-
Posts
4575 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by WŁADCZYNI
-
jesteś pewna że krótkowłosy? Przecież to straszliwie linieje. Ja polecam jednak długowłose/szorstkowłose bo się nie sypią tak bardzo/wcale;). Jak dla mnie cziłka spoko, ale porozmawiaj z hodowcami o aktywności, chorobach, problemach typowych dla rasy (rzepki!), częstości podawania posiłków i tak dalej.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Pomóżcie!!!Mam w domu bulla...
WŁADCZYNI replied to **Villemo**'s topic in American Staffordshire Terrier
a ja się zastanawiałam czemu moje psio spacerowe spodnie tak wyglądają - a ja po prostu wycierałam łapki zupełnie nieświadomie. A późnie dziwiłam się podejrzanym smugom. :lol: rzucać mogę zasięg mam spory (hihi się rzucało dobrze palantówką:cool3:). zwariowałabym, jak bum cyk cyk. Ja już jestem ledwo normalna:evilbat: -
Bzikowa ja bym wypatroszyła :evilbat: bo wyjątkowo wku..yy irytuje mnie częstotliwość darcia pyska przez Su. ee moja suka swobodnie może wskoczyć na stół, szafki etc ale tego nie robi - czasem mnie nawet zastanawia czemu:lol: ale mi to pasuje, narzekać nie będę;) my mamy stópki zrobione:cool3:
-
Pomóżcie!!!Mam w domu bulla...
WŁADCZYNI replied to **Villemo**'s topic in American Staffordshire Terrier
TTB + Su = odwożą mnie na sygnale w białej bluzie z dłuuuugimi rękawami:diabloti: Jednak czekam aż wśród świnek pojawi się jakiś łaciaty obywatel:loveu: Nie wiem tylko jak ma się łapka do formalnego aportu bo jednak łapką to piłkę z ziemi się podnosi a nie odbiera z pyska. -
wubba jest czaaaad :)
-
ale Bzik chyba się nie produkuje po każdym podniesieniu zabawki?(jezu zwariowałabym :lol:) Su zdarza się szczekać przy zabawie - frisbee zwłaszcza, ale na to też mamy komendę i rzucam dopiero po zamknięciu paszczy. Bo łapalność jej spada jak się drze:mad:
-
Pomóżcie!!!Mam w domu bulla...
WŁADCZYNI replied to **Villemo**'s topic in American Staffordshire Terrier
Vectra ja tam mam jeszcze dwie kandydujące rasy do powalonych:diabloti: podpowiem że są białe i łaciate i różnią się wysokością, ale obydwie mają tego samego ojca-Pastora:diabloti: do aportowania polecam jeszcze wyrzutnię - w zoologikach można kupić łapkę która zwiększa zasięg rzutu. -
ok Bonsai z takim samym spokojem przyjełabyś walkę wiedząc że Bi nie zatrzymasz, a drugiego psa dobrze nie znasz? Bo ja bym nie miała tyle odwagi. Szon z opisów jest psem rozpieszczonym (więc prawdopodobieństwo że zareaguje nawet na słowiczy trel:diabloti: jest małe), z agresją lękową (histeryczna reakcja, brak kontrolowalności) do tego suńka która ma niewiadomo jakie doświadczenia, krótko z właścicielami więc reakcje może mieć różne. W moim oduczuciu puszczanie wtedy psów na żywioł to zbytnie ryzyko. Zaczełabym od intensywnego ćwiczenia posłuszeństwa z obydwoma psami, później równoległy spacer i ewentualne puszczenie na zabezpieczonym terenie. [SIZE="1"] pominę co myślę o adopcji drugiego psa przy pierwszym niezrobionym, czuje że aureolka mi jaśnieje nad głową[/SIZE]
-
Ja mam komendę 'nie ma' dlatego - po tym pies pracuje bo może jednak będzie i jest dokładniejsza. Z zabawką na widoku nigdy w życiu - zabawka pojawia się wtedy kiedy się bawimy/chce nagordzić (poprzedza ją słowo-klik). Pies ma się skupiać na mnie nie na zabawce - i tu mam pewne postępy, z dokładnością po prostu podaje sygnał braku nagrody i próbujemy jeszcze raz w końcu pies zrobi starannie wtedy 'yes' i zaaabawka szał ciał i uprzeży:lol: ja chodze i z żarciem i z zabawką zwykle więc albo mam pełną 'nerkę' ze sobą, albo pełne kieszenie kurtki:evil_lol:
-
Bzikowa a próbowałaś się przeciągać w tym miejscu piłką/sznurkiem albo mordować wspólnie jakąś zabawkę? Tak żeby miejsce kojarzyło się lepiej? ja ostatnio czaje się z telefonem ale jakoś słodkie dzieciaczki nie strzelają :diabloti: może dzięki zwiększonej ilości policji w okolicy po tym jak zapłoneły wszelkie śmietniki w okolicy i trzy samochody:diabloti::diabloti::diabloti:
-
Psa nosi - to terrier! Aportowanie do upadłego, sztuczki i zaklatkować na czas nieobecności/zastawić stół/odstawić wszelkie krzesła/podwyższenia z których może na stół wejść. Po za tym grzeczny pies to zmęczony pies. Mam sukę w typie terriera niewybiegana jest koszmarem, wraz z ilością godzin ruchu rośnie moje zadowolenie z jej zachowania:diabloti: Jazgocze to nie rzucasz zabawki, ignorujesz psa. Goście też mają nie zwracać uwagi, Ty zajmujesz wtedy czymś psa - sztuczki i dużo nagród, kong z żarciem, kość do memłania na własnym posłaniu itd jak nauczy się ignorować gości możesz powolutku wycofywać 'zajmowacze'. Cała strona 'lista dyskusyjna kliker' jest o klikerze i dużo dużo porad zawiera.
