Jump to content
Dogomania

Mysia_

Members
  • Posts

    40782
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mysia_

  1. [quote name='Bjuta']Dżizys dostarczony do rąk własnych. Co to za wspaniały pies!!! I wydaje mi się, że godnie zastąpi Rediego. Nie wadzi się z nikim i jest bardzo spolegliwy. Postaram się jutro coś więcej napisać. :)[/QUOTE] czekamy na wieści :)
  2. Ciągle to do mnie nie dociera, że Kubusiowi tak nagle, z dnia na dzień się poszczęściło ! :)
  3. Kochani, wczoraj telefon z ogłoszenia... "Czy jest jeszcze do adopcji Kubuś - taki piesek bez oczka". Pierwszy telefon w jego sprawie, ale prze cudowny! Pani jest ze Śląska, szuka pieska starszego, żeby nie był szaleńcem, bo w domu mieszka też starsza osoba. Domek z ogrodem, ale psiak ma spać w domku oczywiście i na ogródek tylko pobiegać w ciągu dnia :) Dużo pytań zadawała, ale to mnie akurat bardzo cieszy, decyzja o adopcji przemyślana i zapadła już dawno. Na prawdę prawdziwy Świąteczny cud!!! :)
  4. AKTUALNOŚCI 13-19.12.2013 Do schroniska przyjęliśmy 7 psiaków: 3 z interwencji, 2 przyprowadzone i 2 zwrócone z adopcji :-( Z interwencji przyjechały do nas: suczka mało-średnia brązowa z czarną kamizelką krótkowłosa z ul. Jagiellońskiej, psiak bokser brązowy pręgowany razem z małą suczka czarną-podpalaną z ul. Mikosza po śmierci swojego właściciela :-( Osoby prywatne przyprowadziły natomiast: suczkę mała rudą z białym krawacikiem z ul. Rodziewiczównej i pieska małego rudo-białego z ul. Bytomskiej. Niestety za adopcji wrócił do nas Rtv (8644), który nie dogadał się z dzieckiem i Bambiś (8686), który po prostu źle trafił :-( Do swoich właścicieli wrócił Odys (8750), który trafił do nas z ul. Sobieskiego. Do adopcji trafiły cztery pieski :) Suczka szczenię trikolor (8752) i Klipek (8641) zamieszkali w Bytomiu, Plaster (8632) w mieszkaniu w Rudzie Śląskiej, a staruszek Sobi (4360) u Marty, która u nas pracuje :))) Niestety nasz kochany Spajderek z wieloletnim stażem w schronisku odszedł za Tęczowy Most, po długiej i ciężkiej chorobie :-( [*] Do schroniska przyjęliśmy cztery nowe koty - wszystkie przyniesione przez prywatne osoby: kotka biało-szarobura pręgowana z ul. Broniewskiego gdzie od jakiegoś czasu spała na balkonie u pewnej rodziny, dwa kociaki - kotka grafitowo-biała i kocurek czarny z ul. Wolności (Centrum) oraz kocie kocurek biały w szarobure łaty z ul. Mrozka. Nowe domki znalazło 7 kotków :) W Zabrzu razem zamieszkało rodzeństwo: rudy kocurek (k-2296) i szarobura pręgowana koteczka (k-2295), natomiast kocię kocurek czarny (k-2289) i kocię kocurek szarobury-pręgowany (k-2307) zamieszkali w Rudzie Śląskiej, Alosza (k-2072) zamieszkała w Gliwicach, kotka kocię szarobura pręgowana z białymi dodatkami (k-2291) w Bytomiu, a Ofelia (k-2256) w Tychach :) Na szczęście żaden kotek nie odszedł za Tęczowy Most. Otrzymaliśmy dary z Zespołu Szkół Specjalnych nr 41 w Zabrzu, z 81 Drużyny Harcerskiej "Cztery Żywioły" przy Szkole Podstawowej nr 7 w Zabrzu, Przedszkola nr 44 w Bytomiu, z Zespołu Szkół Ekonomiczno-Usługowych w Zabrzu, z Gimnazjum nr 11 w Centrum Edukacji "Klubu Braci Mniejszych" w Zabrzu, z Przedszkola nr 39 w Bytomiu, z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 12 w Zabrzu, z Gimnazjum nr 25 w Zabrzu, z Przedszkola nr 3 w Zabrzu, od Darka, Beaty, Jolanty, Dagmary, Haliny, Krystiana, Ireny, Teresy, Lidii, Moniki, Krzysztofa, Ariela, Andrzeja, Ryszarda, Roberta, wirtualnej rodzinki Fredzia oraz od wielu anonimowych osób. Wszystkim serdecznie dziękujemy za ogromną pomoc :))))
  5. kochani Szlemik ma szansę na dom w Szkocji, ale niestety koszty transportu są bardzo duże :-( Przyszła właścicielka może od siebie dać 100 funtów, a transport w jednej z firm przewozowych kosztuje 250 funtów.. Czy ktoś ewentualnie się dorzuci?
