Jump to content
Dogomania

WŁADCZYNI

Members
  • Posts

    4575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WŁADCZYNI

  1. Vectra miałaś w torebusi dwa psy?:crazyeye: I weszłaś z nimi z torebusią na ramieniu?:crazyeye: Sprawa z policją też mnie intryguje:lol:
  2. [quote name='yoreczka95'][FONT=Verdana]To też jest fajne. Żeby psiak nie siusiał w domu to należy wsadzić mu nos w jego siki. [/FONT][/QUOTE] zrobiłabym tak właścicielowi i zapytała czy się podobało:mad:
  3. [quote name='Katarina']Skoro ta metoda jest praktykowana i polecana, to pewnie jest w jakimś sensie skuteczna... Co nie znaczy, że każdy ma z niej skorzystać. Osobiście nie jadłam z psiej miski i mam nadzieję, że się obejdzie :)[/QUOTE] tak, poleca się też wiele innych ciekawych rzeczy - że to zdrowo jak suka ma choć raz szczeniaki na przykład. Nie zawsze to o czym mówią ludzie jest tym najlepszym. Ja jeść z michy nie zamierzam, wychodzimy przez drzwi w konfiguracjach różnych, nie kryję suk w okolicy, nie znaczę terenu po swojej. Czy to znaczy że pewnej pięknej nocy obudzę się z psem powieszonym na mojej tętnicy?;) btw - musiałąbym obejrzeć orginalną wersję bo może nie do końca taki był sens tego zdania po angielsku z klikaniem.
  4. Jak to się dzieje że nigdy nie spotkałam się z atakiem kogoś kto swojego psa wybieguje, pracuje z nim i sam ma problemy z takimi wolnymi pieskami?;) a jeśli chodzi o nick tłumaczyć się nie muszę używam go od jakiś pięciu lat i jest to tylko fragmencik początkowego, bardzo go lubię, mam z nim świetne wspomnienia więc zmieniać nie zamierzam. Juliusz(ka) pewnie że nie, stałabym ze schowaną zabawką i nieruchomym suczem. Opcja zagryzania to naprawdę na ciężkie przypadki. O ja durnowata:evil_lol:
  5. Wmawiać nie zamierzam, ale znam ludzi mających dwa psy o zupełnie różnych zachowaniach, reakcjach na bodźce, jak również o zdecydowanie różnym poziomie lękliwości i opanowania. A wychowywała ta sama osoba. btw skłonność do nałogów jest dziedziczna:diabloti: [QUOTE]Badania nad genetycznym podłożem uzależnień prowadzi zespół z Katedry i Kliniki Psychiatrii Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie. Kierownik zespołu, prof. Jerzy Samochowiec, podkreśla, że badania te zdecydowanie potwierdzają zasadniczą rolę czynników genetycznych w występowaniu i rozwijaniu uzależnienia. "Pierwsze badania genetycznych uwarunkowań uzależnień były wykonywane na zwierzętach - mówi profesor Samochowiec. - Między innymi selekcjonowano linie zwierząt preferujących alkohol, mapowano ich genom. Od dawna prowadzone są także badania populacyjne dziedziczenia podatności na uzależnienia u ludzi, a od czasu odczytania całego genomu człowieka nastąpił znaczny postęp w badaniach asocjacyjnych i badaniach sprzężeń. Dziś wiadomo, że dziedziczenie podatności na uzależnienia jest uwarunkowane wielogenowo". Geny kandydujące - tj podejrzane o przenoszenie podatności - mogą mieć wpływ także na inne cechy fenotypu. Dlatego po wytypowaniu genów kandydujących konieczne jest sprawdzenie ich przekazywania od rodziców do potomstwa. [/QUOTE] zresztą mi za dowód może robić własna suka - jej matka też ma skłonność do pijaczenia;) bardzo szybko się oduczyłam zostawiania szklanek/kieliszków na podłodze (nawet jak siedzę na ziemi to szkło wyżej) po tym jak dorwałam szczeniaka w czerwonych plamach z wina:evil_lol: A już na kompletnym marginesie - zobacz co robi Greven i jak to świadczy o jej doświadczeniu w pracy ze zwierzętami.
  6. Orpha mam sobie pójść bo ktoś nie może przejść 15m od mojego siedzącego psa/szarpiącego się aportkiem przy moich nogach? Mam się biczować dlatego że ktoś ma problem ze swoim zwierzakiem i nie może mu piłki porzucać? Ja nie jestem wnuczką tej pani która olała psa (wnuczka, nie pani) i podrzuciła jej kukułcze jajo, więc nie rozumiem w imie czego mam zabawiać jej psa. Bo to zwierze pod jej opieką nie rusza się na widok innego psa/ciągnie, co nie oznacza że ja muszę pragnąć z nimi kontaktu. Moja suka również go nie pragnie. Zdarzało mi się rzucać piłkę nie swojej suce, ale były to psy znane mi, z którymi chciałam się bawić. Zbyt często spotykam bezmyślnych ludzi, poziom tolerancji znacznie mi spadł jeżeli chodzi o głupotę. I miła być nie muszę w realu kończy się to SM/policją a wcześniej pacyfikowaniem natręta. Szkoda że zwykle cierpią za to psy a nie durni właściciele bo ja swojej suki będę bronić, dobro obcego zwierzaka wtedy schodzi na dalszy plan. Mój pies mój problem, mój dom moja twierdza. edit bądź łaskawa darować sobie pseudopsychologiczne wywody, bo mnie nie znasz. Na temat mojego zdrowia psychicznego wypowiadać się może psycholog, a znam ich całkiem sporo i jakoś żaden nie kierował mnie na terapię. Elmira a dlaczego ma mi się nie udać? Zazdrość czyżby? Nie ja jedna mam psa pod kontrolą i prowadzę go tak aby nie zagryzał cudzych zwierząt, jak również nie był uciążliwy. Bo ja wiem kultura się to nazywa i odpowiedzialność. Jestem za naprawdę wielkimi karami finansowymi, a w skrajnych przypadkach odbieraniem zwierząt jeżeli właściciel nie sprawuje kontroli nad psem. Jejku jak marzy mi się wizja rodem z cywilizowanych państw gdzie odwołanie psa, zapięcie go na smycz, minięcie drugiej osoby która uczyniła to samo i zwolnienie karnego psa ze smyczy to nie jest marzenie, tylko realny świat. Jaki właściciel wiedząc że ktoś we wsi morduje psy nie robi wszystkiego aby pies nie zwiał? To tak jak puszczanie łakomego psa w miejscu gdzie wiadomo że jest trutka z nadzieją że a może jednak wszystko będzie grało.
  7. Najpierw mamusi wykład o tym że psa ma takiego jakiego wychowała i że jeżeli zobowiązała się do opieki nad nim to nie powinna psa oddawać:cool1: Jak dziecko będzie ciężko odpieluchować to też je odda? A jak nie spełni jej wyobrażeń o dziecku idealnym to znajdzie mu nowy dom? Decydując się na psa przyjmuje się na siebie odpowiedzialność na całe psie życie czyli zwykle kilkanaście lat. [SIZE="1"]Niecierpię dorosłych[/SIZE] Pojawia się dziecko ok, ale to jest dziecko rodziców a nie koleżanki czyli koleżanka wciąż może poświęcać psu czas, bawić się, wyprowadzać, zajmować. Wszyscy w domu powinni również chronić psa przed dzieckiem, kontrolować je i nie pozwalać na robienie krzywdy psu - bo może i to uroczo wygląda ale fajne nie jest kiedy dziecko ciągnie psa za ogon/kłaki i sprawdza co piesek ma w paszczy, choć niektórych to roczula (nie wiem czemu:evil_lol:). Nigdy nie krzyczy się na psa za sikanie!:angryy: btw jeżeli dorosły zwierzak leje w domu to po za stresem przychodzą mi na myśl problemy z pęcherzem, ogólnie układem moczowym - badania moczu były robione, wykluczono choroby?