-
nie, nosorożec wygląda jak nosorożec jest szary :cool3: tylko oczka ma trochę wyłupiaste:evil_lol: atom wysechł, na wszelki wypadek zostawiam w koszyczku a nie w pudełku:diabloti:
-
[quote name='bonsai_88']Niestety nie mam jak skrócić linku :roll:... po za tym nie wiedziałam, że rozwalam strony, mi się wyświetla "podzielony" na dwa :razz:[/QUOTE] mi też nie rozwala.;)
-
rzut zabawką z daleka od Ciebie? Szarpak i chwila szarpania dla odreagowania?
-
nagradzając zaczepki zabawą utrwalasz je. skórzane kagańce w moim odczuciu są tak samo 'fajne' jak nylonowe, ciężko to dokładnie umyć, wypatrzyć etc żeby nie zniszczyć skóry. Zdecydowanie metal/plastik. Karjo2 jesteś straszliwie straszna:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
A czy pies nie ma problemów z poznaniem kto to? Uszy, oczy i wszystko inne gra? Bo jeżeli jest 'nagle' zaskakiwany to cóż, ja też bym pewnie na wszelki wypadek atakowała. Jeżeli wszystko jest ok, to ostro do pracy - najtrudniejszy okres = dorastanie, a z nastolatkiem prosto nie będzie;) Kciuki za Was trzymam:)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ogrodzenie kota nie powstrzyma - mam działki na przeciwko okna i widzę tych kocich ninja jak popitalają przez ogrodzenie;) Więc jeżeli piaskownica nie jest zabezpieczana np. folią to ja w jej czystość nie wierzę. Kosze mnie do szewskiej pasji doprowadzają - w mojej okolicy nastała schiza z zamykaniem śmietników. No chyba kogoś mocno po*bało że lecąc z worami do śmietnika jeszcze klucz będę taszczyć ze sobą, chyba trzecią ręką:angryy: Kupy też nie ma gdzie wyrzucić a jak ktoś zauważy że z poświęceniem przerzucam przez kratę/przez dziury między cegłami to z pyskiem że to jego śmietnik. Trawniki oczywiście zasrane na potęgę bo jak inaczej, przecież po to są. :angryy::angryy: Prostactwo i buractwo. Tak jak wylewanie resztek za okno (pani ma zlew przy oknie więc jak myje garnki to resztki lecą za okno), wychrzanianie jedzenia, kości i śmieci. W tym całych worków. Ewentualnie upychanie ich w krzakach po drodze do smietnika. A wszelkim pieseczkom obsrywającym chodniki i ich właścicielom mam ochotę zafundować po korku w tyłek:angryy: niesprzątającym takoż. ja ostatnio wyszłam na chama - szłam za panią z psem, ale nie miałam jak obejść drugiego jeszcze bardziej agresywnego psa ciągnącego za sobą staruszkę która smętnie łopotała na końcu smyczy. Z dwojga złego wybrałam panią z psem na flexi. Później jeszcze przyszedł wylniały potwór ze swoją durną właścicielką - dziwnym trafem mnie to coś omineło. Szkoda że właścicielka jak zawsze wyprowadziła psa i smycz rozdzielnie:mad: yh dziś znowu widziałam połączenie flexi + kantar brrr. za to na poprawę humoru po tym miałam w kieszeni wyniki - pasożytów nie stwierdzono:multi: -
miałam się nie odzywać...ale nie wytrzymałam - Goś nie zawsze tak się kończą potyczki między psami. Czasem nie tylko leje się krew, ale walka kończy się poważnym pogryzieniem obydwu psów lub tylko jednego. Daleko posunięta ostrożność jest wskazana, zwłaszcza jeżeli pies przejawia agresję lękową - tak naprawdę nie wiadomo jak zareaguje i w którym momencie 'wypali', czy się podda czy będzie się histerycznie bronił itd plus jeszcze nie znany dorosły pies, którego właściciele mogą jeszcze nie umieć odczytać w każdej sytuacji. btw nie nachodźcie na siebie z tatą to też spina psy, jeżeli podchodzenie to łukami.
