Jump to content
Dogomania

WŁADCZYNI

Members
  • Posts

    4575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WŁADCZYNI

  1. firmowy sklepik rogza y za placem grzybowskim. /tam też hurtownia jest/.
  2. stópki? Aportowanie wskazanych przedmiotów? Wskakiwanie na plecy? Kręcenie głową 'tak' i 'nie' ? my będziemy miały chyba przerwę w klikaniu - sucz ma być tylko na karmie przez co najmniej tydzień:placz: a nie wiem czy będzie chciała klikać na suchą karmę TYLKO. yhh zachciało się głupiej pańci zmiany karmy:cool1:
  3. świetnie rozumiem obawy - dla mnie kastracja suki była koszmarnie stresująca, ale to raczej problem ze mną niż z wetem bo wetowi ufałam w 100% i przemaglowałam go na okoliczność powikłań/opieki przed, w trakcie i po zabiegu, diety, ciepła (czy dogrzewać czy nie), płynów i tak dalej. Jestem typem z sennego koszmaru pewnie dla wetów:lol: Zresztą jedną panią weterynarz prawie pogryzłam jak chciała mi zabrać z rąk nie do końca uśpionego psa i jeszcze jej pysk związać 'bo co jak pogryzie' - wrr co to za wet co się psa boi? Efekt taki że maleństwo usneło mi na rękach:loveu: bo powiedziałam że nie oddam i tamta pani do mojego psa się już nawet nie dotkneła i nie dotknie:mad: badań mogą mi nie oddawać - wtedy muszą się pobawić w dokładne wypisanie książeczki bo ja mam spisane przebiegi chorób, wyniki i podane leki. Na wszelki wypadek jeżeli będę gdzie indziej żeby 'obcy' wet wiedział co i kiedy było podawane. Więc najpierw notatka w ksiązeczce, później w kompie. Nie ma lekko;) Zawsze będziemy mieć obawy czy ktoś będący pod naszą opieką jest leczony dobrze - to normalne i w moim odczuciu zdrowe bo się o kogoś troszczymy:) podwójnie trzymamy kciuki
  4. u nas koniec acany i koniec zmian karm - wielkie wymioty po kazdym posilku:placz:
  5. [quote name='Anecioreczek']Bzdury?a co akceptujesz aborcje?zabijanie? to tylko przykład. Ja jakoś żyje od zawsze z kosciołem.I z Księżmi,nie uważam że gadaja bzdury. zreszta kazdy ma swoje zdanie,ale KAZDY tez gada Bzdury i czaem TRZEBA ich NIESTETY sluchac.[/QUOTE] Aborcję tak, eutanazję też. Zabijanie - zależy jakie. Choć żyjąc w kraju gdzie większość je mięso ciężko z zabijaniem się nie spotykać. Ja nie żyję z kościołem (a fee budynkofilia?), ale przez jakiś czas byłam zaangażowana w życie mojej parafii. Wspominam to bardzo dobrze. Fakt każdy czasem gada bzdury, ale nie każdy ma taki posłuch jak człowiek z koloratką. a nietolerancji i ciemnoty nie toleruję w żadnym wydaniu - między innymi dlatego na wykłady księdza doktora taboretu nie chodzę bo mi szkoda czasu, a i pierdół słuchać nie lubię kiedy nie mogę się nie zgadzać (a nie mogę bo każda próba dyskusji jest ucinana że 'o faktach się nie dyskutuje'). :angryy:
  6. [quote name='Dark Lord']Co za różnica ksiądz czy teolog, obydwoje są z jednej beczki:diabloti:[/QUOTE] [QUOTE]No coż, dla niektórych ksiądz to święty, nieomylny guru, którego trzeba słuchać, a wniosek jest taki: nie słuchać ich wogóle i kropka, bo bzdury ględzą a większość potem w nie wierzy [/QUOTE] bez przesady, są normalni księża, normalni teologowie. Jak wszędzie są ludzie i taborety. A to że spotkamy kilka taboretów nie znaczy że wszyscy są tacy. Studiuję na katolickiej uczelni i po za jednym księdzem reszta jest świetna i jako wykładowcy i w rozmowach już nie koniecznie zbierznych z tematem wykładów. btw katechetki są 'cywilne', a ja spotkałam masę pogiętych bardziej niż nie jeden ksiądz:evil_lol: WildH ale każdy z nas ma zdrowy rozsądek, jakieś swoje przekonania itd i może zaprotesotwać. Nie ma niz złego w poddaniu się woli autorytetu kogoś komu ufamy, źle jest wtedy kiedy przyjmujemy wszystko bezkrytycznie. [QUOTE]Niema żadnych rozbierznosci.jest jasno napisane przy 5 przykazaniu co wolno a co nie.Juz to ktoś gdzieś napisał "Nie szanowałem przyrody,zabijałem zwierzeta' to podchodzi pod przykazanie 5 - nie zabijaj.[/QUOTE] rozumiem że wszyscy mięsożerni spowiadają się z tego? Bo wedle tej interpretacji powinni. Ja od księdza oczekuję lepszego zachowania niż od przeciętnego Kowalskiego. Bycie księdzem, nauczycielem, kimś kogo rola łączy się z ogromnym autorytetem zobowiązuje.
  7. wrr wracam od weta, Su niezbyt zachwycona i widzę że coś do nas biegnie:mad: Za nim pani nawet smycz miała i przemawia czule 'ale puszku nie podchodź' jak już pies przy mojej suce. Zadymiło ze mnie, natupałam, powiedziałam co myślę o wyprowadzaniu psa i smyczy rozdzielnie oraz że radzę pieska zbadać bo się mógł zarazić:diabloti: więc pani raban że z chorym psem wychodzę.:mad: następnym razem chyba pozwolę się Su pobawić :evilbat: albo własnozębnie pogryzę podbiegacza.
  8. po za tym że micha i spacer to jak z dzieckiem - trzeba wychować. Pies nie rodzi się z wiedzą jak chodzić na smyczy, jak reagować na słowa itd. Nie traktuję mojego psa jak człowieka, bo człowiekiem nie jest. I cóż dla mnie zwierzęta umierają, a nie zdychają. I wcale nie jestem pewna że po Su kupię sobie innego psa, ani że zrobię to od razu. Jeżeli jesteś tak zdolną osobą że do kontrolowania 5cio miesięcznego szczeniaka potrzebujesz kolcy to ten pies nigdy nie powinien do Ciebie trafić. Jeżeli chodzi o topienie - lepiej uśpić ślepy miot niż skazywać go na zły los. Jak równiez uważam że lepiej ciąże usunąć, niż później zakatować dziecko/zarżnąć i ukryć w beczce etc gdyby ten człowiek nie wiedział że sprzeda psy bo znajdą się tacy którzy je kupią to by suki nie rozmnażał bo nie miałby po co.
  9. a więc pierwsze rogzy za płoty - jak zobaczyłam rogz planet na żywo to nie mogłam opuścić sklepu bez takich szelek:oops: miękkie, lekkie i jak na razie ok, zobaczymy co będzie za jakiś czas. Mam nadzieję że nie płowieją tak jak te lekkie miękkie - widziałam dziś na żywo obrożę po 4 miesiącach używania i nową różnica ogromna.
  10. więc z dzisiejszych nowości: -wubba konga - spodziewałam się trwalszej piszczałki, po max. 15 minutach już była wbita do środka. Po za tym bomba - Su szaleje za wubbą. -przeciągacz konga (czerwona kostka na sznurku) - super, Su da się pokroić za nią -piłeczka rogza piankowa - miiooodzio, odbija się genialnie, jest dosyć miękka (mam wersję soft) i sprężysta ale nie widać śladów zębów. Bardzo się ciesze że jednak się na nią zdecydowałam.
  11. morfologia - ogólny stan organizmu, w tym ewentualna anemia (tłumaczyło by kolor moczu jak rozpad krwinek wysoki to anemia jak malowana), stan zapalny (układ moczowy?) etc posiew - jeżeli sprawcą są bakterie to ślicznie można je wyhodować i od razu sprawdzić oporność na antybiotyki, dla mnie to coś co się robi w pierwszej kolejności bo po podaniu leków może nie dać prawdziwej odpowiedzi. A przy ewentualnych schorzeniach układu moczowego nawracanie zdarza się dosyć często, więc warto dobrze dobrać leki aby terapia była jak najskuteczniejsza. analiza moczu - czy wszystko gra z nerkami. Próby wątrobowe - ze względu na kolor moczu, wzrost bilirubiny wydzielania zmienia kolor moczu. Może to wynika z moich doświadczeń z lekarzami, ale bardzo zależy mi na jak najszybszej diagnozie bo tak można zacząć jak najszybciej leczyć i jeżeli nie w 100% wyleczyć to chociaż minimalizować ryzyko stałych problemów ze zdrowiem. btw moi weci jeszcze mnie dosyć nie mają:loveu: Marta23t - to mógł być język, przy upadku/popchnięciu przez kogoś nawet człowiekowi zdarzy się że zrani go zębami. Trzymam kciuki za wszystkie pieski:)
  12. [quote name='PATIszon']Hmmmm Kobra spedza cale dnie sama, bo jakos tak wyszlo, ze tato musi do pracy chodzic.....wraca do niej wieczorem. Mysle, ze tak ma wiekszosc psow.....czepiasz sie, juz to ktos napisal .[/QUOTE] no cóż znane mi psy tak nie mają. Jak również nie siedzą same w kojcu bez żadnego nadzoru. btw nie uważam trzymania psa w kojcu za naganne, ale nie tak:shake: wzięcie psa ze schronu po to aby trzymać go w praktycznie takich samych warunkach tylko że z pełną michą - jaki to ma sens? Pies potrzebuje zajęcia, opieki etc pytanie czy człowiek ma czas aby ogarnąć dwa psy, w dwóch miejscach przebywające? I dlaczego jeden piesek miziu-miziu i tuli-tuli w domu a drugi ląduje w kojcu?e
  13. a próbowałaś zdominować? Nasikałaś po niej?:diabloti::diabloti:
  14. tak to jest ja się ma niewychowanego burka:diabloti: (nie mogłam się powstrzymać;)) na łańcuch i nie będzie problemu:diabloti::diabloti: Su lubi znaczyć - ahh latarnie, murki itd tylko czasem ma problem z równowagą więc tą uniesioną łapą się podpiera o obsikiwany obiekt:lol::lol:
  15. tylko że nie jest to sikanie na zasadzie 'aaa małpa podła mnie zostawiła, tak?! to jej nasikam na łóżko, a co!'. Owszem stres czasem tak działa. Czasem to podlewanie to też chęć zostawienia swojego zapachu, pachnie mną = jest bezpiecznie. Ja bym użyła klatki - tam zwierzak nie leje, czuje się bezpiecznie itd
  16. Super - mizianko dla Spykera-asystenta:)
  17. my mamy żółtą i niebieską - Su szaleje za nimi:) jutro jakieś nowe zabawki konga się u mnie pojawią planuję troche tenisowych zabawek i może wubbę iiii może jeszcze coś:diabloti: i petstage'a w końcu jakiegoś:oops:
  18. morfologia plus mocz z posiewem to koszt w sumie ok 40 zł, w moim odczuciu to nie jest tak wiele, aby czekać. btw gdyby po leczeniu wszystko wróciło do normy to pewnie o wetce nie napisałabym ani słowa, ale nie wróciło - jeżeli nie przybrała na wadze, nie czuje się dobrze i siusia na pomarańczowo itd to chyba jednak coś nie gra a mimo to nie było podjętych działań aby diagnozować co to jest/było. Mój wet się już przyzwyczaił że odpowiada na milion pytań, wątpliwość itd ogólnie weci do których chodzę są nieziemsko cierpliwi, ja chyba jednak wolę im pozawracać głowę kilka razy więcej niż później żałować że zrobiłam to o raz za mało.
  19. zależy jak mały - moje 7kg psa bez większych problemów wyskakuje na ponad 160 cm :razz: ciasteczka spokojnie może brać z moich ust jak stoję. Genesis ale suki też czasem znaczą:cool3:
  20. Aina155 jak dzwonisz to nie daj się spławić, w razie czego ok poproszę imię i nazwisko osoby która nie chce przyjąć zgłoszenia i można uderzać do przełożonych. Mnie się nie ignoruje:mad: btw rude by się latać nauczyło gdyby próbowało mi psuczusia dorwać.
  21. duże można całe w ręku trzymać - niezapomniane doznanie np. cała ryba;) a trzymałam bo Su sobie jakoś nie mogła poradzić.
  22. zmień karmę, możesz przejść na BARF. Pies nie musi całe życie jeść tego samego. rozdrażnienie może też wynikać z głodu - brak pożywienia to też stres. Skąd jesteś może znamy kogoś sensownego?
  23. ale tu nie chodzi o obecność kukurydzy, ale o to że kukurydza jest składnikiem który występuje w największej ilości. Po za tym ryż tam też jest. A mięsa tylko 18%. Osobiście wole używać karmy na rybie/jagnięcinie/wołowinie.
  24. a czasowniki we wszystkich strasznych czterech formach podstawowych? Jeżeli tak to się pisze na taki kurs:evil_lol:
  25. nie rozumiem tej wetki, tak miała by komplet wyników w jednym dniu:shake:
×
×
  • Create New...