  8. Do wakacji jest co najmniej pół roku - praca, praca, praca z psem nad podniesieniem pewności siebie, olewaniem innych psów itd Plus uważanie na podbiegające pieski, doświadczenia z obcymi zwierzakami jeśli wogóle to jak najpozytywniejsze zwłaszcza na początku pracy czyli najlepiej spokojny, stateczny pies który oleje malucha. Na obozie warto uprzedzić innych że psiak ma problem i podbiegające bez kontroli pieski nie są mile widziane, jak również ewentualne spotkania na Twoich warunkach - to Ty musisz dbać aby Twój pies czuł się komfortowo i był bezpieczny.
  9. Argis to nie jest ok, że pies mający właściciela i będący pod czyjąś opieką gania inne zwierzęta (chyba że inne psy, bawiąc się z nimi, za zgodą obydwu właścicieli). Moja suka ma silny instynkt pogoni, ale to nie znaczy że może polować na wszystko na co ma ochotę! Na moją jedną komendę, bez względu czy jest na smyczy czy bez niej ma się zatrzymać/położyć choćby kot na rzęsach biegał, a wiewiórka przed nią stepowała. To samo tyczy się kaczek, gołębi, ptactwa ogólnie, gryzoni i innych napotkanych zwierząt kotów również a może zwłaszcza bo często spotykamy. Nie ma polowania, ani mordowania bez mojej zgody. Tak, niewiele jest psów kontrolowanych ale to nie oznacza że ludzie mający psy pod kontrolą powinni to olać i pozwolić swoim psom mordować/gonić. To nie są prawa 'bytu' bo to nie są dzikie zwierzęta, ktoś je powołał na świat, ktoś nie dopilnował suki/psa i tak dalej. Znakowanie wszystkich psów i kontrola + gigant kary jak czyjś pies będzie bez kontroli, lub zagryzie zwierze, pokryje sukę/suka ucieknie i jakiś pies będący pod kontrolą ją pokryje, za inne występki oczywiście też.
  10. Dla mnie gryzienie nie jest problemem - moja już (podobno) dorosła suka też się tak bawi, bo ręce są fajne:loveu: Od pierwszego dnia kiedy się pojawiła uwielbiała polować na ruszające się palce, a że ząbki zawsze miała konkretne to na początku nie było to miłe. Zresztą zanim wyrobiłyśmy sobie miękki pysk, chodziłam porysowana do krwii - bo wampirek potrafił się uwiesić na wysokości łokcia i zjechać przez całą długość ręki:cool3: Każde mocne chwycenie to był pisk z mojej strony, szczeniak wypluwał rękę i się patrzył wtedy ja chwaliłam, nagradzałam. Po pewnym czasie chyba zauważyła że podgryzanie, wiskanie i wszelkie zabawy pyskiem tak, ale delikatniejsze bo takie nie kończą się 'lamentem'. Zresztą im była starsza tym ładniej się skupiała - teraz może mi zdjąć rękawiczkę/skarpetkę tak że nie zaczepi o dłoń/stopę, mimo że zwykle prezentuje subtelność czołgu.:evil_lol: Polecić mogę kilka książek - 'Najpierw wytresuj kurczaka' Karen Pryor, oraz 'Pozytywne szkolenie psów' Barbary Waldoch, lub zamiast nich jedną, obszerną książkę 'Pozytywne szkolenie psów dla żółtodziobów'. Tutaj znajduje się książka pani Waldoch [URL="http://members.westnet.com.au/b-m/"]http://members.westnet.com.au/b-m/[/URL] Jeżeli pies powtarza jakieś zachowanie typu szczekanie to znaczy że jakoś je wzmacniasz, nawet nieświadomie choćby patrzeniem na psa bo przyciągnął Twoją uwagę darciem pyska. Twoja uwaga to też nagroda, im więcej razy zaoferujesz ją za coś akceptowalnego tym częsciej pies zaprezentuje takie zachowanie. Jest cicho - super, zabawa. Warto też wprowadzić komendę 'koniec'/'nie ma' jak chcesz dać psu do zrozumienia że to koniec zabawy, zabawki niet warto komendę końca skojarzyć z czymś fajnym co zajmie psa na trochę uchem, kością, kongiem czy kuląsmakulą. Zabawa pod koniec też spokojniejsza wyciszająca, jeżeli to koniec spaceru to równy marsz a nie szaleńcza gonitwa. Warczenie warczeniu nie równe, po za tym pies nie umie mówić po polsku więc komunikuje się tak jak potrafi. Próbowałaś odsyłania na posłanie/do klatki/kojca/czego używasz jako psiego miejsca?
  11. Motyli dodatkowa kołdra, albo jedna większa i problem z głowy;) ostatecznie męża na posłanko;)
  12. Ja przestałam prosić, od osób które już spotkałam zaczełam wymagać pamiętania że ich pieseczek może mieć nie fajne spotkanie ze mną, lub moim pieseczkiem. Choć czasem wystarcza gromkie przesłanie z dużą dawką emocji i pieseczek się zawija jeszcze szybciej niż się pojawił:diabloti: Jedna pani wciąż twierdzi że jestem okropnie nieuprzejma - bo widząc ją z jej psem dalej bawie się z Su a nie chce jej suce rzucać zabawek, ani sobie nie pójdę (bo tamta na widok innego psa stoi i nie chce się ruszyć:roll:) i jeszcze śmiałam poprosić o zabranie psa żeby nie było denatów:cool3: (a Su się już cieszyła na zabawę:evil_lol: pieskiem)
  13. [quote name='Redpit']Moderator powinien zakończyć tą bezsensowną dyskusję :shake: - a Władczyni życzę, by nie musiała przeżywać tego, co ta dziewczyna... Najlepiej nic nie widzieć, nie wiedzieć i niech się dzieje co chce - a facet będzie dalej bronił swoje kurki - które potem sam i tak zabije :angryy:...[/QUOTE] Władczyni ma od tego mózg, jak również ma kontrolę nad psem. Moja suka na wsi będąc nie lata i nie zagryza cudzych zwierząt mimo że mogłaby wyjść między sztachetkami bramy, pod bramą ewentualnie się przekopać pod siatką jak również w mieście nie ma przyzwolenia na gonienie/zagryzanie kaczek/gołębi/kotów/gryzoni/etc. Ja jestem od pilnowania i kontrolowania mojego zwierzątka, ja odpowiadam za ewentualne szkody. Jak również JA będę jej bronić kiedy ktoś swojego psa nie dopilnuje będzie chciał mi moje zwierze zagryść/zgwałcić bo ja jestem za nią odpowiedzialna. Między ja zabije moją kurkę a coś mi przyjdzie i rozszarpie jest spora różnica. Orpha sorry ale jaka wina po środku? Czyjś pies włazi na MÓJ teren, zagryza MOJE zwierzęta, gwałci MOJĄ sukę bawiącą się w MOIM ogrodku i wina jest połowicznie też moja? A w imię czego? Ja nie dopilnowałam swoich zwierząt?
  14. Lepiej niż panią która pojawiała się w 'Psy koty i kupa roboty' ;) dużo lepiej. Nie ma obsesji puszki-grzechotki a to już ogromny plus:diabloti: Ja uważam że nie powinno być informacji błędnych typu klikanie po jednej sekundzie, jednak porównując z tym co prezentowało DDTVN uważam że jest naprawdę nieźle. Nie zgodzę się że image to podstawa sukcesu - szkoliła i w USA i w UK a tam rynek jest bardziej wymagający, jest więcej osób szkolących i więcej trenerów do wyboru. edit jednak irytuje mnie to ciągłe mówienie o dominowaniu, a już numer z jedzeniem płatków z psiej michy rzucił mnie na kolana:roll:
  15. O matko Chefrenku L?:crazyeye: :crazyeye: Woow hibiscus boski, wogóle RD lubię -świetne wykonanie, nic się z nimi nie dzieje, taśma naszyta równo (w przeciwieństwie do rogza - wrr obejrzałam go dokładniej) i dokładnie. Ogólnie miodzio. Muszę jeszcze stestować ich ID bo nie używałam jeszcze. No i na nowe wzorki czekam. Nie wiem czemu rd niewymiarowe - jak dla mnie bajka, regulacja ogromna, szeroka taśma (najszersza z Mkowych wzorków z producentów chyba).
  16. [quote name='Koreksonowa']Apropos gojenie się ran: Biologia: "Jak macie odrobaczonego psa i skaleczycie się w palec to możecie mu dac polizać..." A, że pies sobie wczesniej strefy prywatne odkażał.. no cóż:P[/QUOTE] to co pies sobie mył wcześniej nie zmienia tego że w ślinie ma lizozym który rozpuszcza otoczkę bakterii przez co giną one. Ja nie mam odrobaczonego psa bo nie odrobaczam prewencyjnie, robię za to badania kału. Od lizania przez psa jeszcze nie umarłam, robali nie mam.
  17. [quote name='orpha']dlatego pisze o zapedzaniu sie w dyskusji i o srodkach prawnych , co niezmienia faktu ze smierc jest smiercia ,zwłaszcza smierc czyniona przez człowieka , bo ten ma swiadomosc i rozum. Nie bede osadzac ani psa ani tego człowieka , bo nie jestem przedstawicielem organow scigania ani prawnikiem[/QUOTE] Świadomość i rozum? Tak, świadczy o tym humanitarny ubój, oraz bardzo humanitarne transporty koni na rzeź, czy chów zwierząt na futro. :roll: btw zawsze są też okoliczności łagodzące - obrona swojego zdrowia/życia na przykład. Bo tak jak już pisałam nie każdy pies na tupanie i krzyki ucieknie od cieknącej suki, czy zagryzania kur. Przy próbie odpędzenia też mógł się zdarzyć nieszczęśliwy wypadek i tyle. Gdybać możemy sobie do rana. Tu nie chodzi o 'paznokieć na jego terenie' - rozumiem że Ty ze spokojem patrzyłabyś jak ktoś wchodzi na Twój teren i morduje np. Twoje dzieci czy Twoje zwierzęta? Bo ja nie i nie uważam aby to świadczyło o tym że jestem psychopatką.
  18. Ja podaje królicze uszy i cielęce - ulubione przez moją sukę. Poczekaj z podawaniem smaczków, choć wiem że ciężko - najważniejsze żeby dobrać karmę która nie uczula i jak pies przestanie się drapać dopiero coś nowego wprowadzać. Strusia jest ze 4% pewnie, ale moja suka lubi te smaczki.
  19. hibiscusa też polecam - mój ulubiony wzorek:loveu: [IMG]http://lh6.ggpht.com/_0RYSYnoRPyQ/R21YLBPcaeI/AAAAAAAAAFg/zK8exGJB8JU/s640/Obraz%20060.jpg[/IMG] ta fotka nie oddaje koloru, ale są boskie. i zbliżenie [IMG]http://lh4.ggpht.com/_0RYSYnoRPyQ/R21YLhPcafI/AAAAAAAAAFo/3B6V39bqtX8/s640/Obraz%20061.jpg[/IMG]
  20. Redpit a masz dowody że to ten facet zabił tego psa? Masz dowody że zabił wogóle jakieś psy? :shake: Kurde w sądzie trzeba udowodnić winę, a tu proszę wszyscy wszystko wiedzą najlepiej i jeszcze pewnie widzieli gościa jak to robił:roll: Winny dopóki nie udowodni mu się winy, a tego jak na razie nikt nie zrobił.
  21. A nie łatwiej psa zająć i zacząć wychowywać zamiast bawić się w izolowanie (pomijam że niektóre psy time-out bardziej nakręca:diabloti:). głośny dźwięk i złe skojarzenia z nim to prosta droga do uczenia że głośne dźwięki są złe i upiorne.
  22. Ja też używam komend i na siku i na kupę, zwłaszcza jak jest bardzo zimno - bo mój potwór potrafi stanąć w drzwiach klatki, poniuchać i dojść do wniosku że w taką pogodę to ona co najwyżej może się zakopać w kocyś.
  23. [quote name='xxxzdzujkaxxx']powiem tak, mialam szczeniaka i ona tez ciagle do lozka chciala, a ja nie chcialam by ona ciagle ze mna spala, no bo wiecie...problem na przyszlosc... [/QUOTE] jaki problem? :crazyeye: Chcesz to śpisz z psem i tyle. Nie widzę w tym żadnych problemów a i osobiście uwielbiam mieć futro w łóżeczku:loveu:
  24. [quote name='prittstick']Ok wygrałas:evil_lol: jakbym takie cos zobaczyła to najpeirw bym zemdlała ze starchu a potem moje 35kg futra owineła w kocyk, wzięła na plecy i poleciała do wetaprzewracajac sie podrodze ze starchu. :evil_lol: [/QUOTE] haha wizja Ciebie z kocykiem z psem w środku na plecach rzuciła mnie na kolana. :lol: sraczek niet bo suka raczej nie miewa niepoprawnych kup, ale wymioty zaliczyłyśmy w tym takie żółcią w łóżku (nie zdążyła zejść) na moją piżamę - kicałam do łazienki na jednej nodze tak żeby nie rozchlapać. Z lania w domu - po kastracji jej pierwsze siku było w domu bo nie chciałam jej ledwo co wybudzonej wywlekać na dwór, jakaś kosmiczna ilość moczu, zlała się do klatki - wysączyłam wielkim kąpielowym ręcznikiem:evil_lol: bo nie miałam ochoty szorować w środku nocy klatki. Ahh sraczki i inne takie a ile śmiechu;) ee tam zasrany dywan, ważne żeby psiaka wyleczyć. Zresztą mieszkanie to nie muzeum - nie cierpię takiej obsesyjnej manii czystości kojarzy mi się z ludźmi mającymi wiecznie folie na kanapie żeby się nie zniszczyła:roll:
  25. Do mnie nie stukają - jak ktoś chce kolęde to się zapisuje w kościele i wtedy ktoś przychodzi. Jest paru księzy których bym wpuściła, ale dlatego że są świetnymi ludźmi a nie dlatego że chciałabym się modlić - jestem nie wierząca, ekskomunikę też już mam nałożoną pewnie (muszę podejść do kościoła sprawdzić czy list dotarł i czy uznali):diabloti:. Psa zamykam jak wiem że Su może sobie coś zrobić czy bardzo przeszkadzać - typu hydraulik bo ma ostre rzeczy w torbie. Jak przychodzi ktoś od kablówki/netu to nie - zawsze trafiają się świetni ludzie, którzy zaczynają zajmować się suczem, miziać, bawić ostatni pan to mi się po podłodze z psem tarzał za aportkiem:lol: generalnie dopóki nie znaczy człowieka, ani nie jest jakoś kosmicznie natrętna to nie zabieram, nie wołam, pozwalam się trochę poekscytować zwłaszcza że do tej pory entuzjazm obustronny.
×
×
  • Create New...