Jump to content
Dogomania

WŁADCZYNI

Members
  • Posts

    4575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WŁADCZYNI

  1. ja też nie wyglądam na lat tyle ile mam (i bardzo dobrze;) choć ostatnio pani nauczycielka w metrze chciała mnie zawinąć razem z dziećmi które miała pod opieką:angryy:), ale jak otworzę paszczę to żadne słodkie dzieciątko tak nie mówi:diabloti: Żeby nie było offowo czy mi się wydaje czy dalmat też dostał easywalki?
  2. Wychodzić częściej widać tak długie przerwy jak robisz są dla malucha za długie i nie daje rady tyle wytrzymać.
  3. [quote name='shin']No jak to jak? Jak nie bedzie chcial cie z Su wpuscic to spytaj, czy nagle zmienil zdanie co do tego myslenia - czyzby obawial sie, ze sucz bedzie ci podpowiadac? :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] :diabloti: kusi mnie przy okazji mini popis co Su potrafi - np. podniesienie przedmiotu którego nie zna mając do wyboru przedmiot X i nazwany:cool3:
  4. Dalej jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić:shake: Pomijam dzikie piekło jakie urządziłabym wetowi po czymś takim. Moi weci są słit - zawsze najpierw witają się z Su, później ze mną:diabloti: A ryzyko ugryzienia jest wliczone w ich pracę i po za jedną panią żaden nie histeryzuje patrząc na ich ręce;)
  5. [quote name='kendo-lee']Do spożywczaka nie chodzisz bo nie lubisz tłumów i taka ilość ludzi Ci przeszkadza a na wykład chcesz iść:shake:No chyba,że na tej uczelni uczy się 10 osób.Owszem obowiązuje mnie kultura w stosunku do kulturalnych ludzi,ale dla chamów NIE:angryy:[/QUOTE] Na wykłady, konwersatoria i ćwiczenia chodzę, w pierwszym rzędzie tłumów nie ma:diabloti: Na roku na moim kierunku osób ponad 100, na całej uczelni ok. 19 tys. Tylko że ilość osób studiujących nie równa się ilości osób obecnych na zajęciach/w budynku czy terenie bo budynków mamy mnóstwo, dwa kampusy + zajęcia w instytutach PANu. Więc moja samotnicza duszyczka nie łka z rozpaczy. Kultura powinna obowiązywać zawsze, zwłaszcza ludzi których zarobki kształtowane są przez ilość klientów bo mało który klient lubi być obrażany, a marketing szeptany to potęga której chyba nie doceniasz. Bonsai - dziecka nie mam, ale jeden z dzień z trzema egzaminami owszem i jeszcze nie wiem czy Su nie będzie jechać ze mną. Nie wiem tylko jak przeżyje to ksiądz doktor twierdzący że zwierzęta nie myślą:diabloti:
  6. Nie ma czego podziwiać - mam potwora, którego trzeba zająć bo inaczej robi się nie fajna. :oops:
  7. [quote name='zerduszko']Moim zdaniem, to on jest baaardzo rozbujany - jak na niego. Nie wiem czy on ma taki styl, czy Kinga go tak nauczyła; w sumie to nie border ;)[/QUOTE] Ja też nie mam bordera, a chyba żadnego zachowania nie robiłam w tylu sesjach bo pies by mnie olał bo ile można robić to samo.:diabloti: mhm włażenie miodzio tylko suka ostatnio zamiast włazić potrafi robić kulejącego psa na tylnią łapę - musiałam za wsześnie kliknąć :mad:
  8. 1.Ruch i szkolenie - zmęczyć, zająć, wychowywać. Niech nie ma czasu na kombinowanie. 2.Odcięcie od balkonu bez kontroli, nauka siedzenie na balkonie bez ujadania. Jeżeli boisz się puścić ze smyczy jeździj z nią na rowerze - da się na smyczy to robić. A rozładuje energię. Zmęczony pies prędzej zostanie spokojnie w domu. Możesz też puszczać z linką - niech się ciągnie kilkanaście metrów linki, w każdej chwili możesz przydepnąć i zatrzymać psa.
  9. [quote name='kendo-lee']Skoro nie lubisz ludzi i nie masz ochoty ich spotykać to dziwię się jak Ty funkcjonujesz w społeczeństwie ale właśnie wtym momencie przestały mnie dziwić Twoje wypowiedzi.Zmęczyło mnie tłumaczenie Ci zasad jak powinni zachowywać się ludzie aby innym ludziom nieuprzykrzać życia swoimi pieseczkami,więc idę spać.Dobranoc.[/QUOTE] Funkcjonować w społeczeństwie nie muszę - społeczeństwo się nie narzuca to ja też nie. Ty również nie powinnaś uprzykrzać życia innym, jak również obowiązuje Cię pewne standardy kultury. Su jeszcze na wykładzie nie była, ale jeżeli tak dalej pójdzie to w końcu na jakimś wyląduje bo mam bardzo niekorzystny plan na następny semestr - 10h na uczelni + 2 na dojazdy:roll: Składana klateczka, zabawki, linka - żeby iść na spacer do lasu będą grane pewnie.
  10. Gops spitoliłaś własną pracę na własne życzenie - nigdy oduczając zachowania typu pogoń nie puszczaj psa luzem, taki wyskok raz na jakiś czas jeszcze mocniej wzmacnia zachowanie niepożądane. btw jeżeli tamten był agresywny, to jaka była Twoja suka? I dlaczego też była luzem? Evl rasizm rasizmem, ale ja mimo że całkiem duża jestem na widok dobka bez kagańca mam ochotę wiać na najbliższe drzewo:shake: Powstrzymuje mnie tylko to że nie zawsze mam obok drzewo. ahh a u mnie miło ostatnio - nawet niereformowalne coś pilnuje swojego wylniałego potwora po ostatnim spotkaniu:diabloti: jak miło spacerować bez spotkań:loveu:
  11. sorry ale gdyby mnie traktowano tak jak tego dalmata - klep klep po ryju etc - to teżbym gryzła:diabloti: Akodirka - jak wet mógł zepchnąć Twojego psa ze stołu jeżeli Ty byłaś obok? I jaka była Twoja reakcja - czy wobec weta wyciągnięto jakieś konsekwencje?
  12. A o kim mam pisac jak nie o sobie? Znaczy moge napisac o paru innych znanych mi osobach, w tym majacych psy z problemem ale to ogolniki bo nie siedze z nimi 24/7 zeby sie wypowiadac co i jak robia;) Nagonka bedzie - bo kundle to tamto i owamto, bo kupy, bo szczekaja, bo cos bo cos. Sympatii psiarzom to nie przysporzy, ale rowniez nic nie zmieni. Niestety. Zmienic moze cos zmniejszenie liczny psow, nieuniknione kary, oraz oznakowanie wszystkich psow. Na razie bajka i mrzonki. Spotykam duzo, unikam jak sie da. Wogole unikam ludzi bo ich nie lubie:cool3:
  13. Unikam dużych sklepów bo zawierają dużo ludzi z którymi ja nie mam ochoty się spotykać. Bywam jeśli muszę. Tak krótko jak się da. Rozważam zamawianie wszystkiego przez net, nie wiem jeszcze jak z ubraniami bo to jednak ryzyko że coś jednak nie będzie pasować. Dla mnie dobitnym tłumaczeniem nie jest pytanie o normalność czy jej brak. Dobitnie to by było z usadnieniem, bez obrażania.
  14. I nie widzisz różnicy w zwróceniu uwagi przez jakiegokolwiek pracownika (jak takie tłumy to pewnie sporo ich:diabloti:) że z psami nie wolno, a darciem paszczy z inwektywami? Wchodzę tam, gdzie wiem że nikt nie robi problemu są to między innymi zaprzyjaźniony kiosk, wszstkie zoologiki, większość pubów (w sumie wszystkie w których bywam), jak również mięsny czy drogeria. Btw jeszcze mnie nie wyproszono z psem względu na to gdzie wchodziłam - może dlatego że sucz jest mała i nie odstawia cyrku, a może dlatego że trafiłam na sympatycznych ludzi? I 'bez szemrania' a wypieprzyć kobietę ze sklepu obrażając ją dzieli przepaść. eot
  15. yy wiadomo o co chodzi, nie mieszaj:mad: Moze byc Igrekowskiego, jeden pies:cool3:
  16. [quote name='mistwalker1006']oczywiscie nie kazdy pies bez smyczy to morderca ale kazdy pies bez smyczy zwieksza szanse ze moze cos zrobic... Jak wychowany pies ma zwiekszac szanse ze Iksinska pogryzie cos niewychowanego? I ja wcale nie winie psow... winie za to wlascicieli.... bo oni sa w odpowiedzialni za wlasne psy... Wladczyni moze Ty jestes pewna swojego psa ale nie kazdy jest taskim "tyranem i wladca":p:eviltong: jak Ty;)jezu ja mam opinie potwora tutaj:shake: zupelnie zreszta niesluszna bo jestem mila i pluszowa zwykle, ale tak naprawde nigdy nie wiesz co sie w muzgu psa dzieje i jak on moze zareagowac w jakiejs dziwnej sytuacjinie wiem, ale widze psa - mowe ciala, ogon, pysk, ulozenie i napiecie psa etc Po mojej suce doskonale widac co knuje. Nie zakladam ze zareaguje zaaaawsze bo to tylko (az?) zywe stworzenie, tak jak czlowieka przy ktoryms razie cos w koncu moze wkurzyc i pogryzie mimo ze byl spokojny czlowiek;) ale prowadze tak zeby zostawic sobie margines bledu pozwalajacy na reakcje - ja wychodze zza rogu pierwsza, mam smycz tak zeby z latwoscia po nia siegnac itd....i moja 13 letnia sunia NIGDY ( od szczeniaka chowana) mnie nawet zebami niechwycial a moj suk... ( roczny ze schroniska) juz dwa razy, raz mnie za twarz... (trzy rany..klute) i zone za twaz tez( zadnej rany tylko siniaki) zlapa i odepchna paszcza.. i nic mu nierobilismy:cool3: tylko przytulalismy sie do niego...( i bylismy po drinku) ale nic pijani.. a on poprostu nieznosil alkocholu w naszym oddechu.... i zebys Ty widziala po jego minie i jak spusci ogon jak sie zorietowal co zrobill:crazyeye:... pies poprostu przerazony....i co mam psa obwiniac??pewnie ze nie, tylko ze ja mam suke lat ponad 3 i sytuacje rozne mamy przecwiczone jezeli nie wiem jak zareaguje w sytuacji X to wzmagam kontrole, dozor etc Tak samo z powitaniami - ja kontroluje, ewentualnie zaslaniam wlasnym cialem zeby suka czula sie komfortowo i miala szanse sie wycofac jezeli nie chce z kims kontaktu wiec naprawde nie jestes pewna w kazdym przypadku, Zawsze moze sie cos zdarzyc ze pies zareaguje zebami najpierw a potem "pomysli".nie dopuszczam do sytuacji ze pies musi sie bronic - nie pozwalam glaskac psa jak jest spieta/cos jej sie nie podoba/obca osoba pcha lapy/suka csuje/nie pozwalam siegac do miski rodzinie ale nie domownikom bo i po co?/nie pozwalam dzieciom pchac rak do klatki, nie zostawiam ich samych z psem itd To ja mam obowiazek zapewnic psu i otoczeniu bezpieczenstwo PS: teraz nawet po alkocholu jak go przytulamy juz tak niereaguje:multi:, trzeba bylo DUZO treningow:eviltong: + 10 znakow I ja nie jestem potworem z mania dominowania otoczenia, mimo ze moze to tak wygladac:oops:
  17. Owszem nieupoważnia, co nie oznacza że ktoś może mi mówić że jestem chora psychiczna. A przy ludziach to w dodatku pomówienie się chyba nazywa, czyż nie? :cool1: To że masz udziały/jesteś właścicielką etc nie upoważnia Cię do takiego traktowania klientów. Zacznij myśleć, zanim zabraknie klientów. Na miejscu tej pani zrobiłabym sklepikowi ogromną 'reklamę'. Plus napuściła kontrolę - sanepid, us etc - sprawdzimy czy napewno tak dokładnie przestrzegacie wszystkich przepisów?:diabloti: Jeżeli pracownicy są od czego innego, to Ty chyba również? Czyli jeżeli każdy ma inne zajęcie to tej pani uwagi nie mógł zwrócić nikt. Ja nie wyzywam właścicieli, infromuję o skutkach podbiegania i każę zabierać psa, ewentualnie pies ten odfruwa ode mnie/ma rzutkę z łańcucha pod łapami. Zresztą czym innym jest obecny pies na smyczy, a bydle po mnie skaczące. Chyba że nie widzisz różnicy między psem będącym pod kontrolą, a nie będącym? Hmm ale to już do okulisty się kwalfikuje.
  18. Pewnie guard napsie [IMG]http://lh6.ggpht.com/_0RYSYnoRPyQ/R8xNwlfDcvI/AAAAAAAAAOE/wrzygdvNqr0/s640/Obraz%20039.jpg[/IMG] guard luzem [IMG]http://lh6.ggpht.com/_0RYSYnoRPyQ/R3UXABPca2I/AAAAAAAAAJU/9QObSrJIAfE/s640/Obraz%20012.jpg[/IMG] i szorki (spinane od góry) [IMG]http://lh6.ggpht.com/_0RYSYnoRPyQ/R3UW_BPca1I/AAAAAAAAAJM/YqFJX7DL9sc/s640/Obraz%20009.jpg[/IMG] Osobiście uwielbiam guardy, pies z nich nie wychodzi, są wygodne, łatwo się reguluje, wygodne do przytrzymania psa itd
  19. [quote name='kendo-lee']Tak,wkładał główeczkę do bułeczek:razz:a jak napisałam wcześniej ustawa zabrania wchodzenia do sklepów spożywczych samoobsługowych z inwentarzem:mad:i wyzywanie pani po wcześniejszym grzecznym poproszeniu było jak najbardziej na miejscu.[/QUOTE] Jak osoba pracująca w miejscu X jest chamem, to najpierw narobiłabym takiego dymu że miała by problemy (choć tu może być problem bo jesteś rodziną właścicielki?), później zgłosiła sprawę policji - nikt nie będzie mi bluzgał i insynuował chorób psychicznych. btw nie kupiłabym w takim sklepie nic choćbym musiała pieczywo sama piec w domu. Pieprzę ustawę, bo znać jej nie muszę tak jak Ty nie znasz np. siedmiu zasad otrzymywania soli czy reguł rządzących fizyką kwantową czy jeszcze czegoś innego. Gdzie byli pracownicy, że ta pani spokojnie nie niepokojona do sklepu weszła i zaczeła robić zakupy? Wchodzę do mięsnego z psem, problemów niet. :roll:
  20. Sugerujesz że jak mój pies jest na smyczy to biega i szarpie czyjes lydki, czy ze kazdy pies bez smyczy to tak naprawde morderca? Pisalam nie raz moja suka nie podbiega do ludzi i zwierzat, jest odwolywalna. Nie widze sensu prowadzenia jej zawsze i wszedzie na smyczy.
  21. [quote name='AdaK']i jeszcze jedno pytanko :lol: Wiekszość osób ( u mnie przynajmniej) twierdzi że dorosły pies musi chodzić w kolczatce, a dorosły na obroży skórzanej lub tej taśmowej na zatrzask, to cud. I teraz czy Wasze dorosłe psy chodzące na tych "normalnych" obróżkach nie szarpią się i nie ma konieczności zakładania kolczatki lub czegoś podobnego?[/QUOTE] Kolczatka to narzędzie szkoleniowe, które powinno być używane tylko przez osoby umiejące się tym posłużyć, a nie zakładane w nadzieii że piesek przestanie ciągnąć/bo każdy pies mieć musi.
  22. Pies robi to na co mu pozwolisz, jeżeli pozwolisz ściągać opaski z łap to będzie to robił:diabloti:
  23. Dobrze wyregulowane 'guardy'. Z szorek wychodziła szybciej niż ja zdązyłam je założyć i zapiąć. z guardów jeszcze jej się nie udało. To taki kroj jak rogz na przykład.
  24. 'pyszczki' są świetne, mam dwa suka za nimi szaleje:)
  25. [quote name='kendo-lee']Ty może dbasz aby Twój pies nie wkładał głowy tam gdzie niema,ale inni tego nie robią.Nie przeszkadza mi pies w sklepie z ciuchami,drogerii itp.ale jestem przeciwna psom w spożywczakach i mięsnych.[/QUOTE] czy ten ast łaził łapami po żarciu albo wkładał w nie pyszczek? Jak nie to histeria i wyzywanie pani od normalnych inaczej było co najmniej nie na miejscu. Również pizgnełabym koszyczkiem:diabloti: Bonsai_88 jeden sklep w okolicy z możliwością wejścia z psem nie wywoła nagle śmiertelnych ataków alergii;) Wierzysz w kilkanaście przypadków? Albo kilka ? Bo ja osobiście mam wątpliwości, rozumiem że raz można wpaść, ale siedem?
×
×
  • Create New...