-
Posts
4575 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by WŁADCZYNI
-
[quote name='Alusia']Pewnie te pytanko padło 1000000razy ale iż ja leniwa czytać mi się nie che i proszę o jedną i szybką odpowiedź szkolić klikerem czy nie ???:diabloti:[/QUOTE] tak, bo jest jasny dla psa:)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
ojć nie wiem czemu ale byłam pewna że Twoja córka jest dużo, dużo młodsza:oops: Spodziewałam się malucha, a nie nastolatki. Olej garsonki, są niewygodne i niepraktyczne zwłaszcza na spacery z psem;) ale to Twój pies, Ty decydujesz kto może go głaskać nie wiem czemu pozwalasz się pod tym murem stawiać jeżeli Ci to nie odpowiada? Chyba że odpowiada? -
[quote name='Shetanka']W jakim celu? :evil_lol:[/QUOTE] jak upchniesz w konga ser i coś to ser się roztopi a później znowu wróci do bardziej stałej postaci jeszcze bardziej utrudniając wyjęcie kawałeczków.
-
ups nie wiem czemu tamten post mi się wcześniej nie pojawił:oops: A nie spinasz się przypadkiem 'o jezu zaraz zobaczy tego kota/dziecko/biegacza'? Wyluzuj, smycz przewiązana w pasie, równy oddech i równy krok. W razie czego zmiana kierunku marszu i np. zabawa piłeczką na sznurku czy czymś takim (albo cała czterolistna koniczynka Sjosten jako hiper wzmocnienie). Nie boisz się że podleci do labka/goldka który nie będzie sympatycznie nastawiony? Albo takiego którego właściciel nie będzie zadowolony z podbiegania? hmm a co powiesz na komendę skupiania się na Tobie i nagradzanie tego kiedy Ty prosisz o kontakt? Wgapianie się bez komendy nie jest nagradzane bo to po prostu wymuszanie smaczka/zabawki. Całkiem luzuje to znaczy? Ma iść równo z Tobą? Ja osobiście wolę luźną smycz jako luźną smycz pies ma po prostu jej nie napinać a jeśli napnie to ma ją zluzować a chodzenie obok jako chodzenie przy nodze /inne kryteria zupełnie/.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Badmasi, ja nie wyobrażam sobie że dziecko zwłaszcza małe dziecko podnosi zabawkę nawet jeżeli się poturla od psa. Dziecku będącemu pod moją opieką to się nie zdarzyło. Tak jak np. podnoszenie noża mimo że często można go spotkać na podłodze (należę do bardzo zdolnych osób i często u mnie takie rzeczy uciekają z blatu). I masz czas żeby założyć ten kaganiec jak dziecko podbiega? (rozumiem że Twój pies ma znosić każdy kontakt nawet jeśli jest dla niego nieprzyjemny?). btw jak jest taki super posłuszny i wszystkim oddaje aport to czemu kiełbasy nie zaaportował?:diabloti: Nie bronię rottka bo fakt jeżeli zdarza mu się gulgotać to powinien być ciągle kontrolowany przez swoją właścicielkę, ale nie podoba mi się to że dziecko podniosło zabawkę cudzego, nieznanego sobie psa. Bonsai liczyłam na dywanik:placz:(;)) -
[quote name='dog_master']A wystarczyl by ogolny zapis "zakaz, jezeli nie ma sie kontroli nad psem" i jego egzekwowanie... :roll: a kto miałby to ocenić? NIe ma obiektywnych kryteriów. Bo każdy z nas inaczej rozumie kontrolę. bez oznakowania wszystkich psów nie zawsze znajdziemy właściciela. odpowiedzialności nie uczy się na zasadzie 'kupimy zwierzątko niech się dzieciak uczy' bo co jeśli dziecko oleje? Jaka z tego będzie płyneła nauka? Że można olać bo rodzice i tak się zwierzakiem zajmą.
