Jestem tu do końca kwietnia. Jeszcze nie wiem jak wszystko zorganizuję, ogarnę i załatwię, skoro ostatniego dnia miesiąca jestem w starej pracy, a z datą 1go Maja startuję już w nowym miejscu:diabloti:
Jednak, 3 lata w Krk to juz za dużo, czas na zmiany:loveu:
Od wczoraj chodzę z lekkim płaczem na końcu nosa, złożyłam wypowiedzenie i przez reakcję ludzi jestem ciągle wzruszona.:placz: