-
Posts
1595 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Igusia
-
Kup zwykla smycz nie rozciagana tylko dluzsza:p Osobiscie jestem przeciwnikiem rozciaganych smyczy.Nie ma pelnej kontroli nad psem jak sie je uzywa i sie czesto rwa. Ostatnio jak bylam na spacerze z Frodo dziewczyna wlasnie na takiej smyczy wyprowadzla posokowca który nienawidzi naszego psa.Jak zobaczyl Frodusia to oczywiscie biegiem do niego i zerwal sie tak samo jak Lapka.Dobrze ze ja mialam Froda na normlanej smyczy i szelakch i go utrzymalam,bo inaczej ta przygoda kiepsko by sie skonczyla...
-
[quote name='esperanza']Na szczęście nie zrobił tego na wizji :cool3: i w porę został odsunięty z jasnego dywanu :lol: Leon to fajny psiak, ale koniecznie trzeba go wykastrowac, bo za dziewczynami świata nie widzi i nie reaguje na wołanie. Straszny z niego amant, aż się jedna z suńek denerwowała.[/quote] Mój Frodo też nie widzi...:eviltong: Żyje suczkami :razz: Ale jestem za kastracją Leonidasa :p
-
Ciotka, super stadko :multi: :multi: :multi: Tylko pozazdrościć :cool1:
-
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
Igusia replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja pamiętam jak odwoziłam Neris z Wawy do domu... On tak się przytulał do niej... Śpij spokojnie Kudłasiu... ["]["]["] -
Słuchajcie, ja wczoraj odebrałam przesyłkę od Dominiki. Na awizo było napisane: POWTÓRNE. Data ostateczna odbioru przesyłki upływa z dniem 6.12.2006. Data "niby próbowania doręczenia" nie była wpisana. Awizo znalazłam w skrzynce 4-ego grudnia... Ale RONJA!!!!!! 54 osoby!!!!! :-o :-o :-o To już byłoby nie na moje nerwy... No ale ciacha są...:eviltong: :multi: Dziś rano wiozłam Leona do TVP. Tyle kłaczków, to z żadnego psiaka nie miałam - co z Leona w przeciągu 15-tu minut...:diabloti: On taki fajny chłopak... A już tyle czasu domu nie ma...:-(
-
Właśnie, żadnych wiadomości, żadnej foteczki od jakiegoś czasu... :mad: Ciotka, relacja!
-
Pisia - prawdziwy bury cud natury - odjechała do swojego nowego domu!
Igusia replied to fona's topic in Już w nowym domu
Od Iwony: a Glamok wariuje, skacze po ścianach, gania cień, walczy z ręką, koopka 3x dziennie, żre jakby mu mieli zabrać za chwile i wszystko co się nawinie, ale wczoraj miał nieprzyjemną przygodę bo żarł, żarł i żarł suche aż mu kulka utknęła w gardle i zaczął się dusić... Maniek (Mariusz) musiał mu przepchnąć dalej żeby poszło... przepchał Glamok przez 5 minut był w szoku a potem wrócił do walki z wyimaginowanym przeciwnikiem. :p