-
[quote name='Talia.']Ja od niedawna klikam i jakie klikiery najbardziej polecacie? Ma ktos tego iclicka?[/QUOTE] Ja mam iclicka fajny, tylko cichutki jednak chyba lepiej mi się pracuje głośniejszym bo ja go słyszę w każdych warunkach. Su słyszy zawsze;) Najlepiej używa mi się takiego z kanady/usa zwykłego prostokątnego - ma fajny dźwięk i jest malutki. Dalej kliker karlie - bardzo głośny, dosyć sztywna blaszka ale też go lubię i długo używałam. Dalek kostka trixie - ujdzie, dosyć sprężysty i głośny ale duża 'obudowa' i średni mi się go trzyma. łapka z trixie mi się mniej podoba i nie wygodnie mi się nią klikało. Yamayka ale ja nie kumam co Ty chcesz zrobić - luźną smycz czy sportowe chodzenie przy nodze z wgapianiem? Jak sportowe chodzenie przy nodze to robisz to chwilę i później komenda zakończenia zachowania i tyle. Jak luźną smycz to po co patrzenie? btw halter nie nauczył Twojego psa chodzenia na luźnej smyczy, jest tylko managmentem. Spokojnie możesz przejść na nagradzanie co jakiś czas/super patrzenia, tylko czy naprawdę pies ma się patrzeć na Ciebie cały spacer?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Badmasi i tak na luzaku pozwalasz podnosić obce, zaślinione zabawki? :crazyeye: Rozumiem że jak strzykawka czy inne paskudztwo dziecko zobaczy to też pomaca? Moja suka nosi aport w paszczy, czasem jest wtedy luzem czasem na smyczy i nie rozumiem ludzi którzy pchają odnóża w strone tej zabawki, tak jak nie widzę powodu podnoszenia MOJEJ zabawki przez obcych ludzi jeżeli ta zabawka w danej chwili przebywa rozłącznie z moim psem. Uwielbiam pieseczki dobierające się do moich dysków/piłek/żarcia:mad: Bonsai czy masz dywanik z laba po tym spotkaniu? -
Moim zdaniem pomysł dobry. Choć wątpie aby potrzebny w Szwecji. Nie podoba mi się tylko to z dostępem do okna - każdy mój szczeniak będzie zostawał na początku w klatce.
-
moim zdaniem zbyt blisko cieczki, lepiej przemęczyć się z tą w styczniu i odczekać do ciszy hormonalnej. Ale rozmawiaj ze swoim wetem. Ja się z moim umówiłam równiutko w połowie cyklu.
-
Pies nie widzi nic złego w sikaniu, to co Ty odbierasz jako 'poczucie winy' to zwykły CS.
-
czaaad piłeczka:loveu: aż chce mi się wziąć za łacinę:lol:
-
Bzikowa najpierw musze sobie wyklikać wszystkie czasy z łaciny, 20 słówek (4 formy ma każde) nieregularnych, oraz słownictwo z 3 czytanek. Na za tydzień. I jeszcze praca na psychologie - skromne 8 stron A4:cool3: A i zaliczenie pierwszego kolosika z łaciny. A jestem wogóle nie nakręcona na naukę, kto mnie nakręci?:placz:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Wiem i pamiętam reakcje jak chodziłam z TAKIM psem, a nawet dwoma (rozłącznie co prawda) ten tłum żądny krwii, baby wiszące w oknie z jadem cieknącym po twarzy brr. Jakaś masakra i nikt mi nie wierzył że Fredzik nie zje ich pieska, jest klusek przyjazny. Teraz jest na odwrót - nikt mi nie wierzy że to urocze w łateczki może im zeżreć psa. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Vectra, ale radosne pląsanie ze wszystkim co biega jest takie ważne! Jak możesz to odbierać Franiowi?:diabloti: Bonsai ja wiem że nie z każdym psem się da od razu, trochę czasu mi to zajeło mimo że od małego z Su coś robiłam więc do dopiero z Jagą kilkuletnią. -
