Jump to content
Dogomania

MarcinB

Members
  • Posts

    229
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MarcinB

  1. Jak dotąd nie było miotu tazy w Polsce. To prawda. 2 psy tazy przyjechały z Estonii, są zarejestrowane w ZKWP, są wystawiane. 2 suki tazy przyjechały z Rosji, nie zostały zarejestrowane w ZKWP, jedna niestety zginęła w wypadku. Suczki na szczęście służyły kilkakrotnie jako fotomodelki. W październiku "polski" tazy krył sukę z Estonii. Prawdopodobnie z tego miotu trafi jakiś szczeniak do Polski. W planach są kolejne importy, mało spokrewnione z powyższymi. Kłamałbym, gdybym powiedział, że tazy nie podbijają kolejnych serc w naszym kraju. Więcej o tazy w Polsce tutaj: [url=http://www2.tulpar.pl/news_view.php?tpl=286&nid=55594]Chart środkowoazjatycki TAZY[/url]
  2. Jestem w trakcie zamawiania.
  3. Czy "usunąć" oznacza Photoshop? - Bo to mi przyszło do głowy. Zdjęcia w linku zrobiła Tatiana Dubinina. Tania była kynologiem w Związku Myśliwskim, ale teraz mieszka w Rosji, w Wołgogradzie. Zapomniałem, że to są jej zdjęcia, bo od niej to mógłbym powiesić, ale niech już będzie tak, jak jest. Tylko się już nie kłóćcie. Proszę.
  4. Proszę nie używać słowa "Kirgizja"! Sprawa wygląda tak: a. Kirgistan jest jedyną oficjalną, prawidłową nazwą omawianego państwa. Taką decyzję podjął kirgiski parlament. b. Kirgizja to sowietyzm. To słowo używane było by uniknąć Kirgi-stan, gdzie "stan" oznacza "państwo". Kirgizja ma zatem znaczenie krainy geograficznej, co oczywiście było podszyte ideologią - tzn. odzieraniem z poczucia państwowości. W j. polskim przyjęła się niestety błędna nazwa: Kirgistan. Powinno być Kirgizstan, bo to państwo Kirgizów, a nie "Kirów". Tak jest np. po angielsku: Kyrgyzstan, ale także po rosyjsku, kirgisku. Zatem przymiotnik tworzymy od słowa Kirgiz, czyli kirgiski. Tutaj jest kolejna pułapka - ze względu na "Kirgistan" - "i" jest ostatnią głoską w drugiej sylabie, Polacy często ją podkreślają w przymiotniku pisząc błędnie "kirgiJski", zamiast "kirgiski".
  5. Udało mi się znaleźć zdjęcia z tego wydarzenia na jakimś rosyjskim forum. Widać dokładnie szelki. ������ � ��������. ����� �� �����. — ����������� ������, �������� "�����������" ::
  6. Kurde! Dajcie sobie spokój, co? :mad: Jak ktoś chce zdjęcia - to proszę o maile na priw. Nie umiem "wyjąć" maila z dogomanii.
  7. Nie myślałem, że związek myśliwski w Kirgistanie stanie się dla kogokolwiek ciekawym tematem. Nie mam zbyt dużo zdjęć, więc umieszczam tylko te, które całkiem przypadkowo zrobiłem. wejście do związku myśliwskiego w stolicznym Biszkeku emblemat kirgiskiego łowiectwa salka spotkań
  8. A oto fragment artykułu na temat kynologii w Kirgistanie, który opublikowałem na łamach PSA.: Kirgiski Związek Myśliwych i Rybaków jest najstarszą organizacją działającą w ramach Kirgizkynologii. Jest to instytucja państwowa, która liczy sobie około 600 członków. Członkiem staje się automatycznie każda osoba nabywająca psa z dokumentami Związku. Nabycie psa poprzez tę instytucję zwalnia z jakichkolwiek składek i nie obliguje do działalności. Dlatego też część członków pojawia się w siedzibie organizacji jedynie przy rejestracji miotów, część – nie pojawia się nigdy, wciąż zachowując pełne prawa. Inną grupę członków stanowią osoby, które posiadają psy bez dokumentów, a uznając polowania za atrakcyjną formę spędzania czasu w sobie miłym towarzystwie, postanawia brać udział w życiu Związku. Te osoby odprowadzają składkę w wysokości 10 somów rocznie (1 Euro to 56 somów). Związek prowadzi listę aktywnych członków, których regularnie zaprasza na organizowane przez siebie imprezy. Zazwyczaj bierze w nich udział około 120 osób. Ze względu na specyfikę organizacji, w Związku Myśliwych i Rybaków, zarejestrowane są przede wszystkim psy ras myśliwskich. Jest ich około 800. Związek wydaje swoje metryki i swoje rodowody. Rocznie wydawane jest około 200 rodowodów. W stołecznej siedzibie utworzony jest etat kynologa, którego zadaniem jest poradnictwo kynologiczne, wydawanie dokumentów, rejestracja kryć, miotów, prowadzenie ksiąg rodowodowych. W każdą środę o godz. 15:00 nieodpłatnie pełni dyżur jeden z sędziów kynologicznych, udzielając porad właścicielom psów, czy też osobom chętnym, by zakupić czworonoga. Poza siedzibą w Biszkeku, Związek posiada filiały w Tokmok i Karabałta. W każdym z tych filiałów także zatrudniony jest kynolog, który wydaje dokumenty psów myśliwskich. Z tego powodu, że jest to organizacja państwowa, rodowody Związku są uznawane przez siostrzany związek myśliwski w Rosji, który jest członkiem Rosyjskiej Federacji Kynologicznej. W ten sposób istnieje możliwość „wprowadzania” kirgiskich psów w system rodowodów FCI. Związek podpisał porozumienie o współpracy z Kirgizkynologią i dlatego metryki przez niego wystawiane można wymienić na rodowody tej organizacji kynologicznej. Również dzięki obecności Związku w ramach federacji, Kirgizkynologia cieszy się przynajmniej deklaratywnym wsparciem administracji rządowej.
  9. Znalazłem w komputerze zdjęcia z prób pracy w Bokonbajewo, gdzie wyraźnie widać szelki. Niestety nie są to zdjęcia mojego autorstwa, więc proszę na priwa o maila od osób, które chcą te zdjęcia zobaczyć. Ze względu na prawa autorskie nie mogę ich tutaj wkleić.
  10. Spokojnie, nie ma problemu. Chętnie przyjmę gości zainteresowanych tajganami i Kirgistanem. Mam w Lesznie 3 własne tajgany, kolejne 2 mieszkają kilka ulic dalej. Mam też w domu 1 tazy kazachskiego oraz 1 sloughi, a drugi sloughi - także kilka ulic dalej. Zatem wycieczka do Leszna może obfitować w oglądanie rzadkich ras chartów. Chętnie pokażę film oraz wiele zdjęć z podróży (mam ich kilka tysięcy). Część zdjęć z komentarzem zaczynam prezentować na forum związanym ze stroną mojej hodowli. Ale ta opowieść będzie się ciągnąć i ciągnąć. W Kirgistanie zobaczyłem więcej niż początkowo sobie z tego sprawę zdawałem. Dzisiaj powiem, że warto nie jechać na wakacje przez rok, albo dwa, by w trzecim jechać do Kirgistanu. Choć w sumie ani bilet lotniczy, ani pobyt tam nie są aż tak kosztowne, jakby się wydawało. W przyszłym roku, może zjawię się na wyścigach w Bytomiu z najmłodszą tajganką. Jeśli się zdecyduję, to dam znać.
  11. To jest kolejny slogan. Którzy tamci? Moja znajoma z Kirgistanu ma w mieszkaniu klimatyzację, internet, telefon, telewizor, pralkę i inne takie "normalne rzeczy". Kirgistan jest nie jest krajem trzeciego świata. Należy do grupy krajów rozwiniętych. W Kirgistanie nie ma samowolki łowieckiej. Działa tam państwowa organizacja myśliwska z wieloma oddziałami w różnych częściach kraju. Są także okresy ochronne na konkretną zwierzynę, są parki narodowe itp. Wszystko to jest otoczone wieloma przepisami prawnymi. Jeśli jest taka potrzeba powklejam zdjęcia ilustrujące to wszystko.
  12. Dziękuję za zrozumienie. Taki jest właśnie sens prób w Bokonbajewo. Co do filmu - to oczywiście, że go mam. Przecież napisałem, że można go u mnie zobaczyć. Prezentowałem go sędzinie od chartów z mojego oddziału oraz prezesowi mojego oddziału. Pozostaje się ze mną skontaktować i przyjechać do mnie na seans. Pozwólcie, że na wypowiedzi, na które już odpowiadałem, nie będę odpowiadał kolejny raz. Kochani, Europa nie jest pępkiem świata dla wszystkich ludzi z globu. Europejskie poglądy nie obowiązują Kirgizów. Oni nie narzucają Wam swoich, Wy nie wymagajcie, żeby oni przyjmowali Wasze. Oni od wielu lat świetnie sobie radzą bez Was.
  13. Kirgizi i Kazachowie od zawsze podróżowali ze swoimi jurtami od miejsca do miejsca. Od zawsze ich drogi krzyżowały się z drogami wilków. Tutaj nic się nie zachwiało.
  14. Nie mogę. Bo ja mam film na DVD, a nie zdjęcia. Zresztą po tym, jak Europejczycy narobili "reportaże", to Kirgizi prosili, żebym tego filmu z rąk nie wypuszczał. Można go obejrzeć jedynie u mnie w domu. Jednakże nawet to, czy obroża, czy kamizelka i tak ma nieistotne znaczenie w kontekście całego tematu. Bo i tak próby będą przeprowadzone, i tak wilków jest za dużo, i tak tajgany muszą być tak hodowane, i tak gór kirgiskich nie zagrodzisz, i tak dzieci nie będą hodowały papużek falistych itp. Ta cała obroża wobec potrzeb kirgiskich i sensu tych prób to zwykła "duperela". Tymbardziej biorąc pod uwagę fakt, że zdrowy wilk trafił do ZOO.
  15. A tu link do zdjęcia w pełnym planie: http://img381.imageshack.us/img381/3623/kg05bv7.jpg
  16. Tak mieszkają Kirgizi, którzy potrzebują tajgany do codziennej pracy. Te płotki obok jurty, to cmentarz - w ten sposób zabezpieczają ciała zmarłych, by ich jakieś zwierzęta nie wykopały. Nie wiem, jak wy, ale ja miałbym pewne trudności, by przekonać tych ludzi do organizowania coursingu ze sztucznym zającem i zarzucenia polowania na wilki.
  17. Oto przykładowe zdjęcia z Kirgistanu. Czy ktoś mógłby mi przybliżyć pomysł na ogrodzenie tego, co widać? Moją wyobraźnię to przewyższa. Ale jeśli nawet ktoś to zdoła ogrodzić, pojawia się kolejny problem. Te góry nie są pokryte tak bujną roślinnością, żeby siedzieć na miejscu. Kirgiscy hodowcy owiec i bydła są nomadami. Dlatego mieszkają w jurtach, a nie w blokach. Musieli by mieć zatem jakiś ruchomy płot.... Ta dyskusja jest niezłym przyczynkiem, żebyście się dowiedzieli kilka rzeczy o Kirgistanie. [Jeśli źle widać zdjęcia, to mogę przesłać na priwa, bo na Dogomanię większych nie pozwalają wstawiać]
  18. No właśnie tu chodzi o tajgany! Do Bokonbajewo przyjeżdża się po to, by prowadzić prawidłową, funkcjonalną hodowlę tajganów. Nikt ze względu na wilka tej imprezy nie robi.
  19. Tak, to zdjęcia z naszej wyprawy. Z dumą przyznam, że w tej monografii moje nazwisko pojawia się 4 razy. ;) To o tę książkę chodzi: [url=http://www2.tulpar.pl/news_view.php?tpl=289&nid=54235]Chart Kirgiski TAJGAN[/url]
  20. Niestety nie do końca zgadzam się z częścią poglądów. Rasa nie jest rzeczą naturalną. Rasa powstaje wskutek ludzkiej ingerencji - czyli dzięki selekcji. I tak żeby utrzymać rasę, człowiek musi ingerować. Dokładnie odwrotnie sprawa się ma ze zwierzętami dzikim - tych człowiek nie wyselekcjonował i w ich przypadku najlepiej sprawdza się polityka "niemieszania". Więc należy rozważać te dwie sprawy niezależnie. Tajgan, czyli chart kirgiski, jest także tworem ludzkiej cywilizacji. Powstał w konkretnym miejscu, w konretnym kontekście myśliwskim i kulturowym. Zatem albo się hoduje tak, jak to było, albo pozostawia się ten "wytwór" kultury i myślistwa i pozwala się, by odszedł do przeszłości. Nie każdy chart niestety ma instynkt pogoni. Biorąc pod uwagę, że w Europie z chartami nie wolno polować, należy podejrzewać, że wkrótce wszystkie stracą ten instynkt. Żeby posiadać charta trzeba mieć pozwolenie, bez względu na to, czy się jest myśliwym, czy też nie. Jest to oczywiście przepis bzdurny, bo po pierwsze nikt z kłusowników nie legalizuje swojego charta, a po drugie jest to prawo, z którego nic nie wynika. Np. w urzędach w ogóle nie wiedzą jakie pozwolenia wydawać. A czasem pani urzędniczki robią problemy z zasady ludziom, którzy sobie właśnie kupili rodowodowego charta. Co do polowania na lisy z chartami... No więc tak - nie wszystkie rasy chartów są sprinterami. Powiedziałbym, że może nawet mniejszość z nich. To jest właśnie stereotyp wbity ludziom do głowy. Charty afrykańskie i azjatyckie nie są sprinterami, są długodystansowe. Właśnie tazy i tajgan są tak zwrotne, że mogą polować nawet w lesie, nie na terenie otwartym. Z tazy można świetnie polować na lisa. Z norowcem można go połączyć. Odsyłam do artykułu w PSIE.
