Jump to content
Dogomania

WŁADCZYNI

Members
  • Posts

    4575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WŁADCZYNI

  1. Czyżby po za optyką (problemy ze wzrokiem?) zmieniała się również sprawność mózgu? Tydzień, w każdej terapii to tyle co nic bo to zbyt mało czasu aby nawyki, przyzwyczajenia nie tylko psa, ale również domowników uległy trwałej poprawie. Pokaż mi ludzkiego psychologa który w tydzień przeprowadzi pełną terapię - od rozpoznania do poprawienia stanu pacjenta na tyle aby funkcjonował normalnie bez zaburzeń, na zawsze. Utwierdziłaś się w błędnym przekonaniu. Szczeniak wzięty z hodowli też nie będzie wychowany, błędy popełnione w czasie wychowywania szczeniaka również mogą się odbić w postaci nieciekawych zachowań. Nie ma zależności ze schroniska=agresywny, z hodowli = ideał. Dziabnął mnie jako dziecko właśnie taki ideał, a schroniskowa suka nawet nie myślała o tym żeby na dziecko warknąc. Wywalenie do kojca psa nie rozwiązuje problemu, a może wywołać nowe - stres może nasilić agresję. Zamknij dzieci w złotej klateczce, pod pięknym kloszykiem - będą 100% bezpieczne, jeszcze edukacja tylko w domu i nie wychodzenie po za pokój bo za drzwiami czai się wielki, zły świat. :roll:
  2. hihi skórę to ja mogę przez całą długość psa naciągnąć i to całkiem sporo (w sumie z psa to by mi chyba starczyło na rękawiczki hmm:diabloti::diabloti:) czyli olać zaginanie i regulować tak żeby się nie przekręcały?
  3. A miękka piankowa piłeczka na sznurku? ;) Ważne że wychodzicie i jest postęp:loveu: jesteś POTWOREM szczeniaczek chciał się tylko bawić a Ty mu tak:shake: i to dogomaniaczka:diabloti: wstyd:evil_lol:
  4. U mnie wszystkie po za rd odgniatają, mimo że wszystkie są tak samo luźne - magia:cool1: muscat leży tak (spokojnie wsunę dłoń a i pięść pod pasek) [IMG]http://lh3.ggpht.com/_0RYSYnoRPyQ/SA9DCq3xecI/AAAAAAAAAR0/XED1hWkEkCk/s640/Obraz%20116.jpg[/IMG]
  5. Foxowa a nie uderzył się przy skoku? Nie upadł? Nie ma złych doświadczeń? Probówałaś biegania przez 'boczki' bez przeszkody, później z patyczkiem na ziemii, później z patyczkiem ciut wyżej? Patyczek musi być lekki że nawet jak spadnie to nie powinno boleć, oraz musi spadać przy trąceniu żeby pies nie zrobił sobie krzywdy. Bonsai mam nadzieję że ktoś przeczołgał poprzednich 'właścicieli':mad: u mnie rollery to jakaś porażka - suka nie wie jak to złapać:lol: rzuty tak, roller nie. Piłeczki na sznurku Bi się nie podobają?
  6. Mnie wciąż intryguje skąd się to bierze - znaczy czy zaburzone jest wydzielanie np. serotoniny w mózgu:hmmm: a jeżeli tak to z jakiego powodu. Bo nie zawsze jest tak że lęk psa ma racjonalne podłoże (jeżeli wogóle można mówić o racjonalności przy lęku) - jakaś trauma bo przecież zdarzają się szczeniaki mało pewne siebie mimo że socjalizowane od początku.
  7. [quote name='yoreczka95']Mocz to raczej amoniakiem śmierdzi a amoniak zasadowy jest. Myślę że jednak chodzi tu o kontakt z parzydełkami meduz. A z tego co wiem w parzydełkach jest kwas. Z wrzątkiem też byłabym ostrożna. Toksyny się wyzbęde ale stope sobie ugotuje przy okazji :lol:.[/QUOTE] Osobiście wolę być poparzona niż martwa;) a ocet na poparzenia od korali to serio serio, widziałam i używałam choć na szczęście nie na sobie;) parzydełka są kwaśne? Muszę się dokształcić:cool3: Ale z tym amoniakiem to bym się kłóciła bo człowiek go nie wydala tylko mocznik, amoniak to rybki.
  8. Aaa właśnie jeszcze książki pani Mrzewińskiej tylko kurde pożyczyłam i jakoś nie wróciły - widać się spodobały:lol: pff jak angola znasz mniej więcej na średniozaawansowanym poziomie to przeczytasz bez większych problemów, ja zwykle bez słownika czytam i daje radę;) a naprawdę mój angielski nie jest wybitny. Wykorzystuje kochane 181 do czytania:lol:
  9. [quote name='smallpati'][URL]http://pl.fotoalbum.eu/images1/200807/42320/207083/00000002.JPG[/URL] czemu one tak dziwnie na szyi wiszą? wszystkie muscaty takie są?[/QUOTE] Nie, moje leżą wyżej jak guardy rogz/rd. Rinuś - masz jakiś sposób na to zaginanie sierści? Bo ja mogę wpakować pięść pod szelki więc muszą być luźne a i tak sierść potrafią odgiąć nie rozumiem jak:shake:
  10. Ale mocz nigdy nie będzie tak kwaśny jak ocet, a tu o zneutralizowanie chodzi i prędzej po koralach, a nie meduzach. Bo koral jest bardzo mocno zasadowy. btw po dziabnięciu się kolcem niektórych rybek trzeba podgrzać miejsce ukłucia - praktykuje się polewanie wrzątkiem, jeżeli nie pomoże w 100% to wydłuży czas jaki mamy na znalezienie fachowej pomocy. Toksyna rozpada się pod wpływem wysokiej temp. Tak samo przy jeżowcach - im cieplejsza tym lepiej.
  11. Policja super:multi: Vectra dzięki za link właśnie czegoś takiego szukałam:multi:
  12. Bonsai a rzucałaś od dołu? Turlałaś? Czy Birma po prostu nie cieszy się z przynoszenia? Foxowa a naprowadzałaś? Próbowałaś skoku przez coś pełnego tak żeby jedyną opcją przekroczenia przeszkody był skok? hehe wróciłam z Su do włażenia na przedmioty jako że jedyną grubą knigą na wierzchu był Ville to cóż...wykorzystałam go:evil_lol: ładnie idzie, zaczeła szukać łapkami 'stopnia'.:cool3: teraz coraz wyżej coraz wyżej i w końcu ściana:multi:
  13. Ja bardzo ostrożnie podchodzę do wszystkiego co przeczytam/usłyszę, jeżeli coś budzi mój opór lub wydaje mi się głupie (jak walka o pierwszeństwo w drzwiach ;)) to nie będę tego robić. Z książek przeleciałam od klasyki - Fisher, czy inne 'Mój pies świadczy o mnie' przez nowocześniejsze książki - Sjosten, Rugaas (Romas mi poleciła:loveu: zresztą miała największy wpływ na to co robię i jak robię), Pryor, Waldoch, Gałuszka, Parsons, Dodman. Większość to literatura dotycząca szkolenia klikerowego bo tak mi się dobrze pracuje, bo ja tak lubię i suka chyba też;) Zaczynam się powolutku przegryzać przez zagraniczne książeczki i artykuły - teraz planuję coś o TTouch, tropieniu (to akurat po polsku) i może jeszcze coś z polecanych przez Pryor zamówię - jako nagrodę po sesji jak zaliczę wszystko. ;) Meotdę z padem opisywał pan Gałuszka, metoda spooooko ale z głową a nie cichutko na glebę i leżymy 20 minut na mrozie :lol:
  14. hihi ja na sankach i Su dopięta do nich przy drobnej róznicy ponad 50 kg, ktoś by mnie mógł o znęcanie się nad zwierzętami oskarżyć:lol: psuczuś też nie była zbyt chętna do współpracy, ale dała się przekonać że naprawdę kocha aportować i pracować z pańcią :evil_lol: bo robić coś co pies chciał to taak, ale robić coś dla pańci to już niee. Jednak i tak najbardziej kocham ją rano - kiedy zaspane zwierze wyciąga się obok mnie leniwie pomrukując.:loveu:
  15. zależy jak burczą - jeżeli czujesz że będzie z tego dym to popędzić towarzystwo, jak jest to na zasadzie 'wrrr odczep się a ten nos to sobie możesz wsadzić...' to bym nie ingerowała;) Odciągając możesz dodatkowo spinać psy.
  16. o matko...:lol:
  17. Sucz mi się nigdy nie zabarwiła od szelek/obroży. Najpierw jakieś proste parcianki były, później też parcianki ale z nieco wyższej półki - red dingo, zero barwienia mimo szaleństw na śniegu, czy przejścia w deszczu. Lupine też nie puścił kolorku, rogz również dotąd nie.
  18. ciąganie mnie nie pociąga;) Chociaż rozważałam podpięcie jej do sanek ze mną na nich:evilbat: Za to tropienie tak, ale najpierw muszę się douczyć żeby niczego nie schrzanić. Su łapie i pamięta szybko i na długo - zaskoczyła mnie już nie raz małpa. I niestety świetnie łapie kiedy pańcia źle kliknie - odkręcałam targetowanie ozorem między innymi.:lol:
  19. raczej nie mamy tak długich sesji z nowym zachowaniem (wole kilka krótkich), ale zdarza mi się robić frisbee/sesyjka z nowym zachowaniem/ćwiczenie sztuczek/aportowanie/frisbee/sesyjka posłuszeństwa i pies ma na pysku wypisane 'JESZCZE':oops: Rozważam coraz intensywniej tropienie - może to ją zmęczy:lol:
  20. szmaciaki trixie są ok (są też pełne), nawet nieźle latają ciężej rzucało mi się gumowym trixiakiem ale też ok. Gumowy wygodniejszy do przeciągania i nie ma 'kantu' twardego, do nakręcania fajny.
  21. może mieli jakiś uraz z dzieciństwa?:evil_lol:
  22. A pokażesz taką torebusię ? I gdzie można zakupić taką dużą, różową - bo szukam czegoś wygodnego i dużego bo wszędzie rozmiary na styk, lub za małe.
  23. Ja przy suce która miewa problemy z alergią do prania smyczy/szelek/ubranek i tak dalej używam jej szamponu, sprawdzonego który wiem że jej nie uczula. Co wejde na ten wątek przypomina mi się że miałam uprać jej szelki:roll:
  24. A po co jej te kontakty? Ty zapewniasz jedzenie/zabawę/rozrywkę/naukę/polowanie, psy mogą być miłym dodatkiem jeżeli widzisz że tego potrzebuje, ale jeżeli taki kontkat ją stresuje to po co? Dorosły pies do pełni szczęścia nie potrzebuje radosnego kicania z innymi psami, spełnia się w pracy z przewodnikiem. Obecność psów ma być niestresująca i wystarczy.
  25. Bzikowa to opisywała niedawno, kilka stron do tyłu jak uczyła Bzika robić takie fajne rzeczy:) Ja się nie wypowiem bo my z Su się obijamy jeżeli chodzi o zadek za to teraz mamy krążenie przodem wokół nogi na bardzo ambitną komendę 'o' :lol: Po zatym robimy coś na świadomość ciała - miseczki, ale jakoś mi to opornie idzie a wszystko przez wspaniałe egzaminy:shake: brr zadkiem między nogami jako wślizg z rozbiegu z obrotem robiłam naprowadzając ciachem, z tego została nam komenda optyczna.
×
×
  • Create New...