Jump to content
Dogomania

Hossa13

Members
  • Posts

    50
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hossa13

  1. Od razu piszę, że nie jestem wetem, są to informacje i metody poznane przeze mnie w trakcie leczenia mojego własnego psa. [B]1. Siemię lniane.[/B] Przy bardzo podrażnionym układzie pokarmowym najlepiej jest dawać kisiel gotowany z całych ziaren siemienia. Na 21 kilo ja bym dawała po pół szklanki kisielku dziennie. Można dowalić do jedzenia. Przepis na kisiel powinien być na opakowaniu (na 2 łyżki ziarna daje się szklankę wody, po zagotowaniu gotuje się jeszcze 10-15 minut na wolnym ogniu). Samo siemię można dostać w sklepach spożywczych w dziale z kaszami itp. Można też robić napar z siemienia mielonego (dostępne w aptekach), wtedy 1 porcja naparu dziennie. Jeśli pies będzie źle reagował na siemię - nie dawaj. Czort wie - może i na to jest uczulona?... [B]2. Sylimarol 35mg[/B] Lek ziołowy, więc nie powinien szkodzić - drażetki dostępne bez recepty w aptece. Jak chcesz być baaaaardzo ostrożna, dawaj 1 drażetkę dziennie Sylimarolu 35mg. Są też inne preaparaty z sylimaryną, mają podobne nazwy, więc można i tamto dawać w razie braku Sylimarolu. Chodzi o środki zawierające koncentrat sylimarynowy. Jeśli cokolwiek Cię zaniepokoi po podaniu preparatu, oczywiście wycofaj. [B]3. Żarcie[/B] Karma, którą dajesz, pewnie jest lekkostrawna. Na gotowych karmach się nie znam, mój pies dostaje gotowane w domu. Ale chodzi mi głównie o to, że warto podawać jedzenie zmielone, nawet papkowate, żeby nie podrażniać żołądka dodatkowo mechanicznie. W końcu dzieci na sraczkę dostają kleik ryżowy. [B]4. Nystatyna[/B] Jest to lek z ludzkiej apteki, antybiotyk ukierunkowany specjalnie na grzyby. Leczy się tym grzybice różnych części organizmu, w tym grzybicę ukł. pokarmowego. Jest dostępny w różnych postaciach. [URL="http://www.atopowe-zapalenie.pl/atopedia/Nystatyna"]http://www.atopowe-zapalenie.pl/atopedia/Nystatyna[/URL] I jeszcze tylko o tym, dlaczego warto zwalczać grzybicę układu pokarmowego. Razem z lambliami jest przyczyną różnego rodzaju alergii i ogólnego osłabienia organizmu. Grzyby również wytwarzają rozmaite toksyny, które wywołują w organizmie procesy ukierunkowane przciwko samemu organizmowi. A tym są właśnie alergie. Leczenie alergii jest leczeniem objawów, nie przyczyn. Usunięcie z organizmu grzybków usuwa jeden z ważnych czynników wywołujących alergię. Wiem, wiem, mało kto o tych grzybach mówi. Sama się zastanawiam, dlaczego. No ale u mojego psa usunięcie grzybków z jelit (lamblii również) i przejście na homeopatię zamiast sterydów i antybiotyków sprawiło, że zarosła się przetoka odbytu otwarta przez... 3 lata. :crazyeye: A i jeszcze badanie na grzybki. Można przy okazji jak najbardziej tradycyjnego badania w kierunku lamblii zbadać kupę na obecność candidy. Dawkowanie leków na grzybki - wg lekarza. Nystatyna jest na receptę.
  2. Ja również mocno trzymam kciuki, żeby to były TYLKO robalki. Przy wszelkich zaburzeniach układu pokarmowego polecam siemię lniane - działa osłonowo na jelita, ma lekkostrawne białko, minerały, witaminy z grupy B. Przy wszelkich lekach toksycznych, a takimi niewątpliwie są antyrobale na lamblie, trzeba dawać coś osłonowo na wątrobę, np. Sylimarol. I cały czas oczywiście probiotyki. Może nie zaszkodziłoby gotowanie i rozdrabnianie pokarmu? Np. ryż z warzywami i z mięsem z kurczaka? Wszystko razem zmielone. Łatwo się strawi, nie podrażni żołądka i jelit. Piszę z doświadczenia z moim psem. Przy lambliach najczęściej występują candida - czyli po prostu grzybica jelit. Na to jako podstawa - Nystatyna. Ale to wszystko trzeba by zrobić po konsultacji z sensownym lekarzem. Bez odgrzybiania lamblie wciąż będą miały doskonałe środowisko rozwoju i jeśli chemia ich nie wybije do końca, to osłabiony organizm nie da sobie rady sam z resztką robali i sprawa zacznie się od nowa. Grzyby są też powodem problemów z jelitami, stanów zapalnych, a także wszelkich infekcji całego organizmu.
  3. Popieram w 100% Zofię Mrzewińską!! Autor tematu oczekiwał odpowiedzi fachowca - i ją dostał. Tylko izolacja może tu pomóc. Masz konie, więc domyślam się, że masz i stajnię. Jeśli w stajni masz boksy i akurat jakiś wolny boks, tam możesz zrobić schron dla Księżniczki. I to dosłownie schron, bo dzięki niemu uniknie zagryzienia i wreszcie trochę odsapnie psychicznie. I rzeczywiście - nie ma tu co tłumaczyć teoriami dominacyjnymi. Czy Księżniczka w ogóle kiedykolwiek należała do tego samego "stada" co Axa i Tanga?... Przecież cały czas podkreślasz, że mają różnych panów, a w dodatku pan Księżniczki jest niesamowicie przywiązany do swojej podopiecznej i nie wydaje się, aby traktował ją jak omegę podlegającą reszcie psów. A cały problem nie zaczął się od hierarchii tylko od szczękościsku pitbullki. Moim subiektywnym odczuciem po przeczytaniu 12 stron postów jest: problem nie leży w tym wypadku w stosunkach między psami, tylko między ich właścicielami. Właścicielowi Axy i Tangi żal zamknąć w kojcu swoje podopieczne, właściciel Księżniczki jest jeszcze bardziej urażony, bo niby z jakiej racji ma się pozbyć czy odseparować swoją ulubienicę, skoro to nie ona zaczęła walkę i w dodatku ucierpiała w jej wyniku? Albo zrozumiecie i zaakceptujecie tę sytuację i rozdzielicie suki, albo się pozagryzają. Może jednak warto wybrać mniejsze zło?...
  4. Ponieważ pies, który ze mną mieszka, jest moim psem i jest dla mnie najlepszym, najpiękniejszym i najukochańszym psem, dostaje to, co jest dla niego najlepsze. Ze względów zdrowotnych dostaje jedzenie przygotowywane w domu: ryż gotowany z warzywami, mieloną wołowinę, siemię lniane mielone, buraczki w postaci pulpy. Okazjonalnie ser biały. Jako przysmaki - ciasteczka w kształcie kostek kupowane na wagę w sklepie zoologicznym. :klacz: To myśli mój pies o jedzeniu, które dostaje. A - i jeszcze czasami żwacze preparowane, bo akurat to na składzie ma nasza pani weterynarz i zawsze go raczy tymi przysmakami w czasie wizyty.
  5. :infinity: Cześć wszystkim!! Jestem Margo. Bartek ma 12 lat z okładem, jest średniej wielkości wielorasowcem z najlepszej linii celestynowskiej ;-) . Zamieszkał ze mną, kiedy miał ok. 8-9 miesięcy, więc trochę już razem przeżyliśmy. Pozdrawiamy.
×
×
  • Create New...