem) :evil_lol: Moje kochane 35 kilo rozpędziło się podcinając mnie. Spacer mojej Mamy z Demonem - wypadnięcie barku:diabloti: Rozpędził się będąc na smyczy. W pierwszym i drugim przypadku był szczeniakiem. Kaja jak na razie poza parokrotnym obiciem mi tyłka (podcięcie) i paroma siniakami nie zrobiła mi krzywdy:cool1:
  3. Ja mam pewne doświadczenie z karmami typu pedigree i chapi - niestety:shake: Demon od pierwszych chwil swojego życia był karmiony eukanubą (9 lat temu była ona jeszcze naprawdę dobrej jakości). Jadł eukanubę przez ok. 4 lat i nie było zadnych problemów mimo, że jest alergikiem i ogólnie psem wrazliwym:roll: Potem niestety mój tata stracił pracę i poziom zycia przez pewien czas się obniżył, w związku z czym psu została zmieniona karma własnie na pedigree. Nie wiem czy te 5 lat temu ta karma była inna (lepszej, gorszej jakości) jednak na pierwszy rzut oka nie było widać zmiany. Do czasu...po około półrocznym karmieniu pedigree Demek zaczął lnieć (nie przykuło to naszej uwagi, ponieważ taka pora roku), strasznie utył potem doszło do tego drapanie i wieczne biegunki z krwią:-? Oczywiście wet i kroplówki. Średnio trzy razy w miesiącu pies miał kroplówkę, ale nikomu (wetom też) nie przyszło do głowy, że to przez karmę:niedowia: W końcu tata znalazł pracę i karma została zmieniona spowrotem eukanubę. Niestety mimo upływu lat od tamtego zdarzenia i wielu zmian karmy pies nadal ma bardzo wrażliwy żołądek i nawet po gotowanym zdarzają mu się takie atrakcje. W chwili obecnej je royala i stan jest stabilny tzn. biedunka to już rzadkość. Kiedy w domu pojawiła się Kaja (już w moim domu), która od maleńkiego je royala (zresztą pochwalonego przez naszego weta) nie miała żadnych problemów. Niestety kiedyś karma się skończyła i nie było gdzie kupić, więc kupiłam kg pedigree. To co stało się z suką przeszło moje najgorsze sny:o Pies lśniący zmienił się w szarego, kupa co spacer, nawet dwa razy na spacerze. Do tego śmierdząca, wielka i ogólnie brzydka, smród z buzi i okropne bąki...Koszmar:angryy: Nigdy więcej. Teraz robię zapas karmy tak żeby nigdy nie zabrakło a nawet jeśli to mam zawsze zamrożone mięsko na obiadek. Uważam, że royal nie potrzebuje reklamy:p Wchodzę do sklepu zoologicznego z suczem, wszyscy do mnie co za witaminy jej daję, bo ma piękną sierść. Ja na to, że nic, samo suche:cool3: Przynajmniej wiem, że to co jej daję jej służy i przede wszystkim NIE SZKODZI:thumbs:
  4. Mi worek 15 kg starcza na trzy tygodnie na dwa psy. Zdarza się, że przeciągnę do miesiąca :) Czasem robię tydzień gotowanego tak dla małej zmiany. Ale się mordy wtedy cieszą a potem z wielkim smakiem wcinają dalej suche :D Jak się kończy worek i nie mam na nastepny [w końcu to prawie 200 zł] to idę na bazarek i kupuję 4-5 kg żeby było do czasu kupna worka ;) ale staram się dbać zawsze żeby następny worek był przed skończeniem się obecnego.
  5. Widzę, że zdania jednogłośne. Bardzo brzydką reklamę zrobiło sobie pedigree tym festynem. Słyszałam, że w innych miastach było o wiele lepiej, ale chyba nie pomyśleli, że Warszawa to jest jednak duże miasto i będzie bardzo duzo psów :roll: Nadal mam niemiłe wspomnienia... Psica pewnie, bo nie dość, że dużo ludzi i psów to jeszcze niemiłosierny hałas.
  6. MY byliśmy z godzinkę. Nikogo znajomego nie spotkaliśmy:shake: Niestety bardzo nie podobała mi się ta impreza:roll: Stwierdziłam, że bardziej to był festyn dla dzieci niż dla psów:angryy: , więc szybko się zmyliśmy. Spotkaliśmy pare ciekawych piesków, które chciały sie bawić z naszą lalką, ale nawet nie było gdzie spuścić psy żeby się pobawiły :|
  7. My się dopiero zbieramy:evil_lol: Pewnie koło 15 powinnismy być na miejscu.
  8. Ja czytałam, że zaczyna się o 11 i trwa do 17:diabloti: My będziemy, ale jestesmy śpiochy, więc zaczynamy się dopiero zbierać :D Pewnie dotrzemy na 13. Będziemy z mało owłosioną rudą seterką w czerwonej, skórzanej obroży:p Być może dołączy do nas mix bernardyna a jego ciężko nie zauważyć:razz:
  9. Czytam wasze wypowiedzi i ręce mi opadają:angryy: Jestem zdania, że takiemu gówniarzowi zrobić to samo co on zrobił zwierzęciu - wtedy dotrze, albo pomysli dwa razy zanim coś zrobi. Sama miałam bardzo niemiłą sytuację. Ładnych pare lat temu wyszłam na spacer z młodziutkim Demonem. Miał może 7 miesięcy. I jak to seter cieszył się na widok każdej napotkanej osoby. Jednak jak na swój wiek był bardzo posłuszny, więc na skwerku obok bloku nie bałam się go spuścić. Łaził sobie cały szczęśliwy aż nagle wyrosła przede mną gromada osiedlowych dresów (byli ode mnie młodsi jednak ja byłam dziewczyną). Demek się ucieszył a oni zaczeli go kopać:angryy: . Pies w pisk i długa. Ja za psem, psa na ręce (kopali go po brzuchu, a on po całym zdarzeniu nadal wył) i do domu. W domu był mój tata, który słysząc pisk psa wyszedł na balkon, zoorientował co się dzieje, więc złapał nogę od stołu (taka odkręcana) i zszedł na dół wytłumaczyć gnojom gdzie ich miejsce:mad: . Dostali niezły wpierdziel, ale niestety go nie widziałam, bo była w drodze do weta. Na szczęście nic poważnego psu nie było. Gnoje w odwecie wybili nam poźniej szybę w samochodzie, ale mój tata ich zignorował. Potem byłam omijana szerokim łukiem. Zresztą do tej pory jestem, bo w odwiedzinach u taty i Demka jestem czesto. A co do pamiętliwości psów to Demon do tej pory (a ma ponad 9 lat) reaguje warczeniem i szczekaniem na widok jego dorosłych oprawców:diabloti:
  10. Ja singlem w życiu nie jestem jednak w wychowywaniu psa - niestety tak :( Mój małżonek kocha naszą sunię ogromnie w związku z tym jak wychodzi rano to wraca jak ja już kładę się spać:angryy: Oczywiście czasem są dni wyjątkowe gdzie idziemy ""rodzinnie" na wieczorny spacer:razz: Sunia od małego siedziała sama około 8 godzin dziennie (czasem mniej czasem więcej). O psie w pracy mogłam zapomnieć:shake: więc wziełam jej do towarzystwa kotecka:evil_lol: Oj, teraz to się dzieje:lol: Czasem dołączał jeszcze drugi psiak, który do czasu wysterylizowania naszej suni mieszka z moim tatą (wdowiec - przynajmniej ma zajęcie). W tej chwili cały swój dzień poświęcam psu, bo jestem na etapie szukania nowej pracy. Psina oczywiście jest bardzo szczęśliwa, ale boję się, że nie łatwo znaleźć pracę, w której pracuje się od 8 do 16. W sytuacji awaryjnej jestem w stanie zmusić mojej TŻ do opieki nad psem a w najgorszym wypadku mogę poprosić tatę o opiekę, ale to jest cała Warszawa do przejechania :roll: I oczywiście się nasłucham...
  11. Czy ktoś się wybiera na imprezę "Z psem za pan brat" ? W niedzielę 17.09 od 11 do 17 na Polach Mokotowskich:p
  12. Ja ogólnie jestem mile zaskoczona :p Nareszcie jest zapis, że psy mogą biegać luzem:multi: Głupia Straż Miejska przestanie się czepiać za setery biegające na pustkowiu [łąka daleko od zabudowań]. Ciekawa tylko jestem kiedy ktoś się do mnie przyczepi, że wychodzę z dwoma seterami na raz - z cała pewnością stanowią one zagrożenie, ale chyba same dla siebie:diabloti:
  13. Hmm, skąd ja to znam ;) Max jak zwykle piękny a kotecek też śliczniutki :D
  14. To ja proponuję niedzielę koło południa :) Za to miejsce mnie łobojętne:diabloti:
  15. Co do terenów to jestem za Kabatami - kawał lasu, jest gdzie łazić, wisełka też niezły pomysł tylko nie bardzo orientuję się w jakimś konkretnym miejscu. Lepiej żeby odezwała się osoba, która tam spaceruje. Aaa, zapomniałam dodać, że nam niestety pasuje tylko niedziela.
  16. [quote name='Ewa_17']Ja goraco polecam Władysławo........doslownie wszystkie bary w ktorych sie stolowalam akceptowaly psy....wejscie na plaze w poludnie bezproblemowe, jedyny wymog to smycz nie zaleznie od wielkosci psiny... wieczorami za to plaza to raj dla psiakow, szalaly male z duzymi a wlasciciele mogli wymienic swoje doswiadczenia :razz:[/quote] Ooo tak. Kocham Władysławowo:multi: Drugi raz byliśmy tam na wakacjach :] Pies kocha tamtejszy las [park], może się wybiegać, wywęszyc :D
  17. Ja podróżowałam PKP z dwoma psami i nie było problemów. Fakt, że zajeliśmy prawie cały przedział, ale nikt z pasażerów się nie skarżył. Nie miałam też problemów z zakupem biletów. Jedna różnica, że dokupowałam jeden psi bilet niedługo przed podróżą:roll: Konduktorzy byli mili i nie marudzili. Dodam, że Kaja jest psem typowo komunikacyjnym [w samochodzie odstawia histerię] i jest nadwyraz wygodna tzn. np. jadąc w tym roku nad morze siedzieliśmy z mężem na zmianę, ponieważ na jednym siedzeniu ulokowała się nasza kochana psina:p A konduktor nic nie powiedział:eviltong:
  18. My jesteśmy chętne i to bardzo:multi: Tylko jest mały problem z umiejscowieniem spacerku. Z tego co wiem na Polach w ten weekend ma być jaka impreza i może nie być dla nas miejsca:roll:
  19. Niestety :( O tej porze to ja będę jeszcze w pracy :|
  20. Może ktoś chętny na pierwszy wrześniowy spacerek ?? My już po wyjazdach wypoczęci :p możemy spacerować:p Kaja też ma się lepiej i lepiej znosi leczenie, więc nic tylko spotykać się;)
  21. Demek nie ślini się wcale natomiast Kaja robi to praktycznie zawsze i wszędzie. Najczęściej jak biega bądź się stresuje (wizyta u weterynarza itp.):p ale da się z tym żyć:eviltong:
  22. U nas niestety klops i nas nie będzie:placz: Kaja ma ciążę urojoną, która doprowadziła do stanu zapalnego w jednym z sutków. Dostała dzisiaj antybiotyk, po którym jest dość otępiała, więc do zabawy się nie nadaje:placz: Przykro mi, że nic nie wyszło:-( Życzę Wam ładnej pogody i udanej zabawy. Mam nadzieję, że na następnym spacerku będziemy...
  23. My będziemy na 99% (ten 1% to deszcz), ponieważ jesteśmy już spakowani i w najgorszym wypadku nie mamy się już w co przebrać:diabloti: a suka deszczu nie lubi i z zabawy nici:shake: Co do pogody to niestety zapowiada się na ulewę:-( Jakbyśmy dotarły to jedziemy metrem i wysiadamy na stacji metro Politechnika i będziemy pod pomnikiem:p Jak nas nie będzie to proszę na nas nie czekać:roll: Mam nadzieję, że do zobaczenia...
  24. Jestem za metrem politechnika:multi: Przynajmniej nie zabłądzę:eviltong:
  25. Dzień i godzina mi w 100% odpowiadają;) Tylko nie wiem jak z miejscem, ponieważ nie spaceruję po Polach:shake:
×
×
  • Create New...