  21. A tymczasem nadeszła wiadomość, że mój tazy - Dzalal-Abad UNUR zostanie ojcem szczeniąt w Estonii. Malutkie taziki powinny przyjść na świat w okolicach 11.12.2008 Za krycie do Polski przyjadą szczenięta, choć raczej nie będą na sprzedaż, bo są zamówione. O moim psie dowiecie się więcej na [url]www.tazy.pl[/url]
  22. Tak, nie ma jak się nakręcić! Zerknij wyżej jeszcze raz. Nie było mowy o hodowli ras bojowych, ale o "hodowli" psów do walk. Tych nielegalnych. Dlatego podkreślałem różnicę między użytkową hodowlą tajganów (bo psy pracują dla dobra człowieka) a hodowlą psów mordujących się na nielegalnych ringach (dla niskiej rozrywki człowieka). Myślę, że to jest taka sama kwestia jak hodowanie chartów do polowań (gdzie jest to dozwolone) a "hodowlą" chartów do kłusownictwa. Nie mieszajmy tematów.
  23. Tak, jak pisałe wyżej. Polowanie z chartami nie daje także 100% powodzenia. Często myśliwi wracają bez zwierzyny. W charciarstwie także nie chodzi jedynie o zabijanie. Na jaką zwierzynę mogłyby polować charty? No przecież to jest jasne - na lisy, których jest za dużo. Zerknij do najnowszego PSA, w którym opisałem polowanie z tazy. Tazy, jako że potrafi polować selektywnie, mógłby wyłapywać nadmiar lisów. O szczegółach - w gazecie.
  24. Jak pisałem, ja nie mam tylko tych zdjęć z internetu, które Wy znacie, ale mam z tego wydarzenia film, gdzie widać znacznie dokładniej, jak to wyglądało. To jedno wybrane zdjęcie jest i dla mnie zadziwiające w tym sensie - skąd oni je wzięli, jeśli było inaczej. Może to był pierwszy atak, bez kamizelki, nie wiem. Tych z kamizelką nie umieścili, bo nie mogłabyś się pooburzać. Oczywiście wysięgnika też nie umieścili. Nieco by to psuło pseudopogląd na całość. Nie masz racji. Nie ma w ogóle mowy o równych szansach, bo nie ma w tym miejscu mowy o walce, czy o polowaniu. I o tym już nie raz napisałem powyżej, więc po powracasz do już umówionej kwestii? Nie chodzi także o to, czy "pies okaże się mocny", tylko czy okaże się mocny psychicznie, żeby nie paść na ziemię ze strachu przed wilkiem, jak robię to np. owczarki chodowane w Kirgistanie. To także nie jest szkolenie, co już także wyjaśniałem, ale jest to test na psychikę tajgana. Na jej odziedziczalność. Nie "nauczalność". A co jeśli prawidłowo wyhodowany tajgan polegnie na polowaniu z wilkiem? - No to wtedy polegnie. I tyle. Jak myśliwy na polowaniu albo żołnierz w walce. No to Ty myślisz, a ja wiem, jak było. No to czas, żeby się pooburzać na to, że zabijali biedną krowę, albo konia, żeby sobie popolować. To chyba nawet gorzej, bo tam wilka nie zabili. Czy trzymane w ZOO, czy gdzie indziej, wynika, że są po to, by użyć je do szczucia. W sumie wychodzi mi na to samo. W przypadku tajganów także ostatecznie wiele polowań świadczy o przydatności. Nie wszyscy Kirgizi mogą jednak polować, więc Bokonbajewo pomaga w prawidłowej selekcji. A to nie jest prawda. Polowanie z chartem nie daje 100% sukcesu.
  25. MarcinB

    APAMA Tulpar

    Apama urodziła się w naszym domu jako pierwszy tajgan z miotu i jako pierwszy tajgan w Polsce. Jest dużo ładniejsze niż jej rodzice.
×
×
  • Create New...