-
Czytałam gdzieś wypowiedź hm chyba pana Gałuszki o tym jak uczy odpoczynku przy sobie, poszukam bo powinnam mieć gdzieś linka/całość na dysku. Eh no tak przy niewybieganym psie ciężko wymagać żeby kimał ciągle. U mnie dopiero wybiegany pies choć trochę (tak że porusza się normalnie, a nie biega po suficie:roll:) zostawał sam. A dużo dużo sztuczek? Tak żeby zmęczyć psa psychicznie? Juliusz(ka) mam nadzieję że wyschła, bo o niej zapomniałam i leżała przywalona jakimiś torebkami w pudełku:shake: Kot genialny:loveu: Ja szukam jednak nieco tańszej zabawki świecącej, bo niestety jestem mocno destrukcyjną istotą i zaraz psuje takie zabawki. Ha jutro będę miała świąteczną zabawkę dla Su - lateksowego nosorożca:cool3:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='bonsai_88']Władczyni muszę ciebie zawieść - praktycznie każdy żywy organizm ma w sobie ok. 20 gat. pasożytów "na stanie". Większość z nich wywołuje tak małe zmiany [albo nie wywołuje ich w ogóle], że nawet się o nich nie mówi ;)[/QUOTE] oooo jakie? Znaczy co zwykle jest naszym życiem wewnętrznym?:cool3: Bo psor od biologii nic nie wspominał o takich atrakcjach:diabloti: -
a próbowałaś uczyć wyciszenia? 'luzowania się' w klatce/przy Twoich nogach? Tak żeby nie podejmowała aktywności żadnej, tylko spała. Dla mojej suki klatka jest takim miejscem, ewentualnie w obcym miejscu jak nie mamy klatki moje kolana/miejsce obok mnie. Wtedy się nie szuka wrażeń tylko idzie spać. Nie wiem czy kong uwzględni reklamację bo chyba nie ma tego nigdzie na kartoniku - że można reklamować. Próbowałaś uczyć aportowania malutkich przedmiotów? Tak żeby po odgryzieniu pies przynosił a nie łykał? Tilia ja będę polować na małą pluszową wubbę. I mam nadzieję że piszczałka w niej wytrzyma dłużej:mad: piłka rogza super - używamy prawie codziennie, myje ją po każdej zabawie i wyparzam i wszystko super:) i wreszcie nie rozwalam sobie barku - lata jak marzenie bo jest dosyć ciężka i dobrze się nią rzuca. :loveu:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Bonsai wolałabym żeby mój pies wogóle nie był żywicielem. Oraz nie chciałabym zarobić ziemniakiem - a w okolicach piaskownicy mieszka taka urocza staruszka która nimi rzuca więc omijam na wszelki wypadek:evil_lol: -
Myślałeś może o spotkaniu się z dobrym szkoleniowcem? Przez internet nie da się ani ocenić psa ani pomóc.
-
Najbliżej znam w Warszawie, ewentualnie z Białegostoku jeżeli bym popytała znajomych. Dla mnie ważniejszą rzeczą była by praca nad agresją do ludzi & posłuszeństwem niż tolerowaniem innych zwierząt. Bo priorytetem jest bezpieczne prowadzenie psa wśród innych, a nie egzystencja z suczką bo i tak nie mieszkają razem.
-
Lęk (?) przed wyjściem z domu. Prosze o pomoc! Sytuacja coraz gorsza!!!!
WŁADCZYNI replied to moniqa's topic in Wychowanie
nie wiem jak u psa, ale jak mnie bolą stawy to zęby w ścianę i modlitwa żeby prochy zaczeły szybko działać:shake: