Jump to content
Dogomania

WŁADCZYNI

Members
  • Posts

    4575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WŁADCZYNI

  1. Komenda siad-zostań, odpięcie obydwu smyczy i zwolnienie. Nie ma awantury bo TY sobie nie życzysz, ktoś tam musi być potworem ustalającym zasady. Karjo2 a już myślałam że tylko ja 'przesadzam':cool3: Z drugiej strony nawet jeżli to paranoja do kwadratu, to wolę być świrem ale z żywym i zdrowym psem.
  2. Wishina czemu adresówka przy smyczy, a nie przy czymś na psie? Granula - zamiast ubierać, ciepła piżama a przy drzwiach polar do zarzucenia przy wyjściu. ;) Można wtedy na śpiąco nawet wyjść.
  3. [QUOTE]gdy zosrtaje sama w domu [B]do tej pory[/B] wszystko niszczy[/QUOTE] A to jest jakaś pora do której szczeniak może niszczyć a później już nie? Jeżeli umie zachować czystość w obecności domowników, a nie umie kiedy wychodzicie, nie je wtedy i tak dalej znaczy że psiak się strasznie stresuje. Nie bić, nie krzyczeć, sprzątać bez komentarzy. Jak uczylicie zostawania w domu? Używacie klatki?/Bierzecie pod uwagę możliwość nauki zostania w klatce? Ograniczona przestrzeń, półmrok ogólnie siedzenie 'w norze' uspokaja i wycisza - to taka przystań, bezpieczne miejsce gdzie psiak może iść spać i czekać aż wrócicie do domu.
  4. Viverna jeżeli ocet jest nieprzyjemny dla ludzi, a jesteśmy w porównaniu z psami upośledzeni węchowo to jak nieprzyjemny jest dla psa? A właściwie dla suki która ma mieć to na sobie? Na miejscu suki zagryzłabym właścicielkę gdyby mnie spryskała octem:evil_lol: Giną młode, zdrowe bo jest ich za dużo - usypiając wszystkie nie adopcyjne, te których ratowanie będzie powodowało dla zwierzaka masę cierpień itd los tych innych znacząco by się poprawił. Też nie podoba mi się usypianie zwierząt, selekcja etc ale przynajmniej moim zdaniem nie ma innej drogi - psów jest za dużo, chętnych za mało, warunki koszmarne. Lepiej uśpić niż skazywać na lata cierpień, umieranie powoli w zimnym boksie z wgryzającym się w tyłek sąsiadem. Każdy pies, tak jak każda istota zasługuje na życie, ale nie w takich warunkach. Ogólnie mogę się podpisać pod tym co napisał Shin.
  5. Bez histerii w telefonach bo nie będą brali Cię poważnie zresztą jak ktoś by mi się odgrażał 'że wszystkim wam się dostanie' to miałabym problem z zachowaniem powagi. Proś spokojnie o imię i nazwisko. Pisz - pismo zostawia ślad, łatwiej udowodnić że coś się robiło. Zgłaszaj w weekend - wtedy pewnie też puszczają psa, a Ty jesteś w domu a nie w szkole w ciągu dnia. Prawo obowiązuje wszystkich, bez względu na ilość kasy. :diabloti: Monia za 3 dniową imprezę też bym pewnie zgłaszała:evil_lol:
  6. Su dostała petstage'a - szyszkę małą, super jest. Szyszka sprężysta fajnie się odbija, sznurki kuszą ale szybko są odgryzane więc niedługo będę musiała coś tam dowiązać. Ogólnie super. Jeszcze z nowych zabawek czeka lateksowy smok ale to za trochę.
  7. hehe i to ja jestem agresywna? Tyle ludzi pała do mnie nienawiścią na tym forum że to aż zabawne:evil_lol: Agresja nie ma żadnych skutków jeżeli używasz managmentów/kontrolujesz psa.
  8. Statystycznie to wypijam 10l czystego spirytusu, przez rok. Nie wypijam. Tak jak statystycznie razem z siostrą mamy po 0,5 dziecka. Statystyka jest mocno krzywdząca czasem, dla Ciebie to ułamek procenta dla kogoś to chory pies w domu tylko dlatego że ktoś miał fantazję wprowadzić zapis o wycięciu wszystkiego co się rusza. Możesz mi powiedzieć na co przebadasz sukę że przewidzisz że będzie miała problem z trzymaniem moczu/tarczycą/nadnerczami po wycięciu?:crazyeye: Ewentualnie jakimi badaniami przewidzisz raka? A po wczesnej sterylce wzrasta ryzyko złośliwego raka kości. SM i owszem robi. Jak nie robią to można ich pogonić - telefon/pisemna skarga zwykle wystarcza. Może więc właścicieli puszczonych samopas pieseczków-kopulantów ruszy serduszko i przestaną pieska puszczać jak nie umieją upilnować? Plus policzyć koszty dowozu, przetrzymania psa i tak dalej. Znakowanie psów tak, karanie nieodpowiedzialnych właścicieli tak, ale wycięcie wszystkiego NIE. edit uważam że lepiej uśpić, niż pozwolić na zagryzanie w schronisku, czy powolną śmierć w boksie. Więc populację psów można również w taki sposób ograniczyć, niekoniecznie narzucając wszystkim kastrowanie swoich psów i suk.
  9. Mnie też porazili weci, wypatroszyłabym na miejscu - a już za stresowanie psa do etapu załatwiania się pod siebie lekarz by dostał po łbie.:mad:
  10. Sluzby sa, ale trzeba je motywowac wtedy szybciutko sie pojawiaja i problemu niet. Park nie przejdzie bo kontrole nad psem ma ulamek ludzi majacych psy, ogrodzenie terenu nic nie da. Dalej bedzie wpadanie w inne pieski 'bo on chce sie bawic'/'bo on nic nie zrobi' - mnie to srednio interesuje, ba sukcesy wychowawcze mam bo czesc ludzi juz sie nauczyla na moj widok pieski odwolywac bo podbiegacz najpierw spotyka sie ze mna, a ze mnie jest calkiem sporo i mam calkiem duze kly i pazury i donosny glosik to jest calkiem milo:diabloti: Chcialabym zobaczyc miny wlascicieli psow, ktorymi Su by sie bawila w ramach socjalizacji, lub ewentualny dym jak by trafila na podobnego psa:evil_lol: Vectra, Ty zle dzialasz na moj kompleks wzrostu - sugerujesz ze ja jestem maskotka? I ujadam? hihi suka wielkosci maskotki, ale chyba sie nie uwaza. Aneta79 zalezy od psa/suki, od tego jak byl socjalizowany, jakie ma przejscia z psami za soba - z mojego doswiadczenia, masa psow nie lubi TTB, czesto to TTB obrywa w starciu bo jest pilnowany/odciagany a inne cos go gryzie. Znam pitusia-maskotke, po kilku pogryzieniach zaczal sie cyrk (miedzy innymi zranienie ogona powazne) i to nie wina genow/wychowania tylko wlascicieli idiotow nie umiejacych upilnowac zwierzatek. Ja znam troszke taaakie psy, sa fenomenalne, cieple, rodzinne fakt w ataku niebezpieczne, ale to nie sa jedyne agresywne psy na swiecie, ani jedyne atakujace w taki sposob. Skok do gardla jest najlepsza forma ataku, bo kosztuje najmniej energii. btw jezeli Twoj pies zlapal tornister znanego mi dziecka to skonczylo by sie wezwaniem policji, ba jezeli widzialabym ze pies lapie dziecko za tornister. Jezeli widzisz ze ktos drazni Twojego psa reaguj - rodzice, SM/policja bo rodzice za swoje slodkie dzieciaczki sa odpowiedzialni. Evl agresje da sie kontrolowac, szczeka psa moze sie automatycznie luzowac na jedna komende. Zreszta agresja jest normalnym zachowaniem, nikt mi nie wmowi ze zawsze jest mily, uroczy, spokojny nawet jesli ktos mu wlazi na leb. Ba po Twoim poscie o kontrolowaniu agresji powinnam uspic siebie:evil_lol: bo zdarza mi sie nie kontrolowac. Na mnie agresja nie robi wrazenia, jest to takie samo zachowanie jak kazde inne dopoki nie jest to patologia w stylu zagryzania szczeniakow czy zagryzanie wszystkiego co sie rusza nie mam wiekszych zastrzezen.
  11. Wychodzić częściej - może nigdy nie musiała wytrzymywać od spaceru do spaceru? Warto też złapać mocz do badania, oraz obniżyć temperaturę w domu jeżeli wcześniej suńka przebywała na dworzu/spędzała dużo czasu to może być jej w domu bardzo gorąco co zwiększa pragnienie i nie wytrzymuje od spaceru do spaceru. Częste spacery + nagródki za załatwianie się, w domu ignoruj 'wpadki' zdarza się:)
  12. Nie co 5 kroczków bo to ogrooomna odległość, ale każdy kroczek do klik i szybki smak i finiszz z wyrzuceniem zabawki;) Komenda-klik poprzedza nagrodę jak normalny klik, nagradzanie głosem to inna sprawa do tego szczerze się jak wariatka wtedy i mam rozmerdanego psa do kwadratu:lol: Zerduszko - ja wolę spuścić parę z gwizdka, później skupić psa, później znowu pozwolić szaleć z piłką i na koniec marsz na wyciszenie. Nie powiem żeby pomagało bardzo, ale osiąga wtedy niższe wysokości przelotowe:diabloti:
  13. Ewtos mi się logicznie nie składa - jeżeli od małego suńka miała szybki oddech, to nie łączy się to z ostatnią chorobą.
  14. [quote name='viverna']to zaraz po cieczce umów ją na sterylizację! suki nie da się w 100% upilnować! Tysiące psów umiera w schroniskach!!! Po co kolejne szczeniaki?? Poza tym po kastracji będzie dłużej żyła. 2 tygodnie temu kastrowałam sukę i już po 2 dniach czuła się świetnie, jest bardzo żywa, energiczna i wciąż jest niejadkiem (trzyma linię ;-))[/QUOTE] ciachnijmy więc wszystkie samce, niby czemu suki? Z tym dłużej żyła również mogę się kłócić - wiesz że wycięcie suki może mieć również skutki uboczne? Widząc samczyki pod drzwiami - telefon, niech SM robi z tym porządek. Zaden pies nie może pałętać się bez kontroli bez względu na płeć. Da się, 3 cieczki i ani razu miotu. To nie jest specjalnie skomplikowane niedopuścić do zbliżenia.
  15. A co to jest TO? Bo pies jak każde zwierze ma wiele wystających elementów łapy na przykład:diabloti: Greven wyedukujesz mnie?:diabloti: mistwalker1006 idąc tym tropem że ktoś nie upilnuje to utnijmy wszystkim rączki bo niektórzy kradną. Ale mi nie zależy na tym żeby moja suka radośnie kicała z innymi pieskami, bo jej to nic nie daje - owszem jest impreza bo można sobie poużywać na pieskach, ale na to ja się nie zgadzam. Wolę porzucać frisbee czy pobawić się w jakieś fajne sztuczki. Chodzenie do parku żeby spuścić psa 'niech się wybiega' jest dla mnie czymś niezrozumiałym - bo jak tylko tam pies może być bez smyczy, a w parku nie pracujesz z psem bo biega z psimi kolegami to gdzie sobie coś ćwiczycie? An1a sugerujesz że moja przyszła cziłała która już ma wybrane imie - DEMON - będzie źle prowadzona ze względu na imie?:diabloti: Aneta79 chwyt za gardło jest absolutnie normalny u wielu ras, na mnie wrażenia nie robi. Raczej rzuciło mnie na kolana zaprzyjaźnianie psów w miejscu nieneutralnym, dwóch suk. Wiele zależy też od tego jak podeszła Twoja suka, mowa ciała bla bla bla.
  16. Syna i męża:cool3: Herbatka mnie rzuciła na kolana - nie wpadłabym na to:lol: A jaki raban robiły jak tej herbatki nie dostały masakra. :evil_lol:
  17. mistwalker1006 zrobiłam dokładnie to samo co Ty - sprzątam po psie, mam sukę pod kontrolą, w miejscach gdzie musi ma smycz i kaganiec na pysku (komunikacja miejska). Więcej prawo nie wymaga. A nie, jeszcze szczepię na wściekliznę, ale niestety tylko dlatego że muszę inaczej robiłabym to co 2-3 lata a nie co roku. Kastracja wszystkiego co się rusza i nie ucieka na drzewo nie jest rozwiązaniem bo kastracja ma też minusy i widać to zwłaszcza w państwach gdzie tych cięć jest masa i robi się od lat - USA, nie wiem jak dokładnie z Kanadą. Nigdzie nie napisałam że psy muszą się rozmnażać. Każdy powinien decydować czy chce wyciąć swojego psa czy nie, moja suka miała trzy cieczki szczeniaków nie było bo nie jest wiatropylna. Problemem jest jak zawsze brak dopilnowania zwierzaków, nie to że mają jądra/macice. Dzikie zwierzęta, ulice i inne bodźce są mojej suce znane, ganiania zwierząt nie znoszę więc ona tego nie robi. Do psów nie podbiega, do ludzi też nie. Smycz/obroża/szelki mogą się rozpiąć, karabinek może pęknąć, zatrzask się rozpaść itd bezpieczeństwa psa nie gwarantują akcesoria. Co jeżeli w momencie napiętego powitania, awantura wisi w powietrzu, nagle trzask obroża się rozleciała co teraz? Ja nie mam obowiązku pilnować wszystkich psów, obowiązki mam tylko i wyłącznie wobec MOJEGO psa z tytułu że jest moja, a właściwie ja jej;) I to jest podejście gwarantujące bezpieczeństwo i spokój innym przebywającym w pobliżu istotom. Widzisz polskie znaki, czy pisać bez nich następnym razem?
  18. Yamayka ale ja idę normalnie to pies ma być dynamiczny:cool3: bo to ona się stara w tym ćwiczeniu ja tylko nagradzam. A próbowałaś dosłownie kilkusekundowych sesji jak z karabinu k/s/k/s/k/s i koooniec, zanim pies się znudzi, rozproszy? Zabawkę jeżeli mam to mam w kieszeni/za plecami, do tego komenda 'nie ma' oznaczająca że wogóle nie rusza mnie wymuszanie bo robimy coś innego. Plucie smaczkami się sprawdza, nie polecam tylko karmy - koszmar:evil_lol: choć ostatnio plułam rybnym eagle packiem. U mnie 'yes' a więc też 'tak Jest' bo brzmią podobnie to komendy-kliki więc używam analogicznie do klikera-pudełka.
  19. [quote name='anetka81S']Piesek ma ok 3 miesiecy[B]i spodziewasz się że będzie wiedział gdzie ma sikać od pierwszego dnia?:crazyeye: To malutkie psie dziecko, nad którym Wy się pastwicie[/B] załatwia się gdzie popadnie no ale trudno gazety nie skutkuja nie zdazyło sie mu nawet przypadkiem zrobic na gazete,krople kupilismy i tez nie pomogly tłumaczy mu sie ze nie wolno tak sikać [B]pokaż mi psa który coś zrozumie z tłumaczenia że nie sika się gdzieś tak[/B]nikt go nie leje za to ja kobieta mam inny głos niz facet moj maz ma dość donosny głos i niestety w zwykłej rozmowie jest dość głosno[B]bywam z suką w pubie i nie ma reakcji na głosy męskie/damskie zamiast opierniczać psa uczcie go że nawet podnoszony głos, czy krzyk nie jest czymś strasznym[/B].Piesek był wziety z domu gdzie byly małe dzieci nie uczyli go tam czystosci[B]spodziewasz się treningu czystości u miesięcznego czy półtora miesięcznego szczeniaczka?[/B] załatwiał sie gdzie tylko mozna było i nikt mu uwagi nie zwrócił na to tylko sprzatał po nim i potem poglaskał pieska ze jest super a teraz jest problem z nim[B]problemem jest Wasze podejście, nie to że pies leje[/B],spał na łóżku[B]zbrodnia:lol:[/B] i tam się załatwial dzieci go tylo na rekach nosiły prawie przez dwa miesiace nie chodził sam tak było z wszystkimi szczeniakami z miotu ale u nas w domu tego nie bedzie,pies ma swoje miejsce[B]może jednak pies nie był dobrym wyborem? Ani dzieci ani psa nie można ciągle ustawiać[/B] i to ze powie mu sie podniesionym głosem ze nie wolno gryźć czegos nie oznacza końca świata[B]jak by mnie ciągle opierniczali to byłby to koniec świata, psu zwłaszcza malutkiemu pokazuje się co wolno, jak jest fajnie kiedy się współpracuje, że gryzie się zabawki i tak dalej[/B] a on tak reaguje jakbysmy go tłukli czy nie wiem co mu robili[B]boi się, a Wy zamiast psu pomóc jeszcze 'zwracacie mu uwagę' swoją drogąuroczy eufemizm[/B],przypadkowe potkniecie sie jest oznajmione takim przeraxliwym piskiem ze az uszy bola lekkie uderzenie[B]a po co bić?[/B] nawet jak upadnie na tyłek to koniec pisk i wrzask katastsrofa.Dziecko go nie mietoli bo po poprzednim psie trzyma się na uboczu i tylko czasem pogłaszcze go takze nie ma z tym problemu.Piesek to kundelek po tacie mieszańcu owczarka i mamie kundelku zaden rasowiec.[/QUOTE] a jak kundelek to można go bić, krzyczeć etc, bo rasowego to nie:roll: Pies to pies trzeba go wychować, macie w domu psie dziecko które jak każdego dziecko trzeba nauczyć gdzie się załatwiać, jak się zachowywać i tak dalej i można to zrobić bez przemocy i ciągłego ustawiania psa do pionu macie szczeniaka a nie bestię którą trzeba okiełznać:roll:
  20. [quote name='al-ka']Pewnie nie wszyscy są "be",ale jest ich z całą pewnością zbyt dużo.Obojętność kk na los gnębionych braci mniejszych wynika z bardzo prostego powodu-one nie dają nic na tzw.tacę.Są więc z ekonomicznego punktu widzenia całkowicie nie przydatne.A zrozumienie prostej zależności-"dziś podpalili szczeniaka,jutro zapłonie suknia duchowna" najprawdopodobniej przekracza możliwości umysłowe dużej części posiadaczy tychże sukni ( celowo nie używam tu okreslenia kapłanów,bo to tylko posiadacze i nic ponad to).Do tego dochodzi jeszcze fanatyzm i zaślepienie a także prymitywna głupota dużej części wiernych i obraz bezmyślnego,okrutnego społeczeństwa jest gotowy.Potrzeba nam wiele pracy u podstaw,bo dopóki wszyscy nie zrozumieją,ze póki nie będzie szacunku i empatii dla zwierząt póty nie będzie ich również dla ludzi.Innymi słowy jest bezpośrednia zależność między stosunkiem do zwierzęcia i stosunkiem do innego człowieka.[/QUOTE] Za wiele to jest ogólnie ludzi nie szanujących zwierzęta, suknia czy koloratka nie ma tu znaczenia. Nie obrażaj proszę księży jako ogółu bo krzywdzisz tych naprawdę świetnych. btw osobiście wolę zwierzęta, za ludźmi nie przepadam:diabloti: Infers1995 u mnie masa psorów młoda nie jest, część to nawet wiekowa a są fenomenalni:loveu: Psiara1996 - ja na UKSW i sobie chwalę, pomarudzić mogę na jednego (!) prowadzącego co prawda księdza, ale myślę że jako cywil byłby tak samo upiorny bo taki typ człowieka:evil_lol: Uczelnię polecić mogę, mi się podoba:loveu: zresztą od początku było miło bo już przy rekrutacji był mini problemik ze złym wynikiem matury wpisanym przeze mnie (nie zauważyłam że pomyliłam sięo 1%) i wyjaśniałam to z księdzem, lajcik proszę napisać podanie, dołączymy do papierów i po sprawie:loveu: Uwielbiam tego człowieka. A mojego orzełka będę z dumą obnosić na koszulce:)
  21. Z aloesem trzeba jednak uważać - potrafi uczulać.
  22. [quote name='Magda25']A mnie totalnie powaliło... kupiłam komplet RD różowy :evil_lol::evil_lol::evil_lol: extra jest...szybko sie ubrudzi przy takiej pogodzie, ale bardzo podoba mi się na czarnej sierści mojej diablicy.:loveu:[/QUOTE] bez fotek się nie liczy:evil_lol:
  23. Puzzle po za dokłądnym zmyciem podłogi i ewentualnym środkiem anty (fajnie cytrusem pachniał ostatni który wąchała:loveu:) jak ze szczeniurem - wprowadzenie komendy, częste spacery, nagrody nagrody nagrody. Z karceniem miałabym obawy że jednak pies przestanie sikać czy załatwiać się przy mnie a czasem bywa to konieczne - jak inaczej złapać próbkę do badania? I znacząco utrudnia spacery - cyrk z odwracaniem. Choć niezmiernie mnie bawi jak widzę takiego człowieka na dworzu, tylko psa mi szkoda bo biedactwo się kryje jak może:shake: Przykład z dzieckiem nie trafiony w moim odczuciu - czymś innym jest krzywdzenie kogoś innego, a czymś innym zaszczana podłoga. Jak dla mnie nie ten kaliber. Co bym zrobiła - hm widząc że czai się na dziecko kazała usiąść i siedzieć na doopsku, a później wyjełabym telefon i umówiła się na spotkanie z panią Boczulą:evil_lol: Suka szczała długo i namiętnie, mimo że zdrowa była zresztą do tej pory chętnie korzysta z częstych spacerów. Jednak uporem zwalczyłyśmy lanie w domu, na szczęście ma też opcję 'alarm' i w razie nagłej potrzeby jak przyciśnie to pańcia galopkiem leci z psem.;)
  24. [quote name='mistwalker1006']witam wszystkich, czytam od ponad dwoch dni ten watek i po prostu wlos sie na glowie jezy, i tylko jeden wniosek sie nasuwa, ze my polacy jestesmy bardzo chamskim, wrecz debilowatym, niekulturalnym, nietolerancyjnym narodem. [B]Nie czuję się ani chamką, ani debilką ani osobą nietolerancyjną czy niekulturalną choć taką bywam jeżeli wymaga tego obrona mojego psa. W psim parku byłoby podobnie - ani ja ani moja suka nie potrzebujemy innych pieseczków aby się dobrze bawić a prawdopodobieństwo spotkania takich nieodwoływalnych potworków w psim parku jest gigantyczne bo ludzie nie będą się bali puścić nieodwoływalnego psa bo pod samochód nie wpadnie ochroni go płot. Jeżeli chce poćwiczyć sztuczki, pobawić się posłuszeństwem, porzucać frisbee i tak dalej to zajmuję się moim psem i nie chcę aby coś podbiegało przywitać się/zeżreć moją sukę[/B] Historie ktore tu czytalem wrecz przyprawiaja mnie o koszmary, i to nie tylko co sie ludziom z psami przytrafilo, a to co ludzie majacy psy wyprawiaja:shake::-( az sie plakac chce, jak mozna byc takim nierozsadnym idiota?? na przyklad, wlascicielka/wlasciciel duzego psa skarzy sie, ze jak on prowadzi na smyczy swojego pupila to podbiego jakis maly albo duzy pies bez smyczy i albo chce sie bawic, albo jest agresywny i on z troski ( bo zna swojego psa ) nie chce zeby cos sie stalo i jeszcze wyzywa wlascicielke/wlasciciela od idiotow, ze nie ma kontroli nad psem i wola z daleka ze piesek "nieagresywny albo chce sie bawic" i ze wlasciciel na 'grzecznie zwrocona prosbe" nie raczyl psa wziac na smycz......... a tymczasem ta sama osoba kilka miesiecy pozniej opowiada zabawna historie, gdy swojego psa prowadzila bez smyczy, to jak do niej/niego dochodzila kobiecina z malym pieskiem na smyczy i poprosila zeby on/ona swojego psa przypiela to sie oburzyla, ze jej piesek jest taki lagodny i sie slucha [B]bierzesz pod uwagę to że są psy które się słuchają?[/B], LUDZIE co za narod, anarchia kompletna, powinniscie wiedziec ze jak sie dwa psy spotykaja i nie znaja i jak jeden na smyczy a drugi nie, to nie powinny do siebie dochodzic, albo oba na smyczy albo oba nie, to wtedy mniejsza szansa, ze do czagos dojdzie.[B]do niczego nie dojdzie bo ja na to nie pozwolę, w sytuacji spotkania z obcym psem moja suka jest pod kontrolą zwykle fizyczną tak abym w razie ataku obcego psa na moją sukę mogła zająć się agresorem bez stresu że suka wyłamie komendę[/B] Nastepny problem, zapewnianie wlascicieli ze jego pies nawet jak nie na smyczy to w 99% zawsze wraca.. a ten jeden procent?? [B]ja też na sto sytuacji w jednej mogę zachować się inaczej bo coś i tak jak nie jestem pewna siebie tak nie będę pewna innej istoty wszystko jedno na jakim szczebelku ewolucji[/B]chcialbys, zeby cos sie mu stalo abo on jakiemus psu cos zrobil??po prostu brak jakielkolwiek wyobrazni wydaje mi sie czasami ze wasze psy madrzejsze od was:shake: "pseudopsiarze"[B]z Twojego posta aż bucha dobra wola i zrozumienie, btw mój pies nie zrobi po to ja wychodzę z nią razem a nie wypuszczam na żer, tak jak przerywam zbyt gwałtowne zabawy z małymi pieskami bo nie chcę aby przypadkiem ucierpiały w zabawie. Nie pozwalam też na tłamszenie innych psów[/B] inna sprawa: tyle w narodzie agresji, zlosci... czy wam sie zdaje, ze wasze psy tego nie czuja?? to wy napedzacie takie sytuacje swoim zachowaniem, agresja, np. widzac z naprzeciwka idacego psa i od razu lapiac swojego i trzymajac go krotko caly zesztywnialy, ze cos sie stanie, ze jakas draka, to wasz pies tego nie wyczuje i nie zacznie sie rozgladac za problemem??[B]nie trzymam krótko, zwykle bawimy się dalej/suka siedzi z piłką w ryju[/B] wiem. ze piszac to. bede sie musial bronic. bo Ci wszyscy urazeni wlasciciele beda mowic. ze ich piesek to zawsze... ze nie oni. ale to wlasnie ludzie ktorzy te problemy stwarzaja.[B]problemy tworzą ludzie którzy mają nieodwoływalne zwierzęta[/B] teraz cos o mnie i dlaczego tak ostro sie wyslawiam, mieszkam w Kanadzie juz 20 lat, mam dwa psy, jeden kundelek, mieszaniec, rottweiler/doberman( staruszka juz 12 letnia) a drugi 2 letni Alaskan Husky - oba dominujace, wiec mam z trudnymi agresorami troszke doswiadczenia.[B]jeżeli masz doświadczenie to dlaczego Twoje psy stanowią zagrożenie i nie mogą poruszać się bez smyczy w innym miejscu niż ogrodzony teren? [/B] Psy NIGDY bez smyczy nie chodza, jezeli sa w miejscach publicznych, a tak tutaj nie wolno psa bez smyczy ulicami, bo policja mandat i moze psa zabrac, a jak chca bez smyczy to do "psiego parku" gdzie w terenie ogrodzonym sie wybiegaja i z innymi psami pobawia, posprzeczaja, po prostu socjalizuja,[B]a jak pies nie ma ochoty na zabawę to na siłę też ma być tam wepchnięty bo przecież pieski nie marzą o niczym innym jak kicanie po łączce z innymi pieskami? Takie radosne grupy omijam jeszcze szerszym łukiem niż agresory[/B] wiec jak sa na smyczy, to umieje sie zachowac, jak widza innego psa na smyczy,wiec wiem z wlasnego doswiadczenia, ze tak mozna zyc z psami bez stresu bez zlosci. jedna z wielu dla mnie niezrozumialych rzeczy jest dlaczago ludzie wypuszczja psy na ulicebez smyczy i dlaczego nie ma jakijs sluzby, ktora by te psy zbierala i do schronisk?? a jak sie wlasciciel odnajdzie to wszystkie koszta utrzymania poniesione przez miasto i mandat placic?? nastepny punkt: jezeli pies ugryzl tutaj to nie tylko wlasciciel odpowiada ale pies jest odbierany na obserwacje i jak agresywny to usypiany, a jak nie to do adopcji, albo wlasciciel koszta obserwacji i mandat ponosi jezeli z powrotem chce pieska, a jak zagryzl to usypiany od razu.[B]używaj wielkich liter bo koszmarnie czyta się Twoje posty, jeżeli chodzi o gryzienie - jeżeli jakiś kretyn wyciągnie łapy, a mój pies ugryzie to też moja wina? Po co obcy człowiek, zwykle po alkoholu bo tacy mają 'najlepsze' pomysły pcha łapska do cudzego psa?[/B] wiec jest bardzo duza motywacja, zeby sie psem zajac i pilnowac, a w polsce?? i jeszcze jedno, czemu wlasciciele psow jezeli nie maja zamiaru prowadzic hodowli ich nie wykastruja? nie bylo by takich problemow z niechcianymi szczenietami czy psami gryzacymi sie albo latajacymi za suka bo ma cieczke?? np tutaj psy brane ze schronisk albo z podobnych organizacji sa zawsze kastrowane, zeby kontrolowac populacje zwierzat. Jezeli wlasciciel zyczy sobie miec szczeniaczki, wtedy kupuje psa bezposrednio od hodowcy. Schroniska sa przepelnione, a niewielu ludzi decyduje sie na adopcje takich zwierzat.[B]taak kastracja wszystkiego jak leci:roll:[/B] wszystkiemu winni jestesmy my, ludzie, a nie biedne psiny czy koty albo inne zwierzaki, wiec trzeba narod uswiadamiac, ze moze inaczej sie da i kiedys jak moje pra-pra-pra-prawnukowi przyjada do polski, to moze bedzie tak jak tutaj, bo na razie nie widac jakiejs poprawy w naszej polskiej metalnosci dotyczacej psow i ich miejsca w naszej spolecznosci, ale tylko nauka, wychowaniem, uswiadamianiem i przykladem mozemy to zmienic. [URL="http://www.cesarmillaninc.com/"]Welcome to Cesar Millan's Official Web Site[/URL] to jest link do Caesar Millan, ktory jest wspanialym trenerem i psychologiem i moze Ci wszyscy co uwazaja, ze jak psa sie bije, to mozna go czegos nauczyc ( ale jest po angielsku, a taki bijacy prosty czlowiek moze nie znac angielskiego), ale jezeli nawet jedna osoba odejdzie od tej metody tresowania, warto.[B]ta przemowa bardzo mnie wzruszyła, tylko jeżeli tak bardzo Ci zależy co robisz w Kanadzie?:crazyeye:[/B] Nie chcialem nikogo tu specjalnie urazic i jezeli czujesz sie urazony/urazona, to byc moze cos robisz nie tak i nie lubisz ,jak Ci sie wytyka bledy:eviltong: ale chcialem po prostu pokazac, jak to wyglada z punktu widzenia kogos, kto nie mieszka w polsce, a kto czyta Wasze posty.[B]cóż ja mieszkam w Polsce, niecierpię jak ktoś szczyci się jak to w kraju X jest świetnie jak ekhm nic nie zrobił aby tak świetnie było - co zrobiłeś Ty aby tak świetnie było w Kanadzie? btw dla mnie to nie jest idylla, ja chcę tylko tego aby psy były kontrolowane to naprawdę wystarczy nie trzeba psich parków[/B] .[/QUOTE] + 10 znaków
  25. Tinka ta kostka na końcu jest bardzo miękka - suka też nie lubi przeciągać się laną gumą, jest plastyczna bardzo mi się pod palcami gnie choć może to zły przykład bo ja umiem złamać trzonek od kilofa:evil_lol: ale wygina się itd suczu zakochane. próbowałaś porozkładać pudełka po domu i niech sobie stoją? w ramach odwrażliwiania. Yamayka chodzenie przy nodze też może być dynamiczne - suka robi to zdecydowanie mniejszymi krokami ale takie dreptdrept szybkie, nakręcone, wygląda świetnie i to ogrooooomne skupienie żeby nie wyprzedzić i się gapić w pańciowe oczyska:loveu: Karilka aport? Frisbee? Mały nakład Twojej siły a fajnie rozładowuje psa i zawsze powrót do domu równym, jednostajnym marszem - bardzo mi to pomogło suczunia ciutkę wyciszyć po szaleństwach;) I później sztuczki umysłowe - kształtowanie włażenia na coś/do czegoś?
×
×
  • Create New...