I tak do mnie nie przemawia - ja nie lubię przemocy, sięgam po nią w ostateczności. Ale to chyba nawyk ze stajni bo przemocą z koniem wiele się nie zdziała jak nie będzie chciał. W dodatku jeden trener owszem stosował awersję ale do uczniów, nie zwierząt i jeszcze mniej mi się to podobało ale skuteczny był. :lol:
-
Też jestem cicha i nieśmiała, chyba że ktoś nadepnie:mad: chyba współczuje mimo wszystko temu chłopakowi:lol:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Wchodzenie w stado to zupełnie inna bajka, a takie 'samotne' ttb chętnie witamy jak właściciel się zgadza a i bawimy czasem jak jest taka chęć obustronna. Choć rzadko bo właściciele zwykle jacyś wypłoszeni jakbym ich z widłami ścigała - nie wiem czy mają uraz po innych, czy po prostu ktoś im przekablował o wariatce z takim łaciatym. Łapanie za gardło jak wróg się nie spodziewa hmm znane mi, choć Su lubi wabić ofiarę leżąc i merdając ogonkiem. I komentarze właścicieli innych psów 'przecież widzę że chce się przywitać' trochę im miny rzedną jak słyszą 'nie, ona czeka aż ofiara sama przyjdzie' ale nie zawsze to ich powstrzymuje. Zresztą powiedzenie że nie chcę też nie zawsze działa. Vectra podawanie jest świetne - wypada Ci zapalniczka, prosiaczki podają i stoją sobie dalej. Schylać się nie trzeba. Aj ten Twój kliker. Ale musisz mieć głos tak swoją drogą...:crazyeye: Bonsai ja nawet jak wpadnę na kogoś wychodzącego ze ścieżki, a sucz jest dalej to po prostu ją położe tam gdzie stoi i podejdę do niej - brak ruchu zwykle niweluje zainteresowanie nią i daje mi więcej czasu na rekację i rozegranie konfiguracji z drugim właścicielem (jeżeli jest myślący...). -
o matko...przerażasz mnie:lol: tak na środku ulicy? :lol: hehe i wyszło szydło z worka kto tu jest postrachem okolicy, ba całej Polski. Biedna Birma terroryzowana przez złą pańcie, musi nadrabiać puchatością:loveu:
-
[quote name='bonsai_88']Tak, właśnie taką korektę miałam na myśli... dokładniej to "zabrzęczenie-luz" :razz:. No chyba, że ja taka delikatna jestem, że to nie boli.. bo to też możliwe ;)[/QUOTE] zależy jaki dławik w sumie - ściełam się takim zwykłym (nie wiem jak go opisać - brzęczącym, grube ogniwa?) i nieprzyjemne, ale bardziej w pamięci mi tkwi jak się ściełam takim gładkim - cichutka cholera a pręgę miałam pare dni, miłe to też nie było w momencie szarpnięcia cuś jak ostry sznurek. Brr. Dlatego zdecydowanie nie no i nie widzę korekt przy lęku wydaje mi się to strasznie nie uczciwe bo zamiast dać wsparcie, pomóc to jeszcze karcimy.
-
[quote name='bonsai_88'][B]Władczyni[/B] jak będę znowu u was w Warszawie to wypróbuję pomysła :evil_lol:... chociaż mi się wydaje, że to bardziej o kaganiec chodziło, bo Birma też cudna i puchata, więc wszędzie jej pozwalają wchodzić :razz:...[/QUOTE] Su zdecydowanie nie jest puchata ani zewnętrznie ani wewnętrznie;) Jednak do Warszawy ? Do stolicy chamsta i chamów ze mną na czele?:diabloti: (;))
-
Miałam doczynienia i umiem użyć /jeżeli masz na myśli korekta-luz?/ z takich awersyjnych narzędzi nie używałam nigdy oe i użyć nie umiem. Co nie zmienia faktu że nie założę tego na własnego psa, że nie widzę sensu strzelania z armaty do komara. Gdyby mój pies był wielkim, niedoopanowania potworem to pewnie tak, ale mając psa reagującego na komendy nie widzę sensu. A to że burknie na pieseczka? Ja też wszystkich nie kocham. Dla mnie korygowanie agresji lękowej nie jest dobrym pomysłem, pies potrzebuje wsparcia, pokazania że wszystko gra a korekta tego nie przekazuje. Ja widzę to tak, a Ty Blow?
-
[quote name='Bonni']Dziękuje ;) Myślałam nad bazarkiem, ale po pierwsze pewnie by się nie sprzedawało, a po drugie chyba by mnie to przerosło:roll: Trzeba przyznać, że Era moja szarpaki najbardziej docenia:cool3: Wladczyni jedno słowo i masz:evil_lol:[/QUOTE] Ale takie magiczne słowo hmm czary mary? Abrakadabra? Poproszę?:loveu:
-
Moja suka jak dostaje taką piłkę w paszcze to jak ćpun - rozszerzone źrenice, obłęd w oczach i merdająca kita. ;) Nie ma ich tylko dostępnych non stop bo są za miękkie. Konga można wrzucić do mikrofali, ale nie testowałam bo nie mam mikrofali;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Rinuś'][B][I] haha wiesz ,że się nabijałam prawda? :evil_lol::evil_lol: to było też odnośnie posta Władczyni co do nie odwoływalnych psów :diabloti:[/I][/B] [B][/B] [B][/B] [B][I]CHI ; rozumiem, że jamniek nie przeżył?:crazyeye:[/I][/B][/QUOTE] Tobie może nie zależeć na bezpieczeństwie własnego psa, chcesz puszczaj ryzykujesz że coś mu się stanie od pogryzienia/spotkania z właścicielem po wpadnięcie pod samochód. Ale nie zmuszaj innych do kontaktu z psem. Pomysł z Afryką co najmniej nietrafiony - tam gdzie są turyści jest mnóstwo psów bezdomnych (kraje muzułmańskie to wogóle horror bo tam mało kto lubi psy) biegających bez kontroli. Czasem to aż strach wyjść i wyrzucić śmieci. CHI ja mam dużego psa w małym opakowaniu i ganiam wszystkich podbiegaczy bez względu na format. Zresztą najlepsze doświadczenia mam z właścicielami dużych psów - upilnowane, kulturalne i tak dalej. A już jak spotkałam kanaryjczyka to pierwszym pytaniem nie było czy pieski mogą się przywitać (Su dzieciak mały była)tylko czy ja mogę pogłaskać:loveu: Rozważam kupno parasola jak największego, ostatecznie będę nim tłukła:mad: Owca może Ty lubisz jak inne psy wdeptują Twojego szczeniaka w glebę, ale nie wszyscy to lubią. Moja suka ma psich znajomych, nie musi witać się z każdym niedopilnowanym burkiem. 14ruda u mnie w okolicy to nie działa - mogę wymyślić każdą, najstraszniejszą chorobę właściciele i tak nic nie zrobią. Pomogło dopiero zrobienie sobie opinii niezrównoważonej co ma mocno w czubie - łapią w większości bo nie chcą słuchać wraz z całym osiedlem co myślę o takim zachowaniu (a robię to bardzo głośno, bo ludzie wtedy z okien wyglądają więc właścicielowi podbiegacza/osobie niesprzątającej wstyd)/albo nie chcą konfrontacji ich piesek vs ja ewentualnie widzieli do czego Su jest zdolna - duże wrażenie robi wiszenie na zabawce:razz: lub pozwolenie na przywitanie się - bo już nie jest tak fajnie jak ich pies się czołga/gubi zabawkę i wieje byle dalej (sporo psów się Su boi). Ori uważasz za normalne że Twoja suczka biega/biegała od psa do psa?:crazyeye: Vectra naucz podawania zapalniczki;) ja ostatnio jestem maksymalnie leniwa i jak mi smycz/klucze wylecą z rąk to Su ma je podać. :oops: Mi się TTB dobrze czyta, ale znam parę. Su problemów też nie ma od szczyla miała z 'takimi' psami kontakt. Pomijam akcję typu stanie między łapami dominującej suki i wyżeranie jej karmy - myślałam że straci ten kolorowy łeb ale miała taryfę ulgową jako szczur i babcia Lala o nią dbała:loveu:.