  6. strasznie jestem Murce wdzięczna, że tak to wszystko ogarnia, nawet sama zbierać pieniążki na Kurusia! :calus:
  7. [quote name='joaaa'] Nie wpłynęło mi do tej pory 150zł z drugiego rachunku. Może coś poplątałam z adresem i nie doszedł rachunek?[/QUOTE] a gdzie wysłałaś? :)
  8. a jest jakaś szansa na nowe zdjęcia?
  9. Oczywiście wszystkim którzy zadeklarowali pieniązki do przeprowadzki dla chłopaków damy znać co i jak :) A Pani Zosi chętnie pomogę, ale na pewno nie bedziemy już o tym pisać na tym wątku. Częśc z Was namiary na mnie ma, więc będziemy w kontakcie.
  10. Hotelik jest domowy, bo tylko do takich dajemy nasze psiaki, jest sprawdzony i jeśli dom się nie znajdzie to psiaki po prostu zostaną tam do końca. Są z ludźmi non stop, są zadbane (czyste, wyczesane, nie mają pasożytów, ani dredów z sierści). Zabierając je od Pani Zosi na pewno nieco ją odciążymy, bo zwierzaków ma za dużo i sama z tym nie daje rady. Psiaków w hotelikach mamy wiele i doskonale wiem, że to obowiązek, bo zajmują się adopcjami nie od dzisiaj, nie jesteście nawet w stanie sobie wyobrazić ile widziałam i ile zrobiłam. Ja w żaden sposób nikogo nie obrażam, stwierdzam tylko fakty, po prostu nigdy takiego domu tymczasowego nie widziałam, a widziałam ich wiele. Moje życie jest związane z bezdomnymi zwierzętami od 13 lat zarówno jako wolontariusz, ale też zawodowo, oprócz tego od kilku dobrych lat jestem inspektorem TOZu, razem z mężem również mam dom tymczasowy, w którym leczymy, przygotowujemy do adopcji i wydajmy do jak najlepszych sprawdzonych domów. Nie będę wymieniać więcej, bo nie o to chodzi, ale na pewno nie pozwolę sobie, żeby ktokolwiek mnie obrażał. Nie jestem smarkulą, zwierzęta tymczasuję, moi rodzice zresztą też mają w domu psy i kota, który został z tymczasu, który kiedy odebraliśmy go z mieszkania gdzie było 16 kotów to był tak koszmarnie chory, że przez miesiąc walczył o życie pod kroplówkami,, a do tego gryzie, drapie, niszczy.... Z tego co widzę to chyba część ludzi na tym wątku mało co widziała w życiu, na pewno nie ja. A wracając do Szlemika i Dżizysa to do Pani Zosi na pewno nie pojechały zapchlone i w schronisku nigdy nie mieszkały w zimnym pomieszczeniu, a takim gdzie zimą temperatura wynosi około 20 stopni. Jeśli dla niektórych to, że zwierzaków u Pani Zosi jest na tyle, że sobie nie radzi z nimi nie jest żadnym szokiem i jeśli nie przeszkadza też Wam to, że w altanie na zewnątrz przy takich temperaturach mieszkają zwierzaki to świadczy to tylko o Was. Ja od kiedy byłam u Pani Zosi budzę się w nocy w domu, wychodzę z łóżka patrzę na termometr za oknem i myślę właśnie o nich. Tylu Was pojawiło się na wątku, tylu Was mieszka obok Pani Zosi, to jak to jest możliwe, że tydzień temu zastaliśmy u Pani Zosi coś takiego? Na prawdę byłam pewna, że ta kobieta jest pozostawiona sama sobie. Wątek zostanie zamknięty, bo niestety jest na nim bałagan, jak już pisałam możecie wszyscy do mnie śmiało dzwonić, mój numer jest dostępny właściwie wszędzie.....
  11. [quote name='jobu33']Witam. Nie wierze w to co czytam, sama mam psiaki z schroniska czy fundacji "szara przystań" i jestem mieszkanka Czeladzi, znam Pania Zosię i nigdy nie powiedziałabym, ze jest osoba chora a tak wyczytałam na pierwszej stronie. Moze nie wyglada ale jest to osoba po wyższych studiach , magister biologi , pracuje w znanej instytucji a to że kocha zwierzeta i im pomaga godnie życ to dzisiaj dostała od Was piekny prezent. Nie wiem ile macie lat, ile lat pomagacie zwierzetą, nie wiem jakie macie wykszałcenie bo mówicie o Człowieku który chce i pomaga zwierzętą, każdą wolną chwilę im poświęca, spytaliscie sie ile razy byyła u weterynarza, kto a raczej który weterynarz się opiekuje jej zwierzetami...Nie ??? To spytajcie sie, idźcie tam a usłyszycie słowa uznania dla tej osoby... Pani Zosia powiedziała Wam ,ze nie potrzebuje pomocy???? Nie wierzę bo Ona cały czas o tym mówi, ja osobiscie i wiele innych osób w swoich zakładach , korporacjach zbieralismy karme kołdry koce i zawozilismy jej do domu , dla zwierząt.... Piszecie ,że jakis piesek ma wirtualnych opiekunów , to gdzie są te pieniążki, daliscie je Pani Zosi, kupiliscie karmę, byliscie u weterynarza bo rozumiem ,ze tak jak ja jestem wirtualnym opiekunem to daje pieniądze ale wiem że ida na mojego zwierzaka. Dziewczyny ja bym 1000 razy wolała dać psiaka czy kotka Pani Zosi niż widzieć w TV oszalałego studenta, który robi eksperymenty na Kotach lub znaleść kilkadziesiąt kotów w zamrażarce. Pani Zosia ma duzy dom, zwierzęta tam maja swobode a Wy kochane pomóżcie jej ale tak jak ktos napisał, wychodźcie na spacerki, pomóżcie w opiece weterynaryjnej, bądźcie z Nią a nie przeciw Niej. Tak nie można pisac o człowieku który całe życie poświęcił w opiece nad zwierzetami i prosi o adopcje dla swoich kotów i psów...[/QUOTE] jobu33, na prawdę już nie ogarniam. Gdzie ktoś źle pisze o Pani Zosi? Kto pisze, że jest chora? Ludzie, ja doskonale wiem, że Pani Zosia robi dla tych zwierząt wszystko co może, ale niestety widok jaki zastaliśmy świadczy o tym, że ją to przerasta, że nie daje rady. Skoro mieszkasz w Czeladzi to super, bo Pani Zosia przede wszystkim potrzebuje fizycznej pomocy, bo sprzątania i roboty przy tylu zwierzętach (w większości chorych, z przeróżnych nieciekawych miejsc) jest mnóstwo! Kiedy ostatnio odwiedziłaś Panią Zosię? Możesz nie wierzyć w to co piszę, jednak nie mam pojęcia co miałabym mieć na celu wymyślając cokolwiek. Pisze fakty, tylko i wyłącznie. Nasze zwierzaki tam nie zostaną, bo nie tego dla nich szukaliśmy, to miały być warunki lepsze niż miały w schronisku. Tak jak pisałam już każdej innej osobie, zapraszam do naszego schroniska, zobaczysz gdzie chłopaki u nas mieszkali. Owszem psiaki mają wirtualnych opiekunów dzięki czemu (jak wszystkie zwierzaki w naszym schronisku) mają komplet szczepień, są odrobaczone, były odpchlone (po takim czasie środek już nie działa), zachipowane.... Dżizys wykastrowany, a Szlemik ze względu na lekkie szmery w serduchu już nie. Dżizys do Pani Zosi dostał tez swoje leki, które wtedy dostawał. Jeśli którykolwiek z chłopaków wymagał by leczenia oczywiście pokrylibyśmy koszty co robimy zawsze. Wirtualna opiekunka Dżizysa złapał się za głowę jak zobaczyła jak wygląda teraz, zadeklarowała dodatkowa wpłatę, żeby chłopaka zabrać z tego miejsca... Niestety nikt nas wcześniej nie poinformował, że osoba do której psiaki pojechały potrzebuje jakiegoś wsparcia dla nich - mamy takie domy tymczasowe gdzie pomagamy tylko w leczeniu lub w ogóle dom tymczasowy sobie nie życzy, żeby do tych zwierzaków schronisko dokładało. Jobu porównywanie Pani Zosi do jakiegoś psychopaty, który morduje koty chyba nie wymaga z mojej strony komentarza, bo nawet nie wiem skąd i po co się tu wzięło. My możemy zaoferować trochę karmy, koców, ręczników, żwirek... Możemy pomóc w wielu kwestiach, ale Pani Zosia musi chcieć współpracować. Tam zwierzaków jest z dużo, one nie są szczęśliwe w takim ścisku :-( Trzeba je podleczyć, zrobić wszystkie konieczne zabiegi i przygotować do adopcji, wydaje mi się, że przy takiej ilości podopiecznych nie radzi sobie z tym sama. A wszystkich obrońców Pani Zosi, którzy chyba średnio czytają ze zrozumieniem ten wątek proszę o prywatne wiadomości lub telefon, bo na prawdę nie za bardzo mam czas pisać tutaj na forum :-( Jeśli nie odbiorę to proszę o sms-a, oddzwonię.
  12. [quote name='amedea']Wspominałaś o kotach,toż to napisałam w odpowiedzi o KOTACH u Zosi kt.są do adopcji...przepraszam ze ZAŚMIECIŁAM wątek ![/QUOTE] ???? Nie wiem co Cię tak uraziło? Chyba lepiej dogadać w sprawie ogłoszeń, kotów, itd. poza wątkiem gdzie pisze kilka innych osób i część po prostu się pogubi.... A co do zaśmiecania to napisałam, że ja zaśmiecam wątek, a nie Ty. Tyle w tym temacie. Jak będziesz mieć czas to odpisz na moją wiadomość.
  13. [quote name='Lena552']Linki do ogłoszeń : ) [URL]http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/zabrze/maly-psi-staruszek-szlemik-prosi-sw-mikolaja-o-dom-549766997[/URL] [URL]http://alegratka.pl/ogloszenie/maly-psi-staruszek-szlemik-prosi-sw-23273600.html[/URL] [URL]http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie_@!WQsasf19I872/63923/maly-psi-staruszek-szlemik-prosi-sw--mikolaja-o-dom-/[/URL] [URL]http://zabrze.olx.pl/maly-psi-staruszek-szlemik-prosi-sw-mikolaja-o-dom-iid-574471710[/URL] [URL]http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/345188529/zabrze-Maly-psi-staruszek-Szlemik-prosi-sw-Mikolaja-o-dom.html[/URL] [URL]http://zabrze.lento.pl/maly-psi-staruszek-szlemik-prosi-sw-,1549349.html[/URL] [URL]http://www.rozglos.net/ogloszenie-456803.html[/URL] [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,86418,L2Fkb3BjamEtcHNhLXBpZXMtc3p1a2EtZG9tdSxzenVrYWosLCwscDAuaHRtbA==.html[/URL][/QUOTE] dziękujemy! :buzi:
  14. [quote name='Bjuta']O super! Dzięki wielkie! Ogłoszenia się bardzo przydadzą. Ketunia też przekazała deklarację z Redisia [*] Na obu chłopaków potrzeba 600 zł 100 - Koziczka85 50 - mąż Koziczki85 50 - siostra Koziczki85 50 - Aśka i Piotrek - przyjaciele Koziczki85 20 - Ingrid44 15 - Bjuta 10 - Kuba, brat Bjuty 10 - Viola z teatru 10 - asikowska 50 - Ketunia i Asia jest[B] 365 [/B]brakuje 235[/QUOTE] jeszcze wirtualna opiekunka Dżizysa Bożenka z Zabrza dzisiaj mi napisała, że deklaruje 50 zł :) [quote name='Angi']Dżizys jest. [URL]http://www.psitulmnie.pl/galeria.php?pid=3437[/URL] gdzie dokładniej jest ta pani?[/QUOTE] Czeladź :)
  15. OK. nie chciałabym zaśmiecać wątku Szlemikowi i Dżizysowi, bo zaraz zrobi się bałagan. Co do kotów napisałam wiadomość do Anety, bo tutaj do tego który jest który będziemy dochodzić przez co najmniej kilka postów. Co do sierści to pewnie przy badaniu pod mikroskopem czy ewentualnych zeskrobinach się okaże... Te strupki nie były np. takie jak od pcheł. Na ziemi okrzemkowej się nie znam, ale chyba, żeby pozbyć się pasożytów wewnętrznych to i tak trzeba ją podać do "buzi", a nie na sierść....?
  16. [quote name='aggga']W kotach orientuje się Anetka, ale Zosia ma zdrowe koty do wydania, można te wpierw wydać, a nie chore. I wiem też że inne wasze hotele i DT miały też w ten weekend kontrole . Z psiaków najpilniejsze do adopcji są Sara w typie wilka i ten młody w typie sznaucera ;) Jak ktoś chętny to by było super ;)[/QUOTE] To ja chyba o czymś nie wiem, w każdym bądź razie nic mi nie wiadomo, żeby w weekend ktoś od nas był jeszcze w którymś z DT czy hotelu. Niestety bardzo brakuje nam czasu na takie wyprawy :-( A które koty są zdrowe? Raczej te choroby są łatwo zaraźliwe... Każdy jeden kotek, którego dotykałyśmy miał taki jakby "piasek" w sierści i strupy co jest prawdopodobnie objawem cheyletiellozy czyli łupieżu wędrującego, czy prawdopodobnie jeśli to to, jest on też zaraźliwy dla ludzi.... Chodzi o Anetę z Kłomnic? Jeśli tak to na zdjęciach rozpoznała póki co tylko Suzi.. Suzi ostatnio była bardzo smutna i osowiała, więc na zdjęciach też kiepsko wyszła :-(
  17. [quote name='Gosiapk']To na pewno jest wrażliwa osoba, skoro przyjęła pod swój dach tyle bid i sama je utrzymuje. Rozwiązanie polegające na finansowym wsparciu na leczenie, odpchlenie, szczepieni i jedzenie wydaje się rozsądnym rozwiązaniem, jeśli psy się przywiązały do p.Zosi i dobrze się tam czują.[/QUOTE] Przy takiej ilości zwierzaków Pani Zosia nie daje rady z utrzymaniem czystości i dezynfekcją, to ogrom roboty dla jednej osoby, której nie jest to jedynym zajęciem. Trudno jest też zaobserwować niezbędne do robienia ogłoszeń cechy zwierzaków (część zwierząt jest Pani Zosi, a część do adopcji), więc te do adopcji najlepiej byłoby umieścić gdzie indziej. Zarówno będzie to dla dobra wszystkich czworonogów, jak i samej ich opiekunki.
  18. Aggga a orientujesz się w kotach u Pani Zosi? Zrobiłam sporo zdjęć, ale dziewczyna z Kłomnic rozpoznała tylko jednego.... Mogłabym je ogłaszać, ale nie wyobrażam sobie wydawania ludziom do adopcji chorych, niesterylizowanych i niekastrowanych zwierząt, o których kompletnie nic nie wiem... :-( Nie wiem czy korzystają z kuwety, nie wiem czy lubią towarzystwo innych zwierząt, ludzi, nie wiem o nich kompletnie nic co było by potrzebne do adopcji... A co do wizyty u Pani Zosi nie miała to być żadna kontrola, raczej odwiedziny Dżizysa i Szlemika, dopytywali o nowe zdjęcia i wieści ich wirtualni opiekunowie, a za Szlemikiem stęskniła się Marta, za która Szlemik dreptał po całym schronisku... Spakowaliśmy trochę jedzonka i pojechaliśmy, wizyta ta nie miała mieć charakteru kontroli czy interwencji, nie spodziewaliśmy się takiego widoku.
  19. Aggga, nikt nikogo nie oczernia... Padły tu po prostu słowa, że sytuacja wymknęła się z pod kontroli i Pani Zosia sobie nie radzi, rozmawiałyśmy chyba wystarczająco długo i znasz moje stanowisko, trzeba część zwierzaków zabrać, a te które zostaną wyleczyć, ale absolutnie nie dorzucać tam kolejnych :-( Niestety, ale zwierzaki przy takiej liczbie i w takich warunkach cierpią :-( U nas w kociarni jest mniej kotów, a tak czy inaczej jest każdego jednego dnia dezynfekowana w każdej jednej szparce, koty mamy kastrowane, sterylizowana, szczepione (niektóre kilkakrotnie), odrobaczone, odpchlone i oprócz tego wciąż dostają różne leki na odporność, a i tak chorują. Także nie ma co się dziwić, że chorują u Pani Zosi.... Nie tak powinien funkcjonować dom tymczasowy, gdybyśmy wiedzilei, że tak będzie wyglądać sytuacja to nasza chłopaki by tam nigdy nie trafiły :-( Jesli chcesz to zapraszam Cię do naszego schroniska o każdej poże dnia i nocy, nie musisz się zapowiadać, po prstu przyjedź - pokażę Ci jak psiaki mieszkały. Masz rację powinniśmy wcześniej tam zajrzeć, ale dotychczas kiedy ktoś załatwiał dom tymczasowy to też on w miarę możliwość go kontrolował, coś widocznie tu nie wypaliło... Mamy nauczkę, że niestety musimy każde jedno miejsce załatwiane przez naszych wolontariuszy mieć na oku. Jeśli o nas chodzi możemy pomóc, ale Pani Zosia musi tego chcieć, nam powiedziała, że nie potrzebuje pomocy i może przyjąć jeszcze więcej zwierząt. Nie może. Jeśli mam być szczera nie łatwo będzie wy-adoptować zwierzaki chore, z kiepskimi zdjęciami, o których mało co wiadomo :-(
  20. Dokładnie tych zwierzaków jest po prostu tam za dużo i za mało rąk do ogarniania tego, pewnie też za mało fundusz... Szkoda tylko, że tyle osób tam wysyła zwierzaki :-( Niestety niektórzy nie widzą w tym problemu, a inni widzą... Ale nie mają co zrobić z zwierzakami, które tam oddali :-(
  21. Potrzebna pomoc :-( http://www.dogomania.pl/forum/thread...ysa-i-Szlemika! Kojarzycie może dwa malutkie starsze pieski z schroniska w Kłomnicach? Jeden to Bobik, a drugi Dżony... Też tam są :-(
  22. Potrzebna pomoc :-( http://www.dogomania.pl/forum/threads/249273-Wyci%C4%85gamy-psiaki-z-pseudo-BDT-zbieramy-na-hotelik-dla-Dzizysa-i-Szlemika! Kojarzycie może dwa malutkie starsze pieski z schroniska w Kłomnicach? Jeden to Bobik, a drugi Dżony... Też tam są :-(
×
×
  • Create New...