Już jestem, już jestem :-D Nie miałam czasu żeby polatać po internecie... Jak na tydzień pobytu u mnie, wszytsko idzie po najlepszej myśli... Były dwa lekkie spięcia ale kotka rozdzieliła towarzycho i rozgoniła po kątch... :sg168: Jak na panią domu przystało oczywiście. Najgorsze spacerki... Jedno w jedną, drugie w drugą... <głupek> Hahahaha... Ale opracowałam metodę na złączone smyczki, nie plączą się psiaki i nie wpadają na siebie. Oczywiście, jak na faceta przystało, Milka ma obronę 24 h. na dobę... :cool2: :cool2: :cool2: . Trzeba dac im jeszcze trochę czasu na przyzwyczajenie się do siebie.
Jest kupe smiechu jak jedziemy samochodem. Dużo by tu pisać :P Mila też uwielbia jeździć... Tak więc gwiazdy się dobrały... W autku są grzeczne, nie skaczą po sobie, nie kłócą się... Każde na swoje okieknko :sg168:
Frodzik zaczął wreszcie jeść:) Jupi!!!! Nie ma problemu z opróżnieniem miski. Ani ciut ciut 8-) 8-) 8-) Zjada szybciej niż Milka. To tak parę słów na temat pobytu do tej pory...
Następny odcinek za parę dni :-D