Kori
Members-
Posts
645 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kori
-
[quote name='adam_31']Po pierwsze: NIE UDA SIĘ upilnować suczki (NIKOMU), Po drugie: nie 90%, a 98% psów/suk można sterylizować (to apropos wypowiedzi scream).[/quote] dlaczego sie nie uda? Mi się uda :p
-
czy woda utleniona sciera kamień?? bo nie wiem, ale spróbujemy, zobaczymy co na to moj pies
-
[quote name='Agnisia =)']A może spróbujesz sama wyłożyć na to trochę kasy. :cool3: Wiesz, roznoszenie ulotek, koszenie trawników itp[/quote] Mam za mało lat na jakąkolwiek pracę :roll:
-
nie chce zakładac nowego topicu, wiec pisze tu. Ile pracy potrzebuje golden czytam labrador ile godzin dziennie spacerów i treningu oprócz dużego ogrodu? Ktos sie zastanawia nad tymi rasami u mnie w rodzinie i nie wiem co powiedzieć, bo nie chce zeby pies byl nieszczesliwy
-
[quote name='frruzia']psom nie powinno się myć zębów pastami dla dzieci, nawet jeśli są łagodniejsze niż dla dorosłych to też nie powinno się ich połykać mogą psu zaszkodzić, przecież dzieci ich też nie połykają, pasty sla psów mają też różne smaki wystarczy poszukać[/quote] małe dzieci połykaja pasty. wet powiedział mi,z enie am rwoznicy miedzy dziecięcymi a psimi, tylko te drugie sa droższe :razz:
-
Byłaś już? Napisz wrażenia i... mam nadzieje postępy w edukowaniu hmmm ludzi ze wsi :roll:
-
[IMG]http://img501.imageshack.us/img501/3577/a69go.jpg[/IMG] to mis ię podoba :loveu:
-
[quote name='Agnisia =)']Dobra, dziś tam jadę, ale nie wiem czy starczy mi odwagi i czy dam rady z nimi się dogadać. Zwłaszcza, że poprzednie odbiory szczeniąt ograniczały się do podania szczeniaka do auta przez okno. Ale będę się starać. Trzymajcie za mnie kciuki! Napiszę wieczorem czy coś zdziałałam. :p[/quote] Trzymam kciuki. Super ze sfinansujesz zabieg ;) To zapobiegnie kilkunastu miotom. Zaoferuj jeśli możesz zalatwienie weta i opieke. nie to, ze masz to zrobić wszystko sama, ale tak ludzie ci ulegną. nie narzucajs ie. Daj im do zrozumienia, ze to świetne rozwiązanie, ze to żaden kłopot itp
-
[quote name='Paulinka18'] A najlepiej już jak ktos ma w domu i psa z rodowodem i ze schroniska :lol: :cool3: Mam nadzieję, że i u mnie kiedys tak będzie.[/quote] tez mi się to marzy :loveu: Ale dopiero jak bedę dorosła i bede miec własny domek :oops: Rodzice powiedzieli, ze Kori to moj pierwszy i ostatni fundoowany przez nich pies :razz: To się jeszcze okaże :cool1:
-
Chciałabym wysterylizowac moją sukę, ale jednak będzie pilnowanie, bo rodzice omijaja ten temat jak zaczynam o tym mówić :roll: Pierwszaq rozmowa: zastanowimy sie druga: ok trzecia (podałam cenę): znów zastanowimy się :shake: I nie wyłumacze im ropomaciecza i raka i tak dalej bo już próbowałam
-
Myśle ze zaden typowy wieśniak (bez obrazy dla mieszkańców wsi,a le wiekszość ludzi tam to wieśniaki, chodzi mi o sposób myslenia). Zapoznaj sie z sytuacja, jeśli im na psie nie zalezy to uderz na ich strone czyli mow co dobrego wyniknie dla nich, skoncza sie cieczki,z ero problemów, suka bedzie lepiej pilnowac, bo bedzie abrdziej hmmm "męska" :evil_lol: I niestety, ale sami tego nei zrobią. Ludzie na wsi i sterylka zwierzą???? :crazyeye: To sie nie uda, jesli nie wyłozysz chociaz troche z własnej kieszeni. Albo nie zaoferujesz im tego, ze sama załatwisz weta i opieke po operacji, zeby nie mielei klopotów z jechaniem do miasta :evil_lol: szukaniem weta i tlumaczeniem o co chodzi, może masz znajomego weta, który mógłby zrobic to tanio, koszty powiedzmy umówicie sie jakos,a le oni na pewno nie wyłoza całości, zwłaszcza, jeśli jest to pies łancuchowy. Jeśli kochaja psy (w co wątpię, to tylko takie przyzwyczajenie, z ena wsi musi bvyć pies przy budzie najlepiej i z łancuchem na szyi) to bodaj im argumenty obydwa i na korzyć suki i ich. Al enie przesadzaj ze schroniskami! Bo wezmą cie za maniaczke i potem pomyslą ze sie narzucasz i chcesz zeby ratowali wszystkie schroniskowe bidy :p A wtedy to siekierka pójdzie na ciebie
-
Ani nie ma to odpisze za nią. Obie jesteśmyz Mielca, koło Rzeszowa :evil_lol:
-
uhuhu, spory odzew :evil_lol:
-
[quote name='Vectra']apropo karm puszkowych. Jak jeszcze dawno temu Polacy jeżdzili do NRD do pracy i wiadomo polak niemieckiego języka nie znał..... Mój znajowy nazwoził przepysznych , fantastycznych , bardzo tanich konserw mięsnych.Jego rodzina się zachwycała , wszystkich czestowali , uczta pełną gębą. Smakowało do momentu aż ktoś nie przeczytał dokładnie etykietki na puszcze że to karma dla psów.:diabloti: :diabloti: i nagle przestało smakować :eviltong: :eviltong: :eviltong: Polacy to kupowali w ilościach hurtowych :razz:[/quote] niezłe :evil_lol:
-
;) Ale sie czepiacie huskyteam pewnie nie wiedział nic na temat jamników, stąd zaczął ten topic, zebys ei dowiedzieć. Wie i na pewno nie zdecyduje sie na jamnika do kojca czy ani mieszkanie w zimie na polu.
-
Ciesze się, ze nic nie stoi w miejscu, tylko ciągle idziemy do przodu :multi:
-
Już ruszyła :loveu: o... nowe pieski :placz: Ulka18, widzę, że masz sliczny podpis. Jaki gustowny -> mam identyczny :diabloti: Evelina robi porządki na forum, właśnie ans dopadła ;)
-
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Kori replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
bRUNO jUNIOR -> ALE JAJA -
jasne, to nie jest nic złego :-o Dogomaniacy to czasem prawdziwi, rzewrażliwieni maniacy :razz: cos jak pseudokibice, tylko niczego nie demolujemy, tylko przeasadzamy
-
Precz Nieodpowiedzialnym Właścicielom Bullowatych I Innych Psów
Kori replied to Asta's topic in Bull terrier
Byłam u znajomych i wyszłam na spacer z ich psem - czteromiesięczny ON-ek :loveu: idę wąską uliczką z dóch stron domy z ogródkami, w każdym pies. Nagle z jednego wypada wielki kochaniutki bokser :loveu: i zaczyna szczekać i warczeć :angryy: no to już nie taki kochaniutki, robie krok, maleństwo za mna. Pies połozył się i nie puści, szykuje sie do ataku :mad: Ja myśle, mam to w nosie, wzięłam Onka na rece (wazy już swoje) i do domu, choć uszłam dopiero 200 metrów od domu znajomych :-o Oczywiście zanim to zrobiłam zaczęłam wrzeszczeć cos o nieodpowiedzialnych włascicielach agresywnych psów w kierunku bramy, z której wyszedło to bydle ale nikt po psa nie wyszedł. -
[quote name='Greven']Jak pies jest zadbany, odkarmiony, zrelaksowany i widać więź między nim, a właścicielem, to w moich oczach nie będą zgrzytem żadne kokardki, gumeczki, czy inne ozdoby. Psu to w niczym - zupełnie w niczym - nie przeszkadza, a może pomóc (ochrona wrażliwych oczu). Jeśli tak właśnie przyozdobiony pies bardziej się podoba właścicielowi, to co w tym złego? Czy obroża z kolcami mojego pitbulla to już ozdoba? Gdybym zaczęła się zastanawiać, kto co będzie o tym myślał i czy zostanę zaklasyfikowana jako dresiarz, bo prowadzam pitbulla na obroży z kolcami, to bym w końcu zaczęła go prowadzać na sznurku od snopowiązałki, a i tak wielu ludziom wcale by ta zgrzebność nie przypadła do gustu :evil_lol: [B]Może ktoś, kto wcześniej pisał o kubrakach zimową porą, powie mi, co jest w tym "nienormalnego", albo "idiotycznego"? Czekam. Mam 6 psów i jednego muszę zimą ubierać w kubrak, bo ma łysy brzuszek, króciutką sierść i odmawiał załatwiania się na dworzu, gdy temperatura spadała poniżej zera. Na ten sezon zimowy rozważam jeszcze buty. To nie jest żadna fanaberia, to praktyczna potrzeba.[/B] Jest tyle nędzy i psiego nieszczęścia. Mówienie w tym kontekście, że gumka, kokardka, czy sweterek nie jest cacy, stanowi wg mnie poważną przesadę. Co innego gust. Mnie też bardziej się podoba ostrzyżony york, niż york ze spinkami na głowie, ale jak mówiłam - jeżeli ten pies jest utrzymywany w optymalny sposób (żywienie, szkolenie, ruch), to ozdoby w niczym nie szkodzą. Wracając do pytania założycielki tematu: dobre, solidne małe gumki można kupić w sklepie jeździeckim, takie do końskiej grzywy. Duże opakowanie kosztuje kilka złotych. Gumki są w różnych kolorach, a co najważniejsze - są mocne.[/quote] Oczywiście to jest całkowicie normalne i praktyczne. Miałam na mysli ubieranie psa w takie kubraczki latem, na upał ;)
-
Ja tez uzywam pasty dziecięcej owocowej ;) Wilczek zlizuje połowę, a potem w rewanzu daje mi dobrac się do zabków, chociaz wie, ze szczoteczka ma już mało pasty. Potem psa sie oszukuje - czyli szczoteczkę mocze w wodzie,a le jeszcze pachnie pasta i szorujemy do nie szorujemy do oporu. Zaprzestaję zabiegu zanim pies zacznie się wiercić, żeby go nagrodzic za spokojne siedzenie. Pies dobrze to kojarzy - najpierw pani mi daje to kolorowe na tym nieprzyjemnym czymś, ale to jest samaczne, potem bawi się, ze nie chcę tego kolorowego,a le ja dalej chce wiec daje sobie rozmazywac to po zebolach, potem dostaje jeszcze raz i na koniec smakołyk, uff dobrze, bo już miałam zacząc gryźć ;)
-
forum jest od tego, żeby dyskutować :evil_lol: (to nie było złośliwe, tylko mis ie ten diabelkowy emotikonik spodobał)
-
[quote name='Koma']Nie przeszkadzają mi gumeczki ani spineczki szczególnie że jak pisze m.in. Cockerek, chroni to oczka. Nie znoszę natomiast ubierania yorków w różne sukieneczki itp... często widzę taką panienkę z yorką która jest wiecznie w coś ubrana :roll: I nie tylko zimą ale również latem...[/quote] tak, sukienki to rpzesada, aczkolwiek nigdy się z czyms takim nie spotkałam :crazyeye: polarek w zimie - no mozna w największe mrozy ubrac malucha, ale w lecie :crazyeye:
-
[quote name='Cockerek']Owszem, sądzę ;) Tylko chyba się nie zrozumiałyśmy. Powiedz, co ja mam innego zrobić, mam psa póki co wystawowego, wymogi sa takie żeby miała długie włosy. Więc na razie obciąć nie mogę. Pozostaje mi gumka. Wiem, pewnie zaraz ktoś napisze że w ogóle wystawy to jakiś kolejny wymysł paranoja czy coś innego :roll:[/quote] nie, czemu niby? wystawy są super :evil_lol: serio, szkoda, ze byłam tylko an jednej. Na wakacjach pojade poogladac jakieś cuda,a e bez mojego psa, boby zjadło wszystkie ślicznotkiz kokardkami, plamkami, po szczotkowaniu modelowaniu i lakierowaniu i pewnie by sie zatruł :shake: